Seria „Wywiady” – Ewa i Andrzej Jarczak

Seria „Wywiady” to odpowiedzi małżeństw i młodzieży formujących się w Ruchu Światło-Życie naszej Archidiecezji na kilka pytań.
Powstała po to byśmy mogli ubogacić się świadectwem ich życia, formowania się we wspólnocie, przeżywania tej formacji w swoim życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym.
Co miesiąc na naszej stronie ukaże się jedno świadectwo.
Zachęcamy do czytania.

Wywiad z Ewą i Andrzejem

1) parę informacji o sobie, Waszej rodzinie…

Ewa i Andrzej Jarczakowie – rejon Słoneczne, parafia Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny. Niedługo będziemy przeżywać 48 rocznicę sakramentu małżeństwa. Mamy jedną córkę i czworo wnucząt. W Domowym Kościele przeżywamy obecnie 40 rok formacji.

2) czy słyszeliście wcześniej o takiej wspólnocie jak Ruch Światło-Życie? Albo kiedy pierwszy raz o takiej wspólnocie usłyszeliście?

3) co skłoniło Was do pójścia na pierwsze spotkanie kręgu pilotowanego Domowego Kościoła?

O Ruchu Światło-Życie wiedzieliśmy wcześniej, ale myśleliśmy że to ruch dla młodzieży, natomiast pierwszy raz o wspólnocie małżeńskiej usłyszeliśmy w niezwykłych okolicznościach. W czerwcu 84 roku byliśmy na pielgrzymce do Włoch. W Rzymie nasz autokar został okradziony i Ojciec Święty Jan Paweł II, gdy się o tym dowiedział zaprosił naszą grupę na Mszę św. do prywatnej kaplicy, a później spotkał się z całą grupą i z każdym osobiście rozmawiał. Na zakończenie rozmowy z nami życzył nam byśmy wstąpili do oazy rodzin, tak jak kilka małżeństw tej pielgrzymki. Pytaliśmy te małżeństwa potem o co chodzi, co to jest oaza rodzin, a po powrocie do domu zaczęliśmy pytać kolegę z pracy – Tadeusza, o którym wiedzieliśmy że angażuje się w parafii, naszego późniejszego animatora (nie było wtedy jeszcze par pilotujących). W niedługim czasie w naszej parafii zawiązało się 6 kręgów. Spotkanie informacyjne dla wszystkich odbyło się zresztą w naszym domu.

4) czym zachęciła Was formacja Domowego Kościoła że postanowiliście ją przeżywać?

Wchodząc do kręgu powoli odkrywaliśmy zupełnie nową rzeczywistość Bożej miłości, osobistej relacji z Jezusem, Słowa Bożego, które zaczęło stawać się dla nas słowem życia i wspólnoty: tej małej – kręgu i dużej – Kościoła. Oboje z rodzin letnich religijnie wcześniej nie uczestniczyliśmy intensywnie w życiu Kościoła. Nie mieliśmy też wiedzy religijnej.
Ja przeżyłam zaledwie 5 lat wcześniej gwałtowne nawrócenie, ale mimo pewności że Bóg jest Miłością i że mnie kocha, bardzo brakowało mi wiedzy i kogoś kto będzie mi towarzyszył na drodze wzrostu wiary. Nie umiałam się modlić, próbowałam czytać Pismo św., ale nic nie rozumiałam. Stopniowo odkrywaliśmy też jak ważna jest troska o wzajemne relacje i umiejętność komunikacji i poznawaliśmy jakim darem są dla naszego małżeństwa i rodziny zobowiązania. To wszystko przychodziło stosunkowo powoli, aż do momentu, gdy pojechaliśmy na naszą pierwszą oazę. To był moment przełomowy – mocne doświadczenie działania Boga we wspólnocie rekolekcyjnej, modlitwa, poznawane treści, spotkania w grupach i świadectwa innych. Odkryliśmy piękno tego charyzmatu i doświadczyliśmy działania Ducha Świętego.Od tego czasu co roku przez ponad 30 lat przeżywaliśmy przeważnie więcej niż jedne rekolekcje, czy to jako uczestnicy, czy też jako animatorzy, jako para prowadząca a także diakonia wychowawcza lub w kuchni. Pan Bóg dał nam łaskę poznania i przyjęcia charyzmatu ruchu jako szczególnego daru.

5) jaka jest Wasza droga formacji?

Przez tyle wszystkie lata nie wyobrażaliśmy sobie wakacji bez oazy. Przeżyliśmy wszystkie stopnie oazy, ORAR I i II st., różne rekolekcje tematyczne, sesję o pilotowaniu, ORD, ORAE, ORDR I i II st. Każde przeżyte rekolekcje, także te podczas których służyliśmy, przynosiły nowe odkrycia i jak dziś widzimy z perspektywy czasu, pozwalały nam coraz głębiej wchodzić w formację.

