Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych – Poznań 29.03.2025

Fotorelacja

Świadectwo Dagmary i Mariusza

W dniu 29.03.2025 r uczestniczyliśmy w wiosennym DWDD w Poznaniu .

Po zawiązaniu wspólnoty i przedstawieniu się diecezji, wysłuchaliśmy konferencji, którą wygłosił moderator filialny ksiądz Piotr Listwoń, na temat postawy konsumpcyjnej we współczesnym świecie. Pojawiły się takie zagadnienia jak:
– konsumpcjonizm a postawa posiadania siebie w dawaniu siebie.
– konsumpcjonizm to sprawa przyjętej hierarchii wartości a nie wielkości posiadanego majątku.
– duchowe konsekwencje postawy konsumpcyjnej: przyzwyczajenie do dobrobytu, wzrost postaw roszczeniowych, zanikanie ducha bezinteresownej służby.

Bardzo mocno też wybrzmiało „10 zasad Społecznej Krucjaty Miłości” błogosławionego kardynała Wyszyńskiego, i tutaj przyszła myśl jak wiele nam jeszcze brakuje i nad czym musimy pracować.

Po konferencji odbyła się praca w grupach diecezjalnych, zastanawialiśmy się nad pytaniem
– jakie przejawy konsumpcjonizmu zauważamy wśród członków własnych grup, kręgów, wspólnot ?

Celem było przygotowanie wstępnych planów wcielenia w życie postawy posiadania siebie w dawaniu siebie. Najważniejsze myśli, wnioski z poszczególnych diecezji zostały przedstawione na forum DWDD.

Następnie udaliśmy się na Namiot Spotkanie i Eucharystię do kościoła Matki Bożej Bolesnej. Oczywiście był też czas na wspólny obiad, kawa i ciasto. Nie zabrakło wspólnych rozmów na przedstawione tematy ale i tez takich naszych prostych, zwyczajnych w naszym życiu czy wspólnocie o troskach i radościach. Dobrze jest się spotkać, porozmawiać, powymieniać się swoimi poglądami, posłuchać. Nasze serca napełniły się radością z wspólnego przeżywania DWDD, bo to jest czas, kiedy Bóg działa i dotyka nas bardzo mocno, że jesteśmy we właściwej wspólnocie, która nas uczy, wychowuje do bycia uczniem Jezusa czyli „posiadania siebie w dawaniu siebie” bo człowiek nie może odnaleźć się w pełni inaczej jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie samego.

Bardzo Panu Bogu dziękujemy za ten czas łaski.

Pozdrawiamy z Panem Bogiem

Dagmara i Mariusz

Świadectwo Emilii

Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych był dla mnie jak zawsze zaczerpnięciem nowych sił duchowych. Bardzo ubogacające dla mnie było spotkanie w grupach odbywające się w gronie diecezjan.
Dzieliliśmy się zauważanymi przez nas przejawami konsumpcjonizmu w naszych grupach, kręgach, diakoniach, np. trwanie w stagnacji formacyjnej, czy zrzucanie odpowiedzialności za posługę na jedną osobę.
Następnie nasze obserwacje przedstawiliśmy innym diecezjom i usłyszeliśmy ich wnioski. Mogliśmy wzajemnie odnosić się do nich. Ja osobiście zabrałam głos odnośnie współpracy Oazy Młodzieżowej z Domowym Kościołem poruszoną przez Archidiecezję Poznańską, że “trzeba wsłuchiwać się w głos młodych”.

Zgromadzenie Eucharystyczne było jak zawsze źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego :)

Spotkanie Diakonii Wyzwolenia połączone z wywodzącą się z niej Diakonią Życia pozwoliło mi lepiej poznać przestrzeń działania tej drugiej i jak są wielkie potrzeby oraz jak bardzo obie diakonie są sobie bliskie, bo stoją w obronie Prawdy.

Pan Bóg po raz kolejny pokazał mi, że im bardziej mi się nie chce, tym piękniejsze są owoce.

I za to wszystko Chwała Panu!

Emilia

Świadectwo Doroty i Jacka

29 marca udaliśmy się do Poznania na wiosenny Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych. Podróż pociągiem minęła szybko, jeszcze szybciej spacer z dwora PKP na miejsce spotkania. Już po drodze spotkaliśmy pierwsze osoby uczestniczące w DWDD. I to spotkanie zaczęło szereg spotkań ze znanymi od dawna i poznanymi dopiero co braćmi i siostrami z Ruchu. To już pozwoliło nam poczuć wspólnotę i cieszyć się tym dniem.

Po przedstawieniu się wszystkich diecezji konferencję wygłosił moderator Filii ks. Piotr Listwoń. Jej tematem był konsumpcjonizm w zderzeniu z postawą posiadania siebie w dawaniu siebie czyli to do czego jesteśmy powołani w Ruchu. Nas osobiście bardzo dotknęły słowa związane z konsumpcjonizmem nie tym zwykłym, związanym z kupowaniem, zdobywaniem nowości techniki, urządzeń ułatwiających życie, ale związanym z naszym Ruchem. Każdy zaczyna swoją formację od brania, na początku w okresie pilotażu, później na rekolekcjach, dniach wspólnoty itd., ale później powinien przyjść czas dawania, posiadania siebie w dawaniu siebie innym. I często niestety przychodzi nam to z trudnością. A nawet jak już służymy to niestety jest problem, który również został poruszony w trakcie konferencji mianowicie wyższości miłosierdzia na sprawiedliwością, bo mimo iż dajemy to nadal rozliczamy innych, a czemu oni nie służą, czemu to znowu my. I to jest sprawiedliwe w ludzkim rozumieniu, ale czy miłosierne? I to pytanie pracuje w nas cały czas już po powrocie do domu. Jest nad czym pracować.

