Seria „Wywiady” – Anna i Dariusz Krzemińscy

Seria „Wywiady” to odpowiedzi małżeństw i młodzieży formujących się w Ruchu Światło-Życie naszej Archidiecezji na kilka pytań.
Powstała po to byśmy mogli ubogacić się świadectwem ich życia, formowania się we wspólnocie, przeżywania tej formacji w swoim życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym.
Co miesiąc na naszej stronie ukaże się jedno świadectwo.
Zachęcamy do czytania.

Wywiad z Anną i Dariuszem

1) Parę informacji o sobie, Waszej Rodzinie

Anna i Dariusz Krzemińscy – w małżeństwie 35 lat. Mamy dwoje dorosłych dzieci oraz dwoje wnuków. Mieszkamy w małej miejscowości Trzcińsko-Zdrój, parafia pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W Domowym Kościele jesteśmy od 2008 roku. Obecny nasz krąg, który przynależy do rejonu Myślibórz tworzy pięć małżeństw z okolicznych parafii: Chojna, Banie, Góralice.

2) Czy słyszeliście wcześniej o takiej wspólnocie jak Ruch Światło-Życie? Albo kiedy pierwszy raz o takiej wspólnocie usłyszeliście?

Z Ruchem Światło-Życie zetknęliśmy się w szkole podstawowej, pod koniec lat 70-siątych. W naszej parafii siostry Orionistki prowadziły Dom Opieki a jedna z sióstr zajmowała się katechezą. Obydwoje należeliśmy do grupy, którą prowadziła siostra Irena. Spotykaliśmy się w salce katechetycznej na czytaniu Słowa Bożego, śpiewie, przygotowywaliśmy uroczystości parafialne oraz podejmowaliśmy różne inne działania związane z okresami roku liturgicznego. I właśnie dzięki siostrze Irenie uczestniczyliśmy w rekolekcjach oazowych Ruchu Światło-Życie, aczkolwiek w ciągu roku nie przeżywaliśmy formacji w charyzmacie Ruchu. Wtedy też, właśnie pod koniec szkoły podstawowej, dowiedzieliśmy się, że jest taka wspólnota. Myśleliśmy jednak, że jest to ruch typowo dla młodzieży.

3) Co skłoniło Was do pójścia na pierwsze spotkanie kręgu pilotowanego Domowego Kościoła?

Zaproszenie księdza Ignacego Stawarza, proboszcza naszej parafii, aczkolwiek wierzymy, że pojawienie się ks. Ignacego na naszej drodze, to odpowiedź Boga na prośbę: ożyw naszą miłość, pomóż nam być jednością. Prawie po 20 latach małżeństwa czuliśmy, że nie tak wyobrażaliśmy sobie nasze wspólne życie, trudno było nam się porozumieć, cieszyć sobą, narastały wzajemne pretensje i obwinianie za ten stan drugą stronę. Prosiliśmy Boga, aby przyszedł i coś z tym zrobił. Pewnej niedzieli, po mszach świętych, małżeństwo z DK – Ula i Darek (nasza przyszła para pilotująca, za co Bogu dziękujemy do dzisiaj) podzieliło się świadectwem swojego życia oraz formacją w Domowym Kościele. Następnie Ksiądz Ignacy zaprosił małżeństwa chcące się formować w DK na spotkanie. Gdy jeszcze się zastanawialiśmy, czy mamy iść zadzwonił do nas z pytaniem, czy upiekę ciasto na spotkanie. Postawił nas przed faktem dokonanym (i czasem tak trzeba). Poszliśmy na pierwsze informacyjne spotkanie i już zostaliśmy, za co jesteśmy wdzięczni Bogu, że tak się o nas starał i zatroszczył.

4) Czym zachęciła Was formacja Domowego Kościoła, że postanowiliście ją przeżywać?

Na początku przyglądaliśmy się wspólnocie z pewnym dystansem, aczkolwiek urzekła nas radość, jaką widzieliśmy w małżeństwach, z którymi zaczęliśmy się spotykać, ich otwartość na innych, świadectwo przeżywania swojej wiary, jedność i widoczna jedność i miłość małżeńska. Ale tak w pełni, to co daje Domowy Kościół zaczęliśmy doświadczać dopiero po przeżytych w 2010 r. rekolekcjach formacyjnych OR I0 w Mrzeżynie. Był to czas ogromnej łaski dla naszego małżeństwa. Bardzo mocno doświadczyliśmy Bożej obecności uzdrawiającej nasze serca i wzajemne relacje i w pełni zobaczyliśmy piękno charyzmatu tej wspólnoty. Miłość braterska objawiająca się we wspólnocie, świadectwa innych, żywe Słowo Boże, wspólna modlitwa – było tak mocnym doświadczeniem, że od tego 2010 roku każdego roku uczestniczymy w rekolekcjach. I dziękujemy Bogu, że dał nam się poznać w tej wspólnocie, którą przyjmujemy jako Jego szczególny dar dla nas. Odpowiedzią na ten dar było m.in. nasze przystąpienie do dzieła KWC właśnie na tych naszych pierwszych rekolekcjach.

5) Jaka jest Wasza droga formacji?

Przeżyliśmy formację podstawową, sesję o pilotowaniu, ORDR I, rekolekcje tematyczne. Każde z tych rekolekcji pozwalało głębiej wchodzić w formację. Z perspektywy czasu widzimy, jaki ta formacja ma sens, jak to wszystko wypływa z siebie, jakie to logiczne. Dostaliśmy tak dużo, tak wiele doświadczyliśmy, że w naturalny sposób podejmujemy posługi, do których Bóg nas posyła.