6) wiemy że podejmowaliście różnego rodzaju posługi. Dlaczego? Jakie owoce przyniosły te posługi w Waszym życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym?

Na zakończenie naszego pierwszego II st. oazy, na który pojechaliśmy do Krościenka, każde z małżeństw składało Bogu przyrzeczenie zaangażowania w ruchu. Do dziś mamy kartkę, z której odczytaliśmy wspólnie, że przyrzekamy podejmować każdą służbę do której nas Pan powoła i pośle. Nie wiedzieliśmy wtedy co nam Bóg przygotował, ile zadań, które po ludzku zupełnie przekraczały nasze możliwości jest przed nami, ale przez te wszystkie lata byliśmy wierni temu przyrzeczeniu. Doświadczenie miłości i mocy Boga, który zechciał nas używać na różne sposoby we wspólnocie jest wielkim darem dla nas osobiście i jesteśmy za nie bardzo wdzięczni Panu, bo mimo, że nieraz było trzeba włożyć wiele wysiłku i starań lub spotykały nas różne przeciwności, to zawsze tym działaniom towarzyszyła i uprzedzała je łaska Boga. Każda służba, do której zostaliśmy posłani była zadaniem, ale też pomagała nam otwierać się na Boga, wspólnotę i na siebie nawzajem; pomagała wzrastać. Nie wyobrażamy sobie jak wyglądałoby nasze życie bez Domowego Kościoła, jacy bylibyśmy żyjąc tak jak przedtem. Jesteśmy szczęśliwi i wdzięczni Bogu za drogę i sposób w jaki nas prowadził. Wdzięczni też jesteśmy Bogu za to, że nasze dzieci należą do Domowego Kościoła oraz za to, że kilka razy oni jako małżeństwo, a także nasze wnuczki, byli w diakonii wychowawczej na oazach.

7) z podejmowanych posług która była dla Was szczególna? Dlaczego?

Przez te lata pełniliśmy posługę pary animatorskiej, rejonowej, diecezjalnej, filialnej, odpowiedzialnej za diakonię rekolekcyjną i diakonię modlitwy. Każdy z tych rodzajów służby jest inny, ma inne zadania i napotyka na inne trudności, ale szczególnym rodzajem diakonii jest prowadzenie rekolekcji – zadanie na bardzo wielu płaszczyznach jednocześnie, wymagające wcześniejszego starannego przygotowania, prowadzenie konferencji i modlitw, różnorodne działania organizacyjne, doświadczenie spotkania bardzo wielu różnych osób, które przeżywają intensywnie działanie Boga, czasem konieczność reagowania w sytuacjach kryzysowych, współpraca z kapłanem i całą diakonią oazy – wszystko to jest nie lada wyzwaniem, ale w tym wszystkim zawsze było dużo modlitwy i intensywnego doświadczenia, że Bóg działa w nas i przez nas a nie my działamy, że wszystko jest jego darem i On sam objawia Swoją moc w tej wspólnocie.

8) jak zachęcilibyście małżeństwa do włączenia się w formacje Domowego Kościoła?

To pytanie, na które najłatwiej odpowiedzieć poprzez danie własnego świadectwa, ale też przytaczając argumenty racjonalne: warto ukazywać jak w obliczu coraz większych zagrożeń współczesnego świata potrzebna jest wspólnota ludzi o podobnym systemie wartości, jaką stanowi pomoc dla małżonków we wzajemnym poznaniu i zrozumieniu siebie, co prowadzi do umocnienia miłości i szczęścia w małżeństwie, jak ważna jest w wychowywaniu dzieci w wierze i do służby, jaką wartość stanowi wzajemna pomoc we wspólnocie.

9) ogromną i nieocenioną wartością w Domowym Kościele są posługujący w nim Księża.
Jakie macie doświadczenia współpracy z Kapłanami? Czy macie wdzięczność za ich posługę?

Przez wiele lat na różne sposoby współpracowaliśmy bardzo wielu Kapłanami. Z niektórymi do dzisiaj łączy nas przyjaźń czy sympatia. Nie wymieniamy tu nikogo, żeby nie pominąć innych. Wszystkim: moderatorom diecezjalnym, rejonowym, kręgu czy moderatorom oaz jesteśmy bardzo wdzięczni. Inna jest rola kapłana na rekolekcjach, inna podczas spotkań w ciągu roku pracy. Zawsze jednak w tej relacji staraliśmy się o wzajemne zrozumienie i współpracę. Ważna była modlitwa za Księży, ważne było prowadzenie rozmów, wyjaśnianie, wspólne ustalanie zadań, wzajemny szacunek i otwartość na uwagi czy pomysły. Kapłan głosząc słowo, sprawując sakramenty, służąc duchową radą, będąc aktywnie obecny na spotkaniach prowadząc modlitwy ma rolę, której nikt z nas świeckich nie może wypełnić. Zawsze staraliśmy się to okazywać tym wszystkim księżom, z którymi współpracowaliśmy.

