Świadectwa z Oazy Modlitwy „Serce przy sercu” 7-9.11.2025 Mrzeżyno

Fotorelacja

W dniach 7-9 listopada 2025r. w Domu Rekolekcyjnym w Mrzeżynie odbyła się Oaza Modlitwy „Serce przy Sercu”.

Te krótkie, intensywne rekolekcje przygotowała i przeprowadziła Diakonia Modlitwy Ruchu Światło-Życie naszej diecezji. Celem takiej Oazy jest wewnętrzna odnowa w Duchu Świętym poprzez uczestnictwo we wspólnocie modlitewnej przeżywanej w atmosferze braterstwa, jedności i radości. Ks. Franciszek Blachnicki nazwał tę formę rekolekcji „ukrytym sercem Ruchu, źródłem jego życia i mocy” („Siloe” nr 2, listopad 1977).

W rekolekcjach wzięło udział 40 osób – przedstawicieli rejonów DK naszej diecezji oraz Oazy Dorosłych. Świadectwa uczestników pokazują, jak mocno Bóg działa w sercach – zapraszamy do zapoznania się z nimi:

Świadectwo Tadeusza

Przyjechałem na rekolekcje Oazy Modlitwy z pragnieniem modlitwy za chorą teściową i moją żonę Agnieszkę. W pierwszym dniu przeczytałem słowa Mt 11, 28 – „przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Zaproszenie to Jezus skierował do mnie dosłownie i na ten trudny czas dla mojej rodziny.

Usłyszałem także, że są Dwa Serca otwarte dla mnie. Serce Jezusa – gorejące, miłujące, pełne łaski oraz Serce Maryi – ciepłe, czułe, ciche, pokorne, wpatrzone w swojego Syna.

Mogłem odpowiedzieć sobie na pytanie jakie jest moje serce? Z trudem i smutkiem zauważyłem, że jest leniwe, smutne, egoistyczne oraz zamknięte. Nie potrafię jeszcze w pełni kochać najbliższych. To było trudne doświadczenie, gdy sobie to uświadomiłem. Jednak rekolekcje to czas łaski i wielu przemyśleń ale przede wszystkim powrót do źródła czyli modlitwy. Chcę otwierać się na dary Ducha Świętego by odmieniał moje serce.

Pragnę wrócić do stałej modlitwy i codziennego Namiotu Spotkania.

Za ten czas rekolekcji i wspólnoty dziękuję Panu Bogu i wszystkim uczestnikom.

Tadeusz / Rejon Police

Świadectwo Ani

Mam na imię Ania i jestem członkiem nowo powstającej w naszej diecezji gałęzi Ruchu Światło-Życie – Oazy Dorosłych. W dniach 7-9 listopada miałam sposobność uczestniczyć w Oazie Modlitwy „Serce przy Sercu” w Mrzeżynie i pragnę oddać chwałę Bogu pisząc kilka słów o tych rekolekcjach.

Były to bardzo intensywne dwa dni – „Espresso Bożej Miłości”, jak określił ten czas ks. Paweł Olewiński prowadzący rekolekcje wspólnie z parą odpowiedzialną za Diecezjalną Diakonię Modlitwy. I tym właśnie były – Bóg mówił Sercem do naszych serc z intensywnością w istocie porównywalną do tej maleńkiej filiżanki kawy – przez swoją Miłość dotykał serca, pociągnął nas „ludzkimi więzami, a były to więzy miłości” (Oz 11,4).

Zaczęliśmy już w piątek od zawiązania wspólnoty i spotkania z Panem w Jego Słowie w Namiocie Spotkania oraz w Eucharystii. „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście”(Mt 11, 28) zdało się idealnym wezwaniem na piątkowy, kończący tydzień pracy, wieczór. Dla mnie było to wezwanie do oderwania myśli od siebie, swoich lęków i słabości – wzniesienia ich wyżej – ku Bogu. Bogu, który ma dla mnie tylko jedno – swoją nieskończoną, bezwarunkową miłość, a nie, jak próbuje niepokoić zły duch, krzyż i cierpienie.

W sobotę pochyliliśmy się nad tajemnicą dwóch Serc: Najświętszego Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Była konferencja, spotkanie w kręgu i wspólna wieczorna modlitwa adoracyjna. Serce Jezusa, wydane na krzyżu, zaprasza do prawdziwego kultu nie przez tkliwość, ale przez głęboką i intymną relację miłości (papież Franciszek). Serce Maryi jako tej, która jest „całkowicie oddana, zwrócona poza siebie w odruchu dawania siebie, czynienia daru z siebie, w odruchu całkowicie bezinteresownym” (ks. Franciszek Blachnicki) zapewnia nam pomoc Matki Kościoła na tej drodze.

Słowo Boże prowadziło nas coraz głębiej w tajemnicę relacji miłości, do jakiej Bóg nas zaprasza – poprzez pytanie o największe przykazanie aż do dialogu z Piotrem nad Jeziorem Tyberiadzkim: „czy miłujesz Mnie więcej…?”. I dla mnie był to drugi wymiar tych rekolekcji – „Serce przy sercu” stało się zaproszeniem Pana na spotkanie w wyznaczonym przez Niego miejscu – w głębi mojego serca. Urzekła mnie częstość, z jaką słowo „serce” występuje w Piśmie Świętym, cała Biblia mówi jasno, że to właśnie jest miejsce dialogu z Bogiem. Odpowiedziałam na zaproszenie, choć nie bez lęku, i to spotkanie z otwartym na krzyżu, zranionym dla mnie, najczulszym Sercem Boga całkowicie mnie rozbroiło. Runął mur strachu, zostało zawołanie „Jezu ufam Tobie”. Pan zaprosił mnie do wypłynięcia na głębię. Wpatrzona w Serce Maryi, ufna w Jej pomoc odpowiedziałam „fiat” i moje serce zadrżało z radości. Ciesząc się nowo odzyskaną wolnością mogłam biec dalej w moją codzienność.

