Droga Krzyżowa w Glinnej odwołana

Szczęść Boże!
W związku z pandemią koronawirusa Drogę Krzyżową w Glinnej, która miała odbyć się 21.03.2020r. – ODWOŁUJEMY!
Prosimy o przekazanie tej informacji w Waszych rejonach, aby dotarła do każdego. Jednocześnie prosimy o modlitwę w intencji naszej ojczyzny i wszystkich, którzy w ostatnich dniach zmagają się z chorobą.
Anna i Hubert Kowalewscy – para diecezjalna DK

XXXV KKO Częstochowa

XXXV Krajowa Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło – Życie
Częstochowa 28.02 – 2.03.2020 – fotorelacja

Jeżeli tylko istnieje wola przeżywania rekolekcji

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
W dniach 08-12.02.2020r. razem z żoną przeżyliśmy ponownie rekolekcje ORAR I stopnia. Rekolekcje w Mrzeżynie prowadzili Hubert i Karolina Kaczmarek, a opiekunem duchowym był ksiądz Artur Razmus.
Na samym początku chcę podziękować Panu Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu oraz Hubertowi i Karolinie za ten święty czas, który był nam dany, abyśmy mogli cieszyć się z wzajemnego przebywania z sobą i umacniać się w wierze. Dziękuję też Bogu za tych wszystkich ludzi, których postawił na mojej drodze, a w których mogłem zobaczyć Ducha Bożego.
Były to moje kolejne rekolekcje po dłuższym okresie niewywiązywania się z tego zobowiązania. Do tej pory (do rozpoczęcia rekolekcji) wsłuchiwałem się w wypowiedzi ludzi, którzy
z różnych względów nie uczestniczą w rekolekcjach formacyjnych i przyjmowałem ich tłumaczenia, ponieważ wydawało mi się, że są to powody, które mogą być usprawiedliwieniem. Mógłbym powiedzieć, że identyfikowałem się z ich postawą. Wyrażała się ona m.in. w tym, że kwestionowali konieczność rekolekcji, tym bardziej długich, dwutygodniowych. Nawet na spotkaniu rejonowym, na którym w obecności naszej pary diecezjalnej był poruszany temat rekolekcji, bliższe było mi stanowisko osób, które proponowały złagodzić wymagania, niż pryncypialne stanowisko ludzi odpowiedzialnych za formację w diecezji.
Już w trakcie rekolekcji zacząłem rewidować swoją postawę. Spotkałem tam wielu ciekawych i życzliwych ludzi, którzy właśnie mimo licznych trudności i do tego z małymi dziećmi (najmłodsze nie miało nawet 1 roku) wzięli licznie udział w rekolekcjach. Wówczas uświadomiłem sobie, jak wielkim darem jest dla mnie charyzmat Ruchu Światło-Życie, a wraz z nim konieczność realizacji zobowiązań. Dzisiaj muszę stwierdzić, że przed rekolekcjami moja postawa nosiła znamiona pychy i egoizmu, gdyż wydawało mi się, że mogę poprawiać założyciela Ruchu ks. Franciszka Blachnickiego i modyfikować jego założenia, naginając je dla mojej wygody tylko dlatego, że uważam iż dużo zmieniło się w Polsce od tamtego czasu. Może i zmieniło się, ale chyba tylko na gorsze, gdyż pojawiły się nowe zagrożenia, którymi są np. ideologia gender i konsumpcjonizm.
Dużo dały mi spotkania w kręgu i dzielenie się Słowem Bożym. Dojrzałość chrześcijańska wszystkich obecnych na kręgu i ich rozważania Słowa Bożego pomogły i mnie zbliżyć się do Boga oraz umocnić w przekonaniu, jak wielkim darem jest dla mnie charyzmat Domowego Kościoła. Jestem przekonany, że lepsze poznawanie Boga w Jego Słowie i wierna realizacja zobowiązań jest bardzo pomocna we wzajemnym zbliżaniu się małżonków do siebie i do Boga na drodze do zbawienia. Dzisiaj już jestem przeświadczony, iż jeżeli tylko istnieje wola przeżywania rekolekcji to wszelkie przeszkody na drodze do realizacji tego celu mogą zostać pokonane.