6) Wiemy, że podejmowaliście różnego rodzaju posługi. Dlaczego? Jakie owoce przyniosły te posługi w Waszym życiu osobistym, małżeńskim i rodzinnym?

Każdy rozpoczynający się rok formacji zaczynamy od oddania Bogu naszych chęci uczestniczenia w rekolekcjach oraz przyjęcia posług zgodnie z Jego wolą. Dlaczego?
Z wdzięczności, że dał nam wspólnotę, dzięki której tyle dobra zadziało się w naszym małżeństwie i rodzinie. Więc inaczej nie możemy, jak tylko tym dobrem dzielić się dalej.
Pełniliśmy posługę pary rejonowej, pilotującej krąg. Posługiwaliśmy na rekolekcjach jako para animatorska, raz jako para moderatorska. Służąc coraz pełniej odkrywamy Chrystusa Sługę i uczymy się miłości, rezygnacji z własnego ja. Coraz bardziej zgłębiamy charyzmat Ruchu, doświadczaliśmy Bożej opieki i Jego interwencji w sytuacjach, w których wydawało się nam, że nie podołamy. Uczymy się pokory, ufności w Bożą miłość i opiekę. Umacnia się nasza jedność małżeńska, poznajemy lepiej siebie.

7) Z podejmowanych posług, która była dla Was szczególna? Dlaczego?

Każda z podejmowanych posług była szczególna, każdą przyjmowaliśmy w pokorze i zawołaniu: jeśli taka jest Twoja wola …i każda przynosiła autentyczną radość i wdzięczność, umacniała naszą wiarę. Czuliśmy się przez Boga kochani i zaopiekowani. Doświadczaliśmy bycia narzędziem w rękach Tego, który działa w nas i przez nas.

8) Jak zachęcilibyście małżeństwa do włączenia się w formację Domowego Kościoła?

Podstawą odpowiedzi na to pytanie jest przede wszystkim świadectwo naszego życia, nasza postawa w życiu codziennym. Ale też świadczenie słowem, ile dobrego w naszym życiu małżeńskim, rodzinnym dokonał Bóg przez wspólnotę Domowego Kościoła, jak łatwiej przechodzi się różne kryzysy w małżeństwie i rodzinie. Zyskujemy oparcie w Bogu i wspólnocie w każdej sytuacji. Mamy pokój w sercu i ufność, że nie jesteśmy sami. Nasze życie małżeńskie nabrało głębi i smaku – Bożego smaku. Szczególnie dialog małżeński pomógł nam się lepiej poznać, zrozumieć, co doprowadziło do umocnienia naszej jedności i miłość małżeńskiej. Będąc w Domowym Kościele mamy doświadczenie życia w środowisku ludzi, którzy podobnie myślą i mają podobne wartości, co w dzisiejszych czasach jest bardzo cenne.

9) Ogromną i nieocenioną wartością w Domowym Kościele są posługujący Księża. Jakie macie doświadczenia współpracy z Kapłanami? Czy macie wdzięczność za ich posługę?

Współpraca z kapłanami jest dla nas ogromnym błogosławieństwem i wielką wartością. Ich duchowe przewodnictwo, zaangażowanie w naszej formacji są dla nas niezastąpione. Pomagają nam zrozumieć głębię sakramentów, inspirują do głębszej relacji z Bogiem. Ich obecność podczas spotkań kręgu, rekolekcji czy celebracji liturgicznych pozwala nam lepiej zrozumieć, jak w praktyce żyć Ewangelią w codziennym życiu małżeńskim i rodzinnym. Zawsze staramy się wyrażać naszą wdzięczność za ich posługę – zarówno przez modlitwę w ich intencji, jak i małe gesty, które pokazują nasze uznanie. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za ich obecność i modlimy się, by Bóg umacniał ich w ich powołaniu.

10) Jak rozumiecie hasło roku „Powołani do misji”?

W trzech wymiarach, jako:
– wezwanie do głębszego zaangażowania się w niesienie Ewangelii w naszej codzienności, czyli w rodzinie, środowisku pracy, sąsiedztwie, parafii, zgodnie z powołaniem i naszą chrześcijańską tożsamością, czyli powołaniem przez chrzest do życia w duchu misji;
– świadome i odważne dzielenie się wiarą, zarówno słowem, jak i przykładem życia;
– otwarcie na to, co nowe – na nowe wyzwania, które Bóg stawia przed nami.
Otwarcie serca, wyzbycie się lęku przed powołaniem do służby, rozeznawaniem woli Bożej, bycie odpowiedzialnym małżonkiem, rodzicem, sąsiadem, pracownikiem, parafianinem – człowiekiem, który kocha i ufa Bogu, przemienia świat wokół siebie miłością i wiernością Ewangelii.

Liczba odwiedzin: 0

Życzenia

Szczęść Boże.
Kochana wspólnoto Ruchu Światło-Życie!