Dziś minęło już kilka dni od powrotu do domu. Nie stała się magia, nie zmieniły się okoliczności, a jednak jest inaczej – jakby ktoś zdjął mi kamień z serca – jestem wolna od lęku, bo „w miłości nie ma lęku” (1 J 4,18).

Chwała Panu!
Ania / Oaza Dorosłych

Świadectwo Magdy i Adama

Bogu niech będą dzięki za czas spędzony na Oazie Modlitwy w Mrzeżynie!

Podczas rekolekcji doświadczyliśmy poczucia wspólnoty modlitewnej, otwartości na innych oraz Bożej radości i miłości. Uświadomiliśmy sobie, że zranione włócznią Serce Jezusa jest otwarte dla nas, a Serce Maryi zachowujące i rozważające dramatyczne sytuacje, jest wzorem modlitwy kontemplacyjnej. Modlitwa ta jest dla nas i pewnie dla wielu osób trudna, wymagająca i niekiedy wydaje się niemożliwa do zrealizowania w zabieganej i hałaśliwej codzienności.

Tym bardziej cieszymy się, że mamy takie możliwości jakie stwarza 48-godzinna Oaza Modlitwy, by próbować wsłuchiwać się w otwarte i wciąż bijące Serce Jezusa niczym w rytm serca ukochanej osoby. By nauczyć się być bliżej Pana…Im w bliższej jesteś relacji z Nim, tym większy głód słuchania Słowa Bożego, czego nam i Tobie, drogi Czytelniku życzymy!

Chwała Panu!
Magdalena i Adam Koniarscy / Rejon Pogodno

Liczba odwiedzin: 0

Zapisy na DWDD w Pile – 21-22 Listopada 2025

DWDD to spotkanie, w którym biorą udział: Moderatorzy Diecezjalni, pary diecezjalne Domowego Kościoła oraz członkowie różnych Diakonii Diecezjalnych. Spotkanie to służy budowaniu wspólnoty i pogłębianiu formacji oraz przekazaniu informacji z Centrum Ruchu do diecezji.

Serdecznie zapraszamy osoby po formacji podstawowej, które już posługują w diakonii lub rozeznają taką drogę do wzięcia udziału w DWDD w Pile już 22 listopada 2025r.

📌 Przydatne informacje:

Termin zgłoszeń: do 13 listopada, godz. 20:00
Krok 1: zgłoszenie się przez formularz do zapisów.
Krok 2: zgłoszenie mailowe ( paradiecezjalnaszczecin@gmail.com) – tylko wtedy otrzymasz dofinansowanie 60 zł (koszt uczestnictwa w DWDD w sobotę z obiadem).
Koszty dojazdu oraz ewentualne inne koszty pokrywane są samodzielnie.
Istnieje możliwość noclegu.

📥 Link do zapisów: Zapisy na rekolekcje | oaza koszalińsko-kołobrzeska

Rekolekcje dla Par Rejonowych, Ostrowiec 26-28.09.2025

Fotorelacja

Świadectwo Izabeli i Patryka

Szczęść Boże.

Jesteśmy małżeństwem z 22-letnim stażem, mamy troje dzieci w wieku 20, 17 i 6 lat.

W Domowym Kościele formujemy się od 7 lat. Do tej pory przeżyliśmy rekolekcje ONŻ I i II oraz ORAR I i II. W czerwcu br. zostaliśmy wybrani do posługi Pary Rejonowej Rejonu Bukowe w Szczecinie.

W dniach 26-28 września 2025 r. uczestniczyliśmy w rekolekcjach dla Par Rejonowych, zorganizowanych przez Filię Poznańską Domowego Kościoła. Rekolekcje odbyły się w Ośrodku Caritas w Ostrowcu koło Wałcza. Posługę moderatorską pełnili Agnieszka i Przemek Gazińscy, obecna Para Filialna Filii Poznańskiej, którą wspomagali ich poprzednicy, Jola i Piotr Soroka. Natomiast posługę duszpasterską sprawował ksiądz Tomasz Tomaszewski. W rekolekcjach uczestniczyło 11 małżeństw, także spoza Filii Poznańskiej.

W czasie rekolekcji usłyszeliśmy wiele niezwykle ważnych treści na temat zadań Pary Rejonowej, ale także innych osób posługujących w Domowym Kościele. W oparciu o Zasady DK omawialiśmy wzajemne relacje pomiędzy różnymi jego elementami, począwszy od Kręgu, kończąc na Parze Krajowej. Z tych konferencji wyłonił się obraz wspólnoty zanurzonej w Chrystusie, kierującej się w swoim życiu Jego nauczaniem i pragnącej w duchu charyzmatu Ruchu Światło-Życie i Domowego Kościoła formować siebie, swoje małżeństwo i rodzinę.
A także dawać świadectwo swoją postawą, działaniem i posługą. Tym co wybrzmiało kilkukrotnie w ramach konferencji to stwierdzenie, że „równi służą równym”. Najmocniej wybrzmiewało to w kontekście czytań z Ewangelii wg. św. Jana, w których Zbawiciel sam stwierdził, że przyszedł aby służyć i dawał o tym świadectwo.

Ksiądz Tomasz, natomiast przedstawiał nam rolę i posługę, jaką w Domowym Kościele, na różnych jego płaszczyznach, powinien pełnić Kapłan. Sam będąc związanym z DK od wielu lat, czerpał ze swojego doświadczenia, podając liczne przykłady ze swojej posługi.

