Świadectwa z rekolekcji

W życiu chodzi o życie mówił śp. o. Zatorski z Tyńca, kto przeżył oazę pierwszego stopnia, rozumie to doskonale.

Pierwsze kroki animatorskie w czasie rekolekcji, ONŻ pierwszy stopień, Krościenko, Jagiellońska! Dar i odpowiedzialność. Własne problemy i przeszkody – oddane Bogu, uczestnicy i owoc – w rękach Chrystusa, przygotowanie – litera podręcznika i naprzód!

(Za Jego plan) Chwała Ojcu!

Najpierw powoli, przyjazd, z całej Polski, i zza zagranicy. Różne małżeństwa, różne rodziny, młodzi, jeszcze młodzi i dojrzali wiekiem, z dziećmi lub bez, po prostu mix.
Parę dni życia na oazie. Parę dni życia w świetle charyzmatu. Parę dni życia według ducha. A serca otwarte, wola gorąca i chętna Bożego planu.

(Za to że jest z nami) Chwała Synowi!

Jako zwieńczenie, dzień wspólnoty. 26 oaz, msza w Wieczerniku, przewodniczy ksiądz biskup. Znak pokoju z p. Dorotą Seweryn (sic!). Od korzeni, po latorośl, po ledwie wszczepioną dziczkę – prawdziwa wspólnota.

(Za dar jedności) Chwała Duchowi Świętemu!

W życiu chodzi o życie… według ducha: to Duch Święty jednoczy nas we wspólnocie, to On uzdalnia nas do życia w Chrystusie, to On działa w naszym życiu wspaniały plan Ojca.

Kornel

Rekolekcje Ewangelizacyjne

Fotorelacja

Świadectwo

Jesteśmy małżeństwem od 5 lat.

Do wspólnoty DK wstąpiliśmy zaraz po ślubie. W comiesięcznych spotkaniach kręgu dzielimy się doświadczeniami wiary w życiu codziennym, a także swoimi trudnościami i upadkami. Od jakiegoś czasu przeżywaliśmy kryzys wiary i małżeństwa i w związku z tym wiele małżeństw zachęcało Nas do uczestnictwa w rekolekcjach.

W końcu podjęliśmy decyzję, że jedziemy, na którą wpływ miała para prowadząca w osobie Marzeny i Krzysztofa, a także księdza Roberta.

„I ja Ciebie nie potępiam” jako temat rekolekcji bardzo poruszył nasze serca. Głęboko wierzyliśmy, że Pan Jezus nas zaprasza i powinniśmy być w tym miejscu.
Oczywiście mieliśmy obawy jak będzie wyglądał nasz udział w programie rekolekcji bo przyjazd z 2-letnią córeczką, która ochoczo i z nadmierną ciekawością poznaje świat wydawał się dla Nas nie lada wyzwaniem.

Tymczasem nasza Weronika i inne dzieci starsze, a nawet młodsze były pod wspaniałą opieką co pozwoliło Nam skorzystać w pełni z rekolekcji i czerpał z nich owoce.

Już od momentu przyjazdu poczuliśmy ze strony uczestników rekolekcji niesamowitą serdeczność i pokój, którego tak bardzo nasze serca potrzebowały.

Tematy spotkań, świadectwa par, wspólne posiłki, poranna modlitwa, adoracja, codzienna Eucharystia i trafiające do serc homilie księdza Roberta były ogromnym darem i spotkaniem z Duchem Świętym.

Czuliśmy jak dokonuje się przemiana Naszych serc. Bardzo cennym dla Nas doświadczenie było na koniec dzielenie się ze wszystkimi swoim świadectwem z rekolekcji.

Bardzo Nas to umocniło i przekonało jak bardzo Nam te rekolekcje były potrzebne.

Chwała Panu

Świadectwo Anny i Piotra

Nasze świadectwo dedykujemy szczególnie tym małżonkom, którzy rozważają przystąpienie do wspólnoty Domowego Kościoła oraz tym z nich, którzy się przed tym wzbraniają (głównie mężom )

Anna: Rekolekcje ewangelizacyjne w Mrzeżynie w dniach 11-15 lipca 2024 r. były to nasze pierwsze rekolekcje formacyjne, które dzięki Bożej łasce mogliśmy przeżyć. Wybraliśmy się na nie wspólnie z naszym synem Mateuszem. Prowadzącymi byli Marzenka i Krzysztof Żygis, kierownictwo duchowe objął ks. Robert Mrozowski, towarzyszyli nam alumni Maciej i Bartosz.
Piotr: Nasze uczestnictwo we wspólnocie Domowego Kościoła to pomysł mojej żony – zapewne jak w większości przypadków….:) Od wielu lat w sercu Ani rodziło się to pragnienie. Jakaż więc była jej radość, kiedy pewnego dnia ksiądz proboszcz ogłosił, że w naszej parafii tworzony będzie nowy krąg. Mając świadomość, że Ani bardzo na tym zależy, przystąpiliśmy do Wspólnoty jednak ja – bez większego entuzjazmu. Wyjazd na rekolekcje to również pomysł Ani, która wiedząc, że uwielbiam morze zaproponowała Mrzeżyno. W dniu wyjazdu na rekolekcje byliśmy niespokojni, nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać. Szczerze mówiąc te rekolekcje miały nam dać odpowiedź na pytanie, czy ta Wspólnota jest na pewno dla nas.
Po przyjeździe do Mrzeżyna, już po przekroczenia progu domu rekolekcyjnego odczuliśmy ogromną życzliwość, troskę i pomoc zarówno prowadzących jak i animatorów. Człowiek czuł się tam zaopiekowany – jak w domu.
Rekolekcje były prowadzone pod hasłem: „I ja ciebie nie potępiam” J 8,11.
Kiedy podczas Mszy świętej na rozpoczęcie rekolekcji zobaczyliśmy to hasło, pomyśleliśmy, że to coś dla nas. Już w pierwszym kazaniu ks. Robert poprosił nas, abyśmy wyzbyli się wszelkich oczekiwań co do tego czasu i pozwolili się Panu Bogu poprowadzić. I tak w trakcie kolejnych dni Bóg otwierał przed nami przestrzenie naszego serca, pokazywał nam prawdę o nas samych, wchodził z nami w nasze ciemności oraz zranienia i uzdrawiał je swoją Miłością.
Okres rekolekcji to dla nas czas duchowego wzrostu, budowanie głębokiej relacji z Jezusem, odkrywania Go na nowo. Doświadczyliśmy tam obecności żywego i prawdziwego Boga, Jego bliskości, czułości. Wszystko było autentyczne. Bóg pokazał nam jak bardzo nas kocha, miłością bezwarunkową. Był to czas zatrzymania się i uświadomienia sobie jak wielkim i cennym darem jest życie każdego z nas, a także dar drugiego małżonka. Wielu z nas właśnie w darze swojego małżonka i dzieci rozpoznało miłość Boga do nas.