Niech Wam Pan Bóg błogosławi i strzeże, niech rozpromieni swe oblicze nad Wami.
– Marek

zdjęcia (wkrótce)

Łączył nas jeden Duch

ORAR II – Wisełka, 19-23 lutego 2020

Czy na pewno te rekolekcje odbyły się w Wisełce? Pod względem fizycznym – tak, to było w Wisełce. Jednak pod względem duchowym, mamy z żoną pewne wątpliwości… Mieliśmy wrażenie, że znajdowaliśmy się w innej rzeczywistości. Wszyscy byli uprzejmi i pomocni. Od wszystkich uczestników emanował pokój i radość. Nie było barier między ludźmi. Do kogo się nie odezwaliśmy, pojawiała się nić porozumienia, mimo, że widzieliśmy się pierwszy raz. Wszyscy byliśmy jedno. Łączył nas jeden Duch. Czy staliśmy się lepszymi animatorami? Na pewno staliśmy się bardziej świadomi roli, którą pełnimy, potrzeby służby na rzecz innych, w tym na rzecz małżeństw z naszego kręgu. Dowiedzieliśmy się nie tylko jakie zadania stoją przed nami, ale też jak ważny jest takt i roztropność w prowadzeniu kręgu. Wskazano nam klucz, jakim należy się kierować, dając innym radę. Tym kluczem jest miłość do drugiego człowieka, miłość wymagająca, która potrafi rozeznać, ile dana osoba jest gotowa unieść. Kiedy piszemy to świadectwo, minęło już 10 dni od zakończenia rekolekcji, a mimo to ich wspomnienie wciąż na nowo przypomina nam czym jest prawdziwa pokora, jak ważne jest postawienie Jezusa na pierwszym miejscu. Za to dziękujemy Bogu.

Puentą niech będą słowa naszego czteroletniego synka, który na drugi dzień po rekolekcjach obudził się w swoim łóżku i zanim wstał powiedział: „Chcę się przeprowadzić do Wisełki”. Ale tak naprawdę chyba nie chodziło mu o Wisełkę, tylko o tę inną rzeczywistość, do której wszyscy zmierzamy, i której w jakiś niezwykły sposób doświadczyliśmy właśnie w Wisełce. Już nie możemy doczekać się kolejnych rekolekcji.

Ewa i Remigiusz Wałejko

zdjęcia (fot. A.Porazik)

Peregrynacja krzyża KWC rozpoczęta

Podjęta przez wspólnotę Ruchu Światło-Życie peregrynacja rozpoczęła się w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu Mszą św. w Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szczecinie.
Krzyż jest ikoną inspirowaną ikoną krzyża z kościoła św. Damiana pod Asyżem, zwaną również krzyżem św. Franciszka. Nawiązuje także do witraża z Kaplicy Chrystusa Sługi w Krościenku, gdzie rodziła się Krucjata. (inf. A. Szewczyk)
zdjęcia