Po konferencji pracowaliśmy w grupach diecezjalnych, pochylając się i dzieląc własnymi spostrzeżeniami na rozpoczęty wcześniej temat. Na zakończenie tych spotkań każda diecezja przedstawiła podsumowanie swoich rozważań. Jednym z najczęściej przewijających się wniosków, które zauważyliśmy była konieczność pracy nad sobą, w szczególności w trakcie rzetelnego Namiotu Spotkania.

Później udaliśmy się na wspólną Eucharystię, której przewodniczył obecny na całym dniu wspólnoty moderator generalny Ruchu Światło-Życie ks. Marek Sędek. W sesji popołudniowej spotkaliśmy się jeszcze w grupach diakonijnych, aby porozmawiać na tematy związane z funkcjonowaniem naszych diakonii i ponownie spotkaliśmy się wspólnie, aby podsumować cały dzień wspólnoty i zakończyć go Nieszporami.

Nam nie dane było w nich uczestniczyć, ze względu na odjeżdżający pociąg, ale ponownie wróciliśmy z DWDD umocnieniu słowem innych, oraz z mocnymi postanowieniami dalszej pracy nad sobą.

Dorota i Jacek

Liczba odwiedzin: 0

Seria „Wywiady” – Maria i Leszek Czerscy

Seria „Wywiady” to odpowiedzi małżeństw i młodzieży formujących się w Ruchu Światło-Życie naszej Archidiecezji na kilka pytań.
Powstała po to byśmy mogli ubogacić się świadectwem ich życia, formowania się we wspólnocie, przeżywania tej formacji w swoim życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym.
Co miesiąc na naszej stronie ukaże się jedno świadectwo.
Zachęcamy do czytania.

Wywiad z Marią i Leszkiem

Szczęść Boże.

1) parę informacji o sobie, Waszej rodzinie…

Wypadało by się przedstawić.
Marysia i Leszek Czerscy.
Małżeństwem jesteśmy od 43 lat, a we Wspólnocie DK 36 lat.
Mamy troje dorosłych dzieci: dwóch synów i córkę.
Dwoje najstarszych syn i córka mają już swoje rodziny. Mamy dwie wnuczki i wnuka.
Mieszkamy na osiedlu Majowym w Szczecinie przy parafii pw. Opatrzności Bożej i tam też jesteśmy w kręgu DK ponad 33 lata, wcześniej byliśmy w kręgu na osiedlu Słonecznym.

2) czy słyszeliście wcześniej o takiej wspólnocie jak Ruch Światło-Życie? Albo kiedy pierwszy raz o takiej wspólnocie usłyszeliście?

Z Ruchem Światło-Życie zetknęliśmy się na początku lat 80 XX wieku.

Marysia:
Mój młodszy brat był w Oazie młodzieżowej.
Natomiast z DK zetknęliśmy się będąc już małżeństwem poprzez mojego starszego brata i bratową. Oni pierwsi wstąpili do kręgu DK.
Warto nadmienić, że przed zawarciem sakramentu małżeństwa w 1981 r należeliśmy do Duszpasterstwa Akademickiego przy parafii Św. Józefa w Szczecinie. Wówczas też zmieniły się priorytety, życie studenckie zostało zmienione na małżeńskie w pełnym tego słowa znaczeniu. Podjęliśmy pracę zawodową, następnie w 1982r przeprowadzka na Prawobrzeże na os. Słoneczne i „stan wojenny” spowodowały rozluźnienie kontaktów z osobami z OD-y. Staliśmy się tzw. „niedzielnymi katolikami”. Brakowało nam wspólnoty, tęskniliśmy za nią. Pojawiły się bardzo szybko w naszej rodzinie dzieci co miało też wpływ na podjęcie pewnych decyzji związanych , jak się okazało ze wstąpieniem do wspólnoty DK.
Pan postawił na naszej drodze Ewę i Andrzeja Jarczak, którzy mieszkali w tej samej klatce schodowej co my. Mamy córki w tym samym wieku. Spotkania w piaskownicy zrobiły swoje. Właśnie Ewa zaproponowała wejście do wspólnoty DK i tak się zaczęło.

3) co skłoniło Was do pójścia na pierwsze spotkanie kręgu pilotowanego Domowego Kościoła?

Marysia:
Jak wcześniej wspomniałam tęskniliśmy za jakąś wspólnotą.
W tamtym czasie tj. 1988 r nie było pilotażu kręgów. Krąg, który został zawiązany stał się naszym kręgiem macierzystym. Naszymi animatorami byli Wila i Franek Nesterowicz, którzy zakładali w naszej diecezji pierwsze kręgi. Ich fascynacja charyzmatem i samym założycielem ks. Franciszkiem Blachnickim udzieliła się i nam.

4) czym zachęciła Was formacja Domowego Kościoła że postanowiliście ją przeżywać?

Wila i Franek tak pięknie mówili o Ruchu, o wspólnej drodze małżonków, o wzroście w wierze, o wychowaniu dzieci, o odpowiedzialności za siebie do końca życia. To wszystko sprawiło ,że chcieliśmy iść tą Drogą, wymagającą ale jak się później okazało piękną.

