Rekolekcje tematyczne: Dialog Małżeński

Fotorelacja

Świadectwo Magdy i Sławka

Szczęść Boże.

Bardzo chcieliśmy podziękować Panu Bogu za czas rekolekcji tematycznych „Dialog małżeński” oraz za wszelkie łaski, którymi nas obdarował i za doświadczenie Jego żywej obecności.

Szukaliśmy rekolekcji pod termin parafialnego wyjazdu na jachty naszego 16-letniego syna. Dość szybko udało się taki termin znaleźć, sam temat również nam podpasował, choć aż tak bardzo nie przywiązywaliśmy do tego uwagi. Aczkolwiek rzeczywiście już od dłuższego czasu Dialog stał się naszą kulą u nogi. Początkowo znaleźliśmy się na liście rezerwowej, ale ostatecznie Pan chciał nas ugościć w Mrzeżynie 😊

Kilka dni przed przyjazdem na rekolekcje przeżyliśmy w naszym małżeńskim życiu trudne chwile i bardzo wyraźnie zobaczyliśmy w jak kiepskiej kondycji jest nasze osobiste życie duchowe, a tym samym małżeńskie i rodzinne. Ale Pan nie odpuszcza, a Maryja, jako Jego i nasza Matka robi również wszystko, żeby prowadzić do Syna. Doświadczaliśmy ich obecności i działania w każdym kolejnym dniu rekolekcji.

Pan dał nam bardzo spokojny czas. Dzięki niezwykle charyzmatycznej Diakonii wychowawczej nie martwiliśmy się o nasze młodsze dzieci, które były zachwycone czasem spędzanym w Diakonii. Mogliśmy dzięki temu w pełni i w pokoju serca uczestniczyć w każdym punkcie dnia zaproponowanym przez wspaniałą parę moderatorską Kasię i Jacka Prabuckich. Z wielką uwagą i przemyśleniami słuchaliśmy prowadzonych przez nich konferencji. Ubogacało nas ich świadectwo życia i bardzo widoczne zaufanie Panu we wszystkim. Wielkim bogactwem był również dar postawionego wśród nas kapłana Ks. Pawła Olewińskiego. Czerpaliśmy z jego pokory, wiedzy i bezgranicznego wpatrywania się w Jezusa.

Bardzo ważnym czasem była dla nas Adoracja małżeńska, kiedy stanęliśmy przed Panem w prawdzie, przyznając się do naszej marności i uświadamiając sobie, że bez Niego nic nie możemy. Oddaliśmy Mu siebie prosząc, aby działał w nas, aby nas przemieniał i prowadził. Możemy śmiało powiedzieć, że ta Adoracja przeniosła się na zaproponowany w ostatnim dniu Dialog małżeński. Razem z Panem zapisaliśmy różne postanowienia dotyczące naszego życia osobistego, małżeńskiego i rodzinnego.

Jesteśmy wdzięczni za każdą chwilę tych rekolekcji. Za każdego spotkanego człowieka, który jest wielkim darem. Za świadectwa, przede wszystkim te dawane życiem. Doświadczyliśmy na tych rekolekcjach bardzo dużo miłości Pana.

Minęło już trochę czasu od ich zakończenia. Trwamy w modlitwie i postanowieniach, cały czas wiedząc, że bez Pana nic nie możemy. I mamy też przekonanie, że to wyjazd syna został zaplanowany pod nasze rekolekcje.. 😊 aby odnalazły się Pana zagubione owce.

Magda i Sławek Leśniewscy

Świadectwo Danuty i Krzysztofa

Na rekolekcjach nie byliśmy już kilka lat ale pragnienie ich przeżycia było w nas od jakiegoś czasu. To chyba wystarczyło by Duch Święty sprawił, abyśmy w tym roku przeżyli rekolekcje tematyczne „Dialog małżeński” w Mrzeżynie. Dostaliśmy się praktyczne dzięki temu, że inna para z nich zrezygnowała.

Dialog małżeński jako zobowiązanie nie stanowiło dla nas problemu. Jest to nawet nasze ulubione zobowiązanie dzięki czemu mogliśmy się też dzielić naszym doświadczeniem.

Na rekolekcjach spotkaliśmy małżeństwa z różnym bagażem doświadczeń i pary, dla których dialog wcale nie jest łatwy. Byliśmy mile zaskoczeni otwartością małżonków zarówno w codziennych, luźnych rozmowach jak i na kręgu, gdzie każdego dnia inna para pełniła funkcję animatorską. Konferencje prowadzone przez ks. Pawła Olewińskiego i parę prowadzącą Kasię i Jacka Prabuckich, były merytoryczne i przekazywane w bardzo przystępny i niekiedy humorystyczny sposób.

Z rekolekcji najbardziej pozostała nam w pamięci modlitwa małżonków przed Najświętszym Sakramentem i przeprowadzony dialog małżeński. Zapamiętaliśmy również to, że mąż i żona rzadko posługują się tym samym językiem miłości, dlatego receptą na udany związek małżeński jest poznanie języka miłości współmałżonka.

Dziękujemy wszystkim za piękny i owocny czas przeżycia rekolekcji.

Danusia i Krzysztof Obrembscy

Rekolekcje ORAR I

Fotorelacja

Świadectwo Bogumiły i Grzegorza

Szcześć Boże, z Bożej łaski mogliśmy być uczestnikami rekolekcji Orar1* w Mrzeżynie, prowadzącymi byli Karolina i Hubert Kaczmarkowie , wraz z księdzem Ignacym Stawiarz, towarzyszyli nam alumni Stanisław i Bartek.

Jadąc na rekolekcje ,byłam pełna niepokoju wręcz niechęci ,co zaważyło na relacji w naszym małżenstwie. Pan Bóg dał nam chwilę wytchnienia wśród pięknej przyrody i wśród ludzi ,którzy myślą w podobny sposób,dał nam czas na modlitwę i rozmowy . Nasze serca codziennie otwierały się na Jego Ducha.Pierwszego dnia dostaliśmy słowo,” odrzuć pychę,pozwól Mi działać”.” W postawie pokory słuchaj co Bóg mówi do Ciebie’.Pochyliliśmy się nad zasadami DK, rozwineło się wiele dyskusji,uświadomiło to nam co trzeba poprawić (Namiot Spotkania). Dziękujemy za ten czas ,za każdą osobę ,za każdy uśmiech i słowo. Dziękujemy za spokój i wytchnienie , bardzo dobrą organizację dla Karoliny i Huberta. Księdzu Ignacemu za słowo i humor, postawę pokory , która jest drogowskazem.

Wyjeżdżamy z nowymi zadaniami, czym wypełnić syndrom,pustego gniazda ,praca nad pychą i pokorą.

Bogu niech będą dzięki za ten dany nam czas ,za ludzi których postawił na naszej drodze do świętości.

Wdzięczni, Bogumiła i Grzegorz Basińscy.

Rekolekcje ORAR II

Fotorelacja

Świadectwo Asi i Piotra

Rekolekcje nad morzem w Mrzeżynie były dla nas darem od Pana Boga za dotychczasowy czas formacji i posługi w DK przez ostatnie lata. Już od pierwszej konferencji o otwarciu serca na słowo Boże była w nas wdzięczność za to, że możemy być w tym pięknym miejscu blisko morza, lasu – darów stworzenia, ze wspaniałymi ludźmi i księdzem, który pełen spokoju, obecności, dobrego słowa w czasie konferencji z miłością i na przykładach, które nas poruszały – ukazywał jak odczytywać i nieść bożego ducha w nasze życie i środowisko.

,, I bądźcie wdzięczni”… te słowa na jednym z namiotów spotkania utwierdziły nas w tym, za co mamy dziękować Panu Bogu.

Każda Eucharystia, jutrznia, namiot spotkania ukazywały nam obecność Jezusa, który przychodzi do nas z darami – ale czy jesteśmy gotowi je przyjąć? Z tym pytaniem wracamy do domu.

Dziękujemy za piękny czas rekolekcji w duchu charyzmatu DK, odnowienia treści formacji , za czas wolny nad morzem, za utwierdzenie nas w tym jak wiele dobra jest w naszym życiu dzięki byciu w Domowym Kościele. Dziękujemy z całego serca ks. Robertowi i parze prowadzącej za ciepło, punktualność i wspaniałą wspólnotę od pierwszego dnia przyjazdu.