Sakramentalny jubileusz

Małżeński jubileusz zasługuje na uwagę. Owszem, dookreślający go liczebnik jest dla wielu wyznacznikiem jego rangi, ale tak naprawdę jest to w zasadzie mało istotne. Przecież nikt z ludzi nie wie ile będzie żył, zatem cieszyć się warto ze wszystkich lat darowanych człowiekowi przez Boga i wszystkich okazji do nauki miłości. Okrągłym jubileuszom przyklaskują zwolennicy statystyk, przydając wydarzeniom magicznego uroku i w sumie nic w tym złego. Wspólne świętowanie rocznic z natury przebiega w tonie uroczystym, nierzadko radosnym. Świętowanie małżeńskiego jubileuszu można śmiało zaliczyć do grupy uroczystości radosnych. Jeszcze kiedy u jego podstaw tkwi sakrament, można mówić o drodze uświęcenia. Takiego wzajemnego, w relacji mąż – żona, żona – mąż, ale i rodzice – dzieci (jeśli Bóg nimi obdarzył), dzieci – rodzice, przy wsparciu Boga.
Taki sakramentalny jubileusz obchodzili w święto Ofiarowania Pańskiego Krystyna i Zbigniew Zawalowie, diecezjalni weterani – można tak powiedzieć – Domowego Kościoła. 40-lecie zawarcia związku małżeńskiego uczcili uczestnictwem w Eucharystii, podczas której odnowili swoje małżeńskie przyrzeczenia. Raz jeszcze uroczyście przed Bogiem potwierdzili udzielenie sobie tego sakramentu tak jak kiedyś w asyście kapłana. To wydarzenie niezwykle istotne i ważne we współczesnym Kościele, w którym małżeństwo – przykro o tym mówić – nie jest już traktowane z estymą. I to zarówno przez kościelnych hierarchów, jak i samych katolików. Małżeński jubileusz, obchodzony jawnie i z uwypukleniem jego sakramentalnego wymiaru, stanowi dziś jaskrawą, jednoznaczną deklarację wiary. To także przykład dla innych, szczególnie młodszych, bardziej powściągliwych w podejmowaniu decyzji ku małżeństwu, że wierność ma sens, niemierzalną wartość i sprzyja doskonaleniu w miłości. Małżeństwo to istny poligon miłości. Z tym, że sztukę wojenną Clausewitza, zastępuje tu sztuka kompromisu i miłości. I chyba ów przymiot sprawia, że wielu, tak jak Krystyna i Zbigniew, tak zdecydowanie i odważnie manifestuje wierność danym sobie przyrzeczeniom dozgonnego trwania w małżeńskim związku w doli i niedoli. Przed czterdziestoma laty przed Bogiem powiedzieli sobie „tak”. Dziś podając sobie dłonie, które symbolicznie stułą splótł kapłan, potwierdzili z jeszcze większą mocą tę deklarację. Większą o wartość doświadczeń, bogatszą o dojrzałą i rozwijającą się wciąż miłość. Czego w takiej sytuacji życzyć małżonkom, którzy – po ludzku rzecz ujmując – w małżeństwie są spełnieni? Na to pytanie każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Ze swej strony życzę Krystynie i Zbigniewowi, by trwali przy Bogu i przykładem swego małżeństwa innych prowadzili do Boga – ot, tak z serca!

Adam Szewczyk

zdjęcia

Spotkanie Diakonii Oaz Rekolekcyjnych

Bardzo serdecznie zapraszamy na spotkanie Diakonii Oaz Rekolekcyjnych.
Spotkanie wyjątkowo odbędzie się w pierwszy wtorek miesiąca, tj 4 lutego 2020 r. o godzinie 18:30 w salce przy parafii p.w. Świętego Ottona w Szczecinie (kościół przy ul. Zawadzkiego).

Diakonia oaz rekolekcyjnych.

Animator może zaprowadzić tam, gdzie sam doszedł

W dniach 12 – 17.01.2020 r. uczestniczyliśmy w rekolekcjach: „Sesja o pilotowaniu kręgów”, organizowanych przez diecezję pelplińską w Domu Misyjnym Księży Werbistów Laskowice Pomorskie.
Już na początku tych rekolekcji czuliśmy jak bardzo nam były potrzebne, chociaż nie pilotujemy kręgu, ale dotarła do nas świadomość, jak ważna jest para pilotująca i jaka spoczywa na niej odpowiedzialność za powierzone małżeństwa. Zacytowane zostały nam słowa: „..Animator może zaprowadzić tam, gdzie sam doszedł”.
Jedne z pierwszych wypowiedzianych słów: „… ewangelizacja i pilotowanie to nie nauka, to nie wiedza, jaką mam przekazać, to świadectwo mojego życia….”. Światło i życie, czyli jak bycie w bliskości z Bogiem poprzez narzędzia, którymi obdarzył mnie Domowy Kościół zmieniły, zmieniają moje małżeństwo, moją relację do Boga?
Bóg stawia na mojej drodze ludzi, którzy być może jeszcze nie wiedzą jak się przybliżyć do Boga. Pokazując im drogę mojego życia zaczynam od siebie i weryfikuję swoją postawę, aby przedstawić wierny obraz tego, czego doświadczyłam:
– Jak bycie w relacji z Bogiem, w słowie, sakramentach, modlitwie pomaga w życiu być bliżej Niego i małżonka?
– Jak bycie w relacji z Bogiem pomaga przezwyciężać trudności i różne doświadczenia, jak w nich zobaczyć Jezusa i nie skupiać się na samej sobie?