W naszym przypadku bardzo ważne było uświadomienie sobie, że miłość Boga jest przebaczająca. Odnieśliśmy to do naszego małżeństwa i uświadomiliśmy sobie, jak cennym darem jest dar przebaczenia. Zdaliśmy sobie sprawę, jak nasze zachowania, słowa, brak czasu dla siebie, mogą ranić drugiego małżonka i jak ważne jest przebaczenie sobie nawzajem. Bez tego trudno mówić o jedności. I ponownie wracały do nas słowa Jezusa: „I ja Ciebie nie potępiam”. Zdaliśmy sobie sprawę, że skoro sam Bóg nam przebacza i nie potępia nas, to i my winniśmy sobie przebaczać. Wypowiedziane przez nas do siebie wzajemnie słowo „przepraszam” przyniosło ulgę i pokój serca.
Ważnym przeżyciem było dla nas również wspólne wyznanie przed Najświętszym Sakramentem, że Jezus jest Panem naszego życia. Akt ten ponawiamy każdego dnia rano po przebudzeniu, oddając Bogu kolejny dzień i wszystkie przestrzenie naszego życia, aby w nich królował.
Ogromną wartością były także świadectwa wygłoszone przez prowadzących i animatorów.
To niesamowite jak Jezus wyprowadza nas z ciemności grzechu, z naszych lęków, daje nadzieję.
To w Nim odnajdujemy swoją prawdziwą wartość i dopiero wówczas możemy stać się wolnymi.
W czasie rekolekcji mogliśmy zachwycić się pięknem relacji małżeńskich. Obydwoje poczuliśmy, że chcemy pracować nad naszą relacją, by za pomocą drobnych, miłych gestów i słów nieustannie potwierdzać sobie, że jesteśmy dla siebie ważni.
Anna: Wielkim owocem tych rekolekcji była dla mnie zmiana nastawienia mojego męża do naszego uczestnictwa we wspólnocie Domowego Kościoła. Na zakończenie rekolekcji, podczas dzielenia się tym, czego doświadczyliśmy w czasie rekolekcji Piotr publicznie wyznał, że warto być we wspólnocie Domowego Kościoła i podziękował mi za zapisanie nas na te rekolekcje. Po takim wyznaniu, odebrało mi mowę i popłynęły łzy wzruszenia. Bóg naprawdę działa, otwiera nasze serca i je przemienia. Chwała Panu!
Dodatkowo nasz pobyt na rekolekcjach zbiegł się z leczeniem migren mojego męża, z którymi zmaga się on od wielu lat. Również w tej intencji modliliśmy się wspólnie w czasie rekolekcji. Podczas końcowej agapy, Marzenka i Krzysztof wręczali każdemu z małżeństw ikony wykonane w Pracowni Karmelu Miłości Miłosiernej im. Braci Trapistów z Tibhirine w Szczecinie. My otrzymaliśmy ikonę Archanioła Rafała, którego imię oznacza „Bóg uzdrawia”. Jakież to było dla nas znamienne, że Bóg jest z nami w tym cierpieniu i posyła nam takiego orędownika. Od czasu powrotu z rekolekcji, codziennie modlimy się do Archanioła Rafała o łaskę uzdrowienia duszy i ciała, a Piotr ma rzadziej migreny i to bez farmakologii. Chwała Panu!
Rekolekcje ewangelizacyjne w Mrzeżynie to „kamień milowy” w naszej relacji z Bogiem, w naszym małżeństwie i w naszej rodzinie. Rekolekcje te utwierdziły nas w przekonaniu, że Domowy Kościół jest tą Wspólnotą w której chcemy się wspólnie formować.

Anna i Piotr

Świadectwo Anny i Andrzeja

Jesteśmy małżeństwem 47 lat, z czego 39 lat w Domowym Kościele. Przeżyliśmy pełną formację w DK i wiele rekolekcji tematycznych. W ostatnich latach, z uwagi na pandemię, wiek i pewne choroby przez kilka lat nie jeździliśmy na rekolekcje DK.
Te, które przeżyliśmy w Mrzeżynie nie były zbyt długie, ale bardzo treściwe, ciekawe i ubogacające!
Dla nas: prawdziwa r e w e l a c j a !!!

Pragniemy wyróżnić konferencje i homilie ks. Roberta Mrozowskiego, które przyniosły wiele ważnych treści i myśli. Wśród nich w sposób szczególny trafiły do nas takie wskazania:
(1) Bóg objawia się nam przede wszystkim w naszym wnętrzu (2) dajmy się Bogu znaleźć, twórzmy
z Nim osobistą relację – stając przed Nim w pokorze, prawdzie i miłości (3) naszym fundamentem jest Dobra Nowina i jej głoszenie: to Jezus Chrystus ciebie i mnie zbawił! Będziemy żyć wiecznie!
(4) Bóg szanuje naszą wolność i przychodzi tylko do tych, którzy tego pragną!
Wszystkie konferencje była uwieńczone osobistym świadectwem animatorów tych rekolekcji i to było dla nas nowe doświadczenie. Świadectwa te były głęboko poruszające – odważne i szczere, ukazujące różne drogi prowadzące do Boga oraz życiowe wydarzenia, w których Bóg był obecny i działał !

Prawdziwe i autentyczne świadectwa poszukiwania i odnajdywania Boga w swym życiu!
Codzienne spotkania ewangelizacyjne w grupach to był czas poznawania istoty Boga i Jego przymiotów w Piśmie Świętym, dzielenia się Słowem i wzajemne ubogacanie się we wspólnocie kręgu.
Kulminacyjnym wydarzeniem tych rekolekcji – ważnym i przejmującym – było przyjęcie Jezusa Chrystusa jako swego Pana i Zbawiciela (dla niektórych – po raz pierwszy, dla wielu jako odnowienie – jak w naszym przypadku).

Dopełnieniem wspólnych spotkań była wyjątkowo dobra – muzyczna oprawa tych rekolekcji: przygotowane dla każdego śpiewniki (z wieloma niedługimi i różnorodnymi piosenkami) oraz porywający gitarowy akompaniament i wiodący głos Krzysztofa ! To były radosne chwile i przeżycia, a do tego: piękne otoczenie i miejsca tych rekolekcji, świetne jedzenie i pogoda oraz co najważniejsze – prawdziwie chrześcijańskie towarzystwo i atmosfera autentycznej wspólnoty!

Kończąc, pragniemy podkreślić znakomite przygotowanie i prowadzenie tych rekolekcji, w czym ogromna zasługa Księdza Roberta oraz wszystkich Animatorów, w tym Marzeny i Krzysztofa!
Im wszystkim pragniemy wyrazić nasze wyrazy uznania i podziękowania! Pragniemy też serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom tych rekolekcji! Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu!
Przeżyte rekolekcje umocniły naszą wiarę w obecność Boga w naszym życiu, pobudziły do głębszej refleksji i modlitwy, utwierdziły naszą osobistą relację z Bogiem oraz prymat Jezusa Chrystusa
w naszym życiu.