Asia i Piotr

Świadectwo Ani i Krzysztofa

W dniach 25-29 czerwca 2024 r. uczestniczyliśmy w Oazie Rekolekcyjnej Animatorów Rodzin II stopnia w Nadmorskim Domu Rekolekcyjnym w Mrzeżynie. Mieliśmy za sobą piętnastodniowe rekolekcje I i II stopnia, ale brakowało nam rekolekcji dla animatorów. Tym razem wybór padł na Mrzeżyno i diecezję szczecińsko-kamieńską.

Już pierwszego dnia oazy można było poczuć się częścią wspólnoty, którą tworzyło 17 par, 20 dzieci, ksiądz Robert, siostra Hanna i kleryk Paweł. Uczestnicy zjechali aż z 9 diecezji. Zaraz po zawiązaniu wspólnoty bardzo płynnie weszliśmy w rytm rekolekcji. Każdy szybko odnalazł się w swoim kręgu oraz wyznaczonych dyżurach. Od samego początku czuć było ducha jedności i modlitwy, serdeczność, otwartość na słowo Boże i drugiego człowieka.

Centralnym punktem dnia była Eucharystia sprawowana w kaplicy na placu kościelnym, wspólna modlitwa, śpiew oraz przede wszystkim kazania księdza Roberta, bardzo mocno związanego z Ruchem Światło-Życie. Słowa, które najmocniej nas dotknęły to uświadomienie sobie, iż Bóg przychodzi do nas tu i teraz, przemawia do nas przez konkretne wydarzenia, a wszelkie wyobrażenia i oczekiwania pochodzą od Szatana. Bóg wybiera nas do posługi pomimo naszych słabości i braków, uzdalnia nas, daje nam łaskę. Wystarczy zaufać Bożym planom i pozwolić mu działać. Otworzyliśmy swój rozum i serca na zrozumienie idei powołania do posługi pary animatorskiej. Nie jest to tylko znajomość zasad, ale przede wszystkim wymiar duchowy, nadprzyrodzony, który wynika z głębokiej wiary w Bożą pomoc oraz jest odpowiedzią miłości. Animator to Nowy człowiek, który pomimo słabości, wypływa na głębię. Przyjmuje formację całościowo, pogłębia osobową relację z Panem Bogiem, przede wszystkim poprzez Namiot Spotkania. Para animatorska scala, dąży do jedności, buduje relacje, współpracuje z kapłanem, który pełni rolę dyskretnego doradcy duchowego.

Otrzymaliśmy ogrom wiedzy, wszystko poukładało się w jedną całość. Rozmawialiśmy też o radościach i trudnościach. Para prowadząca dzieliła się szczerze swoimi doświadczeniami w atmosferze wzajemnego zrozumienia i otwartości. Konferencje oraz spotkania w grupach pomogły zgłębić charyzmat Ruchu Światło-Życie, otworzyć się na działanie łaski. Był to bardzo intensywny, a jednocześnie błogosławiony czas. Każdy punkt programu był potrzebny i budował większą jedność i wspólnotę. Otrzymaliśmy światło, z którym możemy iść dalej. Chwała Panu za ten czas tu i teraz, za wszelkie dobro, którego doświadczyliśmy, za wspólnotę, której staliśmy się częścią, za wyjątkowe miejsce w urokliwej nadmorskiej okolicy, za smaczny wspólny posiłek, za każdy uśmiech i dobre słowo.

Ania i Krzysiek

Świadectwo Agnieszki i Kamila

W dniach 25-29 czerwca uczestniczyliśmy w rekolekcjach ORAR II w Mrzeżynie. Pojechaliśmy z najmłodszym 7 miesięcznym synem Mikołajkiem, zostawiając dwójkę synów daleko na południu Polski – jesteśmy spod Krakowa. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo- Mikołaj jest dość absorbujący, założyliśmy, że będziemy uczestniczyć w konferencjach, spotkaniach Kręgów wymiennie. Mylne było nasze założenie – Mikołaj spotkał kochaną Magdę animatorkę, którą zaakceptował a my mogliśmy spokojnie uczestniczyć razem właściwe w każdym ze spotkań.

W czerwcu 2023 będąc na rekolekcjach ONŻ również w Mrzeżynie (będąc w stanie błogosławionym) obiecaliśmy Panu Bogu i Matce Bożej w Trzebiatowie, że jeśli Mikołaj urodzi się zdrowy wrócimy do Mrzeżyna na kolejne rekolekcje. Tak się więc stało. Swoją obecnością na rekolekcjach podziękowaliśmy Dobremu Bogu za kolejny Cud w naszym życiu.

Słowo księdza Roberta od pierwszych chwil trafiały do naszych serc. Każdego dnia mądre zdania a szczególnie to, które zaczęło pracować w naszych sercach: Pan Bóg działa w życiu człowieka przez wydarzenia a Szatan przez wyobrażenia. Ta prawda, o której przypomniał ks.Robert uświadomiła nam jak Pan Bóg całe nasze życie nam błogosławi i pięknie prowadzi w swojej nieomylności.

Para prowadząca rekolekcje Jagoda i Tomek bardzo skrupulatnie i rzeczowo przedstawili nam na nowo zobowiązania i charyzmaty Domowego Kościoła. Przypomnieli nam, że DK to wspólnota bardzo wymagająca, gdzie każda zasada ma swój cel i miejsce. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni.

Kolejne rekolekcje Domowego Kościoła przybliżyły nas do Pana Boga, napełniły nas miłością Bożą i dobrocią, dały nam więcej odwagi do bycia świadkami wiary.

Agnieszka i Kamil

Diecezjalna Oaza Matka 15-06-2024

W sobotę 15 czerwca, wspólnota Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej spotkała się w parafii pw. Św. Kazimierza w Policach aby przeżywać Diecezjalną Oazę Matkę.
Pielgrzymowano z najdalszych zakątków naszej diecezji, np. ze Świnoujścia czy Myśliborza, niektórzy po raz pierwszy uczestniczyli w Diecezjalnej Oazie Matce.
Około 260 osób formujących się w naszej wspólnocie, podczas Zgromadzenia Eucharystycznego, modliło się dziękując za mijający rok formacyjny, za wszelkie sytuacje i sprawy które Bóg do nas dopuścił ale także za te sprawy i sytuacje które nam zabrał.
Po Komunii Świętej nastąpiło posłanie Par Moderatorskich na rekolekcje wakacyjne.
Następnie na przyparafialnym placu podczas Agapy był czas na dzielenie się radością spotkania we wspólnocie, z Braćmi i Siostrami z grupy, kręgu, rejonu i diecezji.
Jesteśmy wdzięczni za Kapłanów którzy tego dnia byli z nami, za otwartość i chęć niesienia pomocy konkretnych osób przy organizacji tego diecezjalnego wydarzenia.
Cieszymy się, że Police, nasza rodzina parafia mogła ugościć naszą wspólnotę diecezjalną.
Agnieszka i Przemek Gazińscy para diecezjalna DK

Fotogaleria okiem Wiesława

Fotogaleria okiem Adama

Fotogaleria okiem Grzegorza

Świadectwo Agnieszki i Wojtka

W tym roku rozesłano nas do świata ze słowami z ewangelii św Mateusza ” Nie przysięgajcie, Niech wasza mowa będzie tak- tak, nie- nie” , a zatem pozostaje nam być prawdomównymi i w prawdzie zawsze stawać na chwałę Chrystusa i postępować zgodnie z jego upodobaniem. Zamiast złotych słów i mowy-trawy, powiedzmy otwarcie, że praca nad sobą i dla dobra małżeństwa oraz wspólnoty, kształtuje się często w trudach i bólach, że praca formacyjna wymaga dyscypliny , gotowości i wyrzeczeń , bo przecież nie zawsze świecimy miłosiernym odbitym światłem Chrystusa wobec bliźniego, zwłaszcza w sytuacjach konfliktowych, nagłych i trudnych. Chrystus Pan jest miłością i nie potrzebujemy zapewnień o tym, co od niego otrzymujemy. Jest prawdą, bez której życie nie jest możliwe. Kiedy mówi „tak” to czynem to potwierdza, a gdy mówi „nie” stawia opór złemu. Wierni Chrystusowi i pewni jego miłości do nas, nigdy nie musimy iść na kompromis ze złem, pozostajemy wierni temu w co wierzymy, a za naszymi słowami idą właściwe czyny. Nie uciekamy się do kłamstwa, oszustwa i gładkich słów, nie uzupełniamy niedostatków miłości, poprzez intrygi i obietnice bez pokrycia. W naszej oazowej rodzinie możemy stanąć zupełnie „nadzy”, prawdomówni, nie grać, nie udawać, nie puszyć się i nie ubarwiać rzeczywistości. Możemy być sobą, wiernymi oddanymi sercem, duszą, myślą i czynem uczniami Chrystusa, naszego Pana. Widząc na Oazie tak wiele znajomych twarzy, spotkanych niegdyś w różnych miejscach Polski podczas rekolekcji, obudziło się w nas wiele wspomnień sprzed lat. Miło jest ponownie spotkać ludzi życzliwych, dobrych i otwartych, których połączył Chrystus. Czy tak będzie gdy ponownie spotkamy się w niebie ? Jedność naszej wspólnoty, jak zawsze napełniła nas radością, spokojem, zaufaniem i pragnieniem kroczenia wciąż za Chrystusem. Świadectwem dla świata jest nasza jedność w Chrystusie ( J 17 ,20 – 21). Odrodzeni i posłani na wakacje z misją ewangelizacji, promieniejemy szczęściem i wewnętrznym światłem, które uwiecznić mogą nawet obserwujące nas, latające nad głowami ciekawskie drony…..
Z Panem Bogiem.
Agnieszka i Wojtek

Świadectwo Agnieszki i Tadeusza

Szczęść Boże.