10) jak rozumiecie hasło roku „Powołani do misji”?

Powołani do misji, to na każdym etapie życia, odkrywanie na modlitwie i we wspólnocie swojego zadania oraz odpowiedź na to powołanie według rozeznanej woli Bożej poprzez decyzję i podjęcie konkretnego działania, a także sposób życia: świadectwo i zaangażowanie. Pierwsze prawo życia duchowego, które poznajemy na etapie ewangelizacji mówi, że Bóg nas kocha i ma dla naszego życia wspaniały plan. Ten plan realizuje się w naszym życiu poprzez otwartość na przyjęcie woli Bożej względem naszego małżeństwa i odpowiedź, która wyraża się w służbie podejmowanej w wolności. W ten sposób poprzez „posiadanie siebie w dawaniu siebie” możemy odpowiedzieć na miłość Boga i realizować swoje powołanie.

Liczba odwiedzin: 0

Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych 15-16.11.2024 w Rokitnie

Fotorelacja

W dniach 15-16 listopada 2024 roku odbył się Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych Ruchu Światło-Życie filii poznańskiej. Tym razem gospodarzem tego jesiennego spotkania była diecezja zielonogórsko-gorzowska a miejscem Sanktuarium MB Rokitniańskiej.

My dołączyliśmy do DWDD w sobotę rano do licznej grupy z naszej archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Mimo bardzo trudnej sytuacji rodzinnej byli z nami również Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy – para diecezjalna DK oraz ksiądz Tomasz Gruszto – moderator diecezjalny DK.

Głównym tematem DWDD była nadzieja a przyjętą metodą spotkania sobotniego – rozbudowana ewangeliczna rewizja życia. Jej pierwszy etap „widzieć” realizowaliśmy w małych grupach, gdzie poprzez dzielenie wskazywaliśmy obszary naszego życia, które niosą i dają nam nadzieję oraz przykłady braku nadziei lub obszary i sytuacje, gdzie jest ona dziś szczególnie potrzebna.

Etap „osądzić” w formie krótkiej konferencji poprowadził ksiądz Piotr Listwoń – moderator filialny Ruchu Światło-Życie. Temat nadziei chrześcijańskiej został przedstawiony w oparciu o najważniejsze wątki bulli papieża Franciszka „Spes non confundit” czyli „Nadzieja zawieść nie może” (Rz 5, 5) ogłaszającej jubileusz zwyczajny roku 2025. Nie tylko tytuł ale przede wszystkim treść tego dokumentu niesie nadzieję – warto do niego sięgnąć.

Kolejne punkty DWDD to Namiot Spotkania i najważniejsze spotkanie z Najważniejszym czyli Eucharystia w murach pięknego Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej pod przewodnictwem ks. Listwonia w licznej asyście kapłanów i służby liturgicznej.

Po Mszy Świętej obiad i chwila czasu wolnego a następnie III etap ewangelicznej rewizji życia czyli „działać” realizowany już w grupach diakonijnych i w kręgu filialnym. Jako członkowie diakonii Ruchu Światło-Życie, zastanawialiśmy się jakie zadania widzimy dla wszystkich członków Ruchu oraz jakie są szczególne zadania dla naszej diakonii w kontekście bycia pielgrzymami nadziei. We wszystkich grupach rozmowy były bardzo ożywione, pomysłów nie brakowało. I jeden nadrzędny, zawsze aktualny – ciągła troska i zabieganie o moją osobistą relację z Jezusem, jeśli tego zabraknie, nie będę autentycznym świadkiem nadziei. Szczególnym przykładem już teraz dającym nadzieję i wartym naśladowania jest postawa młodzieży z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, która bardzo aktywnie ewangelizuje swoich rówieśników, poprzez odważne dawanie chrześcijańskiego świadectwa w rozmowach bezpośrednich oraz przy wykorzystaniu dostępnych internetowych komunikatorów i portali społecznościowych.

Ostatnim punktem sobotniego DWDD były nieszpory i podsumowanie pracy w grupach diakonijnych.