5) jaka jest Wasza droga formacji?

Po roku bycia w kręgu pojechaliśmy na rekolekcje formacyjne I stopnia do Dębna w diecezji kieleckiej. Aby rekolekcje mogły się odbyć członkowie wspólnoty tej diecezji oddawali swoje kartki żywnościowe, abyśmy mogli przeżyć rekolekcje. W tym czasie w Polsce sklepy świeciły pustkami, nie było dosłownie nic. Doświadczenie wspólnoty, życzliwość, wzajemna bezinteresowna pomoc sprawiła przeżycie rekolekcji bardzo mocno.
Od tej pory jeździliśmy na rekolekcje bardzo często. Przeżyliśmy formację podstawową wielokrotnie, sesję o pilotowaniu w Mrzeżynie, rekolekcje tematyczne, ORDR I w Krościenku a II stopnia w Rokitnie.
Dzięki przeżytym rekolekcjom i formacji w ciągu roku, żyjąc charyzmatem Ruchu, dziękujemy Bogu za tak wiele. Doświadczyliśmy Jego przeogromnej miłości, troski o nas jako małżeństwo i rodzinę.

6) wiemy że podejmowaliście różnego rodzaju posługi. Dlaczego?
Jakie owoce przyniosły te posługi w Waszym życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym…

Przez lata bycia w Ruchu służyliśmy i podejmowaliśmy różne posługi:
Trzykrotnie byliśmy parą rejonową a na rekolekcjach wielokrotnie pełniliśmy posługę pary animatorskiej w naszej diecezji i poza nią.

Marysia:
Wiele lat razem z siostrą Ewą z kręgu służyłam w diakoni wychowawczej na rekolekcjach letnich.
Przez 10 lat zajmowałam się zapisami i przyjmowaniem zaliczek na rekolekcje.

Obecnie jesteśmy w Diakonii Modlitwy.
Służba w Ruchu i dla Ruchu nauczyła nas patrzenia na drugą osobę z miłością, łagodnością i troską.
Zasada „równi służą równym” sprawiła, że nie mamy trudności w relacjach w rodzinie, wspólnocie w codziennym życiu.

Leszek:
Formacja w DK otworzyła mnie na posługę w parafii.
Jestem od 2014 r Nadzwyczajnym Szafarzem Komunii Świętej i ministrantem.

7) z podejmowanych posług która była dla Was szczególna? Dlaczego?

Z podejmowanych posług szczególna dla nas była posługa pary rejonowej.
W posłudze doświadczyliśmy, że Pan nas prowadził ile razy otwieraliśmy się na Niego.
Uwierzyliśmy, że uzdalnia wszystkich jeżeli odpowiadamy na jego wezwanie.
Mieliśmy możliwość towarzyszenia małżeństwom i dostrzegania ich problemów, trosk oraz potrzeb i niejednokrotnie pomagać im służąc naszym doświadczeniem wspólnotowym a nieraz również życiowym.

8) jak zachęcilibyście małżeństwa do włączenia się w formacje Domowego Kościoła?

Mówiąc jak formacja w DK nas zmieniła na lepsze, dzieląc się konkretnymi „owocami” których doświadczamy codziennie.

9) ogromną i nieocenioną wartością w Domowym Kościele są posługujący w nim Księża.
Jakie macie doświadczenia współpracy z Kapłanami? Czy macie wdzięczność za ich posługę?

Mamy dobre doświadczenia współpracy Kapłanami. Obecny opiekun naszego kręgu ks. Daniel odpowiedział pozytywnie na potrzebę posługi w Diakonii Modlitwy posługując na rekolekcjach Oazy Modlitwy.
Jesteśmy kapłanom wdzięczni za ich posługę.

10) jak rozumiecie hasło roku „Powołani do misji”?

Hasło roku „Powołani do misji” rozumiemy bardzo konkretnie jako zaangażowanie się w szeroko pojętą „Ewangelizację”. Ewangelizować tzn. dzielić się tym wszystkim czego doświadczamy jako chrześcijanie w małżeństwie, rodzinie, wspólnocie DK czy Kościele np. w własnej parafii.

Pozdrawiamy.
Z Bogiem.
Marysia i Leszek Czerscy

Liczba odwiedzin: 0

Wielkopostny Dzień Wspólnoty

Wielkopostny Dzień Wspólnoty w rejonach.
Fotorelacja i świadectwa poszczególnych rejonów, które przekazały taka informację, po kliknięciu w nazwę rejonu.

Rejon Gumieńce

Rejon Niebuszewo

Rejon Pogodno

Rejon Police

Rejon Stargard

Rejon Śródmieście

Rejon Świnoujście

Liczba odwiedzin: 0

Droga Krzyżowa w Glinnej

Kochani rozpoczął się okres Wielkiego Postu. Jak co roku zapraszamy całą wspólnotę do przeżycia i współtworzenia Drogi Krzyżowej w Glinnej. Spotkajmy się tradycyjne okolicach Ogrodu Dendrologicznego sobotę 12/04/2025 o godz. 14.00.