„… Z Narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. …”
Ewangelia wg. Św. Mateusza tak rozpoczyna rozdział o Bożym Narodzeniu.
Każdy z nas zna dalszy tekst tej historii, która zmieniła życie całego świata i każdego z nas.
Święta Bożego Narodzenia to jedne z najpiękniejszych świąt w ciągu całego roku kalendarzowego, święta przepełnione kolorowymi dekoracjami, światełkami, dźwiękami pastorałek i kolęd.
Na ten czas świętowania i na cały kolejny rok pragniemy Wam życzyć, aby Dziecię Jezus przyszło do każdego z Was ze swoją łaską.
Niech światło betlejemskiej gwiazdy wskaże swoim promieniem to co w Was najpiękniejsze i objawi to całemu światu, niech ciepło tego promienia rozgrzeje Wasze serca nadzieją, wiarą i miłością.
Bądźcie piękni Chrystusowym światłem i nieście je tam, gdzie go brak.
Bądźcie pewni, że Chrystus jest zawsze z Wami i prowadzi Was po ścieżkach życia, bądźcie ufni że droga, którą dla Was wybrał, jest najlepsza, bo jest po prostu Wasza, nie poddawajcie się i szukajcie dobra nawet tam gdzie go pozornie brak.

Kochani, pięknych, radosnych, pełnych ciepła i dobrej atmosfery Świąt Narodzenia Pańskiego oraz spełnienia pragnień serca w nadchodzącym nowym 2025 roku życzą:

ks. Wojciech Koladyński – moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie
ks. Tomasz Gruszto – moderator diecezjalny Domowego Kościoła
Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy – para diecezjalna Domowego Kościoła

Liczba odwiedzin: 0

Diecezjalne spotkanie opłatkowe 12.01.2025

Niedziela Chrztu Pańskiego, obchodzona jest w Ruchu Światło-Życie jako niedziela Chrystusa Sługi, tego dnia szczególnie pamiętamy i otaczamy modlitwą naszych Kapłanów – Moderatorów.

Droga Wspólnoto.
W tym dniu tj. 12 stycznia 2025 r. zapraszamy Was do Kościoła rektoralnego pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Szczecinie przy ul. Ku Słońcu 124, na Diecezjalne spotkanie opłatkowe.
O godz. 14.45 zacznie się przygotowanie do Eucharystii by o godz. 15.00 punktualnie Ją rozpocząć. Po Mszy Świętej przejdziemy do budynku Szkół Salezjańskich by dzielić się opłatkiem, składać sobie życzenia i cieszyć się swoją obecnością podczas Agapy.
Z wielką radością informujemy, że zaproszenie na nasze spotkanie przyjął Ksiądz Arcybiskup Wiesław Śmigiel. Będzie to nasze pierwsze wspólnotowe spotkanie z Pasterzem naszej Archidiecezji.
Niech nasze spotkanie w okresie Bożego Narodzenia rozbudzi w nas na nowo nadzieję, którą zostali obdarowani pasterze i mędrcy witający Jezusa narodzonego w Betlejem.

ks. Wojciech Koladyński – moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie
ks. Tomasz Gruszto – moderator diecezjalny Domowego Kościoła
Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy – para diecezjalna Domowego Kościoła


Liczba odwiedzin: 0

Adwentowy Dzień Wspólnoty 7.12.2024

Adwentowy Dzień Wspólnoty w rejonach.
Fotorelacja i świadectwa poszczególnych rejonów po kliknięciu w nazwę rejonu.

Rejon Niebuszewo

Rejon Pogodno

Rejon Police

Rejon Stargard

Rejon Śródmieście

Liczba odwiedzin: 0

Rejonowa Msza Św. rejonu Pogodno

Msza Rejonowa w Parafii Świętego Jana Bosko w Szczecinie

24 listopada 2024 r. wspólnota rodzin Domowego Kościoła rejonu Pogodno zgromadziła się w parafii pw. Św. Jana Bosko, aby świętować Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata. Na Mszę Świętą o godzinie 10:30 zaproszono wszystkich parafian, całą Wspólnotę DK, a także osoby chcące poznać dzieło Domowego Kościoła.

Msza Święta sprawowana była przez Księdza Mariusza Wencławka, który głosił Słowo Boże do najmłodszych oraz Księdza Tomasza Bloka. Podczas Mszy Świętej, kręgi posługujące w parafii aktywnie włączyły się w liturgię słowa oraz przygotowały oprawę muzyczną. Na koniec Mszy Świętej jedno z małżeństw Wspólnoty Domowego Kościoła wygłosiło świadectwo dotyczące ich życia. Po zakończeniu Eucharystii zorganizowane zostało spotkanie w Oratorium, gdzie przygotowano słodki poczęstunek dla kręgów Domowego Kościoła oraz wszystkich innych osób pragnących dowiedzieć się czegoś więcej o Domowym Kościele.

Jesteśmy wdzięczni za liczną obecność małżeństw Domowego Kościoła. Każda Msza Rejonowa jest znakiem aktywności i możliwością poznania się w szerszym gronie z innymi członkami naszej Wspólnoty.