To było nasze pierwsze DWDD, niekoniecznie planowane, w pierwotnym zamyśle mieliśmy być w ten weekend gdzieś w Karkonoszach a tymczasem Pan zaprosił nas do swojej Matki i jeszcze zatroszczył się o transport – zamiana bez wątpienia z korzyścią dla nas. Dzień był bardzo intensywny, obfitujący w punkty doskonale znane oazowiczom, ponadto miłe spotkania i rozmowy. Do domu wróciliśmy z pytaniem i zadaniem jednocześnie „Po co tu … przyjechaliście?” Idąc dalej – DWDD się nie kończy a przekłada na życie, przynajmniej powinno…

Z nadzieją
Jagoda i Tomasz

Świadectwo Jacka

„Nadzieja zwieźć nie może”

Sługa Boży Wilhelm Pluta pytał swoich parafian trzykrotnie „Po jaką cholerę tu przyszliście?”.
To pytanie padło i u nas przywołane przez księdza Piotra na kazaniu podczas Eucharystii w Rokitnie. No właśnie. To pytanie choć dosadne, bardzo mnie pocieszyło i uspokoiło, gdy w sercu odpowiedziałem na nie Panu Bogu.
Odnalazłem nadzieję, którą liczyłem znaleźć na Dniu Wspólnoty a cele (siostry nadziei) skonkretyzowały się jakby „same” podczas pracy w grupach.
Konkretne wnioski są w sekretariacie filii. Bóg działał podczas modlitwy i w czasie rozmów z innymi, wtedy też i rodziły się moje postanowienia osobiste.
O owoce ze spotkania będę się cierpliwie modlił.

Jacek

Świadectwo Barbary i Pawła

Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych Filii Poznańskiej odbył się w Rokitnie. Trwał od 15 do 16 listopada. W pierwszym dniu członkowie Domowego Kościoła uczestniczyli w Mszy Świętej, po której wzięli udział w Spotkaniu kręgu filialnego. W drugim dniu uczestnicy DWDD wysłuchali bardzo interesującej konferencji na temat Nadziei, wygłoszonej przez moderatora Filii Poznańskiej, ks. Piotra Listwonia.

Na spotkaniach w grupach diakonijnych członkowie DK dzielili się życiem w swoich diecezjach. Następnie dyskutowano na temat różnych sytuacji życiowych, które podzielono na te, po doświadczeniu których, jesteśmy pełni nadziei na przyszłość, i te, które nam nadzieję na lepsze jutro odbierają. Przytoczono wiele przykładów negatywnych sytuacji, które mogłyby pozbawić człowieka nadziei, ale kiedy zawierzy się swoje życie Panu Bogu, można z radością i nadzieją iść przez życie.

Eucharystię celebrował ks. Piotr Listwoń wraz z wszystkimi przybyłymi księżmi. Diakonia muzyczna zadbała o piękną oprawę muzyczną Mszy Św., a bardzo dobrze przygotowane śpiewniki pomogły wszystkim przyłączyć się do grupy śpiewającej. Po Mszy Świętej wszyscy udali się na obiad, w czasie którego zawierano znajomości, a „starzy” znajomi opowiadali sobie o zmianach, które zaszły w ich życiu od poprzedniego spotkania. Rozmowy przedłużyły się na czas wolny od zajęć.

Kolejnym punktem programu były spotkania w grupach diakonijnych, w czasie których dzielono się doświadczeniami służby w DK, związanymi z podjętymi posługami

Dzień wspólnoty zakończył się odśpiewaniem Nieszporów i podsumowaniem DWDD.

Błogosławieństwa udzielił nam gospodarz, ks. Dariusz Korolik. Pierwszy raz uczestniczyliśmy w DWDD. Pojechaliśmy tam marząc o wypoczynku, ale nie żałujemy, a nawet jesteśmy bardzo zadowoleni. Wspaniale było znaleźć się w gronie tylu zaangażowanych osób. Myślimy, że udzielił nam się ich entuzjazm i jeszcze chętniej będziemy wypełniali swoją posługę.

Barbara i Paweł

Liczba odwiedzin: 0

Przyjecie kręgu w Pyrzycach

Fotorelacja

6 listopada br. dla Wspólnoty Domowego Kościoła naszego stargardzkiego rejonu był dniem radości i dziękczynienia Panu Bogu za dar nowych członków.

W parafii pw. Św. Ottona w Pyrzycach, podczas Mszy Świętej o godzinie 18:00 trzy małżeństwa, które zakończyły etap „pilotażu”, wyraziły pragnienie włączenia się do Domowego Kościoła gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie i formowania się według jego zasad. Uroczystej Eucharystii przewodniczył ks. Roman moderator kręgu.

