Zaproszenie na spotkanie Diakonii Liturgicznej

Liczba odwiedzin: 0

Liczba odwiedzin: 0
W dniach od 15 do 17.03.2024 odbyły się w Katolickiej Szkole im. św. Rodziny w Szczecinie rekolekcje „Dzieci króla”.
Opiekȩ duszpasterską sprawowali ks. Robert Mrozowski oraz ks. Marcin Nockowski.
Rekolekcje prowadziła Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej: Beata i Andrzej Poczopko, Magdalena i Adam Koniarscy, Marzena i Krzysztof Żygis wraz z Magdaleną i Rafaƚem Narloch.
W rekolekcjach uczestniczyło 36 dzieci.
Podczas programu dla dzieci, rodzice byli zaproszeni do wysłuchania trzech wykładów pt:
1) Pielęgnowanie miłości małżeńskiej
2) Etyka pożycia małżeńskiego i odpowiedzialne rodzicielstwo
3) Rodzina: wychowanie do samodzielności i odpowiedzialności
Wspólnie z dziećmi rodzice brali udział w modlitwie uwielbienia oraz w Eucharystii na zakończenie rekolekcji.
W dniach od 11 do 15.07.2024 odbyły się w Mrzeżynie rekolekcje ewangelizacyjne pt. „I ja Ciebie nie potȩpiam”. W rekolekcjach uczestniczyło 16 małżeństw z dziećmi z wielu diecezji.
Rekolekcje prowadził ks. Robert Mrozowski przy wsparciu Diakonii Ewangelizacji: Beata i Andrzej Poczopko (animatorzy), Magda i Adam Koniarscy (animatorzy) oraz Marzena i Krzysztof Żygis (moderatorzy). Posługȩ animatorską pełnili również Ala i Krzysztof Rychlik z diecezji poznańskiej.
Diakonia wychowawcza w osobie Agaty Kłodawskej wraz z Magdą, Amelią i Igą sprawowała opiekȩ nad dziećmi, natomiast Krzysztof Żygis był odpowiedzialny za stronȩ muzyczną rekolekcji.
Doświadczyliśmy wielkiej łaski Pana!!!
Relacja z Wielkopostnego Dnia Wspólnoty Rejonu Pogodno, który odbył się 9.03.2024 w gościnnych progach parafii Najświętszego Odkupiciela.
Nasze spotkanie rozpoczęło się od przywołania Ducha Świętego. Modliliśmy się przed ołtarzem świątyni w szerokim kręgu, po czym ksiądz Krzysztof wygłosił słowo związane z tematem tego dnia, który brzmi: ,,Chcę wrastać w tą braterską wspólnotę poprzez żywą komórkę małej grupy” i jest zaczerpnięty z lV drogowskazu nowego człowieka. Oczywiście grupa czyli w tym przypadku nasza wspólnota pielgrzymuje w lokalnym kościele i jest jedynym środowiskiem w którym może rozwijać się nowy człowiek.
Moderator oparł konferencję na swoich doświadczeniach posługi w Królewcu, rozdziale Jego życie, o którym dowiedziałem się dopiero na tym spotkaniu. W opisie perypetii związanych z brakiem wizy i niemożnością wyjazdu z Rosji ujęło mnie zdanie się Kapłana na prowadzenie Jezusa i Maryi, co w tamtej krytycznej sytuacji doprowadziło do pomyślnego rozwiązania. Słowa: ,,Ty żeś mnie tu doprowadził to ty szukaj rozwiązań” mogą być mottem dla każdego z nas w naszym życiu. Nawiązaniem do wspólnoty była opowieść o ptaku który wpadł na pomysł gaszenia pożaru wodą, którą przenosił w dzióbku, i tym że dzięki zrozumieniu wszystkich ptaków w tym lesie, pożar został ugaszony. Wniosek z tej opowieści jest taki, że działania jednej osoby mogą być mało znaczące, ale te całej wspólnoty, choćby modlitwa, są w stanie dokonywać rzeczy wielkich.
Temat pogłębiało spotkanie w grupach, gdzie dawaliśmy świadectwa i rysowaliśmy grafy na którym mieliśmy zaznaczyć naszą formację. Zaskoczeniem dla mnie było uświadomienie sobie jak wiele etapów formacji było moim udziałem i jak różne drogi prowadzą nas do Boga, choć niekiedy brakuje nam świadomości miejsca do którego doszliśmy. Refleksją, którą pozostała po tym spotkaniu było to że, nasze zaangażowanie w rekolekcje przychodzi na różnych etapach, ale zawsze prowadzi nas do głębszej relacji z Bogiem.