Wiemy, że najlepszym owocem tych rekolekcji ewangelizacyjnych będzie świadectwo naszego codziennego – małżeńskiego i rodzinnego – życia, we współdziałaniu z Bogiem żywym, w relacjach z ludźmi, których nasz Pan – Zbawiciel postawi na naszej drodze życia. Oby tak było!

Anna i Andrzej

Nowa Para Diecezjalna

Szczęść Boże.

Decyzją Administratora Apostolskiego, Biskupa Zbigniewa Zielińskiego, dnia 7 sierpnia 2024 roku, nową Parą Diecezjalną Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, zostali mianowani Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy.

Bardzo prosimy całą wspólnotę o modlitwę za Agnieszkę i Krzysztofa, o wszelkie potrzebne łaski, Boże błogosławieństwo i opiekę Niepokalanej Matki Kościoła.

Bardzo serdecznie dziękujemy pozostałym Małżeństwom które podjęły odpowiedzialność kandydowania na Parę Diecezjalną i zapewniamy o naszej modlitwie.

Również 7 sierpnia, decyzją Biskupa Zbigniewa Zielińskiego, Moderatorem Diecezjalnym Domowego Kościoła został mianowany na rok Ks.Tomasz Gruszto, który pełnił tę posługę od 1 września 2021 roku.

Sługo Boży Księże Franciszku Blachnicki wstawiaj się za Agnieszką, Krzysztofem i Księdzem Tomaszem.

Pozdrawiamy.

Z Bogiem.
Agnieszka i Przemek Gazińscy para diecezjalna DK

Rekolekcje tematyczne: Dialog Małżeński

Fotorelacja

Świadectwo Magdy i Sławka

Szczęść Boże.

Bardzo chcieliśmy podziękować Panu Bogu za czas rekolekcji tematycznych „Dialog małżeński” oraz za wszelkie łaski, którymi nas obdarował i za doświadczenie Jego żywej obecności.

Szukaliśmy rekolekcji pod termin parafialnego wyjazdu na jachty naszego 16-letniego syna. Dość szybko udało się taki termin znaleźć, sam temat również nam podpasował, choć aż tak bardzo nie przywiązywaliśmy do tego uwagi. Aczkolwiek rzeczywiście już od dłuższego czasu Dialog stał się naszą kulą u nogi. Początkowo znaleźliśmy się na liście rezerwowej, ale ostatecznie Pan chciał nas ugościć w Mrzeżynie 😊

Kilka dni przed przyjazdem na rekolekcje przeżyliśmy w naszym małżeńskim życiu trudne chwile i bardzo wyraźnie zobaczyliśmy w jak kiepskiej kondycji jest nasze osobiste życie duchowe, a tym samym małżeńskie i rodzinne. Ale Pan nie odpuszcza, a Maryja, jako Jego i nasza Matka robi również wszystko, żeby prowadzić do Syna. Doświadczaliśmy ich obecności i działania w każdym kolejnym dniu rekolekcji.

Pan dał nam bardzo spokojny czas. Dzięki niezwykle charyzmatycznej Diakonii wychowawczej nie martwiliśmy się o nasze młodsze dzieci, które były zachwycone czasem spędzanym w Diakonii. Mogliśmy dzięki temu w pełni i w pokoju serca uczestniczyć w każdym punkcie dnia zaproponowanym przez wspaniałą parę moderatorską Kasię i Jacka Prabuckich. Z wielką uwagą i przemyśleniami słuchaliśmy prowadzonych przez nich konferencji. Ubogacało nas ich świadectwo życia i bardzo widoczne zaufanie Panu we wszystkim. Wielkim bogactwem był również dar postawionego wśród nas kapłana Ks. Pawła Olewińskiego. Czerpaliśmy z jego pokory, wiedzy i bezgranicznego wpatrywania się w Jezusa.

Bardzo ważnym czasem była dla nas Adoracja małżeńska, kiedy stanęliśmy przed Panem w prawdzie, przyznając się do naszej marności i uświadamiając sobie, że bez Niego nic nie możemy. Oddaliśmy Mu siebie prosząc, aby działał w nas, aby nas przemieniał i prowadził. Możemy śmiało powiedzieć, że ta Adoracja przeniosła się na zaproponowany w ostatnim dniu Dialog małżeński. Razem z Panem zapisaliśmy różne postanowienia dotyczące naszego życia osobistego, małżeńskiego i rodzinnego.

Jesteśmy wdzięczni za każdą chwilę tych rekolekcji. Za każdego spotkanego człowieka, który jest wielkim darem. Za świadectwa, przede wszystkim te dawane życiem. Doświadczyliśmy na tych rekolekcjach bardzo dużo miłości Pana.

Minęło już trochę czasu od ich zakończenia. Trwamy w modlitwie i postanowieniach, cały czas wiedząc, że bez Pana nic nie możemy. I mamy też przekonanie, że to wyjazd syna został zaplanowany pod nasze rekolekcje.. 😊 aby odnalazły się Pana zagubione owce.

Magda i Sławek Leśniewscy

Świadectwo Danuty i Krzysztofa

Na rekolekcjach nie byliśmy już kilka lat ale pragnienie ich przeżycia było w nas od jakiegoś czasu. To chyba wystarczyło by Duch Święty sprawił, abyśmy w tym roku przeżyli rekolekcje tematyczne „Dialog małżeński” w Mrzeżynie. Dostaliśmy się praktyczne dzięki temu, że inna para z nich zrezygnowała.

Dialog małżeński jako zobowiązanie nie stanowiło dla nas problemu. Jest to nawet nasze ulubione zobowiązanie dzięki czemu mogliśmy się też dzielić naszym doświadczeniem.

Na rekolekcjach spotkaliśmy małżeństwa z różnym bagażem doświadczeń i pary, dla których dialog wcale nie jest łatwy. Byliśmy mile zaskoczeni otwartością małżonków zarówno w codziennych, luźnych rozmowach jak i na kręgu, gdzie każdego dnia inna para pełniła funkcję animatorską. Konferencje prowadzone przez ks. Pawła Olewińskiego i parę prowadzącą Kasię i Jacka Prabuckich, były merytoryczne i przekazywane w bardzo przystępny i niekiedy humorystyczny sposób.

Z rekolekcji najbardziej pozostała nam w pamięci modlitwa małżonków przed Najświętszym Sakramentem i przeprowadzony dialog małżeński. Zapamiętaliśmy również to, że mąż i żona rzadko posługują się tym samym językiem miłości, dlatego receptą na udany związek małżeński jest poznanie języka miłości współmałżonka.

Dziękujemy wszystkim za piękny i owocny czas przeżycia rekolekcji.

Danusia i Krzysztof Obrembscy

Rekolekcje ORAR I

Fotorelacja

Świadectwo Bogumiły i Grzegorza

Szcześć Boże, z Bożej łaski mogliśmy być uczestnikami rekolekcji Orar1* w Mrzeżynie, prowadzącymi byli Karolina i Hubert Kaczmarkowie , wraz z księdzem Ignacym Stawiarz, towarzyszyli nam alumni Stanisław i Bartek.