Jak wszystkie rekolekcje Domowego Kościoła, także te zawierały w sobie stałe elementy modlitewne – jutrznię i namiot spotkania oraz rozwijające duchowość małżeńską – dialog małżeński. Dialog skierowany był na nasze wzrastanie w wierze na drodze formacji zaproponowanej przez DK i na nasze rozumienie pełnienie posługi w Ruchu, także w kontekście hasła roku: „Powołani do misji” rozwiniętego w Liście Kręgu Centralnego o element życia pasją wiary.

Rekolekcje to także czas i miejsce, gdzie spotykamy się z innymi członkami Domowego Kościoła, z którymi możemy wymienić się swoim doświadczeniem, trudami i radościami bycia częścią Ruchu. Świadectwa tych małżeństw są często inspiracją dla innych, umacniają i dodają motywacji do „posiadania siebie w dawaniu siebie”.

Iza i Patryk Rybak

Liczba odwiedzin: 0

Kartka z zakrystii

Kolejna piąta część „Kartki z zakrystii” – projekt Diakonii Liturgicznej skierowany głównie do członków Ruchu Światło-Życie i Liturgicznej Służby Ołtarza, ale również do wszystkich zainteresowanych. Celem projektu jest zwiększenie świadomości liturgicznej oraz wsparcie formacji w parafiach.

Link do gazetki w formacie PDF

Liczba odwiedzin: 0

Diecezjalny Dzień Wspólnoty 07.09.2025

Diecezjalny Dzień Wspólnoty to wyjątkowy czas, w którym spotykamy się wszyscy razem, aby cieszyć się swoją obecnością, aby tworzyć jedność. To dzień, którego wymowa przypomina nam o tym, że tworzymy jedną wspólnotę w ramach Ruchu Światło – Życie.

W niedzielę 07.09.2025 spotkaliśmy się w Arcybiskupim Wyższym Seminarium Duchownym w Szczecinie, aby wspólnie rozpocząć nowy rok pracy. Wysłuchaliśmy pięknych świadectw o przeżytych rekolekcjach wakacyjnych. Modliliśmy się wspólnie podczas Eucharystii, byliśmy również świadkami przekazania posług w niektórych rejonach oraz diakoniach. Agapa była momentem radosnego spotkania rodzin, dzieci i młodzieży po wakacyjnej przerwie, czasem wspomnień oraz radosnego przygotowania do nowego roku pracy.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z Diecezjalnego Dnia Wspólnoty wykonanych przez Wiesława Podgórskiego.

Fotorelacja

Liczba odwiedzin: 0

Rekolekcje Ewangelizacyjne w Swobnicy 16-22.08.2025

Fotorelacja

Świadectwo Kasi i Michała

Odkryj moc prawdziwej wspólnoty na rekolekcjach „I ja Ciebie nie potępiam” Ruchu Światło-Życie!

Szukaliście krótkiej, ale intensywnej duchowej przygody? My też! Z uwagi na ograniczony urlop wybraliśmy rekolekcje ewangelizacyjne Ruchu Światło-Życie – i to był strzał w dziesiątkę!

Ciepłe powitanie, które od razu buduje więzi

Od pierwszej chwili poczuliśmy się jak w domu! Moderatorzy, animatorzy i wszyscy uczestnicy otworzyli przed nami serca z niesamowitą życzliwością. To nie była zwykła grzeczność – to była autentyczna radość z każdego człowieka.

Mała wspólnota = wielkie serce

Wspólnota może nie była najliczniejsza, ale jakość przeważyła nad ilością! Błyskawicznie poczuliśmy się jak jedna rodzina. W małej grupie każdy głos ma znaczenie, każda osoba jest ważna, każde świadectwo przemawia wprost do serca.

Chwile, które zmieniają życie

Adoracja Najświętszego Sakramentu – to była chwila, która na zawsze pozostanie w naszych sercach. Tam, w ciszy przed Panem, mogliśmy na nowo wybrać Jezusa jako naszego Pana i Zbawiciela. To nie była rutyna, ale świadome, głębokie TAK wypowiedziane z całego serca!

Jedność, która inspiruje

Czy kiedykolwiek doświadczyliście prawdziwej wspólnoty? Takiej, gdzie można być sobą bez masek? Gdzie słowa Ewangelii nabierają nowego, żywego znaczenia? Na tych rekolekcjach przeżyliśmy treści duchowe w atmosferze jedności, która przypominała pierwsze wspólnoty chrześcijańskie.

Towarzyszą Ci doświadczeni przewodnicy

Moderatorzy, ksiądz i ojciec diakon to nie byli odlegli wykładowcy. Byli z nami na spotkaniach kręgu, dzielili się swoimi świadectwami słowa i życia. Ich obecność umacniała nas i pokazywała, że droga wiary to nie teoria, ale żywe doświadczenie.

Bóg działa tu i teraz!

Przez te dni Pan Bóg rzeczywiście działał – przez Swoje Słowo, które nabierało nowego blasku, przez sakramenty, które stawały się żywym spotkaniem, i przede wszystkim przez ludzi, z którymi tworzyliśmy prawdziwą wspólnotę wokół Boga.

Jeśli szukacie miejsca, gdzie możecie odpocząć, odnowić wiarę i doświadczyć autentycznej wspólnoty – rekolekcje “I ja Ciebie nie potępiam” są dla Was!

Nie czekajcie – dajcie sobie szansę na to wyjątkowe doświadczenie. Wasze serca będą wam dziękować!

Katarzyna i Michał

Świadectwo Anny

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Mam na imię Ania i chcę opowiedzieć o tym, co Bóg zdziałał w moim sercu i życiu poprzez rekolekcje ewangelizacyjne „I Ja cię nie potępiam”.