Dnia 15,06 w kościele p.w. Św. Kazimierza w Policach uczestniczyliśmy w Diecezjalnej Oazie Matce. Dzień rozpoczął się od Eucharystii w której uczestniczyło wielu księży a przewodniczył Moderator Diecezjalny Domowego Kościoła ks. Tomasz Gruszto.

W kazaniu ks. Tomasz mocno podkreślił znaczenie słów którymi się posługujemy. Słowo może ranić, może pocieszyć, uratować itp. Umiejętność użycia odpowiednich słów w odpowiednim czasie ma duże znaczenie.
Niech wasza mowa będzie tak – tak , nie – nie , wszystko co ponad to – pochodzi od złego” – (Mt 5 , 33 – 37).
Na zakończenie odbyło się rozesłanie małżeństw odpowiedzialnych za rekolekcje.
Po mszy wszyscy udali się na Agapę. Na dzieci czekały dmuchane zjeżdżalnie, zabawy przy muzyce i malowanie twarzy.
Dużą niespodzianką była pyszna szynka którą przyrządził Grzegorz. Można było też zjeść kiełbaskę z grilla i smaczne ciasto. Młodzież przygotowała lemoniadę i kartki z motywem religijnym za które zbierała pieniądze na szczytny cel.
Ciekawą niespodzianką było wspólne zdjęcie zrobione z drona.
Czas wspólnej modlitwy i zabawy jest bardzo ważny bo jednoczy naszą wspólnotę i pozwala bliżej się poznać.
Cieszymy się że tym razem to nasz rejon mógł być gospodarzem.

Agnieszka i Tadeusz

Świadectwo Katarzyny i Jacka

W sobotę 15 czerwca w kościele pw. Świętego Kazimierza w Policach, w gościnnej parafii naszej Pary Diecezjalnej Agnieszki i Przemka Gazińskich, uczestniczyliśmy w Diecezjalnej Oazie Matce (DOM).

Był to piękny i dobry czas wspólnego podziękowania za rok formacyjny oraz gorącej modlitwy o otwartość na działanie Ducha podczas rekolekcji wakacyjnych.

Podczas uroczystej mszy św., w trakcie kazania, ks. Tomasz Gruszto moderator diecezjalny DK mówił o naszej mowie w obecnych czasach. Czy, kiedy i jak powinniśmy się wypowiadać w kontekście słów Jezusa z Ewangelii (Mt 5,33-37), że nasza mowa winna być: tak, tak; nie, nie. Dla nas było to wezwanie do ponownego zastanowienia się, czy nasze słowa niosą dobro i miłość, a jednocześnie czy nie boję się zająć stanowiska według wyznawanej wiary. Podczas procesji z darami kilka osób składało w darze swoją Deklarację Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Dla nas jest to wielka radość, że to szczególne dzieło naszego ruchu wciąż jest żywe. W tym temacie Emilia – odpowiedzialna za diakonię Wyzwolenia wspomniała słowa naszego założyciela Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który przebywając na emigracji, nie mogąc wrócić do Polski powiedział, że gdyby dane mu było wrócić do Ojczyzny, to całkowicie poświęciłby się dziełu Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Przypomnienie tych słów, szczególnie wybrzmiało w nas w kontekście hasła nowego roku formacyjnego – Powołani do misji.

Szczególnym momentem dla nas podczas mszy św. było uroczyste posłanie par moderatorskich na rekolekcje, które pierwszy raz będziemy prowadzić. Dar błogosławieństwa, świeca – symbol Ducha Świętego, modlitwa zgromadzonej wspólnoty daje odwagę, radość i otwartość na łaski i dary, które Pan chce wylewać podczas Oazy. Hubert z Diakoni Rekolekcyjnej ogłosił, że w ofercie „last minute” jest jeszcze miejsce na naszych rekolekcjach. Znakiem otwartości wspólnoty na działanie Ducha był fakt, że już przy wyjściu z Kościoła, jedno małżeństwo pozytywnie odpowiedziało na to ogłoszenie.

Agapa była radosnym spotkaniem we wspólnocie podczas rozmów i zabaw. Była dla nas budowaniem jedności. Różnorodność i bogactwo stoisk z poczęstunkami oraz miejsc i atrakcyjność zabaw robiła wielkie wrażenie. Bardzo cieszy, że umiemy sobie nawzajem służyć wysiłkiem przygotowania wydarzenia na najwyższym poziomie. Oczywiście ubogacała nas obecność młodzieżowej gałęzi naszego ruchu, która przygotowała swoje stoiska ze smakołykami oraz z własnoręcznie wykonanymi gadżetami religijnymi. Mogliśmy ich pracę docenić wspierając młodzieżowe wyjazdy rekolekcyjne.

Diecezjalna Oaza Matka było dla nas prawdziwym świętem wspólnoty. Pokazała nam, że tworzymy Żywy Kościół, który jest posłany do misji. Jest radość i nadzieja! Chwała Panu!

Kasia i Jacek Prabuccy – DK Szczecin Gumieńce

Świadectwo Magdaleny i Kornela

„Ludzie nie wymyślili jeszcze nic lepszego niż wspólny posiłek, aby się zbierać i nawiązywać więź przyjaźni” (Statut END). Ta myśl pokazuje czym była Diecezjalna Oaza Matka, 15.06.2024.
Zaczęliśmy od najważniejszego – Miłości – we Mszy Świętej, która nas wszystkich, młodych i doświadczonych, małżeństwa i kapłanów, utrzymuje na Drodze.
Radość i Pokój w sercach i na twarzach wszystkich: od dzieci skaczących na zamkach dmuchanych, przez starszych przy rozmowie i kiełbasce, po zabieganych organizatorów.
Cierpliwość i Uprzejmość wszystkich odpowiedzialnych i posługujących przyjęła takie rozmiary, że nawet każdy rodzaj ciasta miał odpowiednio dobrany zachęcający wierszyk. Do historii przejdą także rekolekcje „Last minute”.
Dobroć i Wierność, Łagodność i Opanowanie w spotkaniach małych i dużych, przyjaciół z rejonu i znajomych z rekolekcji, braci i sióstr ze wspólnoty, przyjaciół Pana. Ach, jak dobrze jest być na oazie.