Jadąc na rekolekcje ,byłam pełna niepokoju wręcz niechęci ,co zaważyło na relacji w naszym małżenstwie. Pan Bóg dał nam chwilę wytchnienia wśród pięknej przyrody i wśród ludzi ,którzy myślą w podobny sposób,dał nam czas na modlitwę i rozmowy . Nasze serca codziennie otwierały się na Jego Ducha.Pierwszego dnia dostaliśmy słowo,” odrzuć pychę,pozwól Mi działać”.” W postawie pokory słuchaj co Bóg mówi do Ciebie’.Pochyliliśmy się nad zasadami DK, rozwineło się wiele dyskusji,uświadomiło to nam co trzeba poprawić (Namiot Spotkania). Dziękujemy za ten czas ,za każdą osobę ,za każdy uśmiech i słowo. Dziękujemy za spokój i wytchnienie , bardzo dobrą organizację dla Karoliny i Huberta. Księdzu Ignacemu za słowo i humor, postawę pokory , która jest drogowskazem.

Wyjeżdżamy z nowymi zadaniami, czym wypełnić syndrom,pustego gniazda ,praca nad pychą i pokorą.

Bogu niech będą dzięki za ten dany nam czas ,za ludzi których postawił na naszej drodze do świętości.

Wdzięczni, Bogumiła i Grzegorz Basińscy.

Rekolekcje ORAR II

Fotorelacja

Świadectwo Asi i Piotra

Rekolekcje nad morzem w Mrzeżynie były dla nas darem od Pana Boga za dotychczasowy czas formacji i posługi w DK przez ostatnie lata. Już od pierwszej konferencji o otwarciu serca na słowo Boże była w nas wdzięczność za to, że możemy być w tym pięknym miejscu blisko morza, lasu – darów stworzenia, ze wspaniałymi ludźmi i księdzem, który pełen spokoju, obecności, dobrego słowa w czasie konferencji z miłością i na przykładach, które nas poruszały – ukazywał jak odczytywać i nieść bożego ducha w nasze życie i środowisko.

,, I bądźcie wdzięczni”… te słowa na jednym z namiotów spotkania utwierdziły nas w tym, za co mamy dziękować Panu Bogu.

Każda Eucharystia, jutrznia, namiot spotkania ukazywały nam obecność Jezusa, który przychodzi do nas z darami – ale czy jesteśmy gotowi je przyjąć? Z tym pytaniem wracamy do domu.

Dziękujemy za piękny czas rekolekcji w duchu charyzmatu DK, odnowienia treści formacji , za czas wolny nad morzem, za utwierdzenie nas w tym jak wiele dobra jest w naszym życiu dzięki byciu w Domowym Kościele. Dziękujemy z całego serca ks. Robertowi i parze prowadzącej za ciepło, punktualność i wspaniałą wspólnotę od pierwszego dnia przyjazdu.

Asia i Piotr

Świadectwo Ani i Krzysztofa

W dniach 25-29 czerwca 2024 r. uczestniczyliśmy w Oazie Rekolekcyjnej Animatorów Rodzin II stopnia w Nadmorskim Domu Rekolekcyjnym w Mrzeżynie. Mieliśmy za sobą piętnastodniowe rekolekcje I i II stopnia, ale brakowało nam rekolekcji dla animatorów. Tym razem wybór padł na Mrzeżyno i diecezję szczecińsko-kamieńską.

Już pierwszego dnia oazy można było poczuć się częścią wspólnoty, którą tworzyło 17 par, 20 dzieci, ksiądz Robert, siostra Hanna i kleryk Paweł. Uczestnicy zjechali aż z 9 diecezji. Zaraz po zawiązaniu wspólnoty bardzo płynnie weszliśmy w rytm rekolekcji. Każdy szybko odnalazł się w swoim kręgu oraz wyznaczonych dyżurach. Od samego początku czuć było ducha jedności i modlitwy, serdeczność, otwartość na słowo Boże i drugiego człowieka.

Centralnym punktem dnia była Eucharystia sprawowana w kaplicy na placu kościelnym, wspólna modlitwa, śpiew oraz przede wszystkim kazania księdza Roberta, bardzo mocno związanego z Ruchem Światło-Życie. Słowa, które najmocniej nas dotknęły to uświadomienie sobie, iż Bóg przychodzi do nas tu i teraz, przemawia do nas przez konkretne wydarzenia, a wszelkie wyobrażenia i oczekiwania pochodzą od Szatana. Bóg wybiera nas do posługi pomimo naszych słabości i braków, uzdalnia nas, daje nam łaskę. Wystarczy zaufać Bożym planom i pozwolić mu działać. Otworzyliśmy swój rozum i serca na zrozumienie idei powołania do posługi pary animatorskiej. Nie jest to tylko znajomość zasad, ale przede wszystkim wymiar duchowy, nadprzyrodzony, który wynika z głębokiej wiary w Bożą pomoc oraz jest odpowiedzią miłości. Animator to Nowy człowiek, który pomimo słabości, wypływa na głębię. Przyjmuje formację całościowo, pogłębia osobową relację z Panem Bogiem, przede wszystkim poprzez Namiot Spotkania. Para animatorska scala, dąży do jedności, buduje relacje, współpracuje z kapłanem, który pełni rolę dyskretnego doradcy duchowego.

Otrzymaliśmy ogrom wiedzy, wszystko poukładało się w jedną całość. Rozmawialiśmy też o radościach i trudnościach. Para prowadząca dzieliła się szczerze swoimi doświadczeniami w atmosferze wzajemnego zrozumienia i otwartości. Konferencje oraz spotkania w grupach pomogły zgłębić charyzmat Ruchu Światło-Życie, otworzyć się na działanie łaski. Był to bardzo intensywny, a jednocześnie błogosławiony czas. Każdy punkt programu był potrzebny i budował większą jedność i wspólnotę. Otrzymaliśmy światło, z którym możemy iść dalej. Chwała Panu za ten czas tu i teraz, za wszelkie dobro, którego doświadczyliśmy, za wspólnotę, której staliśmy się częścią, za wyjątkowe miejsce w urokliwej nadmorskiej okolicy, za smaczny wspólny posiłek, za każdy uśmiech i dobre słowo.

Ania i Krzysiek

Świadectwo Agnieszki i Kamila

W dniach 25-29 czerwca uczestniczyliśmy w rekolekcjach ORAR II w Mrzeżynie. Pojechaliśmy z najmłodszym 7 miesięcznym synem Mikołajkiem, zostawiając dwójkę synów daleko na południu Polski – jesteśmy spod Krakowa. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo- Mikołaj jest dość absorbujący, założyliśmy, że będziemy uczestniczyć w konferencjach, spotkaniach Kręgów wymiennie. Mylne było nasze założenie – Mikołaj spotkał kochaną Magdę animatorkę, którą zaakceptował a my mogliśmy spokojnie uczestniczyć razem właściwe w każdym ze spotkań.