Z Panem Bogiem,
Barbara i Piotr Stecewiczowie









Liczba odwiedzin: 0

Oaza jedności Diakonii Liturgicznej

Fotorelacja

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

W dniach od 9 do 11 listopada 2024r. przeżywaliśmy w Centrum Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w Krościenku nad Dunajcem, Oazę Jedności Diakonii Liturgicznej.
Na co dzień jesteśmy członkami i posługujemy w Diakonii Oaz Rekolekcyjnych, ale jako członkowie Ruchu Światło- Życie, który jest ruchem liturgicznym, mieliśmy w sobie pragnienie pogłębienia liturgicznej formacji i przeżycia tego metodą oazy.
Temat tych dni brzmiał: „Formacja, ale jaka?”, a podstawą rozważań i pracy, nauczanie ks. Franciszka Blachnickiego i list apostolski papieża Franciszka „Desiderio desideravi”.
Chcieliśmy się dobrze przygotować, dlatego oprócz modlitwy w intencji dobrego przeżycia oazy, przestudiowaliśmy materiały, aby móc nie tylko otwierać się na łaskę Pana Boga, ale także aktywnie z nią współpracować.
Dużą radością dla nas była obecność członków diecezjalnej diakonii liturgicznej z naszej szczecińskiej wspólnoty; razem stanowiliśmy liczną reprezentację.
W duchu jedności przyjmowaliśmy dzielenie się uczestników ich posługą w diakoniach diecezjalnych, z ciekawością słuchaliśmy o ich zaangażowaniu w krzewienie piękna liturgii i doświadczyliśmy pewności, że celebracja sakramentów, a w niej każde słowo, gest, pomaga spotkaniu z żywym Bogiem na Eucharystii. Tutaj dużą pomocą były głoszone konferencje i homilie.
Wychowani w Ruchu Światło- Życie, Liturgię zawsze przyjmowaliśmy jako „szczyt, do którego zmierza działalność Kościoła i źródło, z którego wypływa cała jego moc”. Zrozumienie daru spotkania, pragnienie pogłębiania, ciągłe odkrywanie nowości, świeżości, dbałość o piękno przeżywania, czystość przystępowania, przenikało nasze życie małżeńskie i rodzinne. Ma to wyraz między innymi w podejmowaniu przez Huberta posługi ceremoniarza w kościele parafialnym i nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej, ale także w przywiązywaniu dużej uwagi do pełnego uczestnictwa w Eucharystii naszych dzieci, posługi ministranckiej i lektorskiej synów.
Oaza Jedności Diakonii Liturgicznej na nowo wyzwoliła w nas radość z przeżywania liturgii. Bogu niech będą dzięki za dar przeżywania tego czasu w jedności Ducha Świętego, we wspólnocie członków Ruchu. Dała też światło w obszarze przygotowywania i prowadzenia szkoły liturgiczno- rodzinnej podczas Oazy Nowego Życia II st. dla Rodzin; wróciliśmy do domu z przemyśleniami, pomysłami, ale też przekonaniem o ważności formacji liturgicznej dla wszystkich członków Kościoła.

W tym świętym czasie, chwała Panu!
Anna i Hubert Kowalewscy, archidiecezja szczecińsko- kamieńska

Liczba odwiedzin: 0

Seria „Wywiady” – Ewa i Andrzej Jarczak

Seria „Wywiady” to odpowiedzi małżeństw i młodzieży formujących się w Ruchu Światło-Życie naszej Archidiecezji na kilka pytań.
Powstała po to byśmy mogli ubogacić się świadectwem ich życia, formowania się we wspólnocie, przeżywania tej formacji w swoim życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym.
Co miesiąc na naszej stronie ukaże się jedno świadectwo.
Zachęcamy do czytania.

Wywiad z Ewą i Andrzejem

1) parę informacji o sobie, Waszej rodzinie…

Ewa i Andrzej Jarczakowie – rejon Słoneczne, parafia Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny. Niedługo będziemy przeżywać 48 rocznicę sakramentu małżeństwa. Mamy jedną córkę i czworo wnucząt. W Domowym Kościele przeżywamy obecnie 40 rok formacji.

2) czy słyszeliście wcześniej o takiej wspólnocie jak Ruch Światło-Życie? Albo kiedy pierwszy raz o takiej wspólnocie usłyszeliście?

3) co skłoniło Was do pójścia na pierwsze spotkanie kręgu pilotowanego Domowego Kościoła?

O Ruchu Światło-Życie wiedzieliśmy wcześniej, ale myśleliśmy że to ruch dla młodzieży, natomiast pierwszy raz o wspólnocie małżeńskiej usłyszeliśmy w niezwykłych okolicznościach. W czerwcu 84 roku byliśmy na pielgrzymce do Włoch. W Rzymie nasz autokar został okradziony i Ojciec Święty Jan Paweł II, gdy się o tym dowiedział zaprosił naszą grupę na Mszę św. do prywatnej kaplicy, a później spotkał się z całą grupą i z każdym osobiście rozmawiał. Na zakończenie rozmowy z nami życzył nam byśmy wstąpili do oazy rodzin, tak jak kilka małżeństw tej pielgrzymki. Pytaliśmy te małżeństwa potem o co chodzi, co to jest oaza rodzin, a po powrocie do domu zaczęliśmy pytać kolegę z pracy – Tadeusza, o którym wiedzieliśmy że angażuje się w parafii, naszego późniejszego animatora (nie było wtedy jeszcze par pilotujących). W niedługim czasie w naszej parafii zawiązało się 6 kręgów. Spotkanie informacyjne dla wszystkich odbyło się zresztą w naszym domu.

4) czym zachęciła Was formacja Domowego Kościoła że postanowiliście ją przeżywać?