Ks. Wojciech Koladyński Diecezjalny Moderator Ruchu Światło-Życie
Ks. Tomasz Gruszto Diecezjalny Moderator Domowego Kościoła
Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy Para Diecezjalna Domowego Kościoła Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej


Liczba odwiedzin: 0

Kartki z zakrystii

To już druga część „Kartki z zakrystii” – projekcie Diakonii Liturgicznej skierowanej głównie do członków Ruchu Światło-Życie i Liturgicznej Służby Ołtarza, ale również do wszystkich zainteresowanych. Celem projektu jest zwiększenie świadomości liturgicznej oraz wsparcie formacji w parafiach.

Link do gazetki w formacie PDF

Liczba odwiedzin: 0

Pielgrzymka do Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu – 24.05.2025

Szczęść Boże.

Kochani bardzo serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w corocznej Pielgrzymce Rodzin DK do Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu.
W tym roku kierujemy do Was szczególne słowa zaproszenia – jest to Rok Jubileuszowy, udajmy się na pielgrzymi szlak będąc „Pielgrzymami Nadziei”.
Na pewno pośród nas są osoby, które jeszcze nigdy nie podjęły się trudu tej formy pielgrzymki (wyjazd wczesnym rankiem, powrót późno koło północy), są też osoby, które nie wyobrażają sobie roku bez odwiedzin u Św. Józefa, są też Ci, którzy może nie co roku, ale regularnie udają się na ten pielgrzymi szlak.
Głęboko wierzymy w to, że w tym roku uda nam się zapełnić cały autokar.
Liczy się kolejność zgłoszeń 🙂 a więc nie czekajcie na ostatnią chwilę bo może zabraknąć miejsca.
Wsłuchani w słowa Papieża Franciszka: „Jubileusz to moment, w którym Bóg otwiera drzwi swojego miłosierdzia dla wszystkich. Niech będzie to czas, w którym zbliżymy się do siebie jako bracia i siostry, budując świat bardziej sprawiedliwy i pełen nadziei” wyruszajmy w drogę do Kalisza.

W tym roku w organizacji pielgrzymki wspierać nas będą Dorota i Wilhelm Grzesiak za co jesteśmy im bardzo wdzięczni.
Dziękujemy też Agacie Kłodawskiej, która wsparła nas od strony technicznej .
Poniżej link do formularza zapisów : ( numer PESEL jest niezbędny do ubezpieczenia pielgrzymki)

https://forms.gle/kyoV5PmbY5eAiGocA

Koszty pielgrzymki (przejazd autokarem na trasie Szczecin-Kalisz-Szczecin)
małżeństwo: 320,00 zł
osoba dorosła: 180,00 zł
dziecko: 150,00 zł

Opłaty w całości prosimy przelać na konto:
14 1240 1574 1111 0010 9064 6389 Stowarzyszenie DIAKONIA Ruchu Światło-Życie z dopiskiem Kalisz 2025
W tytule prosimy podać imię/imiona nazwisko (opłat prosimy dokonywać po zarejestrowaniu się przez formularz).

Pozdrawiamy serdecznie
Bardzo dziękujemy za Waszą gotowość do pielgrzymowania .
Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy
Para Diecezjalna Domowego Kościoła Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej


Liczba odwiedzin: 0

Eucharystia w 38 rocznicę odejścia do Pana Ks. Franciszka Blachnickiego

W dniu 27 lutego 2025 w 38 rocznicę przejścia do wieczności Sługi Bożego Ks. Franciszka Blachnickiego uczestniczyliśmy w Eucharystii w kościele pw. Św. Jana Ewangelisty w Szczecinie.
Dziękując Bogu za dar życia i duchowe dzieło Ruch Światło-Życie, którego założycielem jest Ojciec Franciszek prosiliśmy o Jego rychłą beatyfikację.
Eucharystii przewodniczył i Słowo Boże wygłosił do nas ks. Andrzej Partyka SAC – Dyrektor Hospicjum Św. Jana Ewangelisty oraz moderator jednego z kręgów DK.

Dziękujemy wszystkim, za wspólną modlitwę i posługi.
Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy


Liczba odwiedzin: 0

50 Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie

Fotorelacja

Świadectwo Wiesława

Na 50 Kongregację Odpowiedzialnych w Częstochowie pojechałem głównie w roli posługującego śpiewem. Właściwie nie planowałem wyjazdu. Miałem jechać bez żony, która nie mogła wziąć urlopu, a prócz samej dwudniowej kongregacji trzeba doliczyć kolejne dwa dni na dojazdy i próby śpiewu. Jednak po namowach jednej z osób uczestniczących oraz zachęcie ze strony żony zdecydowałem się na wyjazd.

Był to bardzo dobry czas. Możliwość poznania ludzi, nowych pięknych śpiewów, a przede wszystkim możliwość udziału w wydarzeniach kongregacji, wspólnej modlitwie, nie mówiąc o samej obecności na Jasnej Górze, to wartości które trudno przecenić. To co mnie poruszyło na początku, to widok w jednym miejscu ok. 850 osób zaangażowanych w Ruch wszystkich szczebli (od biskupów, moderatora generalnego po animatorów i zwykłych uczestników) i to nie tylko z Polski, ale także z kilku innych krajów, od Ukrainy po Wielką Brytanię.