Kornel i Magdalena Babiccy

Świadectwo Patryka

Szczęść Boże, w sobotę 15 czerwca w kościele parafialnym pw. św. Kazimierza w Policach miała miejsce Diecezjalna Oaza Matka (DOM). Wydarzenie gromadzące dziesiątki małżeństw, członków Domowego Kościoła, pragnących po raz kolejny poczuć i doświadczyć jedności Ruchu, jego siły i żywotności.
Punktem centralnym uroczystości była Msza św., której przewodniczył ks. Tomasz Gruszto, moderator diecezjalny Domowego Kościoła. Jego słowo wygłoszone w kazaniu, choć proste w przekazie, było dla mnie bardzo poruszające. Komentując fragment Ewangelii według św. Mateusza, w którym Pan Jezus poucza nas aby nasza mowa była „Tak, tak; nie, nie”, stwierdził, że musimy bacznie zwracać uwagę na to co i kiedy mówimy. A czasem najlepszym, co możemy zrobić, jest nie odzywać się w ogóle. Oczywiście powinnością każdego wyznawcy Chrystusa jest głoszenie Jego Słowa. Żeby jednak to Słowo trafiło na właściwy grunt musi być rzucone we właściwym miejscu i o właściwym czasie.
Jak zawsze, bardzo budującą chwilą dla mnie było uroczyste rozesłanie na rekolekcje z przekazaniem zapalonej świecy. Czuję wtedy ogromna wdzięczność dla małżeństw, które z taka otwartością odpowiadają na wołanie Chrystusa aby iść na cały świat i głosić Ewangelię. Mam wielka nadzieję, iż nadejdzie czas, że i my dostąpimy tej Łaski.
Po zakończonej Eucharystii nadszedł czas na cieszenie się Wspólnotą w ramach agapy. Przy pysznym jedzeniu, słodkich ciastach i kawie dzieliliśmy się swoimi radościami, troskami i nadziejami. Spotykaliśmy dawno nie widzianych znajomych, poznawaliśmy nowych członków Domowego Kościoła i życzyliśmy prowadzenia Ducha Świętego, tym którzy przyjęli posługę na rekolekcjach. A dzieci spędzały czas na zabawach, tańcach i wesołych wygłupach. I aż miło było widzieć, że obok dorastającej młodzieży jest też wiele maluchów, które są nadzieją na wspaniałą przyszłość naszego Ruchu.
Dla mnie osobiście tegoroczna Diecezjalna Oaza Matka była bardzo szczególna, bowiem podjąłem decyzję o przystąpieniu do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Myśl o tym towarzyszyła mi co najmniej od dwóch lat, czyli od Oazy Nowego Życia II stopnia, którą przeżyliśmy w Mrzeżynie w 2022 r. A teraz czuje wielką wdzięczność do Pana Boga, który przez Swojego Ducha dodał mi odwagi, aby włączyć się w to wielkie dzieło, zrealizowane marzenie sługi Bożego księdza Franciszka Blachnickiego.

I za to wszystko Chwała Panu. Patryk

Świadectwo Moniki i Bartosza

Szczęść Boże!

We wspólnocie Domowego Kościoła jesteśmy od 9 lat, a tegoroczna Diecezjalna Oaza Matka była pierwszą w której udało nam się uczestniczyć. Więc tym bardziej radują się nasze serca, że mogliśmy poczuć ducha wspólnoty zarówno podczas wspólnej Eucharystii, jak i agapy. Szczególnie dotknęło nas słowo Moderatora Diecezjalnego DK, który położył nacisk na to jak ważne są słowa w naszym życiu – te wypowiedziane i te niewypowiedziane. Mówił o tym, że niektórych słów nie powinniśmy powiedzieć, a mówimy, inne natomiast powinniśmy wypowiedzieć, a wolimy milczeć. Myślimy, że te słowa zostaną na długo w naszych sercach. Dodatkowo moment przystąpienia nowych członków i kandydatów do KWC zasiał w nas ziarno, które mamy nadzieję, że w najbliższym czasie zakiełkuje. Diecezjalna Oaza Matka pozwoliła nam również na spotkanie z rodzinami, z którymi uczestniczyliśmy we wspólnych rekolekcjach wakacyjnych, a to zawsze wlewa w nasze serca nową chęć działania. Z kolei nasza córcia była zachwycona atrakcjami dla dzieci. Uważamy, że był to bardzo ubogacający i wartościowy czas. I za to Chwała Panu! :)

Monika i Bartosz

Świadectwo Danuty i Krzysztofa

Kiedy ostatnio skorzystałeś z zaproszenia na rejonowy dzień wspólnoty, spotkanie diecezjalne? Takie pytanie pojawiło się w konspekcie miesięcznym spotkania kręgu w temacie „Domowy Kościół jest żywy dzięki jedności”.

15 czerwca skorzystaliśmy z takiego zaproszenia i pojechaliśmy do Polic aby razem z innymi członkami Domowego Kościoła podziękować za miniony rok pracy.

Rozpoczęliśmy uroczystą Mszą Św. o godzinie 12.00, w której prosiliśmy Ducha Świętego o siły i dary dla diakoni i uczestników rekolekcji wakacyjnych.

Ks. Tomasz Gruszto moderator diecezjalny DK podczas kazania i w nawiązaniu do wysłuchanej Ewangelii wskazał na słowa, które wypowiadamy, czasami potrzebne, czasami niepotrzebne, a czasami raniące drugiego człowieka. Jest to bardzo trudne, wymaga wysiłku i wyczucia.”Niech wasza mowa będzie tak, tak, nie, nie. A co nadto od złego pochodzi”.

Po rozesłaniu i zakończeniu Eucharystii nastąpiła Agapa, podczas której w miłej, serdecznej atmosferze można było porozmawiać, powspominać ale także się posilić.

Jak zawsze z takiego spotkania wracamy ubogaceniu, dobrze było ponownie poczuć ducha Wspólnoty.

Danuta i Krzysztof

Świadectwo Agnieszki

Po spotkaniu na DOM i wszystkim, co wydarzyło się na każdej z części oazy Pan Bóg nakierował mnie mocno na Swoje słowo – „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”. (Mt 10,32-33)
Pan Jezus powołując i wysyłając apostołów takie słowa do nich, jako wybranych wypowiedział. Apostołowie powołani zostali do misji, tak jak i my powołani jesteśmy do misji.
Podczas eucharystii oazy, podczas czytań i homilii wybrzmiało przede wszystkim jedno, aby nasza mowa była tak – tak, nie -nie. Z pozoru, prosta wskazówka, a jednak… Czy umiem powiedzieć „tak” jedynej Prawdzie jaką jest Bóg? Czy umiem powiedzieć „nie” złu? Czy tam, gdzie staję – bronię Prawdy i faktycznie przyznaję się do Jezusa, czy brak mi odwagi?
A może powinniśmy stać się, jak dzieci. Nie kalkulować, nie obawiać się tego, co inni powiedzą, ale spontanicznie mówić o Bogu. Tak po prostu. O tym co czujemy, co widzimy. A może powinniśmy zauważać obecność Boga w tych najprostszych rzeczach, które mamy na wyciągnięcie ręki, a które często wydają się nam powszednie, normalne? I tutaj przypomina mi się jedno – na DOM przyjechaliśmy z 10-letnim synem i 7-letnią córką. Kiedy weszliśmy z dziećmi do kościoła w Policach, gdzie odprawiana była nasza oazowa msza, pierwsze słowa wypowiedziane z zachwytem przez mojego syna to – „patrz mama, to jest dopiero prawdziwa świątynia”. Myślę sobie – jakie wrażenie w swej wielkości zrobił na tym małym dziecku Pan Bóg. Czy my, dorośli byśmy to zauważyli?
A druga rzecz, która już jednocześnie na mnie i na synku zrobiła wrażenie – to smak konsekrowanej hostii. Jak dobry był Pan Jezus w komunii. Jak właśnie wtedy, tam w Policach smakował. Oboje jednomyślnie powiedzieliśmy – Pan Jezus dał się spróbować, jak prawdziwy chleb. Niesamowicie wyczuwalny smak prawdziwego chleba. Jaka to uczta i radość.
Potem dalszy ciąg oazy. Agapa. Agapa perfekcyjnie przygotowana przez współbraci. Rozmowy ze znajomymi parami. Możliwość nabycia pięknie wykonanych przez młodzież kartek. Wielka, wielka radość w sercu.
Tak właśnie, w duchu jedności i przyjaźni rozpoczęliśmy czas wakacyjny.
Na koniec budzi się we mnie refleksja – idźmy do ludzi, nieśmy Boga, zauważając Go w każdym, nawet najmniejszy aspekcie naszego życia. Mówmy Bogu „tak”, bo On (jestem tego pewna) nigdy nie odmówi człowiekowi Swojej miłości i zawsze powie mu „tak”.

Agnieszka

Msza Św. rejonowa rejonu Pogodno

Fotorelacja

Kolejna wspólnotowa Eucharystia z udziałem DK rejonu Pogodno zawiodła nas do Dobrej, a gościli nas ojcowie franciszkanie.

Mimo pięknej, czerwcowej pogody była nas niezła gromadka. Znaleźli się chętni do czytań i do krótkiego, ale jakże treściwego świadectwa – czyli Magda i Adam. Msza Święta była jeszcze ubogacona Sakramentem Chrztu Świętego. Maciej to czwarte dziecko rodziny zamieszkałej w Dobrej – i to jest kolejne świadectwo wiary.