Namiot spotkania z Ga2.20 pozwolił rozważyć czy „żyje we mnie Chrystus”.
Kulminacją dnia była eucharystia, w trakcie której modliliśmy się, także wspaniałym śpiewem, dzięki diakoni muzycznej, kręgu Świętego Gerarda.
Agapa była spotkaniem, w którym jednoczyliśmy się we wspólnocie stołu, poznając się nawzajem. Dziękuję za dzień spędzony we Wspólnocie, dzięki wysiłkowi Gosi i Sławka i każdego z nas z osobna, dzień modlitwy, refleksji, radości. Gorąco polecam.
Łukasz Olichwer
Mieliśmy przyjemność przeżywania tego spotkania wraz z Oazą Młodzieżową, co było dla nas ciekawym doświadczeniem. Osobiście dla mnie samego była to duża radość kiedy tylko się dowiedziałem o takim pomyśle, a która dodatkowo umocniona została liczebnością naszych młodszych współuczestników.
W wydarzeniu udział wzięło około 27miero dorosłych i 15cioro Oazowiczów.
Po konferencji księdza Pawła Bonkowskiego był czas na krótkie świadectwa: dwa Oazy i dwa DK. Następnie podzieliliśmy się na 2 grupy i zgodnie z konspektem, na przygotowanych wcześniej kartkach, w sposób dowolny przedstawialiśmy swoją formację w czasie. Staraliśmy się, by każdy miał okazję do podzielenia się swoimi przemyśleniami. Ze względu na liczną obecność Oazy Młodzieżowej, z czego bardzo się cieszymy zabrakło czasu na dyskusję i wymianę refleksji i przemyśleń. Wniosek na przyszłość nasuwa się taki, aby przygotować dodatkową salę i jeszcze jednych prowadzących na wypadek, jeśliby dopisywała po raz kolejny liczba uczestników.
Po pracy grupowej mieliśmy czas na rozmowy na przerwie kawowej, po której udaliśmy się na Namiot Spotkania oraz Eucharystię. Podczas Eucharystii na prośbę Oazy Młodzieżowej włączony został obrzęd tzw. Skrutyniów, których istotnym elementem jest egzorcyzm odmawiany nad katechumenami. Jego celem jest wypraszanie uwolnienia od skutków grzechu i wpływu złego ducha oraz otwieranie na przyjęcie darów Zbawiciela. Na krótkich ogłoszeniach zachęciliśmy i przypomnieliśmy o możliwości wzięcia udziału w DWDD oraz pielgrzymce do Kalisza.
Nasze spotkanie zakończyliśmy agapą.
Maciej
„Odwieczne Boże Życie wzrasta w moim wnętrzu przez to, że trwam w zaufaniu Chrystusowi, który jest Wcielonym Bożym Słowem. Dzieje się to od chwili, gdy całą swoją ufność złożyłem w Bożym Synu, który mnie umiłował i który sam siebie za mnie wydał.”
(Ga 2, 20; Nowy Przekład Dynamiczny)
I nic więcej nie powinnam mówić jak tylko AMEN! AMEN!
Nie wiem jak wyglądałoby moje życie, gdybym nie spotkała Chrystusa, ale ta wiedza mi nie potrzebna. Wiem jak wygląda teraz – kocham i jestem kochana, a Miłość wszystko przetrzyma. Formacja w Ruchu Światło – Życie ukształtowała mnie i jestem za to Bogu bardzo wdzięczna. Odkąd oddałam swoje życie Jezusowi trwam w zaufaniu. Nie omijają mnie trudne sytuacje, choroby, tragedie czy śmierć najbliższych. Żyję jak każdy, a moja ufność złożona w Bogu daje mi pokój serca. Nie jestem sama, trwam we wspólnocie.
W naszym kręgu – każdy inny, piękny i niezbędny ze swoimi darami. Jak łąka – różne kwiatki i każdy potrzebny. To w tej małej grupie doświadczam pełni Kościoła. To miejsce spotykania Boga Żywego, wzrastania, upadania i podnoszenia się z upadków. To miejsce wsparcia, życzliwości i przyjaźni. I wreszcie, to miejsce wspólnej służby. Służę, więc jestem. Jestem w małżeństwie, rodzinie, parafii, w Ruchu. To droga pewna i sprawdzona bo oświetlona Jego Słowem: „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną” (Ap 3, 20)
Uczę się każdego dnia otwierać drzwi…
Agata
Wielkopostny Dzień Wspólnoty
Mimo bardzo gorącego czasu w naszym życiu, w sobotę 9 marca wybraliśmy się na Dzień Wspólnoty naszego rejonu.