W czerwcu 2023 będąc na rekolekcjach ONŻ również w Mrzeżynie (będąc w stanie błogosławionym) obiecaliśmy Panu Bogu i Matce Bożej w Trzebiatowie, że jeśli Mikołaj urodzi się zdrowy wrócimy do Mrzeżyna na kolejne rekolekcje. Tak się więc stało. Swoją obecnością na rekolekcjach podziękowaliśmy Dobremu Bogu za kolejny Cud w naszym życiu.

Słowo księdza Roberta od pierwszych chwil trafiały do naszych serc. Każdego dnia mądre zdania a szczególnie to, które zaczęło pracować w naszych sercach: Pan Bóg działa w życiu człowieka przez wydarzenia a Szatan przez wyobrażenia. Ta prawda, o której przypomniał ks.Robert uświadomiła nam jak Pan Bóg całe nasze życie nam błogosławi i pięknie prowadzi w swojej nieomylności.

Para prowadząca rekolekcje Jagoda i Tomek bardzo skrupulatnie i rzeczowo przedstawili nam na nowo zobowiązania i charyzmaty Domowego Kościoła. Przypomnieli nam, że DK to wspólnota bardzo wymagająca, gdzie każda zasada ma swój cel i miejsce. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni.

Kolejne rekolekcje Domowego Kościoła przybliżyły nas do Pana Boga, napełniły nas miłością Bożą i dobrocią, dały nam więcej odwagi do bycia świadkami wiary.

Agnieszka i Kamil

Diecezjalna Oaza Matka 15-06-2024

W sobotę 15 czerwca, wspólnota Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej spotkała się w parafii pw. Św. Kazimierza w Policach aby przeżywać Diecezjalną Oazę Matkę.
Pielgrzymowano z najdalszych zakątków naszej diecezji, np. ze Świnoujścia czy Myśliborza, niektórzy po raz pierwszy uczestniczyli w Diecezjalnej Oazie Matce.
Około 260 osób formujących się w naszej wspólnocie, podczas Zgromadzenia Eucharystycznego, modliło się dziękując za mijający rok formacyjny, za wszelkie sytuacje i sprawy które Bóg do nas dopuścił ale także za te sprawy i sytuacje które nam zabrał.
Po Komunii Świętej nastąpiło posłanie Par Moderatorskich na rekolekcje wakacyjne.
Następnie na przyparafialnym placu podczas Agapy był czas na dzielenie się radością spotkania we wspólnocie, z Braćmi i Siostrami z grupy, kręgu, rejonu i diecezji.
Jesteśmy wdzięczni za Kapłanów którzy tego dnia byli z nami, za otwartość i chęć niesienia pomocy konkretnych osób przy organizacji tego diecezjalnego wydarzenia.
Cieszymy się, że Police, nasza rodzina parafia mogła ugościć naszą wspólnotę diecezjalną.
Agnieszka i Przemek Gazińscy para diecezjalna DK

Fotogaleria okiem Wiesława

Fotogaleria okiem Adama

Fotogaleria okiem Grzegorza

Świadectwo Agnieszki i Wojtka

W tym roku rozesłano nas do świata ze słowami z ewangelii św Mateusza ” Nie przysięgajcie, Niech wasza mowa będzie tak- tak, nie- nie” , a zatem pozostaje nam być prawdomównymi i w prawdzie zawsze stawać na chwałę Chrystusa i postępować zgodnie z jego upodobaniem. Zamiast złotych słów i mowy-trawy, powiedzmy otwarcie, że praca nad sobą i dla dobra małżeństwa oraz wspólnoty, kształtuje się często w trudach i bólach, że praca formacyjna wymaga dyscypliny , gotowości i wyrzeczeń , bo przecież nie zawsze świecimy miłosiernym odbitym światłem Chrystusa wobec bliźniego, zwłaszcza w sytuacjach konfliktowych, nagłych i trudnych. Chrystus Pan jest miłością i nie potrzebujemy zapewnień o tym, co od niego otrzymujemy. Jest prawdą, bez której życie nie jest możliwe. Kiedy mówi „tak” to czynem to potwierdza, a gdy mówi „nie” stawia opór złemu. Wierni Chrystusowi i pewni jego miłości do nas, nigdy nie musimy iść na kompromis ze złem, pozostajemy wierni temu w co wierzymy, a za naszymi słowami idą właściwe czyny. Nie uciekamy się do kłamstwa, oszustwa i gładkich słów, nie uzupełniamy niedostatków miłości, poprzez intrygi i obietnice bez pokrycia. W naszej oazowej rodzinie możemy stanąć zupełnie „nadzy”, prawdomówni, nie grać, nie udawać, nie puszyć się i nie ubarwiać rzeczywistości. Możemy być sobą, wiernymi oddanymi sercem, duszą, myślą i czynem uczniami Chrystusa, naszego Pana. Widząc na Oazie tak wiele znajomych twarzy, spotkanych niegdyś w różnych miejscach Polski podczas rekolekcji, obudziło się w nas wiele wspomnień sprzed lat. Miło jest ponownie spotkać ludzi życzliwych, dobrych i otwartych, których połączył Chrystus. Czy tak będzie gdy ponownie spotkamy się w niebie ? Jedność naszej wspólnoty, jak zawsze napełniła nas radością, spokojem, zaufaniem i pragnieniem kroczenia wciąż za Chrystusem. Świadectwem dla świata jest nasza jedność w Chrystusie ( J 17 ,20 – 21). Odrodzeni i posłani na wakacje z misją ewangelizacji, promieniejemy szczęściem i wewnętrznym światłem, które uwiecznić mogą nawet obserwujące nas, latające nad głowami ciekawskie drony…..
Z Panem Bogiem.
Agnieszka i Wojtek

Świadectwo Agnieszki i Tadeusza

Szczęść Boże.

Dnia 15,06 w kościele p.w. Św. Kazimierza w Policach uczestniczyliśmy w Diecezjalnej Oazie Matce. Dzień rozpoczął się od Eucharystii w której uczestniczyło wielu księży a przewodniczył Moderator Diecezjalny Domowego Kościoła ks. Tomasz Gruszto.

W kazaniu ks. Tomasz mocno podkreślił znaczenie słów którymi się posługujemy. Słowo może ranić, może pocieszyć, uratować itp. Umiejętność użycia odpowiednich słów w odpowiednim czasie ma duże znaczenie.
Niech wasza mowa będzie tak – tak , nie – nie , wszystko co ponad to – pochodzi od złego” – (Mt 5 , 33 – 37).
Na zakończenie odbyło się rozesłanie małżeństw odpowiedzialnych za rekolekcje.
Po mszy wszyscy udali się na Agapę. Na dzieci czekały dmuchane zjeżdżalnie, zabawy przy muzyce i malowanie twarzy.
Dużą niespodzianką była pyszna szynka którą przyrządził Grzegorz. Można było też zjeść kiełbaskę z grilla i smaczne ciasto. Młodzież przygotowała lemoniadę i kartki z motywem religijnym za które zbierała pieniądze na szczytny cel.
Ciekawą niespodzianką było wspólne zdjęcie zrobione z drona.
Czas wspólnej modlitwy i zabawy jest bardzo ważny bo jednoczy naszą wspólnotę i pozwala bliżej się poznać.
Cieszymy się że tym razem to nasz rejon mógł być gospodarzem.