Bardzo dobrze czuliśmy się na świetnie przygotowanej przez „lokalnych” członków DK agapie. Piękna Eucharystia, piękne miejsce, gościnni gospodarze, którzy chętnie dołączyli do naszego świętowania. Dla nas – Ani i Irka – było to tym bardziej piękne i wzruszające spotkanie po latach z ludźmi z którymi i dla których tu przyjeżdżaliśmy kilka lat temu pilotować krąg DK . Wtedy opiekował się nami ojciec Bogdan Wroński i choć służący już w innej parafii, tak chętnie przez nas wszystkich wspominany i kontakt z nim jest. I jako osoby „służące” wiemy jak dużo tu zyskaliśmy 😊

Bogu niech będą dzięki.

Ania i Irek

ORAR II w Carlsbergu

Fotorelacja

Rekolekcje w Carlsbergu
W dniach od 8 do 12 maja br. prowadziliśmy razem z ks. Piotrem Listwoniem ORAR II dla polskich rodzin na emigracji. Do tej posługi poprosili nas Beata i Jarek Bernatowiczowie, para odpowiedzialna za kontakty z DK w Europie Zachodniej. Rekolekcje odbyły się w Międzynarodowym Centrum Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie „Marianum” w Carlsbergu. W rekolekcjach pomagały nam 2 pary animatorskie i uczestniczyło 9 małżeństw z różnych stron Niemiec oraz 1 małżeństwo z Birmingham w Anglii. Prośbą Moniki i Kuby Lubienieckich, pary odpowiedzialnej za DK w Niemczech, było oprócz celów założonych dla ORAR II, również wprowadzanie i przygotowanie małżeństw do prowadzenia rekolekcji DK w tym kraju.
Zaskoczeniem była dla nas ta prośba, ale i wyróżnieniem. Dla nas odwiedzenie miejsca, w którym ostatnie 5 lat życia spędził ks. Blachnicki, gdzie zakończył swoje ziemskie posługiwanie, miało wielkie znaczenie. Dlatego bardzo chętnie podjęliśmy się posługi pary prowadzącej. Do rekolekcji przygotowywaliśmy się z animatorami oraz z Moniką i Kubą, poprzez spotkania on-line. Byliśmy również w kontakcie z Basią Mazur, gospodarzem, obok ks. Jacka Hermy, ośrodka w Carlsbergu. Już w rozmowie telefonicznej Basia urzekła nas serdecznością i otwartością. Ona też przywitała nas otwartymi rękami we wtorek wieczorem, z szerokim uśmiechem na twarzy, co było cudowne po długiej podróży z Polski.
Na drugi dzień Basia oprowadziła nas po ośrodku, poznaliśmy historię tego miejsca. Byliśmy w maleńkiej kaplicy, w której modlił się i sprawował Eucharystię ks. Blachnicki. W Jego w pokoju Basia opowiedziała o ostatnim dniu życia Ojca. Byliśmy również w lesie, gdzie w chwilach „ciemnych nocy” błąkał się ks. Franciszek. Śpiewaliśmy Magnificat przy „źródle pocieszenia”, źródle Mara, przy którym doświadczył ukojenia i zaznał pokoju, zawierzając dzieło Carlsbergu Maryi, Matce Światła i Życia. We wszystkich tych miejscach czuliśmy obecność Ojca :)
Na rekolekcje przyjechały małżeństwa z różnym stażem w DK, i takie młode kończące właśnie etap pilotażu i takie z doświadczeniem rekolekcji I i II stopnia, małżeństwa młode oczekujące potomstwa (Sarah była w 9 m-cu ciąży, czy też Ania w 3 m-cu) i takie z 2 i 3 dzieci. Głównie były to osoby, które wyemigrowały z Polski za pracą, czy też na studia, a także dorosłe dzieci urodzone w polskich rodzinach już na terenie Niemiec.
Podziwialiśmy radość tych rodzin z pobytu w Carlsbergu, radość ze spotkania, radość i gotowość przyjmowania rekolekcyjnych treści, poznawania zadań i postaw jakie mają charakteryzować animatorów. Cieszyła nas ich gorliwość do służby przy ołtarzu i do podejmowania dyżurów porządkowych i gospodarczych (m. in. mycie naczyń :) ). A wszystko to, nie w komfortowych czy hotelowych warunkach, ale w domu ze skromnymi pokojami i tylko dwiema łazienkami, męskiej i damskiej, dla wszystkich rodzin :).
Niby to wszystko takie oczywiste i normalne, ale w tamtejszych warunkach jednak inne. Rodziny musiały pokonać 200, 300 i więcej km, aby przyjechać na rekolekcje. Nie mają zresztą wyboru innych rekolekcji dla DK w Niemczech. Oni też niejednokrotnie 100 czy 200 km muszą przejechać na spotkania kręgu. I podejmują ten trud i wysiłek, aby się spotkać. To budziło nasz szacunek, gdyż mamy doświadczenia, że w realiach polskich niejednokrotnie jest mniejsza gorliwość do pokonywania paruset metrów w tym samym celu. Dla rodzin polskich w Niemczech ośrodek Marianum w Carlsbergu jest przystanią, miejscem do którego się garną. Tutaj wszyscy mówią po polsku, jest serdeczna atmosfera, gościnność – taki swojski, przytulny klimat. Odbywają się tu różnego rodzaju rekolekcje, spotkania, dni wspólnoty dla Ruchu Światło- Życie, ale nie tylko. Tu mają swoje spotkania grupy wsparcia DDD, odbywa się coroczny, bardzo liczny Zlot Radości AA , mają miejsce spotkania dla małżeństw i organizuje się wiele, wiele innych warsztatów, czuwań i wydarzeń. To miejsce, zgodnie z zamiarem ks. Blachnickiego, żyje!
Cieszymy się i jesteśmy wdzięczni Bogu, że prowadząc ORAR byliśmy jednym z elementów tego carlsberskiego życia. Pokochaliśmy to miejsce, mamy miłe i ciepłe wspomnienia, zostawiliśmy tam cząstkę siebie.
A dodatkową atrakcją w drodze powrotnej do domu była, za namową ks. Piotra, mini pielgrzymka do Bambergu, gdzie w kościele św. Michała znajduje się grób św. Ottona. Chcieliśmy, u progu otwarcia Roku Jubileuszowego 900-lecia Pomorskiej Misji Św. Ottona, przez nawiedzenie i modlitwę przy Jego grobie, oddać cześć i dziękczynienie za misję chrystianizacyjną naszego Pomorza Zachodniego. To był dobry czas dla nas, w świadectwach wybrzmiało, że dla uczestników również. Radością było
podjęcie przez parę osób dzieła KWC. Zachęcamy, aby na prośby o posługi w Marianum, odpowiadać ochoczo TAK :).
Ania i Darek Porazik – DK Rejon Niebuszewo

XXVII Pielgrzymka Domowego Kościoła do Kalisza

 

Fotorelacja

 

Świadectwa
Świadectwo Agnieszki i Krzysztofa

Narodowe Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu to miejsce na mapie Polski do którego pielgrzymowaliśmy już kilka razy. Jednak w tym roku szczególnie zależało nam na udziale w 27 Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rodzin Domowego Kościoła. Skłaniał nas do tego obchodzony przez nas jubileusz 25-lecia naszego małżeństwa – idealna okazja, aby złożyć nasze dziękczynne intencje i prośby na ołtarzu Opiekuna Świętej Rodziny.
Głównym tematem pielgrzymkowego zamyślenia była historia Błogosławionej Rodziny Ulmów, której relikwie nawiedziły Sanktuarium. Wyjątkowa konferencja przybliżająca postaci Świadków Miłości z Markowej wygłoszona z kontemplacyjną wrażliwością i wnikliwością przez ks. dok. Witolda Burdę, postulatora w procesie beatyfikacyjnym, szczególnie mocno zapadła nam w serce. Heroiczna postawa współczesnych Samarytan i konsekwencja w wyborze drogi Miłości, która rodzi i chroni każde życie, aż po męczeństwo zrobiła na nas ogromne wrażenie.
Centralnym punktem dnia w była uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem Ordynariusza Diecezji Kaliskiej ks. bp. Damiana Bryla. Zwieńczeniem podniosłych chwil był akt zawierzenia św. Józefowi dokonany przez Parę Krajową DK Małgorzatę i Tomasza Kasprowiczów oraz duchowieństwo.
Jest w nas ogromna wdzięczność za dar pielgrzymowania do Kalisza. Obok duchowych doznań towarzyszyło nam też doświadczenie potęgi serdeczności Wspólnoty Domowego Kościoła w wymiarze diecezjalnym i ogólnokrajowym. Co roku staramy się wpisać do naszego kalendarza jako punkt obowiązkowy w miesiącu maju wyjazd do tego cudownego miejsca. Chcemy spotykać się ze Wspólnotą pielgrzymującą z rożnych stron Polski, aby napełnić się tam ciepłem i duchem opiekuńczości płynącym z obrazu Św. Rodziny. Spotykamy tam często tych z którymi nieraz już było nam dane zobaczyć się na wspólnotowych szlakach.
Z serca dziękujemy Agnieszce i Przemkowi Gazińskim naszej Parze Diecezjalnej za sprawną organizację, bezpieczeństwo, oraz pozytywną atmosferę autokarowej wyprawy. Jeszcze raz przekonaliśmy się, że poprzez wspólne pielgrzymowanie zacieśniają się wzajemne więzi i relacje. Zachęcamy gorąco do uczestnictwa za rok.
My wybieramy się jeżeli Pan ma to w swoich planach dla nas…

Chwała Panu!
Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy.