Był to prawdziwie błogosławiony czas. Pan działał hojnie w sercu moim i innych uczestników. Od samego początku dał nam dar wspólnoty w Duchu – przedziwnej więzi, która sprawiła, że nie było między nami żadnych barier przy dzieleniu się Słowem i życiem podczas spotkań w grupie i dzięki której nieśliśmy i umacnialiśmy się wzajemnie. Szczególnie odczułam ten dar podczas modlitwy wstawienniczej, ale był on obecny wszędzie, nawet we wspólnie spędzanym czasie wolnym i jestem bardzo wdzięczna Bogu, że obdarzył nas takim duchem jedności, zwłaszcza, że na co dzień nie mam wspólnoty, z którą mogłabym się modlić.

Dla mnie już od pierwszego dnia był to czas przewrotu w myśleniu. Przyjechałam na rekolekcje bez specjalnych oczekiwań, chciałam „tylko” znaleźć w nich moc do nawrócenia się, o którego potrzebie w moim życiu byłam przekonana i miałam własny pomysł, jak to zrobić. Nawet nie zauważyłam, jak bardzo przy tym już potępiłam samą siebie (jak mogłam tak odejść od Pana, On mi tyle daje, a ja… – to były moje codzienne myśli). A tematem rekolekcji było przecież „I Ja Cię nie potępiam”: moje myślenie skonfrontowane ze Słowem Bożym musiało upaść. Gdybym miała jednym słowem określić owoc tych rekolekcji, byłoby to słowo WOLNOŚĆ – od własnych oczekiwań, rozczarowania samą sobą, od lęku.

Każdego dnia zaczynaliśmy rozważanie od obejrzenia fragmentu filmu „The Chosen” z daną sceną. Pierwszego dnia było to spotkanie Jezusa z Nikodemem – tam Pan Jezus pokazał mi, że On jest gotów wejść w moją ciemność, że ona Go nie przeraża ani nie gorszy – że to ja mam z tym problem, nie On. Drugiego dnia przez spotkanie z Samarytanką przy studni pojęłam, że spotkanie z Panem na poziomie serca zmienia wszystko – że z trudem czerpana woda staje się nieważna, bez lęku biegnie się do tych, przed którymi przed chwilą się ukrywało, a zgorzknienie i zniechęcenie własnym życiem i wyborami przemienia się w wielką radość. W spotkaniu z chromym przy sadzawce Siloe usłyszałam „Weź swoje posłanie” – weź, bo już tutaj nie wrócisz, jak powiedział do chromego apostoł w scenie z filmu. To zdanie odczytałam zarazem jako zaproszenie do porzucenia tego co stare i znane, nie wracania do złych nawyków, jak i obietnicę, że z Bożą pomocą to jest możliwe – i uradowało to bardzo moje serce. Dopełnieniem tego rozważania było przyjęcie Jezusa za swojego Pana -wobec Boga i Wspólnoty wyrzekłam się życia dalej po swojemu i oddałam władzę Królowi: „nie chcę już być centrum mojego życia, Ty przejmij kierowanie”.

Teraz mija tydzień od rekolekcji. Moja codzienność nie zmieniła się magicznie, realia są te same. A jednak: gdy w wieczornym rachunku sumienia widzę wielość swoich upadków, już nad nimi nie rozpaczam – przepraszam Pana i próbuję dalej. Już wiem, że Pan zaprosił mnie na drogę – kluczem jest kroczenie z Nim, nie bycie idealnym – On tego nigdy ode
mnie nie oczekiwał, sama sobie narzuciłam takie nierealne wymagania i dołowałam się, nie mogąc im sprostać! Żeby iść, trzeba mieć siłę – na drodze potrzebujemy pokarmu (1Krl 19,7) – mi dostarczają go codzienna Eucharystia, rozważanie Słowa Bożego i adoracja. Nie wiem, co mnie jeszcze spotka na tej drodze, ale wiem, że mam na niej jedno zadanie – trzymać się mocno Nauczyciela. W Nim mam pokarm prawdziwy, przecież On jest Chlebem Żywym i ma Wodę Życia. Chwała Panu!

Świadectwo Agaty i Dawida

Jesteśmy małżeństwem od 3,5 roku, mamy dwójkę synków w wieku 3 i 1,5 roku. Nie należymy jeszcze do żadnej wspólnoty, a myśl o rekolekcjach pojawiła się w trakcie modlitwy. Mieliśmy dosyć spore obawy co do przyjazdu tutaj, ponieważ nigdy wcześniej nie uczestniczyliśmy w żadnych spotkaniach ewangelizacyjnych, nie mówiąc już o rekolekcjach. Ponadto nie wiedzieliśmy jak nasze dzieci sobie poradzą z taką formą wyjazdu. Jak się okazało wszystkie te obawy były zupełnie niepotrzebne. Dzieci miały zapewnioną cudowną opiekę, więc na spotkaniach ewangelizacyjnych nie musieliśmy się o nic martwić i można było nasze myśli oddać w zupełności Bogu i Ewangelii. Jeśli chodzi o same rekolekcje to ciężko opisać słowami jak wiele nam one dały. Poznaliśmy wiele wspaniałych ludzi, których świadectwa niejednokrotnie nas dotykały i zmieniały spojrzenie na wiele różnych kwestii. Spotkania w grupach pozwoliły nam się otworzyć i uświadomić sobie co tak naprawdę mamy w sercu. Wiele z poruszanych na rekolekcjach tematów na pewno potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby do końca w nas zakiełkować, jednak to co możemy teraz powiedzieć, to to, że udział w rekolekcjach NAPRAWDĘ zmienił nasze życie. Z bardzo sceptycznego podejścia do uświadomienia sobie czym naprawdę jest Ewangelia, Eucharystia, Spowiedź i jak wiele dobrego może do życia wnieść Wspólnota. Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że każdy Chrześcijanin powinien chociaż raz w życiu na takie rekolekcje przyjechać.

CHWAŁA PANU!

