28 marca „Arka” w TVP 3 Szczecin

Droga Wspólnoto
Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę!
Hbr 13,7
Zapewne wiecie z LDK nr 161, że trwają przygotowania do świętowania 50-lecia DK, które przypadnie w 2023 roku. W związku z tym redakcja LDK pragnie przypomnieć tych, którzy kształtowali początki naszej wspólnoty. Trudno było się oprzeć tej prośbie dlatego wspomnienia z powstawania DK
w naszej diecezji – dzisiaj archidiecezji – zostały przesłane do redakcji. Tym bardziej, że pierwsi nestorzy kręgu DK są wśród nas.
Jeszcze większą radością jest to, że Wilhelmina i Franciszek Nesterowiczowie, bo o nich mowa, w niedzielę 28 marca udzielą wywiadu dla TVP 3 „Arka”. Myślimy, że warto znaleźć chwilę i posłuchać jak zawiązywał się DK w naszej archidiecezji, a początki wcale nie były łatwe.

Ania i Hubert Kowalewscy
para diecezjalna

 

zdjęcie archiwalne

Wielkopostny Dzień Wspólnoty Rejonu Majowe

,, Na spotkanie z Chrystusem możemy iść tylko w postawie otwartej ku braciom, w postawie miłości” – ks. Franciszek Blachnicki

Podczas Wielkopostnego Dnia Wspólnoty rejonu Majowe w szczególny sposób modliliśmy się za wspólnoty Ruchu, wszystkie małżeństwa i kapłanów z naszej diecezji i rejonu.
Konferencja, którą wygłosił nasz moderator, ks. Dariusz Kilijan w sposób jasny i konkretny przybliżyła nam pojęcie nowej wspólnoty, która może powstać tylko na fundamencie miłości.
W trakcie wspólnej modlitwy przed Najświętszym Sakramentem podczas Namiotu Spotkania doświadczyliśmy obecności samego Chrystusa. W czasie przeżywania Eucharystii Pan objawił się w Swoim słowie. W słowie, które daje nowe życie.
Dziękujemy za ten piękny czas, za wspólnotę, za wszystkie małżeństwa, kapłanów dzięki którym wzrastamy w wierze, wciąż na nowo, każdego dnia.
Kasia i Arek.

Odłączeni

Odłączeni
/Adam Szewczyk/

W rodzinie Ewy i Marcina Szlendaków, małżeństwa z 22-letnim stażem z parafii bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Szczecinie już prawie od dekady nie ma telewizora. Wyeliminowany został świadomie, a rodzina tylko na tym skorzystała. Dzieci rozwijają artystyczne pasje, jest czas na rozmowy, modlitwę i… bycie razem. Jak to możliwe – spyta wielu na co dzień czerpiących z telewizji wiedzę o otaczającej rzeczywistości. Jednak nie chodzi o to, by stygmatyzować korzystających z tego technicznego dobrodziejstwa, lecz by wskazać, że istnieje znajdująca się w zasięgu każdego alternatywa. Państwo Szlendakowie zaprosili mnie do swego domu, opowiedzieli, jak wygląda życie ich rodziny bez telewizji i wskazali owo miejsce, w którym co roku wyrasta bożonarodzeniowa szopka.

Co spowodowało, że pozbyliście się ze swego domu telewizora?
Marcin: W trakcie rekolekcji formacyjnych Domowego Kościoła ksiądz prowadzący podczas jednej z katechez dotyczących zniewolenia uświadomił nam, jak mało czasu poświęcamy Panu Bogu. Podsumowaniem tego wykładu było zadanie dla małżonków. Mieliśmy wypisać, ile czasu w ciągu dnia zajmują nam obowiązki, rodzina, hobby, przyjemności, a ile przeznaczamy go dla Pana Boga, po czym zastanowić się, czy możemy poświęcić coś z naszych czynności, by zyskać więcej czasu dla Boga.
Rozpisałem w miarę dokładnie ile na co poświęcam czasu i z przerażeniem stwierdziłem, że prócz pracy zawodowej, najdłużej przesiaduję przed telewizorem – nawet do 8 godzin na dobę, a na modlitwie trwam zaledwie 15 minut. Przeanalizowaliśmy z Ewą te wyniki i podjęliśmy decyzję o wyrzuceniu telewizora, a po powrocie z rekolekcji pożegnaliśmy szklany ekran definitywnie.
Ewa: Telewizja w moim rodzinnym domu była obecna od zawsze. Telewizor niczym zegar wyznaczał rytm dnia – odliczał czas i… pochłaniał go coraz więcej. Mimo, iż mnie to męczyło, to nie oponowałam gdy telewizor pojawił się również w naszym domu, w naszej rodzinie. Dopiero na rekolekcjach, gdy Marcin oznajmił, że pierwszą rzeczą jaką zrobimy po powrocie do domu będzie pozbycie się tego sprzętu poczułam, że kamień spadł mi z serca. Odczułam wielką ulgę i radość.