Małżeństwa stojąc przed ołtarzem osobiście wyraziły swoją wolę włączenia się do Domowego Kościoła. Następnie, na znak tej decyzji, przyjęły z rąk ks. Romana oraz Dagmary i Mariusza pary rejonowej zapaloną świecę – symbol Chrystusa, który jest Światłem i Życiem. Małżeństwa miały też swój aktywny wkład w piękno całej sprawowanej liturgii, włączając się w posługę lektorów i procesję z darami.

Po uroczystej Eucharystii odbyła się agapa w salce parafialnej, na której przy słodkim ciastku i kawie radowaliśmy się z dołączenia do naszej wspólnoty sióstr i braci.

Chwała Panu!
Grażyna i Marek

Świadectwo Joli i Kordiana

Pochwalony Jezus Chrystus

Styczeń – do naszego domu wchodzi ksiądz Roman z wizytą duszpasterską. Śpiewamy kolędę, modlitwa, rozmowy przy kawie. Ksiądz Roman zaczyna opowiadać o Domowym Kościele. Uważnie słuchamy – ale to już było – przed laty próbował ksiądz Jarosław, znajomi z Domowego Kościoła. To po prostu nie dla nas, to nie ten czas.

Wieczorem przed snem mąż przypomniał „Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu – to wszystko będzie na właściwym”. Trudno polemizować. Ziarno zostało zasiane.

Kilka dni później włączone przypadkowo, a może to nie przypadek – opatrzność Boża kazanie księdza Pawlukiewicza i słowa „we wspólnocie człowiek rozwija się najpełniej’ Pan Bóg zaprasza Nas do działania.

Druga wizyta księdza Romana – zgoda, ale na próbę. Zostawiamy sobie możliwość powrotu z tej drogi.

Rozterki, wahania, brak czasu, zmęczenie, piętrzące się trudności, problemy ze zdrowiem, praca – to wszystko „niesiemy” na pierwsze spotkanie. Zaczęło się. Poznajemy zasady Domowego Kościoła, dzielimy się życiem, czytamy Ewangelię. Odkrywamy, że słowa Ewangelii Nas karmią, zmieniają i uświęcają. Namiot spotkania nie jest łatwo, a dialog małżeński?- przecież wiecie.

Nadal sie wahamy i przychodzą myśli, by zrezygnować, jednak czujemy, że to Jezus Nas zaprasza – czy możemy nie odpowiedzieć na takie zaproszenie?

Poznajemy się bardzo ostrożnie. Małżeństwa – każdy z bagażem doświadczeń życiowych, potknięć, niepewności, rozterek, szukający Boga na własne sposoby. I znowu stajemy przed wyborem, odchodzą dwa małżeństwa- zostać czy odejść?

Nadal wprowadzamy w życie zasady Domowego Kościoła, modlimy się: „Jezu Ty się tym zajmij”, „Jezu ufam Tobie”, Chwała Panu” – to nasza nowa codzienność.

Radość kolejnych spotkań, odnajdujemy Boga, żyjemy Nim. Uświadamiamy sobie, że: Iwona i Andrzej, Olga i Rafał, Grażyna i Marek, ksiądz Roman to nasza nowa rodzina. Chwała Panu. Dobrze, że jesteście.

Uśmiechy, łzy, zrozumienie, dawanie sobie kolejnych szans – to wszystko było na spotkaniach. Czy było warto?

Było.

Pan mój, Bóg mój i Maryja moja.

Listopad – zostaliśmy włączeni do Domowego Kościoła, gałęzi Światło – Życie i będziemy formować się według jego zasad.

Amen. Jola i Kordian Bóg Wam zapłać.

Świadectwo Iwony i Andrzeja

Szczęść Boże.

Kochani na wstępie pragniemy podziękować dobremu Bogu za możliwość przystąpienia do Domowego Kościoła.

To piękne jak Pan Bóg nas zna i kocha. Potrafi postawić odpowiednich ludzi na naszej drodze życia. Takich, którzy swoją wiara i doświadczeniem Boga otwierają nam oczy. To piękne jak potrafimy się otwierać na działanie Pana Boga a każde kolejne spotkanie zbliża nas do niego. Na początku nie rozumieliśmy tych wszystkich reguł, zasad, dialogu, rozważania słowa Bożego a teraz pomalutku widzimy tego piękne owoce, których my jako małżonkowie pogłębiamy swoją wiarę oraz wzajemną miłość. Teraz wiemy, że potrzebne nam było takie odnowienie duchowe. Ufając Panu Bogu a jednocześnie oddając Mu całe nasze życie, małżeństwo i rodzinę wierzymy, że Jezus przeprowadzi nas przez ten cały czas bycia w kręgu Domowego Kościoła.

