Seria „Wywiady” – Maria i Leszek Czerscy

Seria „Wywiady” to odpowiedzi małżeństw i młodzieży formujących się w Ruchu Światło-Życie naszej Archidiecezji na kilka pytań.
Powstała po to byśmy mogli ubogacić się świadectwem ich życia, formowania się we wspólnocie, przeżywania tej formacji w swoim życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym.
Co miesiąc na naszej stronie ukaże się jedno świadectwo.
Zachęcamy do czytania.

Wywiad z Marią i Leszkiem

Szczęść Boże.

1) parę informacji o sobie, Waszej rodzinie…

Wypadało by się przedstawić.
Marysia i Leszek Czerscy.
Małżeństwem jesteśmy od 43 lat, a we Wspólnocie DK 36 lat.
Mamy troje dorosłych dzieci: dwóch synów i córkę.
Dwoje najstarszych syn i córka mają już swoje rodziny. Mamy dwie wnuczki i wnuka.
Mieszkamy na osiedlu Majowym w Szczecinie przy parafii pw. Opatrzności Bożej i tam też jesteśmy w kręgu DK ponad 33 lata, wcześniej byliśmy w kręgu na osiedlu Słonecznym.

2) czy słyszeliście wcześniej o takiej wspólnocie jak Ruch Światło-Życie? Albo kiedy pierwszy raz o takiej wspólnocie usłyszeliście?

Z Ruchem Światło-Życie zetknęliśmy się na początku lat 80 XX wieku.

Marysia:
Mój młodszy brat był w Oazie młodzieżowej.
Natomiast z DK zetknęliśmy się będąc już małżeństwem poprzez mojego starszego brata i bratową. Oni pierwsi wstąpili do kręgu DK.
Warto nadmienić, że przed zawarciem sakramentu małżeństwa w 1981 r należeliśmy do Duszpasterstwa Akademickiego przy parafii Św. Józefa w Szczecinie. Wówczas też zmieniły się priorytety, życie studenckie zostało zmienione na małżeńskie w pełnym tego słowa znaczeniu. Podjęliśmy pracę zawodową, następnie w 1982r przeprowadzka na Prawobrzeże na os. Słoneczne i „stan wojenny” spowodowały rozluźnienie kontaktów z osobami z OD-y. Staliśmy się tzw. „niedzielnymi katolikami”. Brakowało nam wspólnoty, tęskniliśmy za nią. Pojawiły się bardzo szybko w naszej rodzinie dzieci co miało też wpływ na podjęcie pewnych decyzji związanych , jak się okazało ze wstąpieniem do wspólnoty DK.
Pan postawił na naszej drodze Ewę i Andrzeja Jarczak, którzy mieszkali w tej samej klatce schodowej co my. Mamy córki w tym samym wieku. Spotkania w piaskownicy zrobiły swoje. Właśnie Ewa zaproponowała wejście do wspólnoty DK i tak się zaczęło.

3) co skłoniło Was do pójścia na pierwsze spotkanie kręgu pilotowanego Domowego Kościoła?

Marysia:
Jak wcześniej wspomniałam tęskniliśmy za jakąś wspólnotą.
W tamtym czasie tj. 1988 r nie było pilotażu kręgów. Krąg, który został zawiązany stał się naszym kręgiem macierzystym. Naszymi animatorami byli Wila i Franek Nesterowicz, którzy zakładali w naszej diecezji pierwsze kręgi. Ich fascynacja charyzmatem i samym założycielem ks. Franciszkiem Blachnickim udzieliła się i nam.

4) czym zachęciła Was formacja Domowego Kościoła że postanowiliście ją przeżywać?

Wila i Franek tak pięknie mówili o Ruchu, o wspólnej drodze małżonków, o wzroście w wierze, o wychowaniu dzieci, o odpowiedzialności za siebie do końca życia. To wszystko sprawiło ,że chcieliśmy iść tą Drogą, wymagającą ale jak się później okazało piękną.

5) jaka jest Wasza droga formacji?

