Bezalkoholowy Bal Karnawałowy

Fotorelacja

Bal który zaczyna się modlitwą to pewien ewenement współczesności, jeśli jeszcze okazuje się, że na stołach nie ma kieliszków i stosownej ich zawartości, to mogłoby się wydawać, że będzie tak sobie. Nic z tego. Kolejny bal, tym razem jubileuszowy, w nowoczesnym namiocie i wśród niespodziewanych głosów pozostanie w mojej pamięci jako dobre wspomnienie. Świetna atmosfera, aura FB, stonowana muzyka, dobre towarzystwo, świetna kawa, doskonały sernik i ukochana przy boku, cóż więcej można sobie wymarzyć. Dziękujemy za wspólną zabawę, spotkajmy się na następnym bezalkoholowym za rok.
Renata i Łukasz Olichwerowie

Dziękujemy za zorganizowanie imprezy na tak wysokim poziomie (ukłon w stronę Organizatorów), gdzie: było super dobrane towarzystwo; świetny DJ, który dopasowywał muzykę do bawiących się gości, pyszne jedzenie i smaczna kawa. Miejscówka też bardzo okay (oryginalna i ładnie udekorowana sala).
” Full wypas”, jeszcze w przystępnej cenie. W końcu się wytańczyliśmy!
Marta i Łukasz

13 stycznia wspólnota Domowego Kościoła spotkała się na Jubileuszowym Balu.
Decydując się na udział w nim, wiedzieliśmy, że towarzystwo na balu będzie „przednie”.
Że będą to ludzie z którymi łączy nas wspólny cel. I nie zawiedliśmy się.
Było dużo szczerej radości, uśmiechu, życzliwości i zabawy. Nie zabrakło też przy stolikach dobrych, wartościowych rozmów.
Można było porozmawiać z osobami, których dawno nie widzieliśmy.
Były małżeństwa młode stażem, dojrzałe i bardzo dojrzałe.
Dobrym pomysłem było rozlokowanie przy stolikach wg rejonów.
Miłą niespodzianką była obecność małżeństw ze Stargardu.
Dobrze, że spotykamy się ze sobą nie tylko na modlitwie/eucharystii/dniach skupienia ale też spotkaliśmy się na zabawie karnawałowej.
Zgodnie z tym co pisze Kohelet „Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem”
Do zobaczenia na następnym balu.
Bożena i Józek

Jako jedno z młodszych małżeństw na balu, a na pewno najmłodsza starzem w Domowym Kościele cieszyliśmy się, że możemy być częścią tej wspólnoty. Bal karnawałowy był dobrą okazją do potańczenia, co lubimy razem robić, ale także do poznania wielu nowych małżeństw. Po raz kolejny utwierdziliśmy się w przekonaniu, że zabawa bez alkoholu jest możliwa. Taki czas daje możliwość spędzenia czasu we dwoje, co jest tak bardzo potrzebne każdemu małżeństwu. Obyśmy mogli spotkać się w jeszcze większym gronie za rok 🙂
Marta i Mateusz