Pewnie, gdyby nie to, że mieliśmy powiedzieć świadectwo o naszej drodze w Ruchu Światło-Życie, nie pojawilibyśmy się na tym dniu. Posługa zobowiązuje, a Pan po raz kolejny pokazał nam, że jeśli my znajdziemy czas dla Niego, to On da nam czas na wszystko inne.
Przygotowanie się do świadectwa pozwoliło nam przeżyć swoistą podróż w przeszłość. Cofnęliśmy się do czasów naszej młodości i formacji we wspólnocie młodzieżowej.
Uświadomiliśmy sobie, że Ruch Światło-Życie i Sługa Boży Franciszek Blachnicki, ustawili nas na konkretne tory, po których toczy się życie nasze i naszej rodziny. Domowy Kościół jest w tej chwili, najlepszą droga formacji dla naszego małżeństwa. Choć w ostatnim czasie nie było to dla nas do końca oczywiste.
Mamy być świadectwem miłości Pana. Jesteśmy powołani do służby. Przed nami są nowe wyzwania, które stawia przed nami Pan za sprawą Ruchu. A my wierzymy, że On, uzdalnia powołanych. Oddajemy naszą dalszą drogę w Ruchu Światło-Życie Jezusowi, którego przyjęliśmy jako naszego Pana i Zbawiciela. On zajmie się tym najlepiej.
Chwała Panu.
Basia i Tomek Glapkowie.
W tym roku formacyjnym pojawiła się propozycja, aby nasz Wielkopostny Dzień Wspólnoty przeżywać jako Wielkopostne Dni Wspólnoty, nie w jednym dniu, ale rozłożyć na 2 dni z możliwością noclegu.
Dom rekolekcyjny u Salezjanów w Swobnicy, bo tam właśnie przeżywaliśmy WDW był pod każdym względem odpowiedni. Byliśmy małą wspólnotą, bo było nas 12 osób z kapłanem, czyli liczba biblijnie bardzo symboliczna!
„…chcę wzrastać coraz głębiej w tę braterską wspólnotę poprzez żywą komórkę małej grupy” (fragment IV Drogowskazu Nowego Człowieka)
Po zawiązaniu wspólnoty nasz Moderator Ks. Piotr Subocz wygłosił konferencję, podczas której wskazał na kilka bardzo ważnych kwestii, które miały posłużyć naszej refleksji: czy moja formacja jest autentyczna? czy moja grupa jest miejscem formacji i wzrostu…..?
Pan Bóg nas powołał jak 12 apostołów – a moja odpowiedź na te słowa?
Otworzyć moje serce, trwać z Jezusem na drodze, która nie jest łatwa, ale z Bogiem wytrwale do celu naszego życia podążać. Jest to często walka i powstawanie z nieuniknionych upadków, ale jednak powstawanie!
Domowy Kościół dał nam narzędzia, które służą nam do rozwoju. Do każdego z nas Pan Bóg przemawia inaczej, każdy z nas jest w innym miejscu formacji, co powoduje, że uczymy się pokory i miłości do drugiego człowieka.
„Konieczne jest powracanie do źródeł i przyglądanie się w nich…”
Podczas Eucharystii dał piękne świadectwo własnej drogi wzrastania w wierze nasz ks. Piotr, który swoją formację rozpoczynał od oazy młodzieżowej w Ruchu Światło Życie, która w znaczący sposób przyczyniła się do wyboru drogi kapłaństwa i Chwała Panu!!!
Przyszedł czas na świadectwa i wielu z nas podzieliło się swoją drogą formacji, szczególnie podczas rekolekcji i to był piękny i cenny czas naszego spotkania. Pan Bóg w życiu wielu z nas zdziałał wiele dobra, nawet ośmielę się powiedzieć, że były to cuda. Nie starczyłoby czasu aby opisywać szczegóły w tym momencie, ale to było dla nas radosne i szczególne przeżycie.
Fakt, że mieliśmy zapewnione warunki z kaplicą w Domu rekolekcyjnym umożliwił nam małżonkom indywidualne czuwanie z Jezusem przed Najświętszym Sakramentem i był to ważny i potrzebny czas, aby w tej bliskości wyrazić Bogu wdzięczność i powierzyć nas samych i nasze rodziny Jego opatrzności.