Agata (30 l.) i Dawid (31 l.)

Liczba odwiedzin: 0

Rekolekcje tematyczne o Zobowiązaniach w Mrzeżynie 4-10.08.2025

Fotorelacja

Świadectwo Anety i Pawła

„(…)A teraz, Izraelu, czego żąda od ciebie Pan, Bóg twój? Tylko tego, byś się bał Pana, Boga swojego, chodził wszystkimi Jego drogami, miłował Go, służył Panu, Bogu twemu, z całego swojego serca i z całej swej duszy, strzegł poleceń Pana i Jego praw, które ja ci podaję dzisiaj dla twego dobra(…)” (Pwt 10,12-13).

Te słowa Mojżesza stały się dla nas szczególnie żywe tuż po powrocie z rekolekcji tematycznych w Mrzeżynie, których hasłem przewodnim były Zobowiązania Domowego Kościoła: Namiot Spotkania, spotkanie ze Słowem Bożym, modlitwa małżeńska, modlitwa rodzinna, dialog małżeński, reguła życia oraz uczestnictwo w rekolekcjach formacyjnych.

Wydawać by się mogło — tak wiele różnych tematów — a jednak wszystkie dotyczą jednego: naszej relacji z Bogiem i bliźnim w codzienności. Czym był dla nas ten kilkudniowy czas „poza naszym obozem”? Na pewno był to czas głębszego wejrzenia w więź z Bogiem — przede wszystkim na modlitwie, ale także w kontemplacji piękna stworzenia. Bezkres morza przypominał nam o nieskończoności i mocy Stwórcy, a codzienne chwile ciszy pomagały wsłuchać się w Jego delikatny głos. Spotkaliśmy Boga również w drugim człowieku: w kapłanie i diakonie, którzy towarzyszyli nam w drodze, oraz w braciach i siostrach ze wspólnoty, z którymi dzieliliśmy ten cenny czas.

Nasze rekolekcyjne spotkania uświadomiły nam, że pomimo różnic w usposobieniu, historii życia czy sposobach przeżywania wiary, kroczymy razem ku Panu — właśnie dzięki wspólnym drogowskazom, darom i szansom, które nazywamy Zobowiązaniami. Choć pragniemy je wypełniać, nie zawsze udaje się nam czynić tak, jak chciałby Pan, a wtedy oddalamy się od Niego. Refleksja nad wszystkimi Zobowiązaniami ukazała nam ich wartość: swoistą pełnię jedności z Bogiem, którą możemy osiągnąć, jeśli naprawdę nam na niej zależy. Każde zobowiązanie jest szczególnym momentem zespolenia z Nim i z całym Jego stworzeniem.

Cennym doświadczeniem była codzienna zmiana par animatorów w obrębie kręgów, co pozwoliło spojrzeć na siebie z nowej perspektywy i otworzyć się na to, jak inni przeżywają relację z Bogiem. Mogliśmy dzielić się tym, jak pogłębiamy więź z Panem w realizacji Zobowiązań — zarówno w chwilach radości, jak i w trudnościach.

Centralnym punktem każdego dnia była Eucharystia, przypominająca o ofierze Pana. Pozostałe elementy — wspólna modlitwa w oparciu o Liturgię Godzin (jutrznia i nieszpory), codzienne spotkania w kręgach, praktyki oparte o Zobowiązania, konferencje i wspólne spotkania w szerszym gronie oraz śpiew, który długo po powrocie rozbrzmiewał w naszych sercach — dopełniały doświadczenia Bożej obecności wśród nas i przypominały, że życie w relacji z Bogiem wymaga czujności i wytrwałości.

Wracamy do codzienności z nową siłą, wdzięcznością i pragnieniem, by nasze Zobowiązania nie były jedynie obowiązkiem, lecz drogą miłości — taką, jakiej oczekuje od nas Pan.

W oczekiwaniu na owoce płynące z gorliwszego wypełniania naszych Zobowiązań oraz na… kolejne tak udane rekolekcje

Aneta i Paweł Szerszeń

Świadectwo Ani

Wyjazd na rekolekcje traktowałam jak kolejną szansę na nawrócenie. Liczyłam na to, że będzie to czas większej bliskości z mężem, i że na nowo zobaczę, jak wielkim darem są zobowiązania. I rzeczywiście tak się stało. Już pierwszego dnia uderzyły mnie mocno słowa księdza Piotra: „wyjdź poza obóz”. To zdanie sprawiło, że prawdziwie otworzyłam swoje serce na Ducha Św. Z wielką ulgą oddałam Jezusowi cały majdan moich doświadczeń, zwłaszcza tych z ostatnich tygodni, oddałam moje grzechy i słabości. Do połowy rekolekcji czułam wielką radość, wolność, pokój. Potem, gdy nie dotrzymałam danego sobie słowa, nastał czas trudniejszy, pełen zmagań z samą sobą, ze swoimi myślami. W dniu wyjazdu czułam smutek, ale byłam wdzięczna Bogu za wszystkie moje emocje i prosiłam, by wyprowadzał dobro z każdego mojego upadku. Wszystkie moje trudy ofiarowywałam szczególnie za znane mi małżeństwa będące w kryzysie.

Bardzo ubogacające było dla mnie codzienne dzielenie się w naszej czerwonej grupie. Ostatnio szukałam sposobów, by na nowo ożywić moją relację z mężem. Na rekolekcjach znalazłam prosty sposób: wystarczą zwykłe, ale dosyć częste (najlepiej codzienne), rozmowy przy dobrej kawie czy herbacie. Po prostu czas tylko dla nas… I naprawdę nie musimy silić się, by robić wtedy wielkie wzniosłe rzeczy. Świadectwo małżeństwa z ponad pięćdziesięcioletnim stażem bardzo mnie poruszyło. Czuło się taką świeżość w ich relacji. Biły od nich miłość, pokój i radość. Też tak zapragnęłam dla naszego małżeństwa.