Bardzo budujące było wysłuchanie kilku prelekcji na tematy związane z Ruchem (mocno wybrzmiało stwierdzenie że Ruch Światło-Życie nie jest sam dla siebie), jego historią, z Kościołem (wreszcie mogłem lepiej zrozumieć co znaczy synodalność), czy poruszające kazania w czasie liturgii godzin czy Eucharystii. Wrażenie zrobił także widok ponad 70 osób z 20 różnych diecezji przystępujących do Stowarzyszenia Diakonia Ruchu Światło-Życie i 8 kapłanów włączających się do Unii Kapłanów Chrystusa Sługi. Nawet w ogłoszeniach było wiele bardzo ciekawych informacji, np. to że o życiu ks. Franciszka powstaje aż 17 odcinkowa seria dokumentalna dostępna na YouTube.

Takie spotkania naprawdę poszerzają horyzonty, pozwalają bardziej poczuć Ducha. Zupełnie inaczej odbiera się te treści „na żywo”, będąc obecnym, niż czytając lub słuchając przez internet. To trochę jak z muzyką, którą można słuchać w domu albo na koncercie. Jest zasadnicza różnica. Niby jest to oczywiste, ale czymś innym jest zobaczyć i mocniej uświadomić sobie, że Ruch Ś-Ż to coś znacznie więcej niż moja wspólnota, a nawet niż Domowy Kościół, w którym uczestniczę, że Ruch jest żywy, rozwija się np. w Afryce, Ameryce Południowej i innych miejscach na świecie, że jest podejmowanych tak wiele różnych inicjatyw. Wdzięczny jestem Bogu za ten czas.

Wiesław

Świadectwo Dagmary i Mariusza

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Jesteśmy w Domowym Kościele od 2015 roku, czyli jubileuszowo 10 lat. W tym roku zostaliśmy zaproszeni na Kongregację Odpowiedzialnych Ruchu Światło–Życie do Częstochowy. Gdy otrzymaliśmy program wydarzenia dostrzegliśmy dwie rzeczy, po pierwsze będzie to bardzo intensywny czas dla nas, po drugie jest to jubileuszowa 50-ta Kongregacja czyli dla nas dalej jubileuszowo.
Po dotarciu do Częstochowy już pierwszego dnia w powietrzu unosił się duch naszej wspólnoty, przywitanie z Matką Bożą w kaplicy Cudownego Obrazu i uczestnictwo w Eucharystii.

Sobota zaczęła się od Jutrzni z kazaniem, które wygłosił Ksiądz Kamil Duszek na temat naszego charyzmatu, to było nasze pierwsze spojrzenie na aule i ilość osób uczestniczących w wydarzeniu, jak podano było to około 850 osób, które po raz kolejny pokazało nam wielkość wspólnoty. Kolejną konferencję wygłosił doktor Robert Derewenda, który przedstawił nam historię Ruchu. Widać było że Robert tym po prostu żyje, swoją konferencję około 45 min opowiedział niemal jednym tchem. Kolejnym prelegentem był o. Bartek Parys, w swojej konferencji miedzy innymi mówił: ,,Trzeba formować ludzi, którzy nie boją się popełniać błędów i chodzić drogami, którymi nikt nigdy nie chodził”. To pokazało nam żeby zbyt wiele nie oglądać się za siebie i nie martwić na zapas ewentualną pomyłką tylko działać dla Pana Boga i braci. Podczas nieszporów, kazanie które najbardziej nas dotknęło podczas całego wydarzenia, wygłosił Ks. Jerzy Krawczyk. Mówił między innymi: „Nie możemy się skupiać tylko na tym, co było, ale spoglądać w przyszłość. Czy wierzysz, że Bóg jest bliskością, czułością, współczuciem? Czy naszą diakonię podejmujemy z radością? Czy jesteśmy entuzjastami Ruchu? Diakonia nie sprowadza się do tego, aby jeszcze więcej robić, jeszcze więcej działać. Członkowie diakonii to nie komandosi moderatora do zadań specjalnych”

Niedziela to był czas biskupów, jutrznie poprowadził Bp Radosław Zmitrowicz, pierwszą konferencję Bp Jacek Grzybowski, a Eucharystię Bp Krzysztof Włodarczyk. Biskupi uczestniczyli w całej kongregacji i to dla nas kolejne świadectwo, bo byli dostępni dla wszystkich uczestników, chętnie rozmawiali w przerwach, uczestniczyli w spotkaniach w grupach, widać że Ruch Światło Życie jest im bardzo bliski.

To był bardzo piękny czas spotkań z braćmi i siostrami ze wspólnoty, były wspólne posiłki i kawa, podczas których na bieżąco rozmawialiśmy o tematach poruszanych na konferencjach. Były to bardzo ubogacające i wartościowe rozmowy, co nam uświadomiło że Domowy Kościół to dla nas właściwe miejsce w którym możemy się rozwijać. Dziękujemy Panu Bogu za łaskę daną nam uczestnictwa w 50-tej Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło -Życie.

Dagmara i Mariusz

Liczba odwiedzin: 0

Seria „Wywiady” – Karolina i Hubert Kaczmarek

Seria „Wywiady” to odpowiedzi małżeństw i młodzieży formujących się w Ruchu Światło-Życie naszej Archidiecezji na kilka pytań.
Powstała po to byśmy mogli ubogacić się świadectwem ich życia, formowania się we wspólnocie, przeżywania tej formacji w swoim życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym.
Co miesiąc na naszej stronie ukaże się jedno świadectwo.
Zachęcamy do czytania.

Wywiad z Karoliną i Hubertem

Szczęść Boże!