Chcieliśmy się tak krótko podzielić naszym doświadczeniem bycia we wspólnocie DK, które odmieniło nasze małżeństwo, nasze spojrzenie na drugiego człowieka a przede wszystkim naszą relację z Panem Bogiem. Modlitwa zmienia człowieka i od zmienionego człowieka zmienia się świat w którym żyjemy.
Pan Bóg doświadczył nas różnymi trudnymi sytuacjami, które paradoksalnie uczyniły wiele dobra w naszym małżeństwie. Troska o siebie, wzajemne zrozumienie, czy wsparcie Wspólnoty w modlitwie.
Podczas choroby Andrzeja całym kręgiem pojechaliśmy do szpitala, reakcja personelu „…ilu ma Pan przyjaciół!….” To są właśnie te chwile, do których mimo trudnego doświadczenia wracamy z radością, dziękując Bogu za Wspólnotę!.
Na spotkaniu w grupach podczas zadania, które miało na celu zobrazowanie naszej drogi formacji udział w pierwszych rekolekcjach oznaczyliśmy słoneczkiem!!!, bo to był czas, kiedy w bardzo jasny, czytelny sposób spojrzeliśmy na wspólnotę DK. Nad naszym małżeństwem naprawdę zaświeciło słońce. Piękne przeżycie, które spowodowało, że w każdym roku formacyjnym uczestniczymy w rekolekcjach. Owocem tych rekolekcji stała się posługa liturgiczna Andrzeja, który wcześniej tej myśli do siebie nie dopuszczał. Stanąć jako ministrant przy ołtarzu na rekolekcjach może tak, ale stanąć w swojej małej parafii to już nie to samo, a jednak!.
Panu Bogu, ks. Piotrowi i naszej małej Wspólnocie dziękujemy za ten spędzony czas w którym wróciliśmy do źródeł, które na nowo obudziły w nas pragnienie żywej wspólnoty, wiernej drodze formacji.
Teresa i Andrzej
Wielkopostny Dzień Wspólnoty Domowego Kościoła w Rejonie Myślibórz
W dniach 9 – 10 luty 2024 odbył się Wielkopostny Dzień Wspólnoty w Parafii p.w. św. Kazimierza w Swobnicy. Ksiądz proboszcz Bartłomiej Chmielewski przyjął nas z radością.
Pierwszego dnia małżeństwa wspólnoty Domowego Kościoła Rejonu Myślibórz, pod okiem księdza moderatora Piotra Subocza oraz pary Rejonowej Leszka i Marysi Lejmanów, rozważały „kolejny fragment IV Drogowskazu Nowego Człowieka”. W tym czasie pochyliliśmy się „nad własną drogą formacji i jej znaczeniem w procesie budowania żywego Kościoła”.
Podczas konferencji ksiądz Piotr przedstawił nam na czym polega charyzmat Światło – Życie. Wyjaśnił, że „metanoia” to nie tylko przemiana umysłu ale przede wszystkim „zmiana kierunku” w postępowaniu jako chrześcijanina (m. in. przez pokutę, skruchę) oraz dawanie świadectwa życia. Zaangażowanie we Wspólnocie Ruchu jest możliwe i ważne na każdym etapie naszego życia czy to na etapie ewangelizacji, deuterokatechumenatu poprzez włączanie się w życie wspólnoty parafialnej tworząc Nową Kulturę – Nowego człowieka – przynależność do KWC.
Moderator zwrócił również uwagę na to co by się wydawało nam oczywiste, znane tzn. przypomniał, że jeżeli nie ma nawrócenia i zaufania do Boga to Przykazania dla człowieka są ciężarem. Bez osobistej relacji z Bogiem jest trudno wypełnić Jego wolę. Dojrzała wiara to przyjęcie Jezusa za swojego Pana i Zbawiciela jak i życie w Nim, z Nim, oddychanie Nim, to przesiąknięcie Słowem Bożym. Jeśli w naszym życiu będzie m. in. przez modlitwę budowana autentyczna relacja z Bogiem to on sam przyprowadzi cię do wspólnoty Kościoła, doprowadzi cię do życia sakramentami. Dojrzałość chrześcijańska to nie „liczba lat” trwania w Kościele ale to nasz rozwój duchowy.