Ksiądz Piotr ujął mnie swoim poczuciem humoru, dystansem do siebie (też tak chcę!).

Każdego dnia losowałam dla siebie jakąś myśl ks. Blachnickiego. Szczególnie takie oto słowa mnie poruszyły i wlały w moje serce ogromną nadzieję: „Ewangelia przynosi prawdę, że nie ma sytuacji, która nie mogłaby być naprawiona. Nie ma definitywnie przegranej sprawy. Z każdego grzechu można powstać. Każdy grzech może zostać odpuszczony. Człowiek może zacząć od nowa!”. Chwała Panu!

Ania

Świadectwo Klaudii i Rafała

Bóg dał na możliwość uczestnictwa w rekolekcjach „Radość zobowiązań” prowadzonych przez Agnieszkę i Przemka Gazińskich oraz Księdza Piotra Listwonia. Był to czas pełen pokoju i „tematycznej” radości. Piękno przyrody (nadbałtyckie Mrzeżyno) ułatwiło nam wyjście poza „obóz” czyli nasze codzienne zmagania i problemy. Pan pozwolił nam w pokoju serca przeżywać każdy dzień i na nowo odkrywać każde ze zobowiązań. Choć jesteśmy w DK już dłuższy czas i wydawałoby się, że zobowiązania nie mają przed nami żadnych tajemnic, to jednak przez słowa prowadzących rekolekcje, Bóg pozwolił nam popatrzeć na nie z innej strony, dostrzec aspekty, które do tej pory nam umykały./p>

Wiedzieliśmy wprawdzie, że jesteśmy nieźli, ale rekolekcje dały nam świadomość, że jesteśmy wręcz świetni – w negocjacjach z samym sobą warunków realizacji naszych postanowień, zobowiązań, naszych planów. Cudowny czas jedności z Jezusem podczas namiotu spotkania oraz adoracji małżeńskiej uświadomił nam, jak ważne jest codzienne spotkanie z Nim, słuchanie Jego głosu, ustalanie z Nim naszych planów, żebyśmy mogli zauważyć i realizować doskonały plan, jaki nam Bóg przygotował. /p>

Ogromne wrażenie zrobiły na nas świadectwa i piękno miłości oraz czułość starszych od nas małżonków. Utwierdziło nas to w przekonaniu, że Jezus jednoczy nas gdy zbliżamy się do Niego. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że nic nas nie może odłączyć od miłości Jezusa, ale dodatkowo coraz bardziej doświadczamy, że gałąź rodzinna Ruchu Światło – Życie daje nam, właśnie w postaci zobowiązań, narzędzia, które umożliwiają nam zbliżenie się do Boga a tym samym do siebie nawzajem. Wspólny dialog przeprowadzony na rekolekcjach pokazał nam naszą miłość i przypomniał, że sakrament małżeństwa, którego udzieliliśmy sobie przed laty, cały czas w nas pracuje i odnawia w nas dziecięctwo Boże. Pozwolił nam przypomnieć sobie coś zupełnie naturalnego – że Jezus codziennie błogosławi naszej miłości./p>

Wróciliśmy do domu ubogaceni treściami przekazywanymi przez moderatorów podczas konferencji oraz świadectwami pozostałych uczestników rekolekcji./p>

Klaudia i Rafał

Refleksje Piotra

1. W dniach 4-10 sierpnia byliśmy w Mrzeżynie na rekolekcjach tematycznych o zobowiązaniach. W swojej wypowiedzi nawiążę do Ewangelii, które były przeznaczone do dzielenia się na spotkaniach w grupach, i przywołam usłyszane bądź przypomniane podczas tych rekolekcji inspirujące dla mnie myśli.

2. Najtrudniej zawierać umowy z samym sobą – bo brakuje instancji kontrolnej (myśl diakona podczas komentarza do czytania z jutrzni). Dotyczy to także zobowiązań.

Cóż, łatwo nie jest i nie będzie…

No ale można sobie pomóc, uruchamiając wyobraźnię i zmieniając sposób widzenia: zobowiązania są jak liny ratunkowe… „Przywiązanie” może nawet uratować życie (myśl księdza moderatora podczas kazania).

3. Przed rekolekcjami byłem od dłuższego czasu obrażony na studium Pisma św. Uważałem, że przerasta mnie skala trudności interpretacyjnych. Czułem, że to, co wyczytuję z Biblii, jest „nieprawomyślne”. W trakcie rekolekcji postanowiłem jednak, że zacznę regularnie czytać komentarze biblijne sprawdzonego autora, abpa Grzegorza Rysia. Dopiero sprowokowany dobrym komentarzem, mogę sięgnąć do danego tekstu źródłowego (a nawet – jak się przekonałem po powrocie z rekolekcji – zafundować sobie małą spontaniczną skrutację, lekturę od fragmentu do fragmentu, wokół określonego motywu czy wątku). Co ciekawe, pakiet czterech książek Rysia zdążyłem rok temu podarować mojej cioci z Łodzi (w podziękowaniu za gościnę dla naszej rodziny) i przekonany o ich wartości kupiłem następny komplet z myślą, aby jeszcze komuś innemu go podarować. Leżał więc nienaruszony w domu jako potencjalny („dyżurny”) prezent. Jakże się ucieszyłem się, gdy zrozumiałem, że to sobie samemu mogę go podarować (i zacząć czytać!).

„Nie przejmuję się tym, ile rozumiem z Pisma św. Po prostu czytam, dalej i dalej, jak skończę, to zaczynam od nowa” – podzieliła się z nami jedna z najstarszych uczestniczek rekolekcji.

