Seria „Wywiady” – Anna i Dariusz Krzemińscy

Seria „Wywiady” to odpowiedzi małżeństw i młodzieży formujących się w Ruchu Światło-Życie naszej Archidiecezji na kilka pytań.
Powstała po to byśmy mogli ubogacić się świadectwem ich życia, formowania się we wspólnocie, przeżywania tej formacji w swoim życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym.
Co miesiąc na naszej stronie ukaże się jedno świadectwo.
Zachęcamy do czytania.

Wywiad z Anną i Dariuszem

1) Parę informacji o sobie, Waszej Rodzinie

Anna i Dariusz Krzemińscy – w małżeństwie 35 lat. Mamy dwoje dorosłych dzieci oraz dwoje wnuków. Mieszkamy w małej miejscowości Trzcińsko-Zdrój, parafia pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W Domowym Kościele jesteśmy od 2008 roku. Obecny nasz krąg, który przynależy do rejonu Myślibórz tworzy pięć małżeństw z okolicznych parafii: Chojna, Banie, Góralice.

2) Czy słyszeliście wcześniej o takiej wspólnocie jak Ruch Światło-Życie? Albo kiedy pierwszy raz o takiej wspólnocie usłyszeliście?

Z Ruchem Światło-Życie zetknęliśmy się w szkole podstawowej, pod koniec lat 70-siątych. W naszej parafii siostry Orionistki prowadziły Dom Opieki a jedna z sióstr zajmowała się katechezą. Obydwoje należeliśmy do grupy, którą prowadziła siostra Irena. Spotykaliśmy się w salce katechetycznej na czytaniu Słowa Bożego, śpiewie, przygotowywaliśmy uroczystości parafialne oraz podejmowaliśmy różne inne działania związane z okresami roku liturgicznego. I właśnie dzięki siostrze Irenie uczestniczyliśmy w rekolekcjach oazowych Ruchu Światło-Życie, aczkolwiek w ciągu roku nie przeżywaliśmy formacji w charyzmacie Ruchu. Wtedy też, właśnie pod koniec szkoły podstawowej, dowiedzieliśmy się, że jest taka wspólnota. Myśleliśmy jednak, że jest to ruch typowo dla młodzieży.

3) Co skłoniło Was do pójścia na pierwsze spotkanie kręgu pilotowanego Domowego Kościoła?

Zaproszenie księdza Ignacego Stawarza, proboszcza naszej parafii, aczkolwiek wierzymy, że pojawienie się ks. Ignacego na naszej drodze, to odpowiedź Boga na prośbę: ożyw naszą miłość, pomóż nam być jednością. Prawie po 20 latach małżeństwa czuliśmy, że nie tak wyobrażaliśmy sobie nasze wspólne życie, trudno było nam się porozumieć, cieszyć sobą, narastały wzajemne pretensje i obwinianie za ten stan drugą stronę. Prosiliśmy Boga, aby przyszedł i coś z tym zrobił. Pewnej niedzieli, po mszach świętych, małżeństwo z DK – Ula i Darek (nasza przyszła para pilotująca, za co Bogu dziękujemy do dzisiaj) podzieliło się świadectwem swojego życia oraz formacją w Domowym Kościele. Następnie Ksiądz Ignacy zaprosił małżeństwa chcące się formować w DK na spotkanie. Gdy jeszcze się zastanawialiśmy, czy mamy iść zadzwonił do nas z pytaniem, czy upiekę ciasto na spotkanie. Postawił nas przed faktem dokonanym (i czasem tak trzeba). Poszliśmy na pierwsze informacyjne spotkanie i już zostaliśmy, za co jesteśmy wdzięczni Bogu, że tak się o nas starał i zatroszczył.

4) Czym zachęciła Was formacja Domowego Kościoła, że postanowiliście ją przeżywać?

Na początku przyglądaliśmy się wspólnocie z pewnym dystansem, aczkolwiek urzekła nas radość, jaką widzieliśmy w małżeństwach, z którymi zaczęliśmy się spotykać, ich otwartość na innych, świadectwo przeżywania swojej wiary, jedność i widoczna jedność i miłość małżeńska. Ale tak w pełni, to co daje Domowy Kościół zaczęliśmy doświadczać dopiero po przeżytych w 2010 r. rekolekcjach formacyjnych OR I0 w Mrzeżynie. Był to czas ogromnej łaski dla naszego małżeństwa. Bardzo mocno doświadczyliśmy Bożej obecności uzdrawiającej nasze serca i wzajemne relacje i w pełni zobaczyliśmy piękno charyzmatu tej wspólnoty. Miłość braterska objawiająca się we wspólnocie, świadectwa innych, żywe Słowo Boże, wspólna modlitwa – było tak mocnym doświadczeniem, że od tego 2010 roku każdego roku uczestniczymy w rekolekcjach. I dziękujemy Bogu, że dał nam się poznać w tej wspólnocie, którą przyjmujemy jako Jego szczególny dar dla nas. Odpowiedzią na ten dar było m.in. nasze przystąpienie do dzieła KWC właśnie na tych naszych pierwszych rekolekcjach.

5) Jaka jest Wasza droga formacji?