Podczas spowiedzi szczególnie dotknęły mnie słowa, których dokładnie nie powtórzę, ale właśnie doświadczenia i trudności jakie napotykam w codzienności mają być źródłem ukochania krzyża Chrystusa i zapatrzenia się w Jego cierpienie z miłości do mnie, przez co jestem zaproszona do radosnego podjęcia własnego krzyża.
Przekazana nam na rekolekcjach teoria jest ważna i będzie nam pomocna, ale przede wszystkim był to czas skierowania myśli ku sercu i refleksji: “Do czego posyła nas Bóg?, czego od nas oczekuje i jaka powinna być nasza postawa serca?” W nim zapada decyzja, i jaka będzie, wynika z naszej relacji z Jezusem.
Jesteśmy zaproszeni, wezwani przez Boga, z Jego mocą możemy tak wiele uczynić, a często wydaje się, że to ja decyduję, wiem najlepiej, moja zasługa… itp. Bardzo trafnie określił tę postawę ojciec Edward: „..ubieramy buty Mesjasza i wiemy najlepiej…”, a przecież uczy Pan Jezus: „…beze mnie nic uczynić nie możecie (J 15, 5)”. Była to dla mnie ogromna szkoła pokory i refleksji nad moją postawą.
Czas adoracji małżonków przed Najświętszym Sakramentem z pytaniem i refleksją: „ Jezus z miłości do mnie oddał swoje życie. Czy ja chcę oddawać moje życie za małżonka, którego kocham?” To pytanie wybrzmiewa w moim sercu dziś i niech wybrzmiewa nieustannie, abym dojrzała do tych pięknych treści, abym uznała je za żywe i prawdziwe.
Podczas rekolekcji odbywał się odpust w Domu Księży Werbistów, których założycielem był Św. Arnold Janssen. W uroczystej Eucharystii, w której nasza Wspólnota również uczestniczyła, wybrzmiały słowa Ewangelii św. Jana: „…wszyscyśmy otrzymali – łaskę po łasce..”, niezasłużony dar. Pan Bóg daje go nam po to, aby dać jeszcze więcej i tak bardzo ważne jest okazanie Bogu wdzięczności, bo cokolwiek posiadamy to wszystko od Niego pochodzi.
W czasie tych paru dni zostało wypowiedzianych wiele pięknych słów, cennych i ważnych treści, które bardzo były mi potrzebne i mam w sercu to poczucie otrzymania wielu łask, ale również potrzebę przemyśleń, co mogę zmienić, aby być bardziej wiernym uczniem Chrystusa.
Dziękujemy Bogu za ten błogosławiony czas, ojcu Edwardowi, Danusi i Andrzejowi za ubogacenie nas słowem, swoim świadectwem, Wspólnocie za radość bycia razem.
Było to dla nas piękne przeżycie.
Chwała Panu!
Teresa i Andrzej

Wolne miejsca na rekolekcjach 

Wolne miejsca na rekolekcje:
ORAR I – Oaza Rekolekcyjna Animatorów Rodzin I st. 8-12.02.2020 Mrzeżyno,
ORDW – Oaza Rekolekcyjna Diakonii Wyzwolenia 13-17.02.2020  Mrzeżyno,
ORAR II – Oaza Rekolekcyjna Animatorów Rodzin II st., 19-23.02.2020 Wisełka.
Agnieszka i Przemek Gazińscy
Diecezjalna Diakonia Rekolekcyjna