4. „Chrześcijaństwo jest dla ludzi konkretnych”. Tę z kolei prostą myśl zanotowałem już dawno temu, na rekolekcjach dla mężczyzn, ale od razu dopisałem do niej komentarz: „A to pech!”.

Będę naprzykrzał się Bogu, gdy nie będę potrafił skonkretyzować reguły życia (często mi się to zdarzało i wtedy reguła rozchodziła się po kościach). Będę też prosił o dotrzymanie wierności, chociaż w rzeczy małej. Bo to może być ziarno, które przyniesie obfity plon (por. Mt 13, 23).

Powinienem sobie pomóc „uroczystym” zapisaniem i przypominaniem reguły (zwykle coś tam sobie na dialogu zapisywałem, ale nigdy więcej do tego nie zaglądałem albo zapodziewałem zeszyt czy kartkę).

Ksiądz zainspirował mnie, żebym regułę życia powiązał z postanowieniem poprawy w ramach sakramentu pojednania, byłoby to z korzyścią dla realizacji obu tych kulejących u mnie zobowiązań.

Nasze małżeńskie dialogi często bywały niedokończone, tzn. właśnie niezwieńczone regułą życia. Może więc warto zatroszczyć się o regułę także poza dialogiem, oczywiście zwłaszcza tą osobistą.

„Reguła (postanowienie) przestaje być aktualna (potrzebna), gdy przechodzi w nawyk” (uwaga jednego z uczestników podczas spotkania w grupie). Nie znam się, ale to mi brzmi jak jedna z podstawowych zasad coachingu… (dla mnie zupełnie świeża).

Bo tam niewątpliwie też jest zaproszenie do uczciwej pracy nad sobą.

5. Wierność (stałość) przejawia się w codziennej modlitwie. Gdy uzależniam ją od okoliczności zewnętrznych i nastrojów, podobny jestem do człowieka, który dom buduje na piasku… (por. Mt 7,26n.).

6. Lubię traktować wesele w Kanie Galilejskiej i cudowne wino z tego wesela jako obraz małżeństwa i miłości małżeńskiej (por. J 2,1-11). Na modlitwie wiernych podczas naszej mszy ślubnej prosiliśmy, żeby wino naszej miłości stawało się coraz lepsze, coraz szlachetniejsze.

„Wesele trwa, wina nie zabraknie”. Takie słowa zadedykowaliśmy niedawno zaprzyjaźnionemu małżeństwu, które obchodziło swój małżeński jubileusz.

7. Dialog podczas przywoływanych tu rekolekcji o zobowiązanich był o tyle wyjątkowy, że poprzedni przeprowadziliśmy ledwie tydzień wcześniej (i to w szczególnie ekskluzywnych – randkowo-wyjazdowych, ale pozarekolekcyjnych – okolicznościach). Do tej pory dialogi na naszych kolejnych rekolekcjach były bowiem jak dawno niesmakowany rarytas. Przystępując więc do ostatniego dialogu w Mrzeżynie, czuliśmy wolność, że nie musimy się trzymać żadnego scenariusza, żadnej listy pytań. Siedzieliśmy sobie na ławce niedaleko zejścia na plażę i płynęliśmy w rozmowie, bez założonej tematyki i kompozycji.

„Trzeba przede wszystkim ze sobą rozmawiać, dużo rozmawiać” (to jest ważniejsze od aranżowania jakichkolwiek przeżyciowych „fajerwerków”). Przemówiła do nas (szczególnie do Ani) ta prosta wskazówka. A usłyszeliśmy ją od wspomnianej już seniorki (wiernej Pismu św.).

Dialog małżeński zwykle jest też jednak swego rodzaju naradą, czasem podobną do wojennej narady. Zapadają tam ważne decyzje i terminy, dotyczące trudnych, czasem odkładanych spraw. Ważymy nasze siły i możliwości (Łk 14,28.31). Układamy się ze sobą i godzimy (por. Łk 14, 32).

8. Ksiądz Piotr trochę sobie dworował z powtarzającego się wśród uczestników różnych rekolekcji zachwytu nad modlitwą małżonków podczas wieczornej (czy już nocnej) adoracji. Trafił do mnie jego przekaz. Nie trzeba się ograniczać do rekolekcji, wszak poza nimi też możemy się jako małżonkowie zatroszczyć o podobnie „magiczne” momenty relacji z sobą i z Bogiem.

9. Nie możemy nie wspomnieć, że po czterech latach nieobecności w Mrzeżynie miło nas zaskoczyły dalsze zmiany w domu rekolekcyjnym: winda (alternatywa wobec wąskich i stromych schodów, szczególnie niewdzięcznych przy wnoszeniu bagaży, których zawsze mamy mnóstwo), świetnie zorganizowany estetyczny kącik kuchenno-gospodarczy na piętrze, czajnik w pokoju, obfite śniadania i kolacje w formie szwedzkiego stołu. Ubolewaliśmy tylko, że kaplica zrobiła się jeszcze mniejsza niż była (skrócona na rzecz windy). Pod koniec rekolekcji usłyszeliśmy jednak o pomyśle rozbudowy kaplicy w kierunku bocznym. Czym jeszcze może nas zaskoczyć ten budynek (i jego gospodarze)?

Piotr

Liczba odwiedzin: 0

ORAR I w Myśliborzu 15-19.08.2025

Fotorelacja

Świadectwo Izy i Patryka

Szczęść Boże.

Jesteśmy małżeństwem z 22-letnim stażem, mamy troje dzieci w wieku 20, 17 i 6 lat.

W Domowym Kościele formujemy się od 7 lat. Do tej pory przeżyliśmy rekolekcje ONŻ I i II oraz ORAR II.