1. Karolina i Hubert Kaczmarek. Mieszkamy w Szczecinie, jesteśmy małżeństwem 18 lat, mamy pięcioro dzieci: Bogusię – 16 lat, Zuzię – 13 lat, Kubę – 8 lat, Mikołaja – 6 lat i Adasia 2,5 roku. Zuzanna urodziła się z zespołem Downa, miesiąc przed terminem porodu, a najmłodszy synek przyszedł na świat w 26 tygodniu ciąży, jako skrajny wcześniak – jest dla nas żywym Cudem od Pana. Nasz kościół parafialny to Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa. Od 13 lat należymy do wspólnoty Domowego Kościoła gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie .

2. Karolina: Oazę poznałam już jako mała dziewczynka, ponieważ rodzice uczestniczyli w spotkaniach kręgu Domowego Kościoła. Nie jeździłam z nimi na rekolekcje, Mama bardzo się zraziła, po I stopniu, kiedy byli w Krościenku z moją pół roczną siostrą i niestety trafili na bardzo surowe warunki, które utrudniały im przeżycie rekolekcji. Ale pamiętam, (miałam wtedy sześć lat) Spotkanie Opłatkowe w parafii na Królowej Korony, panowała radosna atmosfera świąt, było dużo ludzi i dzieci, podobało mi się to.

Hubert: Mając 14-15 lat chodziłem na spotkania Oazy młodzieżowej Ruchu Światło-Życie przy parafii św. Ottona. Uczestniczyłem też w tzw. „zerówce” rekolekcji młodzieżowych. Jednak później przeprowadziłem się z rodzicami do centrum i zająłem się posługą lektorską w parafii św. Jana Chrzciciela.
Częściej towarzyszyła nam nazwa Domowy Kościół. Na początku formacji, kiedy poznawaliśmy po kolei zobowiązania, historię, charyzmat i zasady, byliśmy bardziej skupieni na kręgu, na tym co było najbliżej nas.

Ruch Światło-Życie, Foska – znak ruchu były nam znane, zasłyszane, ale odkrywanie głębi, znaczenia, różnorodności, tego, że są różne gałęzie Ruchu przychodziło z czasem, wraz z naszym rozeznawaniem i podejmowaniem posług. Natomiast namacalnym doświadczeniem czym jest Ruch, jest dla nas przeżywanie Dni Wspólnoty, w pamięci mamy szczególnie te ”duże” np. na III stopniu ONŻ, gdzie spotkały się Oazy Dzieci Bożych, Młodzieżowe, Domowego Kościoła (wszystkich stopni}, Dorosłych oraz Kapłani lub Kongregacja Odpowiedzialnych. Ogrom ludzi, siła i moc na chwałę Pana. To robi na nas ogromne, „Boże” wrażenie.

3. Po ślubie na początku to ja chciałam, abyśmy weszli do wspólnoty Domowego Kościoła, (doświadczenia moich Rodziców podpowiadały, że to dobry kierunek), jednak mój mąż nie był przekonany, więc nie naciskałam. Kiedy już „odpuściłam”, okazało się, że w Sercu zbierła się grupa młodych małżeństw do nowego kręgu. Podeszłam do tego dość chłodno, ale Hubert zaczął się interesować bardziej. Postanowiliśmy więc spróbować. I tak się zaczęło…

4. Były to spotkania młodych małżeństw, z którymi mogliśmy porozmawiać na różne tematy, nie tylko religijne, podzielić się doświadczeniem, pomagać sobie nawzajem, przeżywać ważne chwile naszego życia, wspólnie się modlić. Ważne, cenne i zachęcające, choć wymagające czasu i wysiłku, było to, że wspólnota dawała określone narzędzia do wzrostu wiary, wskazówki do budowania wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej. Myślę, że momentem, w którym naprawdę zrozumieliśmy, że to jest droga dla nas, było przeżycie rekolekcji ONŻ I stopnia. Pojechaliśmy na nie po pierwszym roku pilotażu (z naszą dwuletnią córeczką Miłką).

5. NASZA DROGA FORMACJI:
(Pilotaż, formacja podstawowa – pierwsze lata wg konspektów I,II roku pracy, Komunikacja w małżeństwie, a później praca na bazie Listów DK. Rekolekcje: ONŻ I, II, III stopnia, ORAR I, II stopnia, wyjazdowe Triduum Paschalne, ORD, ORDR I, II stopnia, Sesja o pilotowaniu kręgów, Dialog Małżeński, Rekolekcje dla Par Rejonowych, Oaza Modlitwy,
Para animatorska: ONŻ I stopnia
Prowadzenie rekolekcji: ONŻ I, II stopnia, ORAR I, II stopnia)
😊Musieliśmy sobie przypomnieć 😊

Zaczęliśmy od pilotażu, prowadzili nas Dorota i Wilhelm Grzesiakowie, na samym początku było nas chyba 8 czy 9 par, pod koniec zostało 6 małżeństw. Już po pierwszym roku pojechaliśmy na rekolekcje ONŻ I stopnia prowadzone przez Anię i Darka Porazików, do Krajnika. Gdzieś blisko i niedrogo, bo to ponad dwa tygodnie, z małym dzieckiem i nie do końca wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Te rekolekcje dały nam poczucie wspólnoty, spotkania z Bogiem w „Świętym” (modlitwa, Eucharystia, konferencja) i codziennym czasie z drugim człowiekiem (wzajemna pomoc, przygotowywanie i spożywanie posiłków, sprzątanie, wspólne zabawy i odpoczynek). Zaszczepiły w nas także głębokie pragnienie uczestniczenia w kolejnych rekolekcjach. Wróciliśmy pełni energii, zapału, napełnieni Duchem i nowymi treściami, gotowi do nowych zadań i dzielenia się przeżyciami ze wspólnotą. W ciągu roku była praca w kręgu, dalsze zapoznawanie się i docieranie, tworzenie więzi i uczenie się siebie nawzajem oraz praca w domu nad zobowiązaniami i relacjami w małżeństwie i rodzinie. Właściwie co roku, z Bożą Łaską udawało nam się jeździć na rekolekcje – te z formacji podstawowej z naszą diecezją, na specjalistyczne wyjeżdżaliśmy w Polskę. Przekonanie o ważności rekolekcji dało owoce w postaci naszego zaangażowania się w pracę Diakonii Oaz Rekolekcyjnych.