Po roku bycia w kręgu pojechaliśmy na rekolekcje formacyjne I stopnia do Dębna w diecezji kieleckiej. Aby rekolekcje mogły się odbyć członkowie wspólnoty tej diecezji oddawali swoje kartki żywnościowe, abyśmy mogli przeżyć rekolekcje. W tym czasie w Polsce sklepy świeciły pustkami, nie było dosłownie nic. Doświadczenie wspólnoty, życzliwość, wzajemna bezinteresowna pomoc sprawiła przeżycie rekolekcji bardzo mocno.
Od tej pory jeździliśmy na rekolekcje bardzo często. Przeżyliśmy formację podstawową wielokrotnie, sesję o pilotowaniu w Mrzeżynie, rekolekcje tematyczne, ORDR I w Krościenku a II stopnia w Rokitnie.
Dzięki przeżytym rekolekcjom i formacji w ciągu roku, żyjąc charyzmatem Ruchu, dziękujemy Bogu za tak wiele. Doświadczyliśmy Jego przeogromnej miłości, troski o nas jako małżeństwo i rodzinę.

6) wiemy że podejmowaliście różnego rodzaju posługi. Dlaczego?
Jakie owoce przyniosły te posługi w Waszym życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym…

Przez lata bycia w Ruchu służyliśmy i podejmowaliśmy różne posługi:
Trzykrotnie byliśmy parą rejonową a na rekolekcjach wielokrotnie pełniliśmy posługę pary animatorskiej w naszej diecezji i poza nią.

Marysia:
Wiele lat razem z siostrą Ewą z kręgu służyłam w diakoni wychowawczej na rekolekcjach letnich.
Przez 10 lat zajmowałam się zapisami i przyjmowaniem zaliczek na rekolekcje.

Obecnie jesteśmy w Diakonii Modlitwy.
Służba w Ruchu i dla Ruchu nauczyła nas patrzenia na drugą osobę z miłością, łagodnością i troską.
Zasada „równi służą równym” sprawiła, że nie mamy trudności w relacjach w rodzinie, wspólnocie w codziennym życiu.

Leszek:
Formacja w DK otworzyła mnie na posługę w parafii.
Jestem od 2014 r Nadzwyczajnym Szafarzem Komunii Świętej i ministrantem.

7) z podejmowanych posług która była dla Was szczególna? Dlaczego?

Z podejmowanych posług szczególna dla nas była posługa pary rejonowej.
W posłudze doświadczyliśmy, że Pan nas prowadził ile razy otwieraliśmy się na Niego.
Uwierzyliśmy, że uzdalnia wszystkich jeżeli odpowiadamy na jego wezwanie.
Mieliśmy możliwość towarzyszenia małżeństwom i dostrzegania ich problemów, trosk oraz potrzeb i niejednokrotnie pomagać im służąc naszym doświadczeniem wspólnotowym a nieraz również życiowym.

8) jak zachęcilibyście małżeństwa do włączenia się w formacje Domowego Kościoła?

Mówiąc jak formacja w DK nas zmieniła na lepsze, dzieląc się konkretnymi „owocami” których doświadczamy codziennie.

9) ogromną i nieocenioną wartością w Domowym Kościele są posługujący w nim Księża.
Jakie macie doświadczenia współpracy z Kapłanami? Czy macie wdzięczność za ich posługę?

Mamy dobre doświadczenia współpracy Kapłanami. Obecny opiekun naszego kręgu ks. Daniel odpowiedział pozytywnie na potrzebę posługi w Diakonii Modlitwy posługując na rekolekcjach Oazy Modlitwy.
Jesteśmy kapłanom wdzięczni za ich posługę.

10) jak rozumiecie hasło roku „Powołani do misji”?

Hasło roku „Powołani do misji” rozumiemy bardzo konkretnie jako zaangażowanie się w szeroko pojętą „Ewangelizację”. Ewangelizować tzn. dzielić się tym wszystkim czego doświadczamy jako chrześcijanie w małżeństwie, rodzinie, wspólnocie DK czy Kościele np. w własnej parafii.

Pozdrawiamy.
Z Bogiem.
Marysia i Leszek Czerscy

Liczba odwiedzin: 15