Wchodząc do kręgu powoli odkrywaliśmy zupełnie nową rzeczywistość Bożej miłości, osobistej relacji z Jezusem, Słowa Bożego, które zaczęło stawać się dla nas słowem życia i wspólnoty: tej małej – kręgu i dużej – Kościoła. Oboje z rodzin letnich religijnie wcześniej nie uczestniczyliśmy intensywnie w życiu Kościoła. Nie mieliśmy też wiedzy religijnej.
Ja przeżyłam zaledwie 5 lat wcześniej gwałtowne nawrócenie, ale mimo pewności że Bóg jest Miłością i że mnie kocha, bardzo brakowało mi wiedzy i kogoś kto będzie mi towarzyszył na drodze wzrostu wiary. Nie umiałam się modlić, próbowałam czytać Pismo św., ale nic nie rozumiałam. Stopniowo odkrywaliśmy też jak ważna jest troska o wzajemne relacje i umiejętność komunikacji i poznawaliśmy jakim darem są dla naszego małżeństwa i rodziny zobowiązania. To wszystko przychodziło stosunkowo powoli, aż do momentu, gdy pojechaliśmy na naszą pierwszą oazę. To był moment przełomowy – mocne doświadczenie działania Boga we wspólnocie rekolekcyjnej, modlitwa, poznawane treści, spotkania w grupach i świadectwa innych. Odkryliśmy piękno tego charyzmatu i doświadczyliśmy działania Ducha Świętego.Od tego czasu co roku przez ponad 30 lat przeżywaliśmy przeważnie więcej niż jedne rekolekcje, czy to jako uczestnicy, czy też jako animatorzy, jako para prowadząca a także diakonia wychowawcza lub w kuchni. Pan Bóg dał nam łaskę poznania i przyjęcia charyzmatu ruchu jako szczególnego daru.

5) jaka jest Wasza droga formacji?

Przez tyle wszystkie lata nie wyobrażaliśmy sobie wakacji bez oazy. Przeżyliśmy wszystkie stopnie oazy, ORAR I i II st., różne rekolekcje tematyczne, sesję o pilotowaniu, ORD, ORAE, ORDR I i II st. Każde przeżyte rekolekcje, także te podczas których służyliśmy, przynosiły nowe odkrycia i jak dziś widzimy z perspektywy czasu, pozwalały nam coraz głębiej wchodzić w formację.

6) wiemy że podejmowaliście różnego rodzaju posługi. Dlaczego? Jakie owoce przyniosły te posługi w Waszym życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym?

Na zakończenie naszego pierwszego II st. oazy, na który pojechaliśmy do Krościenka, każde z małżeństw składało Bogu przyrzeczenie zaangażowania w ruchu. Do dziś mamy kartkę, z której odczytaliśmy wspólnie, że przyrzekamy podejmować każdą służbę do której nas Pan powoła i pośle. Nie wiedzieliśmy wtedy co nam Bóg przygotował, ile zadań, które po ludzku zupełnie przekraczały nasze możliwości jest przed nami, ale przez te wszystkie lata byliśmy wierni temu przyrzeczeniu. Doświadczenie miłości i mocy Boga, który zechciał nas używać na różne sposoby we wspólnocie jest wielkim darem dla nas osobiście i jesteśmy za nie bardzo wdzięczni Panu, bo mimo, że nieraz było trzeba włożyć wiele wysiłku i starań lub spotykały nas różne przeciwności, to zawsze tym działaniom towarzyszyła i uprzedzała je łaska Boga. Każda służba, do której zostaliśmy posłani była zadaniem, ale też pomagała nam otwierać się na Boga, wspólnotę i na siebie nawzajem; pomagała wzrastać. Nie wyobrażamy sobie jak wyglądałoby nasze życie bez Domowego Kościoła, jacy bylibyśmy żyjąc tak jak przedtem. Jesteśmy szczęśliwi i wdzięczni Bogu za drogę i sposób w jaki nas prowadził. Wdzięczni też jesteśmy Bogu za to, że nasze dzieci należą do Domowego Kościoła oraz za to, że kilka razy oni jako małżeństwo, a także nasze wnuczki, byli w diakonii wychowawczej na oazach.

7) z podejmowanych posług która była dla Was szczególna? Dlaczego?

Przez te lata pełniliśmy posługę pary animatorskiej, rejonowej, diecezjalnej, filialnej, odpowiedzialnej za diakonię rekolekcyjną i diakonię modlitwy. Każdy z tych rodzajów służby jest inny, ma inne zadania i napotyka na inne trudności, ale szczególnym rodzajem diakonii jest prowadzenie rekolekcji – zadanie na bardzo wielu płaszczyznach jednocześnie, wymagające wcześniejszego starannego przygotowania, prowadzenie konferencji i modlitw, różnorodne działania organizacyjne, doświadczenie spotkania bardzo wielu różnych osób, które przeżywają intensywnie działanie Boga, czasem konieczność reagowania w sytuacjach kryzysowych, współpraca z kapłanem i całą diakonią oazy – wszystko to jest nie lada wyzwaniem, ale w tym wszystkim zawsze było dużo modlitwy i intensywnego doświadczenia, że Bóg działa w nas i przez nas a nie my działamy, że wszystko jest jego darem i On sam objawia Swoją moc w tej wspólnocie.

8) jak zachęcilibyście małżeństwa do włączenia się w formacje Domowego Kościoła?

To pytanie, na które najłatwiej odpowiedzieć poprzez danie własnego świadectwa, ale też przytaczając argumenty racjonalne: warto ukazywać jak w obliczu coraz większych zagrożeń współczesnego świata potrzebna jest wspólnota ludzi o podobnym systemie wartości, jaką stanowi pomoc dla małżonków we wzajemnym poznaniu i zrozumieniu siebie, co prowadzi do umocnienia miłości i szczęścia w małżeństwie, jak ważna jest w wychowywaniu dzieci w wierze i do służby, jaką wartość stanowi wzajemna pomoc we wspólnocie.

9) ogromną i nieocenioną wartością w Domowym Kościele są posługujący w nim Księża.
Jakie macie doświadczenia współpracy z Kapłanami? Czy macie wdzięczność za ich posługę?