Świadectwo Marii i Leszka

Pragnienie uczestnictwa w kolejnej pielgrzymce rodzin DK w Kaliszu zrodziło się w nas w czasie pielgrzymki Jubileuszu 50-lecia DK w Częstochowie.
Od tego momentu wiele decyzji było podporządkowane wyjazdowi do Kalisza.
Była to dla nas kolejna pielgrzymka do tego szczególnego miejsca. Po dotarciu zaczęliśmy rozglądać się wokoło, wspominając sobie to miejsce. Poczuliśmy, że jesteśmy we wspólnocie. W atmosferze życzliwości czekaliśmy na rozpoczęcie uroczystości. Po zawiązaniu wspólnoty, z wielką uwagą wysłuchaliśmy konferencji: Błogosławiona Rodzina Ulmów Świadkowie Miłości.
Słuchając konferencji ks.Witolda Burdy – postulatora procesu beatyfikacyjnego Rodziny Ulmów nie zabrakło wzruszeń. Przedstawił wiele nieznanych wydarzeń z życia Józefa i Wiktorii.
Później był czas dla siostry i brata. Trwały poszukiwania znajomych ze wspólnoty DK z którymi w poprzednich latach spotkaliśmy się w czasie przeżywanych rekolekcji.
Tym razem nie zauważyliśmy nikogo. Nasunęła się taka refleksja. Wspólnota nasza jest liczna (na tej XXVII pielgrzymce było nas ok.2 tysiące osób), a dzieło, które zapoczątkował Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki jest żywe i cały czas się rozwija. Kulminacyjny moment pielgrzymki Eucharystię udało się nam przeżywać po raz pierwszy wewnątrz Bazyliki. Głównym celebransem był pasterz miejsca bp Damian Bryl, który również wygłosił kazanie. Nawiązał do rodziny, zwracając uwagę ,że wychowanie dzieci to nie tylko prawa dzieci ale też obowiązki.
Dziękował rodzinom DK za świadectwo życia w coraz bardziej zlaicyzowanym świecie.
Bardzo przeżyliśmy również Akt Zawierzenia Małżeństw i Rodzin DK św. Józefowi wypowiadając uroczyście tekst modlitwy.
Naładowani mocą Ducha Świętego wróciliśmy z radością do domu.
Warto było mimo zmęczenia rozpocząć ten dzień ok.4 rano i dotrzeć do Szczecina po godzinie 23.
Czekamy teraz na owoce tej pielgrzymki.

Marysia i Leszek Czerscy
Rejon Słoneczne
Parafia pw. Opatrzności Bożej w Szczecinie

Świadectwo Doroty i Norberta

”Niech Twój święty Duch dziś przeniknie mnie
I niech zawsze już gości w duszy mej”

Sobotni , majowy poranek , godzina 5:00 , wyjeżdżamy autokarem spod szczecińskiej katedry do Kalisza, do Sanktuarium św. Józefa, miejsca wyjątkowego na mapie Polski, bo przecież od wielu wieków wsławionego licznymi łaskami i cudami, dla tych którzy zaufali Jemu.
Ci, którzy prosili i proszą każdego dnia Opiekuna Maryi i Jezusa o wsparcie, o wyproszenie łask Bożych, o ocalenie małżeństw wiedzą, że Jemu mogą powierzać swoje troski. Bardzo długa byłaby lista tych, którzy doświadczyli Jego opieki i miłości.
I my także dołączamy dziś do nich, aby prosić o opiekę dla naszych bliskich, dzieci i wnuków, o łaskę żywej wiary, o duchowe umocnienie dla małżeństw z naszego kręgu DK.
Dla przybywających z całej Polski pielgrzymów czekają ustawione przed bazyliką krzesła, telebimy, na których będą mogli oglądać i uczestniczyć we wszystkich uroczystościach przygotowanych na ten dzień : w konferencji ( dotyczącej procesu beatyfikacyjnego rodziny Ulmów), w nabożeństwie i Eucharystii .
Bardzo wzruszającym punktem programu pielgrzymki była konferencja na temat” Historia i męczeństwo rodziny Ulmów” którą poprowadził ks. dr Witold Burda, postulator procesu beatyfikacyjnego.
Losy Wiktorii i Józefa Ulmów i ich sześciorga dzieci, którzy zostali zamordowani przez Niemców za ukrywanie Żydów w swoim domu, są bardzo poruszające, a zarazem wychowujące. Ludzie Ci prowadzili życie skromne, by nie powiedzieć ubogie, ale ich siłą była żywa wiara, miłość małżeńska i odpowiedzialność w wypełnianiu roli małżonków i rodziców. Czynami, nie słowami, potwierdzili samarytańską miłość do bliźniego, za którą zapłacili cenę najwyższą. Była to (jak mówi ks. Burda) zwyczajna rodzina, w której oddychało się powietrzem wiary, w której wiedziano, że każdy chrześcijanin jest powołany do życia odpowiedzialnego, do potwierdzania swoim postepowaniem słów: kochaj bliźniego swego jak siebie samego.
Postępowanie tej rodziny jest dla nas lekcją, czym jest miłość do drugiego człowieka w czasach nienawiści i pogardy .
Jednocześnie w rodzinie Wiktorii i Jóżefa Ulmów możemy dostrzec trzy fundamenty wspólnoty małżeńskiej. Są to: współodczuwanie (umiejętność rozmawiania o naszych uczuciach, emocjach), współrozumienie (pragnienie zrozumienia intencji i działań naszego małżonka, żony) i współdziałanie (troska o naszą rodzinę, o jej rozwój).
Konferencję zakończyliśmy odmówieniem wzruszającej litanii do Samarytan z Markowej, do Józefa i Wiktorii, ludzi mężnych aż do śmierci.
Bardzo poruszająca była również homilia Księdza Biskupa Diecezji Kaliskiej – Damiana Bryla, wygłoszona podczas Eucharystii.
Biskup kaliski skupił się na problemie, z którym boryka się dziś wiele rodzin katolickich: jak przyprowadzić dzieci do Chrystusa, jak wychować je do wiary, jak sprawić, by chciały Go poznawać? Jednak dostrzegamy dziś, że samo pragnienie nie wystarczy, potrzebne są umiejętności. A w doskonaleniu tych umiejętności bardzo pomocna jest wspólnota Domowego Kościoła, w którym możemy się wspierać, wspólnie rozwijać naszą wiarę, rozmawiać i poszukiwać razem rozwiązania problemów, z którymi jako rodzice się zmagamy.
Jednocześnie Ksiądz Biskup podkreślił, że aby być rodzicami wiarygodnymi dla naszych dzieci, powinniśmy doskonalić w sobie kilka umiejętności:
• spójność życia – staranie o to , by nie było rozdźwięku między wiarą a codziennością życia
• pokazywanie Jezusa adekwatnie do wieku dzieci, ich problemów i możliwości percepcyjnych
• relacje z naszymi dziećmi – nawet jeżeli są trudne, czy bolesne, nie wolno ich zaniedbywać
• refleksja o tym, jak mówimy o Panu Bogu -jaki obraz Boga im przedstawiamy
W homilii poruszyły nas także przemyślenia księdza biskupa, na temat słów św. Marka:
„Kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dzieci, nie wejdzie do niego” (Mk 10, 13-16)
Biskup rozwinął tę myśl, wyjaśnił, co to znaczy, że mamy być jak dzieci wobec Boga.
Powinniśmy jak dzieci nauczyć się: postawy zależności od naszego Ojca, odkryć, że jesteśmy kochani przez Niego, być jak dzieci szczerzy wobec Niego, zgodzić się na wzrastanie i dojrzewanie w wierze, uświadomić sobie, że potrzebujemy innych ludzi, wspólnoty, aby dojrzewać duchowo.
To wszystko dokonuje się we wspólnotach Domowego Kościoła, stanowi jego bogactwo i siłę, i za to powinniśmy dziękować Bogu.
Kaliska pielgrzymka pomogła nam lepiej doświadczyć, jak wiele daje nam obecność w DK, pokazała piękno wspólnoty rodzin, które łączy miłość do Boga.
Za to wszystko Bogu niech będą dzięki!