Iwona i Andrzej

Świadectwo Olgi i Rafała

Szczęść Boże

Pewnego wieczoru odwiedził nas ks. Roman z propozycją przystąpienia do Domowego Kościoła. Na tamten moment nie bardzo wiedzieliśmy, czy to na pewno jest dla nas. Budziło to w nas wiele pytań, ciekawość, ale i też niepewność, czy poradzimy sobie z wyzwaniem jakie stawia prze nami Pan, ale wiedzieliśmy jedno…. ze skoro Bóg przysyła do nas kapłana, to na pewno nie jest to przypadek i postanowiliśmy zaufać Bogu. Pierwsze spotkanie budziło w nas przeróżne emocje: lęk przed ludźmi, których nie znaliśmy, niepewność, jak również ciekawość. Lęk szybko zamienił się w radość, ponieważ ludzie, na pozór tak od siebie różni okazali się ludźmi, których łączy wiele, a przede wszystkim miłość do Boga. Ze spotkania na spotkanie otwieramy się coraz bardziej, czujemy wsparcie jak również zrozumienie. Pięknym i uroczystym momentem było dla nas uczestniczenie we Msza Św. podczas, której włączyliśmy się do Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło – Życie i wyraziliśmy pragnienie formowania się według jego zasad.

Olga i Rafał

Liczba odwiedzin: 0

Oaza Modlitwy – zaproszenie

Serdecznie zapraszamy na Oazę Modlitwy, która jest formą krótkich (weekendowych), intensywnych rekolekcji oazowych.

Jej celem jest odnowienie i ożywienie duchowe przez doświadczenie modlitwy we wspólnocie przeżywanej w atmosferze braterstwa, jedności i radości.

Ks. Franciszek Blachnicki nazwał tę formę rekolekcji „ukrytym sercem Ruchu, źródłem jego życia i mocy” („Siloe” nr 2, listopad 1977).

Temat: Rozwój życia modlitwy

Termin: 17-19.01.2025

Miejsce: Dom Rekolekcyjny w Mrzeżynie

Koszt: 310 zł/ osobę

Termin zgłoszeń: 06.12.2024

Liczba miejsc jest ograniczona.

Więcej szczegółów w formularzu zgłoszeniowym https://forms.gle/z5BdJj1K8xMoXtUw7

Liczba odwiedzin: 0

Rekolekcje formacyjne 2025

Świadectwo

„Najpierw Miłość”

Tylko w takiej przestrzeni, miłości do Boga i ludzi, można rozpatrywać pytanie które Bóg do nas skierował.

To Miłość Boga do mnie, do nas, sprawiły że dziś po trzech latach odpowiedzialności za naszą wspólnotę, mamy poczucie że Pan był i nadal jest blisko nas. Kiedy najpierw wspólnota, w osobach tworzących krąg diecezjalny, a następnie Arcybiskup rozeznał że mamy być tymi którzy będą służyć we wspólnocie, dla wspólnoty, nie sądziliśmy że to przede wszystkim my najwięcej otrzymamy, że nam będzie najwięcej dane. Bo Bóg jest hojny.

Odkrywaliśmy w tym czasie nasze talenty, charyzmaty, odkrywaliśmy dobro w nas, dobro którym możemy się dzielić, którym możemy innych ubogacać, ale przede wszystkim uczyliśmy się odkrywać dobro w bracie i siostrze, czerpać z ich świadectwa, uczyć się od nich miłości do drugiego człowieka.

Dostrzegaliśmy także nasze słabości, niedomagania, które nie pozwalały nam w pełni być dla drugiego, wierzymy jednak że Pan Bóg i z tego wyciągał dobro.

Często przekraczaliśmy nasze „strefy komfortu”, odkrywaliśmy że ilość minut w każdej godzinie jest cenna, każda minuta powinna być odpowiednio wykorzystana dla Pana, naszego małżeństwa, dzieci, pracy i wspólnoty.

Możemy świadomie podzielić się tym że uczyliśmy się siebie jeszcze bardziej, bywało że jedno musiało pomóc drugiemu, a czasami wprost powiedzieć że się myli. Pokonywaliśmy w sobie trudności, jedno mniej drugie bardziej, by uwierzyć że mamy coś innym do zaoferowania.

Mamy poczucie że nasza jedność małżeńska nabrała innego wymiaru, że nasza codzienna modlitwa małżeńska umacniała naszą miłość, dodawała sił i łask do przezwyciężania podszeptów „a po co wam to, są lepsi, ładniejsi, zdolniejsi, bardziej znani, lubiani, chętni…”

Często na modlitwie, podczas dzielenia się Słowem Bożym Pan Bóg przemawiał w tym samym momencie dokładnie tym samym fragmentem do nas obojga, to takie niesamowite działanie Pana poprzez Słowo. Doświadczyliśmy tego, że z Bożą pomocą, kiedy powierzamy Panu nasze sprawy, kiedy Namiot Spotkania jest wyznacznikiem naszego dnia, wtedy wszystko jest na swoim miejscu, układa się tak jak powinno. Że różne sprawy, zadania, wydarzenia do ogarnięcia, również dzięki pomocy innych ludzi, po prostu się dzieją.

