Świadectwa z rekolekcji ORAR II 7-11.11.2025 w Lubrzy
W dniach 7-11 listopada br. w Domu Maryi w Lubrzy odbyły się rekolekcje ORAR II stopnia dla małżeństw Domowego Kościoła. W rekolekcjach uczestniczyło 12 małżeństw ( w tym 3 małżeństwa spoza naszej diecezji). Czas rekolekcji przepełniony był modlitwą, konferencjami oraz budowaniem relacji przy rozmowach i kawie.
Położenie domu oraz jego gościnne progi pozwoliły uczestnikom zatopić się w istocie posługi pary animatorskiej jako odpowiedzi na zaproszenie Pana do bycia „robotnikiem w Jego winnicy”. Jeszcze bardziej w uszach i w sercu wszystkich uczestników wybrzmiały słowa: ” Nie wyście mnie wybrali, ale ja Was wybrałem abyście szli i owoc przynosili” (J 15,16) oraz, że „Pan uzdalnia powołanych” i Jego łaska wspiera w podejmowanej posłudze animatora.
Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy
Świadectwo Sylwii
Szczęść Boże,
Mam na imię Sylwia i mam pragnienie podzielenia się z Wami świadectwem z rekolekcji. Przeżyliśmy wspaniałe rekolekcje Domowego Kościoła w Lubrzy ORAR II, które odbyły się w dniach 7-11 listopada 2025r. Przyjechaliśmy na te rekolekcje z wielkim lękiem, zwłaszcza ja.
Z bagażem trudnej dla mnie codzienności: gdzie jestem niepracującą zawodowo rencistką, spędzającą całe dnie w domu, bez specjalnego kontaktu z ludźmi. Mąż Marek wraca późno do domu z pracy. Jest z nami córka, ale jest dorosła i ma swoje życie.
Zostaliśmy przez Pana Boga wyrwani przez ręce dobrych ludzi z naszej Wspólnoty Domowego Kościoła na ten święty czas z Bogiem. Od dnia przyjazdu Pan Bóg działał w nas witając jak synów marnotrawnych. Przywitali nas tak bardzo serdecznie prowadzący te rekolekcje – nasza para diecezjalna Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy, którzy jako „święci robotnicy w Winnicy Pańskiej” z wielkim zaangażowaniem i z wyrzeczeniem głosili nam te rekolekcje.
Dom rekolekcyjny w Lubrzy, ku naszej radości objął nas atmosferą modlitwy i skupienia. Samo urządzenie domu wprowadza już od drzwi wejściowych w klimat tej modlitwy. Każdy wchodzący człowiek witany jest przez Matkę Bożą Fatimską, której figurka stoi wyeksponowana przy samych drzwiach wejściowych Domu. W holu oczy i serce przykuwa mozaika Św. Michała Archanioła i wbudowany kamień z Groty Gargano. Dom pełen modlitwy. Nie dość tego w Kaplicy oryginalna figurka Matki Bożej z Medjugorie…. .
Pierwszy dzień i kolejne dni ku naszemu bardzo pozytywnemu zadziwieniu miały tak ułożony plan, że każdy dzień rekolekcji zaczynaliśmy modlitwą i po przepysznym śniadaniu podanym w bardzo elegancki sposób przez Drogich Gospodarzy, czekała na nas główna i wspaniała uczta – Eucharystia.
Doświadczenie Wspólnoty, młodych małżeństw, które z dnia na dzień były przemieniane Bożą Łaską, doświadczenie gościnności Księdza Michała Salezjanina Dyrektora Ośrodka i formującej się tam Wspaniałej Młodzieży pozwoliły doświadczyć miłości Miłosiernej Boga Ojca.
Jednak najważniejszą częścią tych rekolekcji dla mnie była modlitwa i Eucharystia, gdzie w pierwszym dniu został odebrany mi ciężki lęk. Gdzie Duch Święty niemalże namacalnie wkraczał swoją Miłością w moje serce. Uzdrawiał. Przeżyłam wspólnie z mężem przepiękną modlitwę małżonków, gdzie mogliśmy przed Najświętszym Sakramentem wyrazić swoje uczucia i pragnienia. Gdzie tak bardzo działał Duch Święty, że podczas błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem przez Księdza Łukasza, mnie kobietę dość sporej postury powalił na posadzkę Świątyni uzdrawiając od braku ufności wobec Miłosiernego. Czułam namacalnie jak wypełnia mnie Duch.
Dzięki modlitwie wielu Osób te rekolekcje płynęły w Miłości Ducha Świętego. Przeżyłam też bardzo treści przekazane w konferencjach. Niby technika poszła do przodu, bo konferencje wysłuchane przez mikrofon, z prezentacjami na tablicy dotykowej interaktywnej, to jednak treści jak przekazali nam prowadzący nie zmieniły się od początków Ruchu z pierwotnym zamysłem Założyciela Sługi Bożego Księdza Franciszka. I to w tak rzetelny sposób przekazane zostało, że widzimy, że trzeba będzie w naszym pierwotnym kręgu pomału, małymi krokami trzymać się tych świętych zasad.
Ufam, że mimo wielkiej mojej wrażliwości z pomocą Miłosiernego Boga nie wycofam się z tego co usłyszałam na tych Rekolekcjach wobec Małżonka i Wspólnoty Kręgu Domowego Kościoła.
Z Panem Bogiem.
Sylwia Markiewicz
Świadectwo Huberta
Przez całe rekolekcje miałem poczucie, że ich poszczególne punkty wypełniają czas w znakomitej harmonii między liturgią, sesjami formacyjnymi a odpoczynkiem. Pozwalało to wejść w ich duchowy rytm, który będę starał się utrzymać w zwykłych, po rekolekcyjnych dniach.
Ze słów, które padły na kazaniach szczególnie utkwił mi przekaz, że Bóg działa w wydarzeniach a szatan – w wyobraźni. Ta krótka sentencja uświadamia mi, jak łatwo omijam znaki Opatrzności i jak łatwo pogrążam się w zniechęceniu nakładając jedną złą myśl na drugą. Tylko łączność modlitewna z Jezusem jest w stanie przerwać ten krąg.
Kolejną myślą, która towarzyszy mi po rekolekcjach a ma związek z czytanym słowem, jest wezwanie do bycia we wspólnocie i obecności w niej w postawie służby. Tak często zapominam, że jestem na Ziemi nie po to aby zrealizować własny, ale Boży plan na moje życie. Mam nadzieję wytrwać w postawie służby wobec rodzin, które Bóg stawia na mojej drodze w Kościele Domowym.
Hubert
Liczba odwiedzin: 184