Czy trudno było się przyzwyczaić do jego braku?
Ewa: Zdecydowanie nie. Od tamtej pory minęło dziewięć lat, a w tym pustym miejscu po telewizorze, wyrasta co roku szopka bożonarodzeniowa.
Marcin: Nie przypominam sobie abym odczuwał jakiś brak z powodu pozbycia się telewizora, bo od razu bardzo dużo zyskaliśmy. Wieczory zaczęliśmy spędzać na wspólnych rozmowach, zawitała do nas na stałe wspólna modlitwa rodzinna, zacząłem coraz częściej rozmawiać z Jezusem w modlitwie osobistej. Mieliśmy w końcu czas na uczestnictwo w całych roratach adwentowych. W poprzednich latach, telewizor był ważniejszy.

Czy decyzja o eliminacji telewizora z przestrzeni życia Waszej rodziny jest nieodwracalna?
Ewa: Chciałabym, by tak było.
Marcin: Nie zastanawiałem się nad tym, ale widząc ile zyskaliśmy, uważam, że tak.

Jak na to reagują Wasi bliscy, znajomi?
Ewa: Do tej pory rodzina i wielu znajomych przyjmuje ten fakt z niedowierzaniem. Wydaje mi się, że to strach przed utratą tego „wypełniacza czasu” powoduje takie reakcje.
Marcin: Raczej negatywnie. Niektórzy się z nas śmieją, inni patrzą z politowaniem, a jeszcze inni nas krytykują. Głosy akceptacji są słabo słyszalne.

Gdybyście chcieli zachęcić innych do podjęcia takiej decyzji, jakby to wyglądało?
Ewa: W wielu domach dzień zaczyna się od włączenia telewizora. Śniadanie, obiad, odpoczynek, spotkanie rodzinne, wszystko przy włączonym telewizorze. To tak zwane „okno na świat” zasłania i wypełnia sobą nasze życie, w którym wiemy niby wszystko, a nie znamy siebie. Może czas wreszcie odkryć własną żonę, dzieci, rodzinę?
Marcin: Myślę, że dzisiaj wręcz karmimy się wiadomościami, filmami czy programami sączącymi się z naszych telewizorów (i nie tylko), które zmieniają nasze postawy i wyznaczają nam role często sprzeczne z naszym światopoglądem. Zewsząd jesteśmy bombardowani złymi emocjami, wzbudzającymi agresję i nieakceptację. Sądzę, że gdybyśmy choć o połowę odchudzili porcję serwowanego dziennie przekazu medialnego, mielibyśmy czas i możliwość przeanalizowania, czy nasze postawy są tak naprawdę naszymi, czy też narzuconymi przez wszędobylskie media. Eliminacja telewizora z naszej przestrzeni rodzinnej zmniejszyła tę niekorzystną dawkę emocji w mojej rodzinie, dając więcej czasu na myślenie i analizowanie, czy treści jakie do nas docierają, nie są czasem zwykłą manipulacją. Poświęcając czas dla Pana Boga (marnowany kiedyś przed telewizorem), czytając Jego słowo w Piśmie Świętym zauważam, że jestem bardziej otwarty na innych niż dawniej, gdy wszystkich uważałem za potencjalne zagrożenie.

Nowenna przed 100. rocznicą urodzin ks. F. Blachnickiego

ZAPROSZENIE

W dniach 15-23 marca Instytut Niepokalanej Matki Kościoła zaprasza
wszystkich członków Ruchu do wspólnej modlitwy przed 100-leciem urodzin
Założyciela.
Szczegóły na stronie:
https://www.inmk.org.pl/nowenna-przed-100-rocznica-urodzin-ojca/ oraz w
wydarzeniu na FB: https://fb.me/e/44ikXQjPy
Zapraszamy do modlitwy.
Sekretariat DK w Krościenku

34. rocznica śmierci ks. F. Blachnickiego – Eucharystia Rejonów Niebuszewo i Gumieńce – Pomorzany

Prezentacja z tego wydarzenia przygotowana przez Annę i Dariusza Porazików.

34. rocznica śmierci ks. F. Blachnickiego w Rejonie Majowe

Fotorelacja Krystyny Zawal z tego wydarzenia.

Refleksje uczestników spotkania:

„Służę więc jestem”.
W sobotni wieczór 27.02.2021 r. w parafii pw. Opatrzności Bożej ze wspólnotą DK, Młodzieżą Oazową i Dziećmi Bożymi przeżywaliśmy Eucharystię ku pamięci Założyciela naszego Ruchu Światło-Życie, czcigodnego Sługi Bożego Ks. Franciszka Blachnickiego.
Zbiegło się to dokładnie w 34 rocznicę śmierci naszego Założyciela.
Msza św. była ubogacona śpiewem scholi, udziałem służby liturgicznej ołtarza oraz komentarzami przygotowanymi przez Młodzież Oazową.
W homilii Ks. Proboszcz Tadeusz nie omieszkał wspomnieć o wkładzie i zasługach Ks. Franciszka Blachnickiego w budowie żywego Kościoła w Polsce.
Po zakończonej Eucharystii nasza para rejonowa Kasia i Arek przedstawiła w krótki, aczkolwiek bardzo piękny sposób ( slajdy) życie, działalność i służbę Ks. Franciszka.
Dzięki temu mogliśmy przypomnieć sobie i utrwalić czym zajmował się Ks. Blachnicki i jaki miał wkład w kształtowanie postaw moralnych i patriotycznych, a przede wszystkim w rozwój duchowy młodego pokolenia Polaków.
Owocem jego działalności jest dla nas osobiście fakt bycia w DK od ponad 32 lat.
Mamy nadzieję, że w przededniu rocznicy 100-lecia urodzin ks. Blachnickiego ( 24 marca) będziemy pragnęli w domowym zaciszu jeszcze bardziej i wnikliwiej poznać dorobek duchowy naszego Założyciela i z radością wdrażać go w naszym życiu.
Marysia i Leszek

„Ocalony, by ocalić wielu”
Księdza Franciszku Blachnickiego – zna każdy. O jego dziełach, książkach, krucjacie – słyszymy na wszystkich rekolekcjach. Ten niepozorny człowiek, o wielkim duchu, jest ciągle żywy i obecny w naszych myślach, sercach i podejmowanych działaniach.
Dlatego msza święta – 27.02.2021 r. w rocznicę jego śmierci, w parafii p.w. Opatrzności Bożej na osiedlu Majowym, zgromadziła tak wielu członków Domowego Kościoła…. – by jeszcze raz poczuć charyzmę, siłę i odwagę tego niepokornego kapłana. Para rejonowa – Arek i Kasia Bieleninikowie (z całą rodziną) przygotowali dla nas dodatkowe atrakcje: pokaz slajdów, trochę poezji i złotych myśli księdza Blachnickiego. W tym dniu mogliśmy czerpać garściami z obfitości słowa czytanego, śpiewanego i recytowanego.
Postawa księdza Franciszka Blachnickiego inspiruje, także nas – przecież od lat pomaga naszym rodzinom w odnalezieniu światła w drodze do Pana, uczy służby w żywej wspólnocie Kościoła. A my próbujemy sprostać tym wyzwaniom.
Do czego potrzebna jest nam wspólnota, jaka rolę spełnia we współczesnym świecie? Często nie zastanawiamy się nad znaczeniem tego słowa, a czasami o nim zupełnie zapominamy, w natłoku codziennych zajęć. Szczególnie dzisiaj, w czasie pandemii, zamknięci, trochę od siebie odseparowani z obawy o nasze zdrowie i zdrowie naszych najbliższych.
Podejmujemy służbę na co dzień w naszych rodzinach i kręgach – w domowych obowiązkach, pracy i wychowywaniu dzieci. Często nie mamy siły pomyśleć o innych… A wspólnota – to także ludzie, których spotykamy na co dzień, którzy mieszkają obok, z którymi pracujemy. Czy mamy dla nich czas? Czy możemy poświęcić chwilę na zatrzymanie się, rozmowę?
Tak bardzo potrzeba nam dzisiaj pielęgnowanie relacji i więzi, tych rodzinnych, a także tych wspólnotowych. Czasami wystarczy rozmowa telefoniczna, może dłuższy spacer, uśmiech…
Wspólnota jest nam potrzebna – w tych trudnych czasach. Tu możemy trwać razem na modlitwie, zasłuchać się w Boże Słowo, nabrać sił do codziennych działań.
Ksiądz Blachnicki wierzył, że Bóg ma swój odwieczny plan i tym planem obejmuje każdego z nas. Te słowa nabierają szczególnej mocy dzisiaj – kiedy musimy mocno zaufać Bogu i poddać swoje życie jego woli. Wierzyć, że ten trudny czas, ma też nas czegoś nauczyć.
Ksiądz Blachnicki ocalił pojęcie wspólnoty (małżeństwa, rodziny, kręgu Domowego Kościoła) – czyli trwania razem, mimo przeciwności…
Niech Pan nas umacnia swoim słowem i mocą na ten wielkopostny czas. Niech przywraca nam radość z bycia razem. Niech w tym czasie nie zabraknie odruchów serca i drobnych gestów wyciągniętej dłoni.
Monika i Sławek

34. rocznica śmierci ks. F. Blachnickiego – Eucharystia Rejonu Bukowe

27 lutego w 34. rocznicę śmierci ks. Franciszka Blachnickiego członkowie wspólnoty Domowego Kościoła rejonu Bukowe zgromadzili się na Eucharystii. W jej trakcie modlono się o rychłą beatyfikację Założyciela Ruchu Światło-Życie, a także polecano Bogu wspólnotę rejonu. Warto również wspomnieć, iż w roku 2021 przypada 100 rocznica urodzin ks. Blachnickiego.

Fotorelacja: K. Karut, M. Torbacka