Agnieszka i Tadeusz

Świadectwo Katarzyny i Jacka

W sobotę 15 czerwca w kościele pw. Świętego Kazimierza w Policach, w gościnnej parafii naszej Pary Diecezjalnej Agnieszki i Przemka Gazińskich, uczestniczyliśmy w Diecezjalnej Oazie Matce (DOM).

Był to piękny i dobry czas wspólnego podziękowania za rok formacyjny oraz gorącej modlitwy o otwartość na działanie Ducha podczas rekolekcji wakacyjnych.

Podczas uroczystej mszy św., w trakcie kazania, ks. Tomasz Gruszto moderator diecezjalny DK mówił o naszej mowie w obecnych czasach. Czy, kiedy i jak powinniśmy się wypowiadać w kontekście słów Jezusa z Ewangelii (Mt 5,33-37), że nasza mowa winna być: tak, tak; nie, nie. Dla nas było to wezwanie do ponownego zastanowienia się, czy nasze słowa niosą dobro i miłość, a jednocześnie czy nie boję się zająć stanowiska według wyznawanej wiary. Podczas procesji z darami kilka osób składało w darze swoją Deklarację Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Dla nas jest to wielka radość, że to szczególne dzieło naszego ruchu wciąż jest żywe. W tym temacie Emilia – odpowiedzialna za diakonię Wyzwolenia wspomniała słowa naszego założyciela Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który przebywając na emigracji, nie mogąc wrócić do Polski powiedział, że gdyby dane mu było wrócić do Ojczyzny, to całkowicie poświęciłby się dziełu Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Przypomnienie tych słów, szczególnie wybrzmiało w nas w kontekście hasła nowego roku formacyjnego – Powołani do misji.

Szczególnym momentem dla nas podczas mszy św. było uroczyste posłanie par moderatorskich na rekolekcje, które pierwszy raz będziemy prowadzić. Dar błogosławieństwa, świeca – symbol Ducha Świętego, modlitwa zgromadzonej wspólnoty daje odwagę, radość i otwartość na łaski i dary, które Pan chce wylewać podczas Oazy. Hubert z Diakoni Rekolekcyjnej ogłosił, że w ofercie „last minute” jest jeszcze miejsce na naszych rekolekcjach. Znakiem otwartości wspólnoty na działanie Ducha był fakt, że już przy wyjściu z Kościoła, jedno małżeństwo pozytywnie odpowiedziało na to ogłoszenie.

Agapa była radosnym spotkaniem we wspólnocie podczas rozmów i zabaw. Była dla nas budowaniem jedności. Różnorodność i bogactwo stoisk z poczęstunkami oraz miejsc i atrakcyjność zabaw robiła wielkie wrażenie. Bardzo cieszy, że umiemy sobie nawzajem służyć wysiłkiem przygotowania wydarzenia na najwyższym poziomie. Oczywiście ubogacała nas obecność młodzieżowej gałęzi naszego ruchu, która przygotowała swoje stoiska ze smakołykami oraz z własnoręcznie wykonanymi gadżetami religijnymi. Mogliśmy ich pracę docenić wspierając młodzieżowe wyjazdy rekolekcyjne.

Diecezjalna Oaza Matka było dla nas prawdziwym świętem wspólnoty. Pokazała nam, że tworzymy Żywy Kościół, który jest posłany do misji. Jest radość i nadzieja! Chwała Panu!

Kasia i Jacek Prabuccy – DK Szczecin Gumieńce

Świadectwo Magdaleny i Kornela

„Ludzie nie wymyślili jeszcze nic lepszego niż wspólny posiłek, aby się zbierać i nawiązywać więź przyjaźni” (Statut END). Ta myśl pokazuje czym była Diecezjalna Oaza Matka, 15.06.2024.
Zaczęliśmy od najważniejszego – Miłości – we Mszy Świętej, która nas wszystkich, młodych i doświadczonych, małżeństwa i kapłanów, utrzymuje na Drodze.
Radość i Pokój w sercach i na twarzach wszystkich: od dzieci skaczących na zamkach dmuchanych, przez starszych przy rozmowie i kiełbasce, po zabieganych organizatorów.
Cierpliwość i Uprzejmość wszystkich odpowiedzialnych i posługujących przyjęła takie rozmiary, że nawet każdy rodzaj ciasta miał odpowiednio dobrany zachęcający wierszyk. Do historii przejdą także rekolekcje „Last minute”.
Dobroć i Wierność, Łagodność i Opanowanie w spotkaniach małych i dużych, przyjaciół z rejonu i znajomych z rekolekcji, braci i sióstr ze wspólnoty, przyjaciół Pana. Ach, jak dobrze jest być na oazie.

Kornel i Magdalena Babiccy

Świadectwo Patryka

Szczęść Boże, w sobotę 15 czerwca w kościele parafialnym pw. św. Kazimierza w Policach miała miejsce Diecezjalna Oaza Matka (DOM). Wydarzenie gromadzące dziesiątki małżeństw, członków Domowego Kościoła, pragnących po raz kolejny poczuć i doświadczyć jedności Ruchu, jego siły i żywotności.
Punktem centralnym uroczystości była Msza św., której przewodniczył ks. Tomasz Gruszto, moderator diecezjalny Domowego Kościoła. Jego słowo wygłoszone w kazaniu, choć proste w przekazie, było dla mnie bardzo poruszające. Komentując fragment Ewangelii według św. Mateusza, w którym Pan Jezus poucza nas aby nasza mowa była „Tak, tak; nie, nie”, stwierdził, że musimy bacznie zwracać uwagę na to co i kiedy mówimy. A czasem najlepszym, co możemy zrobić, jest nie odzywać się w ogóle. Oczywiście powinnością każdego wyznawcy Chrystusa jest głoszenie Jego Słowa. Żeby jednak to Słowo trafiło na właściwy grunt musi być rzucone we właściwym miejscu i o właściwym czasie.
Jak zawsze, bardzo budującą chwilą dla mnie było uroczyste rozesłanie na rekolekcje z przekazaniem zapalonej świecy. Czuję wtedy ogromna wdzięczność dla małżeństw, które z taka otwartością odpowiadają na wołanie Chrystusa aby iść na cały świat i głosić Ewangelię. Mam wielka nadzieję, iż nadejdzie czas, że i my dostąpimy tej Łaski.
Po zakończonej Eucharystii nadszedł czas na cieszenie się Wspólnotą w ramach agapy. Przy pysznym jedzeniu, słodkich ciastach i kawie dzieliliśmy się swoimi radościami, troskami i nadziejami. Spotykaliśmy dawno nie widzianych znajomych, poznawaliśmy nowych członków Domowego Kościoła i życzyliśmy prowadzenia Ducha Świętego, tym którzy przyjęli posługę na rekolekcjach. A dzieci spędzały czas na zabawach, tańcach i wesołych wygłupach. I aż miło było widzieć, że obok dorastającej młodzieży jest też wiele maluchów, które są nadzieją na wspaniałą przyszłość naszego Ruchu.
Dla mnie osobiście tegoroczna Diecezjalna Oaza Matka była bardzo szczególna, bowiem podjąłem decyzję o przystąpieniu do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Myśl o tym towarzyszyła mi co najmniej od dwóch lat, czyli od Oazy Nowego Życia II stopnia, którą przeżyliśmy w Mrzeżynie w 2022 r. A teraz czuje wielką wdzięczność do Pana Boga, który przez Swojego Ducha dodał mi odwagi, aby włączyć się w to wielkie dzieło, zrealizowane marzenie sługi Bożego księdza Franciszka Blachnickiego.