Zostaliśmy obdarowani po to by posługiwać we wspólnocie, w różnych jej wymiarach. Wiedzieliśmy że służba to czas kiedy drugi człowiek jest nam dany i zadany, że trzeba będzie poświęcić wiele czasu i sił aby ukazywać charyzmat Ruchu i pokazywać że kiedy idzie się tą drogą to przemienia się nasze życie…

Dzięki Panu Bogu, wołaniu do Niego, Jego światłu i zaufaniu Jego Miłości mogliśmy również przyjmować te trudne sprawy związane z naszą wspólnotą, On uczył nas trwać kiedy było ciężko i kiedy płynęły łzy.

Wiemy że nie byliśmy w tej posłudze sami, że Pan dał nam na ten czas tego konkretnego kapłana. Modlitwa, obecność, słowo, relacja, rozmowy, wspólne podróżowanie z ks. Tomaszem dodawało nam sił, w tym czasie pokazywał nam to czego nie widzieliśmy, ukazywał konkretne rozwiązania, był dla nas wsparciem, duchowym doradcą w pełnym tego słowa znaczeniu. W szerszej perspektywie Ruchu towarzyszył nam też ks. Wojciech, mieliśmy poczucie zatroskania o nas, nasze sprawy, sprawy wspólnoty a także wiedzieliśmy że na modlitwę zawsze możemy liczyć.

Mamy też wdzięczność za tych których poznaliśmy, którzy przyjęli nas takich jakimi jesteśmy i dziś łączy nas relacja przyjacielska i to też jest dla nas jeden z owoców tej posługi.

Pan Bóg nas kocha, wystarczy uwierzyć tej Miłości.
Chwała Panu!
Agnieszka i Przemek Gazińscy

Liczba odwiedzin: 0

Zaproszenie na Ingres Biskupa Wiesława Śmigla

Słowo zaproszenia
w związku z Ingresem do Bazyliki Archikatedralnej w Szczecinie

Drodzy bracia duchowni, osoby konsekrowane oraz wszyscy wierni świeccy Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej! Umiłowani w Chrystusie siostry i bracia!

Z wielką radością i wdzięcznością przyjąłem wolę papieża Franciszka, który powierzył mi misję pasterzowania w Archidiecezji. Mam jednak świadomość, że do wypełnienia tak ważnej misji potrzeba pomocy Boga i wsparcia wiernych. Bardzo proszę o modlitwę, współpracę i pomoc! W tym duchu zapraszam do udziału w uroczystości mojego ingresu do Archikatedry pw. św. Jakuba w Szczecinie, która odbędzie się 26 października 2024 roku o godz. 11:00.

Ingres to szczególny moment w życiu Archidiecezji, a dla mnie osobiście to czas modlitwy i refleksji nad misją, którą Pan mi powierza. Ingres w pewnym sensie jest jak zaślubiny z konkretną wspólnotą, która gromadzi się wokół Jezusa Chrystusa. Ufam, że z Bożą pomocą oraz wsparciem Was wszystkich wiernie wypełnię złożone zaślubiny i będę służyć Kościołowi Szczecińsko-Kamieńskiemu z oddaniem i miłością.

Jestem szczególnie wdzięczny, że mogę obejmować posługę w Archidiecezji, której początki sięgają misji świętego Ottona z Bambergu. To on przyniósł światło Ewangelii na te ziemie, dając początek naszemu Kościołowi lokalnemu. Zdaję sobie sprawę, że historia naszego Kościoła jest skomplikowana, podobnie jak niekiedy zawiłe bywa ludzkie życie, ale jest ona również pełna nadziei.

Wspominając dzieło świętego Ottona, pragniemy dalej kontynuować jego misję, głosząc Chrystusa i budując wspólnotę Kościoła. Nie możemy też zapomnieć o szczególnej opiece naszej patronki, Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, której zawierzamy naszą Archidiecezję, prosząc, by prowadziła nas wszystkich ku Chrystusowi!

Jeszcze raz zapraszam do wspólnej modlitwy podczas ingresu. Wasza obecność będzie dla mnie wielkim darem i znakiem jedności naszej Archidiecezji. Proszę również o modlitwę, bym w mojej posłudze arcybiskupiej potrafił wsłuchiwać się w Boży głos i mądrze prowadzić naszą wspólnotę ku coraz głębszej wierze i miłości.