Przez wiele lat na różne sposoby współpracowaliśmy bardzo wielu Kapłanami. Z niektórymi do dzisiaj łączy nas przyjaźń czy sympatia. Nie wymieniamy tu nikogo, żeby nie pominąć innych. Wszystkim: moderatorom diecezjalnym, rejonowym, kręgu czy moderatorom oaz jesteśmy bardzo wdzięczni. Inna jest rola kapłana na rekolekcjach, inna podczas spotkań w ciągu roku pracy. Zawsze jednak w tej relacji staraliśmy się o wzajemne zrozumienie i współpracę. Ważna była modlitwa za Księży, ważne było prowadzenie rozmów, wyjaśnianie, wspólne ustalanie zadań, wzajemny szacunek i otwartość na uwagi czy pomysły. Kapłan głosząc słowo, sprawując sakramenty, służąc duchową radą, będąc aktywnie obecny na spotkaniach prowadząc modlitwy ma rolę, której nikt z nas świeckich nie może wypełnić. Zawsze staraliśmy się to okazywać tym wszystkim księżom, z którymi współpracowaliśmy.

10) jak rozumiecie hasło roku „Powołani do misji”?

Powołani do misji, to na każdym etapie życia, odkrywanie na modlitwie i we wspólnocie swojego zadania oraz odpowiedź na to powołanie według rozeznanej woli Bożej poprzez decyzję i podjęcie konkretnego działania, a także sposób życia: świadectwo i zaangażowanie. Pierwsze prawo życia duchowego, które poznajemy na etapie ewangelizacji mówi, że Bóg nas kocha i ma dla naszego życia wspaniały plan. Ten plan realizuje się w naszym życiu poprzez otwartość na przyjęcie woli Bożej względem naszego małżeństwa i odpowiedź, która wyraża się w służbie podejmowanej w wolności. W ten sposób poprzez „posiadanie siebie w dawaniu siebie” możemy odpowiedzieć na miłość Boga i realizować swoje powołanie.

Liczba odwiedzin: 0

Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych 15-16.11.2024 w Rokitnie

Fotorelacja

W dniach 15-16 listopada 2024 roku odbył się Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych Ruchu Światło-Życie filii poznańskiej. Tym razem gospodarzem tego jesiennego spotkania była diecezja zielonogórsko-gorzowska a miejscem Sanktuarium MB Rokitniańskiej.

My dołączyliśmy do DWDD w sobotę rano do licznej grupy z naszej archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Mimo bardzo trudnej sytuacji rodzinnej byli z nami również Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy – para diecezjalna DK oraz ksiądz Tomasz Gruszto – moderator diecezjalny DK.

Głównym tematem DWDD była nadzieja a przyjętą metodą spotkania sobotniego – rozbudowana ewangeliczna rewizja życia. Jej pierwszy etap „widzieć” realizowaliśmy w małych grupach, gdzie poprzez dzielenie wskazywaliśmy obszary naszego życia, które niosą i dają nam nadzieję oraz przykłady braku nadziei lub obszary i sytuacje, gdzie jest ona dziś szczególnie potrzebna.

Etap „osądzić” w formie krótkiej konferencji poprowadził ksiądz Piotr Listwoń – moderator filialny Ruchu Światło-Życie. Temat nadziei chrześcijańskiej został przedstawiony w oparciu o najważniejsze wątki bulli papieża Franciszka „Spes non confundit” czyli „Nadzieja zawieść nie może” (Rz 5, 5) ogłaszającej jubileusz zwyczajny roku 2025. Nie tylko tytuł ale przede wszystkim treść tego dokumentu niesie nadzieję – warto do niego sięgnąć.

Kolejne punkty DWDD to Namiot Spotkania i najważniejsze spotkanie z Najważniejszym czyli Eucharystia w murach pięknego Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej pod przewodnictwem ks. Listwonia w licznej asyście kapłanów i służby liturgicznej.

Po Mszy Świętej obiad i chwila czasu wolnego a następnie III etap ewangelicznej rewizji życia czyli „działać” realizowany już w grupach diakonijnych i w kręgu filialnym. Jako członkowie diakonii Ruchu Światło-Życie, zastanawialiśmy się jakie zadania widzimy dla wszystkich członków Ruchu oraz jakie są szczególne zadania dla naszej diakonii w kontekście bycia pielgrzymami nadziei. We wszystkich grupach rozmowy były bardzo ożywione, pomysłów nie brakowało. I jeden nadrzędny, zawsze aktualny – ciągła troska i zabieganie o moją osobistą relację z Jezusem, jeśli tego zabraknie, nie będę autentycznym świadkiem nadziei. Szczególnym przykładem już teraz dającym nadzieję i wartym naśladowania jest postawa młodzieży z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, która bardzo aktywnie ewangelizuje swoich rówieśników, poprzez odważne dawanie chrześcijańskiego świadectwa w rozmowach bezpośrednich oraz przy wykorzystaniu dostępnych internetowych komunikatorów i portali społecznościowych.

Ostatnim punktem sobotniego DWDD były nieszpory i podsumowanie pracy w grupach diakonijnych.