Przeżyliśmy formację podstawową, sesję o pilotowaniu, ORDR I, rekolekcje tematyczne. Każde z tych rekolekcji pozwalało głębiej wchodzić w formację. Z perspektywy czasu widzimy, jaki ta formacja ma sens, jak to wszystko wypływa z siebie, jakie to logiczne. Dostaliśmy tak dużo, tak wiele doświadczyliśmy, że w naturalny sposób podejmujemy posługi, do których Bóg nas posyła.

6) Wiemy, że podejmowaliście różnego rodzaju posługi. Dlaczego? Jakie owoce przyniosły te posługi w Waszym życiu osobistym, małżeńskim i rodzinnym?

Każdy rozpoczynający się rok formacji zaczynamy od oddania Bogu naszych chęci uczestniczenia w rekolekcjach oraz przyjęcia posług zgodnie z Jego wolą. Dlaczego?
Z wdzięczności, że dał nam wspólnotę, dzięki której tyle dobra zadziało się w naszym małżeństwie i rodzinie. Więc inaczej nie możemy, jak tylko tym dobrem dzielić się dalej.
Pełniliśmy posługę pary rejonowej, pilotującej krąg. Posługiwaliśmy na rekolekcjach jako para animatorska, raz jako para moderatorska. Służąc coraz pełniej odkrywamy Chrystusa Sługę i uczymy się miłości, rezygnacji z własnego ja. Coraz bardziej zgłębiamy charyzmat Ruchu, doświadczaliśmy Bożej opieki i Jego interwencji w sytuacjach, w których wydawało się nam, że nie podołamy. Uczymy się pokory, ufności w Bożą miłość i opiekę. Umacnia się nasza jedność małżeńska, poznajemy lepiej siebie.

7) Z podejmowanych posług, która była dla Was szczególna? Dlaczego?

Każda z podejmowanych posług była szczególna, każdą przyjmowaliśmy w pokorze i zawołaniu: jeśli taka jest Twoja wola …i każda przynosiła autentyczną radość i wdzięczność, umacniała naszą wiarę. Czuliśmy się przez Boga kochani i zaopiekowani. Doświadczaliśmy bycia narzędziem w rękach Tego, który działa w nas i przez nas.

8) Jak zachęcilibyście małżeństwa do włączenia się w formację Domowego Kościoła?

Podstawą odpowiedzi na to pytanie jest przede wszystkim świadectwo naszego życia, nasza postawa w życiu codziennym. Ale też świadczenie słowem, ile dobrego w naszym życiu małżeńskim, rodzinnym dokonał Bóg przez wspólnotę Domowego Kościoła, jak łatwiej przechodzi się różne kryzysy w małżeństwie i rodzinie. Zyskujemy oparcie w Bogu i wspólnocie w każdej sytuacji. Mamy pokój w sercu i ufność, że nie jesteśmy sami. Nasze życie małżeńskie nabrało głębi i smaku – Bożego smaku. Szczególnie dialog małżeński pomógł nam się lepiej poznać, zrozumieć, co doprowadziło do umocnienia naszej jedności i miłość małżeńskiej. Będąc w Domowym Kościele mamy doświadczenie życia w środowisku ludzi, którzy podobnie myślą i mają podobne wartości, co w dzisiejszych czasach jest bardzo cenne.

9) Ogromną i nieocenioną wartością w Domowym Kościele są posługujący Księża. Jakie macie doświadczenia współpracy z Kapłanami? Czy macie wdzięczność za ich posługę?

Współpraca z kapłanami jest dla nas ogromnym błogosławieństwem i wielką wartością. Ich duchowe przewodnictwo, zaangażowanie w naszej formacji są dla nas niezastąpione. Pomagają nam zrozumieć głębię sakramentów, inspirują do głębszej relacji z Bogiem. Ich obecność podczas spotkań kręgu, rekolekcji czy celebracji liturgicznych pozwala nam lepiej zrozumieć, jak w praktyce żyć Ewangelią w codziennym życiu małżeńskim i rodzinnym. Zawsze staramy się wyrażać naszą wdzięczność za ich posługę – zarówno przez modlitwę w ich intencji, jak i małe gesty, które pokazują nasze uznanie. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za ich obecność i modlimy się, by Bóg umacniał ich w ich powołaniu.

10) Jak rozumiecie hasło roku „Powołani do misji”?

W trzech wymiarach, jako:
– wezwanie do głębszego zaangażowania się w niesienie Ewangelii w naszej codzienności, czyli w rodzinie, środowisku pracy, sąsiedztwie, parafii, zgodnie z powołaniem i naszą chrześcijańską tożsamością, czyli powołaniem przez chrzest do życia w duchu misji;
– świadome i odważne dzielenie się wiarą, zarówno słowem, jak i przykładem życia;
– otwarcie na to, co nowe – na nowe wyzwania, które Bóg stawia przed nami.
Otwarcie serca, wyzbycie się lęku przed powołaniem do służby, rozeznawaniem woli Bożej, bycie odpowiedzialnym małżonkiem, rodzicem, sąsiadem, pracownikiem, parafianinem – człowiekiem, który kocha i ufa Bogu, przemienia świat wokół siebie miłością i wiernością Ewangelii.

Liczba odwiedzin: 30