Razem powierzajmy tę drogę Bogu, prosząc Ducha Świętego o Jego światło i moc. Z serca błogosławię każdemu z Was i z radością oczekuję spotkania podczas tej ważnej dla nas wszystkich uroczystości!

+ Wiesław Śmigiel
Metropolita Szczecińsko – Kamieński
Nominat

Liczba odwiedzin: 0

Niedziela świadectw w rejonie Pogodno

Niedziela świadectw w Bezrzeczu.

20 października w Bezrzeczu, w nowym kościele pw. św.  Josemaríi Escrivy de Balaguer’a, przy pomocy kręgu bł. Stefana Wyszyńskiego i proboszcza-moderatora ks. Adamam Auguściaka, udało się przeprowadzić kolejną już w naszym rejonie niedzielę powołaniową. Nie przypadkiem, bo od 1926r. przedostatnia niedziela października obchodzona jest jako Światowy Dzień Misyjny, zatem nasze świadectwa doskonale wpisały się klimat tego dnia. Byliśmy obecni podczas każdej z pięciu Mszy św. i na każdej z nich zachęcaliśmy wiernych do zainteresowania się charyzmatem Ruchu DK.

Co jest warte podkreślenia, w dawanie świadectw zaangażowały się również pary, niebędące członkami kręgu bł. S. Wyszyńskiego ale na stałe mieszkające na terenie parafii i aktywnie uczestniczące w życiu wspólnoty. To budująca wiadomość związana z takim przedsięwzięciem.

Również, jak miało to miejsce w poprzednich wydarzeniach, po Mszy św. rozdawaliśmy ulotki DK zainteresowanym osobom, czasami były to pary a czasami pojedyncze osoby, z którymi udało się zamienić kilka słów. Po każdej Mszy św. była możliwość skorzystania z przygotowanego poczęstunku w zaaranżowanej salce przy plebanii. Eucharystia o godz. 12.30 zgromadziła największą ilość wiernych, jak również przybyłych do naszego kościoła par DK z naszego rejonu. Spotkanie po Mszy św. było również doskonałą okazją do bliższego poznania się ludzi wewnątrz „pogodnego” rejonu i owocnych rozmów na bieżące tematy związane z codziennością rejonu.

Bardzo dziękujemy za obecność i pomoc w zorganizowaniu niedzieli świadectw.

W porozumieniu z ks. Proboszczem i parą rejonową, jeśli znajdą się pary chętne do wejścia w charyzmat Ruchu, będziemy organizować spotkanie informacyjno-organizacyjne. Tymczasem minioną niedzielę powierzamy Panu Bogu i prosimy o modlitwę w intencji dobrych owoców naszych starań.

Chwała Panu!

Marta i Rafał Śledziewscy

Liczba odwiedzin: 0

Oaza Modlitwy Szkoły Animatora

12 października 2024 roku w domu parafialnym przy kościele MB Jasnogórskiej w Szczecinie  miała miejsce Oaza Modlitwy Szkoły Animatora.

Temat, wokół którego uczestnicy skupiali swoje myśli, brzmiał: „Wzmocnij Boże, moje ręce”. Ten niełatwy fragment z 6 rozdziału Księgi Nehemiasza pomógł nam zrozumieć Mateusz, a jeszcze bardziej rozjaśnił go w swoich konferencjach ks. Wojciech Koladyński. Z kolei Namiot Spotkania przed Najświętszym Sakramentem, pomógł Słowu przebyć niełatwą drogę z głowy do serca, aby Ono mogło wydać owoc. Szczyt przebytej tego dnia duchowej drogi miał miejsce podczas wieczornej Mszy Świętej, gdzie mogliśmy zebrać w jedno wszystkie rozważania z tego dnia i oddać je naszemu Panu.

Długi popołudniowy spacer pomógł nam dotlenić nasze szare komórki i odzyskać siły do działania.

Oczywiście nie zabrakło również pokarmu dla ciała, przygotowanego przez naszych wspaniałych animatorów – Martę i Mateusza, a na deser – wieczorne gry planszowe, które dały nam odetchnąć i jeszcze bardziej zintegrować się w gronie animatorskim. Niektórym pozostaje tylko pocieszać się słowami: Kto nie ma szczęścia w kartach, ten ma szczęście w miłości! 😊

Teraz już wiemy, że wszystkie trudy, troski i niedomagania możemy śmiało oddać i powierzyć naszemu Miłosiernemu Bogu, a wtedy On sam będzie działał.

 

Tekst: PS

Zdjęcia: AP, PS, WK

Grafika: KK


Liczba odwiedzin: 0