I za to wszystko Chwała Panu. Patryk

Świadectwo Moniki i Bartosza

Szczęść Boże!

We wspólnocie Domowego Kościoła jesteśmy od 9 lat, a tegoroczna Diecezjalna Oaza Matka była pierwszą w której udało nam się uczestniczyć. Więc tym bardziej radują się nasze serca, że mogliśmy poczuć ducha wspólnoty zarówno podczas wspólnej Eucharystii, jak i agapy. Szczególnie dotknęło nas słowo Moderatora Diecezjalnego DK, który położył nacisk na to jak ważne są słowa w naszym życiu – te wypowiedziane i te niewypowiedziane. Mówił o tym, że niektórych słów nie powinniśmy powiedzieć, a mówimy, inne natomiast powinniśmy wypowiedzieć, a wolimy milczeć. Myślimy, że te słowa zostaną na długo w naszych sercach. Dodatkowo moment przystąpienia nowych członków i kandydatów do KWC zasiał w nas ziarno, które mamy nadzieję, że w najbliższym czasie zakiełkuje. Diecezjalna Oaza Matka pozwoliła nam również na spotkanie z rodzinami, z którymi uczestniczyliśmy we wspólnych rekolekcjach wakacyjnych, a to zawsze wlewa w nasze serca nową chęć działania. Z kolei nasza córcia była zachwycona atrakcjami dla dzieci. Uważamy, że był to bardzo ubogacający i wartościowy czas. I za to Chwała Panu! :)

Monika i Bartosz

Świadectwo Danuty i Krzysztofa

Kiedy ostatnio skorzystałeś z zaproszenia na rejonowy dzień wspólnoty, spotkanie diecezjalne? Takie pytanie pojawiło się w konspekcie miesięcznym spotkania kręgu w temacie „Domowy Kościół jest żywy dzięki jedności”.

15 czerwca skorzystaliśmy z takiego zaproszenia i pojechaliśmy do Polic aby razem z innymi członkami Domowego Kościoła podziękować za miniony rok pracy.

Rozpoczęliśmy uroczystą Mszą Św. o godzinie 12.00, w której prosiliśmy Ducha Świętego o siły i dary dla diakoni i uczestników rekolekcji wakacyjnych.

Ks. Tomasz Gruszto moderator diecezjalny DK podczas kazania i w nawiązaniu do wysłuchanej Ewangelii wskazał na słowa, które wypowiadamy, czasami potrzebne, czasami niepotrzebne, a czasami raniące drugiego człowieka. Jest to bardzo trudne, wymaga wysiłku i wyczucia.”Niech wasza mowa będzie tak, tak, nie, nie. A co nadto od złego pochodzi”.

Po rozesłaniu i zakończeniu Eucharystii nastąpiła Agapa, podczas której w miłej, serdecznej atmosferze można było porozmawiać, powspominać ale także się posilić.

Jak zawsze z takiego spotkania wracamy ubogaceniu, dobrze było ponownie poczuć ducha Wspólnoty.

Danuta i Krzysztof

Świadectwo Agnieszki

Po spotkaniu na DOM i wszystkim, co wydarzyło się na każdej z części oazy Pan Bóg nakierował mnie mocno na Swoje słowo – „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”. (Mt 10,32-33)
Pan Jezus powołując i wysyłając apostołów takie słowa do nich, jako wybranych wypowiedział. Apostołowie powołani zostali do misji, tak jak i my powołani jesteśmy do misji.
Podczas eucharystii oazy, podczas czytań i homilii wybrzmiało przede wszystkim jedno, aby nasza mowa była tak – tak, nie -nie. Z pozoru, prosta wskazówka, a jednak… Czy umiem powiedzieć „tak” jedynej Prawdzie jaką jest Bóg? Czy umiem powiedzieć „nie” złu? Czy tam, gdzie staję – bronię Prawdy i faktycznie przyznaję się do Jezusa, czy brak mi odwagi?
A może powinniśmy stać się, jak dzieci. Nie kalkulować, nie obawiać się tego, co inni powiedzą, ale spontanicznie mówić o Bogu. Tak po prostu. O tym co czujemy, co widzimy. A może powinniśmy zauważać obecność Boga w tych najprostszych rzeczach, które mamy na wyciągnięcie ręki, a które często wydają się nam powszednie, normalne? I tutaj przypomina mi się jedno – na DOM przyjechaliśmy z 10-letnim synem i 7-letnią córką. Kiedy weszliśmy z dziećmi do kościoła w Policach, gdzie odprawiana była nasza oazowa msza, pierwsze słowa wypowiedziane z zachwytem przez mojego syna to – „patrz mama, to jest dopiero prawdziwa świątynia”. Myślę sobie – jakie wrażenie w swej wielkości zrobił na tym małym dziecku Pan Bóg. Czy my, dorośli byśmy to zauważyli?
A druga rzecz, która już jednocześnie na mnie i na synku zrobiła wrażenie – to smak konsekrowanej hostii. Jak dobry był Pan Jezus w komunii. Jak właśnie wtedy, tam w Policach smakował. Oboje jednomyślnie powiedzieliśmy – Pan Jezus dał się spróbować, jak prawdziwy chleb. Niesamowicie wyczuwalny smak prawdziwego chleba. Jaka to uczta i radość.
Potem dalszy ciąg oazy. Agapa. Agapa perfekcyjnie przygotowana przez współbraci. Rozmowy ze znajomymi parami. Możliwość nabycia pięknie wykonanych przez młodzież kartek. Wielka, wielka radość w sercu.
Tak właśnie, w duchu jedności i przyjaźni rozpoczęliśmy czas wakacyjny.
Na koniec budzi się we mnie refleksja – idźmy do ludzi, nieśmy Boga, zauważając Go w każdym, nawet najmniejszy aspekcie naszego życia. Mówmy Bogu „tak”, bo On (jestem tego pewna) nigdy nie odmówi człowiekowi Swojej miłości i zawsze powie mu „tak”.

Agnieszka

Msza Św. rejonowa rejonu Pogodno

Fotorelacja

Kolejna wspólnotowa Eucharystia z udziałem DK rejonu Pogodno zawiodła nas do Dobrej, a gościli nas ojcowie franciszkanie.