To było nasze pierwsze DWDD, niekoniecznie planowane, w pierwotnym zamyśle mieliśmy być w ten weekend gdzieś w Karkonoszach a tymczasem Pan zaprosił nas do swojej Matki i jeszcze zatroszczył się o transport – zamiana bez wątpienia z korzyścią dla nas. Dzień był bardzo intensywny, obfitujący w punkty doskonale znane oazowiczom, ponadto miłe spotkania i rozmowy. Do domu wróciliśmy z pytaniem i zadaniem jednocześnie „Po co tu … przyjechaliście?” Idąc dalej – DWDD się nie kończy a przekłada na życie, przynajmniej powinno…

Z nadzieją
Jagoda i Tomasz

Świadectwo Jacka

„Nadzieja zwieźć nie może”

Sługa Boży Wilhelm Pluta pytał swoich parafian trzykrotnie „Po jaką cholerę tu przyszliście?”.
To pytanie padło i u nas przywołane przez księdza Piotra na kazaniu podczas Eucharystii w Rokitnie. No właśnie. To pytanie choć dosadne, bardzo mnie pocieszyło i uspokoiło, gdy w sercu odpowiedziałem na nie Panu Bogu.
Odnalazłem nadzieję, którą liczyłem znaleźć na Dniu Wspólnoty a cele (siostry nadziei) skonkretyzowały się jakby „same” podczas pracy w grupach.
Konkretne wnioski są w sekretariacie filii. Bóg działał podczas modlitwy i w czasie rozmów z innymi, wtedy też i rodziły się moje postanowienia osobiste.
O owoce ze spotkania będę się cierpliwie modlił.

Jacek

Świadectwo Barbary i Pawła

Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych Filii Poznańskiej odbył się w Rokitnie. Trwał od 15 do 16 listopada. W pierwszym dniu członkowie Domowego Kościoła uczestniczyli w Mszy Świętej, po której wzięli udział w Spotkaniu kręgu filialnego. W drugim dniu uczestnicy DWDD wysłuchali bardzo interesującej konferencji na temat Nadziei, wygłoszonej przez moderatora Filii Poznańskiej, ks. Piotra Listwonia.

Na spotkaniach w grupach diakonijnych członkowie DK dzielili się życiem w swoich diecezjach. Następnie dyskutowano na temat różnych sytuacji życiowych, które podzielono na te, po doświadczeniu których, jesteśmy pełni nadziei na przyszłość, i te, które nam nadzieję na lepsze jutro odbierają. Przytoczono wiele przykładów negatywnych sytuacji, które mogłyby pozbawić człowieka nadziei, ale kiedy zawierzy się swoje życie Panu Bogu, można z radością i nadzieją iść przez życie.

Eucharystię celebrował ks. Piotr Listwoń wraz z wszystkimi przybyłymi księżmi. Diakonia muzyczna zadbała o piękną oprawę muzyczną Mszy Św., a bardzo dobrze przygotowane śpiewniki pomogły wszystkim przyłączyć się do grupy śpiewającej. Po Mszy Świętej wszyscy udali się na obiad, w czasie którego zawierano znajomości, a „starzy” znajomi opowiadali sobie o zmianach, które zaszły w ich życiu od poprzedniego spotkania. Rozmowy przedłużyły się na czas wolny od zajęć.

Kolejnym punktem programu były spotkania w grupach diakonijnych, w czasie których dzielono się doświadczeniami służby w DK, związanymi z podjętymi posługami

Dzień wspólnoty zakończył się odśpiewaniem Nieszporów i podsumowaniem DWDD.

Błogosławieństwa udzielił nam gospodarz, ks. Dariusz Korolik. Pierwszy raz uczestniczyliśmy w DWDD. Pojechaliśmy tam marząc o wypoczynku, ale nie żałujemy, a nawet jesteśmy bardzo zadowoleni. Wspaniale było znaleźć się w gronie tylu zaangażowanych osób. Myślimy, że udzielił nam się ich entuzjazm i jeszcze chętniej będziemy wypełniali swoją posługę.

Barbara i Paweł

Liczba odwiedzin: 0

Przyjecie kręgu w Pyrzycach

Fotorelacja

6 listopada br. dla Wspólnoty Domowego Kościoła naszego stargardzkiego rejonu był dniem radości i dziękczynienia Panu Bogu za dar nowych członków.

W parafii pw. Św. Ottona w Pyrzycach, podczas Mszy Świętej o godzinie 18:00 trzy małżeństwa, które zakończyły etap „pilotażu”, wyraziły pragnienie włączenia się do Domowego Kościoła gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie i formowania się według jego zasad. Uroczystej Eucharystii przewodniczył ks. Roman moderator kręgu.

Małżeństwa stojąc przed ołtarzem osobiście wyraziły swoją wolę włączenia się do Domowego Kościoła. Następnie, na znak tej decyzji, przyjęły z rąk ks. Romana oraz Dagmary i Mariusza pary rejonowej zapaloną świecę – symbol Chrystusa, który jest Światłem i Życiem. Małżeństwa miały też swój aktywny wkład w piękno całej sprawowanej liturgii, włączając się w posługę lektorów i procesję z darami.

Po uroczystej Eucharystii odbyła się agapa w salce parafialnej, na której przy słodkim ciastku i kawie radowaliśmy się z dołączenia do naszej wspólnoty sióstr i braci.

Chwała Panu!
Grażyna i Marek

Świadectwo Joli i Kordiana

Pochwalony Jezus Chrystus

Styczeń – do naszego domu wchodzi ksiądz Roman z wizytą duszpasterską. Śpiewamy kolędę, modlitwa, rozmowy przy kawie. Ksiądz Roman zaczyna opowiadać o Domowym Kościele. Uważnie słuchamy – ale to już było – przed laty próbował ksiądz Jarosław, znajomi z Domowego Kościoła. To po prostu nie dla nas, to nie ten czas.

Wieczorem przed snem mąż przypomniał „Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu – to wszystko będzie na właściwym”. Trudno polemizować. Ziarno zostało zasiane.