6. Posługa – to wyzwanie (przyszło do nas szybko, ponieważ zostaliśmy pierwszą parą animatorską po pilotażu naszego kręgu. Później, w niedługim czasie kolejne – posługa animatorów na rekolekcjach ONŻ I stopnia, para rejonowa, para pilotująca, odpowiedzialni za Diakonię Oaz Rekolekcyjnych. W między czasie prowadzenie rekolekcji. W sumie byliśmy w tych posługach przez 8 lat.) Tak, wyzwanie, odpowiedzialność, praca nad sobą, dodatkowe spotkania, przygotowanie materiałów, sprawdzanie i przesyłanie wiadomości, i inne rzeczy, których „nie widać”, a trzeba je zrobić. Po ludzku niemożliwe, czasem stres, złość, bezsilność… bo już brakuje siły, pomysłów, czasu, ludzi…
I tu przychodzą Boże rozwiązania. Zawsze czuliśmy, że otrzymujemy na tę posługę specjalną łaskę, która nas umacnia, dodaje umiejętności, odwagi i pewnej odporności. Na pewno jest to też pole do poznawania siebie, wychodzenia ze strefy komfortu, przełamywania swoich lęków, zniechęcenia, odkrywania talentów, uczenia się pokory i cierpliwości, współpracy w małżeństwie, wspierania się w modlitwie i pracy, ogarniania codziennego życia i wplatania w nie Bożej Miłości, która pomaga kochać głębiej i patrzeć na świat bardziej, jak Jezus.

7. Która posługa była szczególna? Jakie owoce?
Każda była trochę inna, w innym wymiarze, ale wydaje nam się, że wszystkie dawały nam poczucie bycia częścią wspólnoty, takiej bliskości z ludźmi. I Opieki Bożej, prowadzenia przez Niego. W czasie pełnienia tych posług, doświadczyliśmy mocy modlitwy, wsparcia i ogromnej życzliwości wspólnoty – szczególnie kiedy urodziła się nasza Zuzia, kiedy urodził się Adaś. Pan Bóg wywracał nasze życie do góry nogami, ale czuliśmy, że trzyma nas za rękę. Dawał nam doświadczenia trudne, ale i piękne. Podczas naszej 3-letniej posługi pary rejonowej obdarzył nas dwoma, zdrowymi synami. Nasze dzieci rosną, rozwijają się, tworzymy dużą, głośną rodzinę – nieidealną, z trudnościami, ale jesteśmy Mu wdzięczni za dar życia, za to, że postawił nas w tych różnych miejscach, za wszystkie te doświadczenia, bo one nas tworzą właśnie takimi, jakimi jesteśmy. I takimi nas Pan Bóg kocha.
Dlaczego podejmowaliśmy posługę?
Rozeznawaliśmy, pytaliśmy, modliliśmy się, szukaliśmy odpowiedzi w Piśmie Świętym, pytaliśmy czy to będzie dobre dla naszego małżeństwa, dla naszej rodziny.
Zostaliśmy też nauczeni: Jest czas brania i czas dawania. Pan Bóg nie wybiera uzdolnionych, lecz uzdalnia powołanych. Równi usługują równym. Zawsze oddajemy się Panu, jako narzędzie w Jego ręce, abyśmy dla innych mogli dać, to co mamy od Niego, żeby to działanie było na Jego Chwałę, nie naszą. Staramy się być autentyczni, kierować się dobrem, podchodzić do spraw i sytuacji indywidualnie, choć nie zawsze nam to wychodzi, bo jesteśmy ułomnymi ludźmi i cały czas musimy uczyć się przyjmować Boże Światło. Jest to także wdzięczność dla tych, którzy nam poświęcali swój czas i wysiłek prowadząc nas tą drogą oraz osiągnięcie pewnej świadomości, dojrzałości i gotowości do podejmowania kolejnych kroków w formacji – mogę, chcę służyć innym. Jednocześnie widzimy, że dając znowu otrzymujemy nowe dary, łaski, wchodzimy głębiej w charyzmat Ruchu.