Dorota i Norbert Kacperscy

Świadectwo Krystyny i Zbigniewa

„Spotkało kogoś z was nieszczęście? Niech się modli.
Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech śpiewa hymny.
Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła,by się modlili nad nim… „ Jk 5,13-14

Jak ten czas szybko płynie. I nie chodzi tutaj o to, aby zatrzymać się albo przejść do porządku dziennego, ale o to żeby nie pozwalać mu przepływać niepostrzeżenie. Dlatego warto cofnąć się do dnia, w którym udaliśmy się na doroczną, tym razem już XXVII Ogólnopolską pielgrzymkę DK Ruchu Światło-Życie do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.
Wczesnym rankiem 25 maj – w przeddzień Dnia Matki – pierwsza grupa pielgrzymów wyruszyła spod Katedry św. Jakuba w Szczecinie o godz. 5:00 rano. O godz. 05:15 na prawobrzeżu dosiadła druga grupa. W drugiej grupie było nas trochę, więc narobiliśmy sporo rabanu i podkręciliśmy atmosferę nie dając co niektórym zmrużyć oka. W Renicach dosiadła następna grupka i już w komplecie z modlitwą na ustach wyruszyliśmy w dalszą drogę, do św. Józefa opiekuna Świętej Rodziny, uznanego min. za patrona chrześcijańskich małżeństw. Intencją z jaką jechaliśmy było nieustanne powierzanie św. Józefowi naszych małżeństw, rodzin, parafii, Ojczyzny oraz całej wspólnoty Domowego Kościoła.
Pielgrzymkę poprowadziła para diecezjalna – Agnieszka i Przemek Gazińscy. W trakcie jazdy wspominaliśmy pierwsze pielgrzymki do Kalisza. Jak się okazało dwadzieścia parę lat wstecz podróżowaliśmy PKS-em albo busami, w miesiącu marcu, gdy pogoda była dżdżysta i niekiedy bardzo zimno. Dla nas, obecna pielgrzymka była pielgrzymką jubileuszową bo dokładnie 20-cia lat temu w 2004 r. wyruszyliśmy na swoją pierwszą pielgrzymkę do Kalisza. Natomiast inni próbowali sobie przypomnieć kiedy i jak wyglądał ich pierwszy wspólnotowy wyjazd z pielgrzymką. I tak pod bacznym okiem pary diecezjalnej dotarliśmy na miejsce dużo przed czasem, co pozwoliło na zajęcie bardzo dobrych miejsc. Jedni udali się do wnętrza kościoła inni pozostali przed kościołem ze względu na pogodę i przebieg uroczystości oglądali na telebimie. Ze względu na remont ściany bocznej sanktuarium, miejsca dla uczestników były w głównej części dziedzińca więc mieliśmy możliwość witania wszystkich współbraci oazowych, którzy sukcesywnie przyjeżdżali autokarami z różnych zakątków naszego kraju. Jak zawsze powitaniom, uściskom i wspólnym rozmowom i zdjęciom nie było końca. Panowała wspaniała, prawdziwie rodzinna atmosfera i taka chyba nie miałaby końca, gdyby nie nadszedł czas zawiązania wspólnoty i rozpoczęcia uroczystości.
Para diecezjalna diecezji kaliskiej Patrycja i Grzegorz Klonowscy oraz para krajowa Małgorzata i Tomasz Kasprowiczowie w krótkich słowach powitali przybyłych członków DK. Następnie Ks. prałat dr Jacek Plota, kustosz Sanktuarium św. Józefa, witając przybyłych do Kalisza pielgrzymów z 36 polskich diecezji, życzył dobrego przeżycia tego czasu u stóp św. Józefa i już na wstępie wystosował zaproszenie na następny rok. Po czym ks. dr hab. Piotr Kulbacki w imieniu swoim oraz moderatora generalnego Ruchu Światło-Życie, ks. Marka Sędka, pozdrowił serdecznie wszystkich zgormadzonych. Niestety wśród nas zabrakło wielu kapłanów, ale jak powiedział ks. dr hab. Piotr Kulbacki ostatnio kapłani przeżywają wielki maraton obowiązków, które uniemożliwiły im przybycie do Kalisza.
Po powitaniach nadszedł czas rozpoczęcia spotkania, którego dokonał moderator krajowy Domowego Kościoła ks. Damian Kwiatkowski. Spotkanie rozpoczął modlitwą do Ducha Świętego pamiętając o wszystkich członkach DK RŚŻ, którzy z różnych przyczyn nie mogli być z nami.
Po wspólnej modlitwie do Ducha Świętego konferencję wygłosił ks. Witold Burda, postulator
w procesie beatyfikacyjnym rodziny Ulmów z Markowej. W swojej konferencji ukazał etapy drogi do świętości rodziny Ulmów, a także fundament świętości Józefa i Wiktorii Ulmów, którym były wiara i wartości przekazywane im przez ich rodziców. Ks. Witold to prawdziwy krasowmówca, który w pięknych słowach ukazał jak bardzo Józef i Wiktoria troszczyli się o swoją rodzinę i bliźnich nie ważne o jakim byli statusie i narodowości. Dla nich liczył się tylko człowiek. Ich codzienne życie to świadectwo odpowiedzialności i miłosierdzia, a także troska o życie duchowe osobiste, rodzinne oraz parafialne. Byli prostą, ubogą rodziną, których codzienne życie stawało się drogą do świętości. Konferencja ta, jak sam powiedział ks. Witold była jego świadectwem o tych „zwyczajnych” Błogosławionych. Słuchając historii tej Błogosławionej Rodziny cisnęły mi się do głowy różne myśli min. ta – jakże trudną im drogę wybrał Pan, a oni szli i owoc przynosili w pokorze, miłości i życzliwości. Jednak jedna myśl pozostała do teraz – „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”. Nie tylko w Ewangelii ale również w naszym życiu Pan Jezus stawia nam za przykład prostaczków, małe dzieci, biedne i proste rodziny, abyśmy nauczyli się mądrości i roztropności, która rzeczywiście Mu się podoba. Po konferencji rozpoczęło się krótkie nabożeństwo przed relikwiami Błogosławionej Rodziny Ulmów znajdującymi się w kościele sanktuaryjnym, a następnie był czas dla siostry i brata czyli czas na posiłek i wspólne rozmowy. Był to również czas na osobistą adorację obrazu Świętej Rodziny i relikwii Błogosławionej Rodziny Ulmów. Była również możliwość nabycia książek i pamiątek oraz innych dewocjonaliów.
Zwieńczeniem pielgrzymki była Eucharystia, której głównym celebransem był biskup Diecezji Kaliskiej ks. Damian Bryl. W homilii biskup kierował swoje budujące słowo do rodziców, którzy dzisiaj mierzą się z ogromnymi trudnościami w przekazywaniu wiary swoim dzieciom. Podkreślał również ważną rolę całej wspólnoty Domowego Kościoła RŚŻ, byśmy w dziele wychowania wzajemnie się wspierali na poziomie kręgów i całej Polski. Wspomniał, że wielu rodziców przeżywa dramaty, gdy ich dzieci odwracają się od Jezusa i lekceważą wiarę rodziców. Dlatego wszyscy chcemy być przy tych rodzicach, którzy doświadczają takich trudności i są w naszych kręgach, wspólnocie i nie tylko. Nawiązując do Ewangelii wg św. Marka podkreślał, że przed Bogiem każdy z nas ma stać się jak dziecko, które bezgranicznie ufa, doświadcza miłości, zanim jeszcze ono samo zacznie kochać, a także potrzebuje innych, by móc wzrastać. I my mamy stać się takimi dziećmi, mamy otworzyć się na miłość Bożą. Wielokrotnie też za św. Jakubem zapraszał nas do mocnego i wytrwałego wołania do Boga w każdej trudnej sytuacji i w chorobie, a w radości do śpiewania Bogu hymnu, bo On nigdy nie zostawia nas samych. Podkreślił, że takim szczególnym miejscem wołania do Boga jest to Sanktuarium, dlatego na zakończenie homilii zaprosił nas, już na następną XXVIII Ogólnopolską Pielgrzymkę Rodzin Domowego Kościoła do Narodowego Sanktuarium św. Józefa. Następnie po Komunii św. ale przed rozesłaniem biskup i kapłani udali się do Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa, gdzie moderator krajowy DK
ks. Damian Kwiatkowski – oraz para krajowa DK – Małgorzata i Tomasz Kasprowiczowie zawierzyli św. Józefowi wszystkie małżeństwa i rodziny oraz całą wspólnotę Domowego Kościoła RŚŻ.
Jak zawsze wszystko co dobre i piękne z czasem się kończy. Nasze pielgrzymowanie również dobiegało końca i zrobiło się trochę smutno. Postraszyła nas burza, ale jeszcze przed deszczem udało nam się wsiąść do autokaru i z modlitwą na ustach ruszyliśmy w kierunku Szczecina. Jeszcze przed północą szczęśliwie dotarliśmy do domu.

