Relacja z III Bezalkoholowego Balu Karnawałowego
Ach! Co to był za bal! Za nami III Bezalkoholowy Bal Karnawałowy Ruchu Światło- Życie organizowany w Archidiecezji Szczecińsko- Kamieńskiej.
Zapraszamy zapoznania się relacjami i zdjęciami uczestników z tego wspaniałego wydarzenia.
Relacja Magdaleny i Michała
Diecezjalny bezalkoholowy Bal Wspólnoty Ruchu Światło-Życie 2026 zapisał się w kronice jako wydarzenie, które miało mieć charakter rekreacyjny, a niepostrzeżenie stało się prawdziwym świętem bycia razem. Spotkaliśmy się licznie, odświętnie i z typowym dla wspólnoty nastawieniem „zajrzymy na chwilę”, które bardzo szybko przestało obowiązywać. Sukienki eleganckie, ale praktyczne. Koszule wyprasowane, choć życie nie zawsze jest. Buty, w których da się tańczyć, ale też wrócić do domu i ogarnąć dziecięcy pokój.
„Przestrzeń wielofunkcyjna – nadaje się do modlitwy, zabawy i rozmów o wychowaniu dzieci”. Stoły uginały się od potraw, a bezalkoholowe napoje skutecznie udowadniały, że procenty nie są warunkiem dobrej zabawy. Już od pierwszych minut dało się zauważyć, że rozmowy będą dłuższe, śmiech głośniejszy, a planowany powrót — coraz bardziej umowny.
Część taneczna szybko zweryfikowała wszelkie deklaracje o „ostrożnym korzystaniu z parkietu”. Tańczyli młodsi i starsi, bardziej i mniej doświadczeni, a parkiet stał się miejscem prawdziwej integracji międzypokoleniowej. Brak alkoholu sprawił, że każdy ruch był w pełni świadomy, każdy błąd — natychmiast zapamiętany a każdy wybuch śmiechu całkowicie autentyczny. Muzyka przypominała nam, że mimo różnic pokoleniowych zadziwiająco często znamy te same refreny.
Nie zabrakło rozmów poważnych i zupełnie niepoważnych, spotkań dawno niewidzianych znajomych oraz nowych relacji, które — jak to zwykle bywa — zaczynają się od wspólnego tańca albo kolejki po ciasto. Bal trwał długo, jak na wspólnotowe standardy, i zakończył się z poczuciem przyjemnego zmęczenia oraz satysfakcji, że wspólnota to nie tylko formacja i obowiązki, ale także radość, bliskość i zwyczajne bycie razem. Były rozmowy, które zaczynają się od pogody, a kończą na sensie życia. Bez ucieczki. Bez resetu. Na trzeźwo, czyli naprawdę.
Wieczór ten pokazał, że można świętować bez przesady i bez udawania — za to z autentycznym zaangażowaniem i poczuciem humoru. Bezalkoholowy Bal 2026 pozostawił po sobie dobre wspomnienia, bolące nogi i ciche przekonanie, że takie wydarzenia są nam po prostu potrzebne.
To był bal. Nie taki z filmów, tylko taki z życia. Był prawdziwy. Z głośnym śmiechem, z potknięciami, z poprawianiem sukienki i relacji. Bal ludzi, którzy wiedzą, że wspólnota to nie hasło, tylko proces.
Wyszliśmy późno. Zmęczeni, ale jakoś lżejsi. Z myślą, że może właśnie tak wygląda radość: bez alkoholu, z drugim człowiekiem i z muzyką, która zostaje w głowie jeszcze długo po wyłączeniu światła.
Michał i Magdalena Misior
Relacja Marty i Mateusza
III Bal Bezalkoholowy DK był dla nas miłym zaskoczeniem. To okazja do spotkania ludzi ze wspólnoty w niecodziennych okolicznościach. Z radością i podziwem patrzyliśmy na zgromadzonych w eleganckich sukniach i garniturach. Uczestnicy to małżeństwa w różnym wieku, które tego wieczoru bawiły się spontanicznie, z radością, bez alkoholu.
Nasz bal rozpoczął się wspólnym polonezem. Był to swego rodzaju sentymentalny powrót do czasów studniówki, tym razem przeżywany w towarzystwie ukochanej żony i męża.
Niewątpliwie była to okazja do spotkania się z osobami należącymi do Ruchu Światło-Życie, z którymi rzadko się widujemy, sposobność do krótkiej rozmowy, a nawet poznania się (gdy wcześniej nie było ku temu okazji).
Choć zwykle jako członkowie DK widujemy się na spotkaniach formacyjno- modlitewnych, rekolekcjach czy Mszach Świętych zobaczyliśmy, że wspólnie potrafimy się także dobrze bawić. Łącząca nas płaszczyzna duchowa sprawia, że czujemy wzajemną życzliwość, serdeczność i otwartość- i to jest piękne. Cieszymy się, że drugi raz mogliśmy przekonać się o tym, że Bezalkoholowy Bal Karnawałowy promuje wartości, zdrowy styl życia, odpowiedzialność, integrację opartą na relacjach i sprzyja dobrej, świadomej zabawie.
Taki bal to okazja do rozrywki w gronie tych ,,do tańca i do różańca”, dbających o ciało i ducha, z którymi zabawa upłynęła w dobrej atmosferze i pozostanie miłym wspomnieniem w przyszłości.
Marta i Mateusz
Liczba odwiedzin: 107