8. Domowy Kościół jest to piękna droga do świętości, ruch daje nam wiele narzędzi, darów, zobowiązań poprzez które dają nam możliwość zbliżania się do siebie ale także do Boga. Wspólnota uczy nas jak budować wspólnotę wiary, nadziei i miłości we własnym małżeństwie. Domowy kościół pomaga nam wzajemnie mobilizować się do pracy nad sobą, nad swoimi ułomnościami przede wszystkim do pogłębiania naszych relacji w rodzinie i z Bogiem. Ponadto bycie we wspólnocie uczy pielęgnować miłość małżeńską, uczy jak rozwiązywać konflikty małżeńskie, daje narzędzia do nawiązywania głębszych kontaktów i dobrych relacji z dziećmi, uczy doświadczyć życia we wspólnocie. Wspólnota to przede wszystkim ludzie. Żywi, doświadczający trosk i radości, podążający za Głosem Boga w codziennej drodze życia. Takich ludzi spotkaliśmy, tu mamy przyjaciół. Dzięki doświadczeniu, współpracy budujemy nasze relacje, możemy liczyć na wzajemną pomoc – duchową, braterską, w różnych sytuacjach życiowych, ubogacamy się wzajemnie i umacniamy w wierze, a także uczymy się wrażliwości na drugiego człowieka.

9. Ogromną i nieocenioną wartością w Domowym Kościele są posługujący w nim Księża. Mieliśmy i mamy to szczęście że było i jest nam dane współpracować po dzień dzisiejszy z wieloma kapłanami: czy to w macierzystym kręgu, czy w Kręgu Rejonowym, czy w kręgu pilotowanym czy w Diakonii Oaz Rekolekcyjnych czy wreszcie podczas prowadzenia rekolekcji Domowego Kościoła. Każda z tych posług księży była inna, ale była za każdym razem oddana wspólnocie do której razem z kapłanem posługiwaliśmy. Po dzień dzisiejszy mamy z wieloma kapłanami kontakt. Pamiętamy o nich w modlitwie, dziękując Bogu za ich dar kapłaństwa. Staraliśmy z kapłanem budować wspólnotę. Za każdym razem czuliśmy że kapłan był i jest znakiem Chrystusa, od każdego czuliśmy że jest świadkiem wiary, nie tylko był ale czynnie uczestniczył czy to w kręgu czy podczas rekolekcji. Za każdym razem czuliśmy wsparcie nie tylko modlitewne ale także troskę o poprawność nauczania i rozeznawanie woli Bożej dotyczącej spraw wspólnoty. Każdy kapłan nam dany był otwarty, mogliśmy liczyć na jego doświadczenie, dzielił się swoim życiem jak i Słowem Bożym

10. Powołani do misji. Oddaliśmy posługę, jesteśmy zwykłymi członkami Ruchu Ś-Ż, Domowego Kościoła i wracamy do podstaw – czyli naszej rodziny. To jest teraz naszą misją Po tych kilku latach, widzimy jak, nasze dzieci, które wkraczają w wiek dorastania, potrzebują naszego wsparcia. W obliczu wielu nowych zagrożeń, naszym zadaniem jest, pokazywanie światu, że można żyć w dużej, wielodzietnej rodzinie, z dzieckiem z niepełnosprawnością, blisko Boga, wyznając chrześcijańskie wartości. Mamy tworzyć nową kulturę, kierować się miłością, dobre m i szacunkiem dla każdego życia, ukazywać radość, równowagę i pokój w naszej codziennej drodze do świętości.

„Nie lękajcie się, ja jestem z Wami, bądźcie mocni w wierze” – słowa tej piosenki towarzyszą nam od dnia zawarcia sakramentu małżeństwa. I choć to trudne, będziemy się starać, bo…
„Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia… „
A myśl, o tej nowej kulturze w nas kiełkuje,
może z Bożą pomocą, coś z tego wyrośnie…

Pozdrawiamy w Panu
Karolina i Hubert Kaczmarek

Liczba odwiedzin: 0

Oaza KWC

Fotorelacja

W dniach 5-9 lutego 2025 w nowym Centrum KWC w Krościenku nad Dunajcem uczestniczyliśmy w Oazie KWC poświęconej Nowej Kulturze. Prowadził je moderator generalny Ruchu Światło-Życie, ks. Marek Sędek.

Rekolekcje uświadomiły nam i potwierdziły, że KWC to nie tylko abstynencja od alkoholu, to coś więcej. Ks. Marek mówił o zagrożeniach, jakie czekają na współczesnego człowieka. Przytaczał słowa Czcigodnego Sługi bożego Ks. Franciszka Blachnickiego, które są bardzo aktualne w dzisiejszym świecie. Te rekolekcje na pewno pozwolą nam w przyszłości dać świadectwo Krucjaty w szerszym wymiarze. Pokazały nam, że człowiek żyje w świecie konsumpcjonizmu i musi zawalczyć o siebie. Trzeba zwracać uwagę na to, co jest najważniejsze w naszym życiu. Dawać świadectwo wiary nie tylko w rodzinie, ale wszędzie tam, gdzie zostaliśmy posłani – do osób z pracy, znajomych, dalszej rodziny. Możemy być świadkami tego, że można żyć, cieszyć się nie ulegając zniewoleniom. Trzeba cały czas pracować nad sobą.

Czas spędzony ze wspólnotą zawsze daje radość. Ciekawe było to, że przyjechały osoby niezwiązane z Ruchem. Nowe było też to, że każdy z małżonków pracował w innej grupie. To nowe doświadczenie dawało nam przestrzeń do dzielenia się później między sobą.

Był to piękny czas. Radujemy się, że to miejsce się rozwija, łącząc historię i tradycję z nowoczesnymi rozwiązaniami architektonicznymi, technicznymi i medialnymi, zachęcając starsze i młodsze pokolenia do poznawania charyzmatu Ruchu Światło-Życie.

Karolina i Hubert

Liczba odwiedzin: 0