Kilka dni później włączone przypadkowo, a może to nie przypadek – opatrzność Boża kazanie księdza Pawlukiewicza i słowa „we wspólnocie człowiek rozwija się najpełniej’ Pan Bóg zaprasza Nas do działania.

Druga wizyta księdza Romana – zgoda, ale na próbę. Zostawiamy sobie możliwość powrotu z tej drogi.

Rozterki, wahania, brak czasu, zmęczenie, piętrzące się trudności, problemy ze zdrowiem, praca – to wszystko „niesiemy” na pierwsze spotkanie. Zaczęło się. Poznajemy zasady Domowego Kościoła, dzielimy się życiem, czytamy Ewangelię. Odkrywamy, że słowa Ewangelii Nas karmią, zmieniają i uświęcają. Namiot spotkania nie jest łatwo, a dialog małżeński?- przecież wiecie.

Nadal sie wahamy i przychodzą myśli, by zrezygnować, jednak czujemy, że to Jezus Nas zaprasza – czy możemy nie odpowiedzieć na takie zaproszenie?

Poznajemy się bardzo ostrożnie. Małżeństwa – każdy z bagażem doświadczeń życiowych, potknięć, niepewności, rozterek, szukający Boga na własne sposoby. I znowu stajemy przed wyborem, odchodzą dwa małżeństwa- zostać czy odejść?

Nadal wprowadzamy w życie zasady Domowego Kościoła, modlimy się: „Jezu Ty się tym zajmij”, „Jezu ufam Tobie”, Chwała Panu” – to nasza nowa codzienność.

Radość kolejnych spotkań, odnajdujemy Boga, żyjemy Nim. Uświadamiamy sobie, że: Iwona i Andrzej, Olga i Rafał, Grażyna i Marek, ksiądz Roman to nasza nowa rodzina. Chwała Panu. Dobrze, że jesteście.

Uśmiechy, łzy, zrozumienie, dawanie sobie kolejnych szans – to wszystko było na spotkaniach. Czy było warto?

Było.

Pan mój, Bóg mój i Maryja moja.

Listopad – zostaliśmy włączeni do Domowego Kościoła, gałęzi Światło – Życie i będziemy formować się według jego zasad.

Amen. Jola i Kordian Bóg Wam zapłać.

Świadectwo Iwony i Andrzeja

Szczęść Boże.

Kochani na wstępie pragniemy podziękować dobremu Bogu za możliwość przystąpienia do Domowego Kościoła.

To piękne jak Pan Bóg nas zna i kocha. Potrafi postawić odpowiednich ludzi na naszej drodze życia. Takich, którzy swoją wiara i doświadczeniem Boga otwierają nam oczy. To piękne jak potrafimy się otwierać na działanie Pana Boga a każde kolejne spotkanie zbliża nas do niego. Na początku nie rozumieliśmy tych wszystkich reguł, zasad, dialogu, rozważania słowa Bożego a teraz pomalutku widzimy tego piękne owoce, których my jako małżonkowie pogłębiamy swoją wiarę oraz wzajemną miłość. Teraz wiemy, że potrzebne nam było takie odnowienie duchowe. Ufając Panu Bogu a jednocześnie oddając Mu całe nasze życie, małżeństwo i rodzinę wierzymy, że Jezus przeprowadzi nas przez ten cały czas bycia w kręgu Domowego Kościoła.

Iwona i Andrzej

Świadectwo Olgi i Rafała

Szczęść Boże

Pewnego wieczoru odwiedził nas ks. Roman z propozycją przystąpienia do Domowego Kościoła. Na tamten moment nie bardzo wiedzieliśmy, czy to na pewno jest dla nas. Budziło to w nas wiele pytań, ciekawość, ale i też niepewność, czy poradzimy sobie z wyzwaniem jakie stawia prze nami Pan, ale wiedzieliśmy jedno…. ze skoro Bóg przysyła do nas kapłana, to na pewno nie jest to przypadek i postanowiliśmy zaufać Bogu. Pierwsze spotkanie budziło w nas przeróżne emocje: lęk przed ludźmi, których nie znaliśmy, niepewność, jak również ciekawość. Lęk szybko zamienił się w radość, ponieważ ludzie, na pozór tak od siebie różni okazali się ludźmi, których łączy wiele, a przede wszystkim miłość do Boga. Ze spotkania na spotkanie otwieramy się coraz bardziej, czujemy wsparcie jak również zrozumienie. Pięknym i uroczystym momentem było dla nas uczestniczenie we Msza Św. podczas, której włączyliśmy się do Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło – Życie i wyraziliśmy pragnienie formowania się według jego zasad.

Olga i Rafał

Liczba odwiedzin: 0

Oaza Modlitwy – zaproszenie

Serdecznie zapraszamy na Oazę Modlitwy, która jest formą krótkich (weekendowych), intensywnych rekolekcji oazowych.

Jej celem jest odnowienie i ożywienie duchowe przez doświadczenie modlitwy we wspólnocie przeżywanej w atmosferze braterstwa, jedności i radości.

Ks. Franciszek Blachnicki nazwał tę formę rekolekcji „ukrytym sercem Ruchu, źródłem jego życia i mocy” („Siloe” nr 2, listopad 1977).

Temat: Rozwój życia modlitwy

Termin: 17-19.01.2025

Miejsce: Dom Rekolekcyjny w Mrzeżynie

Koszt: 310 zł/ osobę

Termin zgłoszeń: 06.12.2024

Liczba miejsc jest ograniczona.

Więcej szczegółów w formularzu zgłoszeniowym https://forms.gle/z5BdJj1K8xMoXtUw7

Liczba odwiedzin: 0