Chwała Panu.
Krystyna Zawal

Świadectwo Doroty i Wilhelma

Kiedy wiele lat temu po raz pierwszy pojechaliśmy na Pielgrzymkę do Kalisza, wydarzenie to sprawiło, że już na początku każdego roku formacyjnego wpisujemy do naszego kalendarza termin kolejnej pielgrzymki i jeśli tylko nic nie stanie na przeszkodzie wybieramy się ze wspólnotą Domowego Kościoła naszej Archidiecezji do Świętego Józefa.
Po raz kolejny mieliśmy możliwość uczestniczenia w XXVII Pielgrzymce Domowego Kościoła do Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu. Jak usłyszeliśmy w homilii i sami doświadczyliśmy, jest to miejsce wołania. Przyjeżdżamy z naszymi problemami, trudnościami codziennego życia a Św. Józef nie zostawia nas z tym samych. W każdej sytuacji wołaj, masz trudności módl się , masz radości śpiewaj psalmy. Nie bójmy się wołać. Te słowa w nas pozostają do dziś. Doświadczyliśmy radości spotkania ze Św. Józefem, któremu zawierzyliśmy naszą rodzinę, nasze dzieci i wnuki. Czuliśmy się zaopiekowani i świadomość że nie jesteśmy sami z naszymi trudnościami dawała nam radość.
Cieszyliśmy się ogromnie ze spotkania z liczną wspólnotą Domowego Kościoła z całej Polski, a także dawno nie widzianymi znajomymi z innych diecezji, z którymi poznaliśmy się i zaprzyjaźniliśmy na rekolekcjach w różnych rejonach naszego kraju.

Chwała Panu.
Dorota i Wilhelm.

Świadectwo Marii i Leszka

W tym roku, pomimo kilkunastoletniego stażu w DK po raz pierwszy dane było nam uczestniczyć w pielgrzymce do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Na pielgrzymkę wyruszyliśmy cała rodziną (jako jedyni w autokarze). Była chwila zastanowienia czy chcemy pojechać z małymi dziećmi (bo wiemy jak może być z dziećmi:P) jednak postanowiliśmy, że chcemy wspólnie spędzić ten czas i uczyć nasze dziećmi wspólnego pielgrzymowania już od najmłodszych lat.
Podczas pielgrzymki padło wiele bogatych treści, jak konferencja o błogosławionej rodzinie Ulmów, wskazującej nam wartości, którymi powinna się kierować każda katolicka rodzina czy homilia księdza biskupa Damiana Bryla, który zostawił nam rady odnośnie relacji z Panem Bogiem w kontekście bycia dzieckiem bożym. Słowa, które udało nam się usłyszeć w Kaliszu pomimo ciągłego rozpraszanie ze strony naszych córek, były kojące dla nas jako rodziców, bo mamy świadomość ile trudów niesie ze sobą macierzyństwo i ojcostwo, ale miłość naszych dzieci do nas i nasza do nich daje nam cierpliwość, wszystko łagodzi i wybacza!

Piękne we wspólnotowym pielgrzymowaniu jest także przebywanie razem z braćmi i siostrami ze wspólnoty, rozmowy, drobne gesty uprzejmości i pomoc w niedogodnościach, tego również mogliśmy doświadczyć od współpielgrzymujących.

Biskup Damian mówił o towarzyszeniu dzieciom w ich drodze do Boga. A jak lepiej prowadzić dzieci do Boga jak nie idąc z nimi wspólnie…

Marysia i Leszek Lejmanowie z Irenką i Tosią

Diecezjalna Oaza Matka – 15 czerwca 2024

Bardzo serdecznie zapraszamy każde Małżeństwo, każdą rodzinę, młodszych i starszych członków gałęzi młodzieżowej, Księży Moderatorów kręgów i rejonów na Diecezjalną Oazę Matkę która odbędzie się już w sobotę 15 czerwca w parafii pw. Świętego Kazimierza w Policach.

Rozpoczniemy Mszą Świętą o godz. 12.00, będziemy się modlić za wakacyjne rekolekcje – o siły i dary Ducha Świętego dla diakonii prowadzących oraz o otwartość na działanie Ducha dla uczestników poszczególnych rekolekcji.

Później czas na Agapę – pośród rozmów i zabawy chcemy odnawiać w nas ducha jedności ale także będzie możliwość posilenia się.

DOM – to rzeczywistość spotkania, nabrania sił przed ruszeniem w drogę:
DOM to Diecezjalna Oaza Matka, czyli wydarzenie na które bardzo czekamy!

Zatroszczmy się o to żeby być razem, żeby nikogo nie zabrakło.

ZAPRASZAMY!!!
Ks. Wojciech Koladyński moderator diecezjalny RŚ-Ż
Agnieszka i Przemek Gazińscy para diecezjalna DK
Ks. Tomasz Gruszto moderator diecezjalny DK

Świadectwo z rekolekcji ORD w Brennej

Długa majówka kojarzy się z wypoczynkiem, grillowaniem, wygrzewaniem się w wiosennych promieniach słońca. Zaplanowaliśmy sobie urlopy w tym okresie, bo to tylko trzy dni a cały tydzień wolny, w sumie bez wielkich planów co będziemy w tym czasie robimy …
Od dłuższego czasu szukaliśmy rekolekcji ORD, na których jeszcze nigdy nie byliśmy, a często o nich słyszeliśmy. Nigdzie jednak nie mogliśmy takich znaleźć…
W połowie marca przypadkiem (a może właśnie nie 😉) trafiliśmy na ogłoszenie Diakonii Oaz Rekolekcyjnych z Katowic z zaproszeniem na ORD w terminie od 30 kwietnia do 4 maja w Brennej. Krótka narada i jeszcze tego samego dnia dopełniliśmy formalności (zgłoszenia, wymagana opłata) i zaczęliśmy się cieszyć na ten wyjazd. Nowe rodziny, pewnie garstka młodzieży nikogo nie znamy, więc nic tylko jechać i czerpać, poznawać.
Na miejscu okazało się, że oprócz nas jest w sumie … jedna rodzina z trójką dzieci, a pozostałe około 30 osób to młodzież formująca się w naszym Ruchu i jeden ksiądz uczestnik. I oczywiście trafiliśmy do grupy innej, niż to drugie małżeństwo. I to był wielki dar, dar odkrywania ponownie młodości, zapału i jedności mimo różnicy wieku. A że o Jedności było bardzo dużo, to i tym lepiej.
Pierwszego dnia Namiot Spotkania trwający bagatela 1 godzinę, pierwsza myśl, aż tyle, jak dam/y radę, a później piękny czas trwania przed Panem, czasami tylko trwanie, czasami modlitwa, wsłuchanie się w Słowo Boże. Oprócz tego konferencje, spotkania w grupach, wszystko przepełnione treścią i świadectwami innych. Nie będzie zdradzał szczegółów – jedzcie zobaczcie, ale rekolekcje dały nam wiele, bardzo wiele w kontekście zagłębienia się w charyzmat Ruchu Światło-Życie, tego jak tworzył go ks. Blachnicki, jak robił to będąc mocno osadzonym w Kościele….
I na koniec, może nie najważniejsze, ale sprzyjające zadumie, piękne otoczenie Beskidu Śląskiego i pogoda, która wyjątkowo dopisywała. Wypoczynek w weekend majowy z Panem Bogiem, może bez grilla, ale nawet przez chwilę nie przyszedł on na myśl 😊
I poczucie, że ten niezaplanowany wcześniej czas udało się przeżyć dobrze.
Dorota i Jacek Biernaccy