Mimo pięknej, czerwcowej pogody była nas niezła gromadka. Znaleźli się chętni do czytań i do krótkiego, ale jakże treściwego świadectwa – czyli Magda i Adam. Msza Święta była jeszcze ubogacona Sakramentem Chrztu Świętego. Maciej to czwarte dziecko rodziny zamieszkałej w Dobrej – i to jest kolejne świadectwo wiary.

Bardzo dobrze czuliśmy się na świetnie przygotowanej przez „lokalnych” członków DK agapie. Piękna Eucharystia, piękne miejsce, gościnni gospodarze, którzy chętnie dołączyli do naszego świętowania. Dla nas – Ani i Irka – było to tym bardziej piękne i wzruszające spotkanie po latach z ludźmi z którymi i dla których tu przyjeżdżaliśmy kilka lat temu pilotować krąg DK . Wtedy opiekował się nami ojciec Bogdan Wroński i choć służący już w innej parafii, tak chętnie przez nas wszystkich wspominany i kontakt z nim jest. I jako osoby „służące” wiemy jak dużo tu zyskaliśmy 😊

Bogu niech będą dzięki.

Ania i Irek

ORAR II w Carlsbergu

Fotorelacja

Rekolekcje w Carlsbergu
W dniach od 8 do 12 maja br. prowadziliśmy razem z ks. Piotrem Listwoniem ORAR II dla polskich rodzin na emigracji. Do tej posługi poprosili nas Beata i Jarek Bernatowiczowie, para odpowiedzialna za kontakty z DK w Europie Zachodniej. Rekolekcje odbyły się w Międzynarodowym Centrum Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie „Marianum” w Carlsbergu. W rekolekcjach pomagały nam 2 pary animatorskie i uczestniczyło 9 małżeństw z różnych stron Niemiec oraz 1 małżeństwo z Birmingham w Anglii. Prośbą Moniki i Kuby Lubienieckich, pary odpowiedzialnej za DK w Niemczech, było oprócz celów założonych dla ORAR II, również wprowadzanie i przygotowanie małżeństw do prowadzenia rekolekcji DK w tym kraju.
Zaskoczeniem była dla nas ta prośba, ale i wyróżnieniem. Dla nas odwiedzenie miejsca, w którym ostatnie 5 lat życia spędził ks. Blachnicki, gdzie zakończył swoje ziemskie posługiwanie, miało wielkie znaczenie. Dlatego bardzo chętnie podjęliśmy się posługi pary prowadzącej. Do rekolekcji przygotowywaliśmy się z animatorami oraz z Moniką i Kubą, poprzez spotkania on-line. Byliśmy również w kontakcie z Basią Mazur, gospodarzem, obok ks. Jacka Hermy, ośrodka w Carlsbergu. Już w rozmowie telefonicznej Basia urzekła nas serdecznością i otwartością. Ona też przywitała nas otwartymi rękami we wtorek wieczorem, z szerokim uśmiechem na twarzy, co było cudowne po długiej podróży z Polski.
Na drugi dzień Basia oprowadziła nas po ośrodku, poznaliśmy historię tego miejsca. Byliśmy w maleńkiej kaplicy, w której modlił się i sprawował Eucharystię ks. Blachnicki. W Jego w pokoju Basia opowiedziała o ostatnim dniu życia Ojca. Byliśmy również w lesie, gdzie w chwilach „ciemnych nocy” błąkał się ks. Franciszek. Śpiewaliśmy Magnificat przy „źródle pocieszenia”, źródle Mara, przy którym doświadczył ukojenia i zaznał pokoju, zawierzając dzieło Carlsbergu Maryi, Matce Światła i Życia. We wszystkich tych miejscach czuliśmy obecność Ojca :)
Na rekolekcje przyjechały małżeństwa z różnym stażem w DK, i takie młode kończące właśnie etap pilotażu i takie z doświadczeniem rekolekcji I i II stopnia, małżeństwa młode oczekujące potomstwa (Sarah była w 9 m-cu ciąży, czy też Ania w 3 m-cu) i takie z 2 i 3 dzieci. Głównie były to osoby, które wyemigrowały z Polski za pracą, czy też na studia, a także dorosłe dzieci urodzone w polskich rodzinach już na terenie Niemiec.
Podziwialiśmy radość tych rodzin z pobytu w Carlsbergu, radość ze spotkania, radość i gotowość przyjmowania rekolekcyjnych treści, poznawania zadań i postaw jakie mają charakteryzować animatorów. Cieszyła nas ich gorliwość do służby przy ołtarzu i do podejmowania dyżurów porządkowych i gospodarczych (m. in. mycie naczyń :) ). A wszystko to, nie w komfortowych czy hotelowych warunkach, ale w domu ze skromnymi pokojami i tylko dwiema łazienkami, męskiej i damskiej, dla wszystkich rodzin :).
Niby to wszystko takie oczywiste i normalne, ale w tamtejszych warunkach jednak inne. Rodziny musiały pokonać 200, 300 i więcej km, aby przyjechać na rekolekcje. Nie mają zresztą wyboru innych rekolekcji dla DK w Niemczech. Oni też niejednokrotnie 100 czy 200 km muszą przejechać na spotkania kręgu. I podejmują ten trud i wysiłek, aby się spotkać. To budziło nasz szacunek, gdyż mamy doświadczenia, że w realiach polskich niejednokrotnie jest mniejsza gorliwość do pokonywania paruset metrów w tym samym celu. Dla rodzin polskich w Niemczech ośrodek Marianum w Carlsbergu jest przystanią, miejscem do którego się garną. Tutaj wszyscy mówią po polsku, jest serdeczna atmosfera, gościnność – taki swojski, przytulny klimat. Odbywają się tu różnego rodzaju rekolekcje, spotkania, dni wspólnoty dla Ruchu Światło- Życie, ale nie tylko. Tu mają swoje spotkania grupy wsparcia DDD, odbywa się coroczny, bardzo liczny Zlot Radości AA , mają miejsce spotkania dla małżeństw i organizuje się wiele, wiele innych warsztatów, czuwań i wydarzeń. To miejsce, zgodnie z zamiarem ks. Blachnickiego, żyje!
Cieszymy się i jesteśmy wdzięczni Bogu, że prowadząc ORAR byliśmy jednym z elementów tego carlsberskiego życia. Pokochaliśmy to miejsce, mamy miłe i ciepłe wspomnienia, zostawiliśmy tam cząstkę siebie.
A dodatkową atrakcją w drodze powrotnej do domu była, za namową ks. Piotra, mini pielgrzymka do Bambergu, gdzie w kościele św. Michała znajduje się grób św. Ottona. Chcieliśmy, u progu otwarcia Roku Jubileuszowego 900-lecia Pomorskiej Misji Św. Ottona, przez nawiedzenie i modlitwę przy Jego grobie, oddać cześć i dziękczynienie za misję chrystianizacyjną naszego Pomorza Zachodniego. To był dobry czas dla nas, w świadectwach wybrzmiało, że dla uczestników również. Radością było
podjęcie przez parę osób dzieła KWC. Zachęcamy, aby na prośby o posługi w Marianum, odpowiadać ochoczo TAK :).
Ania i Darek Porazik – DK Rejon Niebuszewo