Kolejny punkt Wielkopostnego Dnia Wspólnoty to nasze świadectwa na temat przeżywania charyzmatu Światło – Życie oraz naszej realizacji deuterokatechumentau. Bycie we wspólnocie Domowego Kościoła i wypełnianie zobowiązań pomaga nam w zbliżaniu się do Boga , w przemianie naszego życia. Jednakże z czasem człowiek zaczyna rozumieć istotę tych zobowiązań czy uczestnictwo w rekolekcjach podczas których poznajemy, przeżywamy i doświadczamy konkretne treści związane z wiarą i obecnością Pana Boga. W to wszystko wpisuje się pochylenie nad Słowem Bożym „Teraz zaś nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”(Ga 2,20a).
Namiot spotkania to kontynuacja tego co było wypowiedziane na konferencji i podczas dawania świadectw. Refleksje nad Słowem Bożym i pytaniami pomocniczymi doprowadziły nas do najważniejszego punktu dnia czyli do Eucharystii. Podczas przyjmowania Komunii Świętej odnowiliśmy w swoich sercach akt przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela.
Podczas pracy w grupie, w której małżonkowie pochylili się nad drogą formacji w Ruchu Światło – Życie, zobaczyliśmy jak różnorodne są nasze drogi prowadzące do wspólnoty Domowego Kościoła jak i to, że jesteśmy w różny sposób prowadzeni przez Jezusa. Poprzez tworzenie osi i umiejscowienie na niej naszych przeżytych etapów formacji zobaczyliśmy właśnie jakie mamy różne drogi prowadzące do tego samego celu tzn. do życia z Bogiem w Królestwie Bożym.
Pierwszy dzień WDW zakończyliśmy Kompletą oraz małżeńską adoracją Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Spotkanie we troje ja, mój współmałżonek a pośród nas Jezus Chrystus. Nie mogło też zabraknąć „stałego punktu” z rekolekcji tj. „Wieczornych rozmów”, które dotyczyły wspomnień z rekolekcji, mówiliśmy o patronach. Szczególnie skupiliśmy się na św. Antonim – patronie zagubionych rzeczy. Co tym razem szukaliśmy? Obrączki… okazało się, że obrączka zgubiona wraca do swojego właściciela, nawet po wielu latach. Znajdziemy ją wplecioną w między koraliki różańca bądź zamurowaną podczas remontu…. Różne historie ale św. Antoni czuwał na straży i zawsze pomógł zgubę znaleźć.
W niedzielny poranek spotkaliśmy się na Jutrzni by dziękować i wielbić Boga za kolejny dzień naszego życia , za spokojnie przespaną noc. Następnie po śniadaniu i porannej kawie rozpoczęliśmy przygotowania do Eucharystii, którą później przeżywaliśmy wraz ze wspólnotą parafialną ze Swobnicy. Podczas kazania ksiądz Krzysztof zwrócił uwagę na to, że Jezus przychodzi do nas gdy tylko tego chcemy, gdy nasze życie pełne trudnych sytuacji spowodowało, że odnaleźliśmy drogę do Boga wchodząc w nawrócenie. Nazwał Jezusa „Myśliwym”. Można by rzec dziwne określenie ale czy tak nie jest? Wierność Boga dla każdego z nas jest czymś najlepszym co mogło się trafić człowiekowi. On nie zniechęca się naszymi słabościami i grzechami. On okazuje nam swe miłosierdzie a my jak w piosence „Jeszcze się kiedyś rozsmucę, jeszcze do Ciebie powrócę Chrystusie” i „duch mój przed Tobą klęknie”.
Beata i Jerzy
Wielkopostny Dzień Skupienia 2024-03-09
Z ewangelii w czasie Mszy Świętej Łk 18,9-14
„Boże, dziękuję Ci. że nie jestem jak inni ludzie….
A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieś ku niebu…”
Łk 18,9 – 13”
Dziękuję Ci Jezu, że jestem pobożna (tak mi się wydaje),że jestem w Domowym Kościele i jakoś wszystko się nieźle z Twoim błogosławieństwem kręci…Co innego jakiś biedny celnik, cudzołożnik , czy inny ‘’niedzielny” katolik. Wypadam na tym tle błyszcząco….
Oczywiście otwarcie tak nie myślę…..chyba, że tak w głębokim tle….troszeczkę…
Pragnę tych oczu celnika, co nie chcą się wznosić do Ciebie zuchwale.
Pragnę mieć serce pełne skruchy i uniżenia dla Twojego Majestatu i Miłosierdzia. Chcę prawdziwie się nawracać z miłości do Ciebie –„…Boże ,miej litość dla mnie grzesznika”
Bogu niech będą dzięki za święty czas Wielkiego Postu.
Agata