W dniach 15-19 sierpnia 2025 r. uczestniczyliśmy w rekolekcjach ORAR I, zorganizowanych przez Ruch Światło-Życie gałąź rodzinną Domowy Kościół Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej w Domu Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego w Myśliborzu. Posługę moderatorską pełnili Ania i Hubert Kowalewscy, natomiast posługę duszpasterską ksiądz Mariusz Koluczek. W rekolekcjach uczestniczyło 11 małżeństw z różnych diecezji i na różnym etapie formacji w Domowym Kościele.

W czasie rekolekcji usłyszeliśmy wiele niezwykle ważnych treści na temat Ruchu Światło-Życie i jego gałęzi rodzinnej, Domowego Kościoła. Od nowa odkrywaliśmy charyzmat Ruchu, jaki nadał mu sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. Ksiądz Mariusz, od wielu lat związany z Ruchem, w ramach głoszonych konferencji w sposób bardzo obrazowy opowiadał o czterech filarach, na których zbudowany jest Ruch, czyli Światło-Życie, Nowy Człowiek, Nowa Wspólnota i Nowa Kultura. Rozwinięciem nauk księdza była Szkoła Modlitwy, w której wskazywał czym jest modlitwa, do czego ma prowadzić i jakie może przynieść owoce jeżeli będziemy nią żyć.

Ania i Hubert natomiast przybliżali nam drogę formacji małżeńskiej w Domowym Kościele. Szczegółowo zostały omówione przez nich nasze Zobowiązania (niektóre w toku żywej dyskusji), a także poszczególne etapy formacji, od ewangelizacji i pilotażu po mistagogię i formację permanentną. Duży nacisk kładziony był na realizację charyzmatu Ruchu Światło-Życie, mimo poruszanych wątpliwości. Konkluzją tej części rozmów może być stwierdzenie, że nie my jesteśmy właścicielami charyzmatu, a decydując się na tę drogę formacji małżeńskiej, przyjmujemy ją w całości.

Jak wszystkie rekolekcje Domowego Kościoła, także te zawierały w sobie stałe elementy modlitewne – jutrznię i namiot spotkania oraz rozwijające duchowość małżeńską – dialog małżeński i modlitwę małżeńską. Szczególnie modlitwa małżonków przed Najświętszym Sakramentem dała nam poczucie wyjątkowej bliskości z Bogiem i sobą nawzajem. Dialog małżeński skierowany był na naszą relację z Jezusem, Jego rolą w naszym życiu i wpływie, jaki ma na nasze życie, zarówno osobiste, jak i małżeńskie i rodzinne.

Na szczególną atmosferę przeżywania tych rekolekcji, miała też wpływ bliskość Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Niezwykła opowieść siostry Zofii o historii tego miejsca i wydarzeniach, które wiązały się z wyborem Myśliborza, jako pierwszej siedziby Zgromadzenia na Ziemiach Zachodnich, a także osobiste świadectwo Siostry, ukazały nam jak wiele łask daje Jezus Miłosierny tym, którzy się do Niego zwracają.

Rekolekcje to także czas i miejsce, gdzie spotykamy się z innymi członkami Domowego Kościoła, z którymi możemy wymienić się swoim doświadczeniem, trudami i radościami bycia częścią Ruchu. Świadectwa tych małżeństw są często inspiracją dla innych, umacniają i dodają motywacji do „posiadania siebie w dawaniu siebie”.

Widocznym owocem rekolekcji było to, że cztery osoby złożyły deklaracje i włączyły się w dzieło Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

Liczba odwiedzin: 0

Diecezjalny Dzień Wspólnoty z przekazaniem posług 7.09.2025

Droga Wspólnoto Ruchu Światło-Życie.

Wdzięczni Bogu za czas wypoczynku, czas letnich rekolekcji, czas spotkań i budowania nowych relacji oraz umacniania rodzinnych więzi, zapraszamy serdecznie do serca diecezji – szczecińskiego Seminarium Duchownego, by podczas Eucharystii dziękować Dobremu Bogu za otrzymane łaski i prosić, abyśmy zawsze potrafili odnaleźć Jego wolę w naszej codzienności. Przed Eucharystią wysłuchamy świadectw osób, które w czasie tegorocznych wakacji przeżywały rekolekcje.

W kolejnych miesiącach tego roku kontynuować będziemy w naszych rozważaniach temat „Powołani do misji”, niech nasza obecność w Ruchu będzie pełna radosnego zaangażowania.

Jak co roku dzień ten jest niezwykle ważny dla członków Ruchu zdających i przyjmujących posługę w rejonach i diakoniach. Zapraszamy Was do towarzyszenia i modlitwy za nich w tym ważnym momencie.

Kochani, czekamy na Was z otwartym sercem i dziękczynieniem za każdego Was. Zapraszamy księży moderatorów, rodziny, młodzież i wszystkich, którym bliska sercu jest droga formacji Ruchu Światło-Życie. Po Eucharystii spotkajmy się w refektarzu gościnnego seminarium by razem spędzić czas na dzieleniu się sobą i dobrym słowem.

Serdecznie zapraszamy,
Ks. Wojciech Koladyński Diecezjalny Moderator Ruchu Światło-Życie
Ks. Marcin Nockowski Diecezjalny Moderator Domowego Kościoła
Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy Para Diecezjalna Domowego Kościoła

Oaza Modlitwy „Serce przy sercu” 7-9.11.2025 Mrzeżyno

Diecezjalna Diakonia Modlitwy zaprasza na Oazę Modlitwy jesienią 🍂
„Serce przy sercu” – 7-9 listopada 2025 r. w Nadmorskim Domu Rekolekcyjnym w Mrzeżynie.
Prowadzący: Katarzyna i Jacek Prabuccy z Ks. Pawłem Olewińskim

Więcej szczegółów i zapisy tu:

Link do zapisów

Zapraszamy Katarzyna i Jacek Prabuccy