Świadectwo Joanny i Krzysztofa

Dnia 9 września 2023r. uczestniczyliśmy z naszymi dziećmi w obchodach jubileuszu 50-lecia Kościoła Domowego na Jasnej Górze w Częstochowie. Było to dla nas wielkie wydarzenie.

Gdy dowiedzieliśmy się, że będzie organizowany wspólny wyjazd na spotkanie autokarem to szybko się zapisaliśmy z myślą aby naszym najmłodszym dzieciom pokazać siłę wspólnoty i oczywiście Jasną Górę.

W Kościele Domowym jesteśmy od 9 lat, ale ostatni raz na Jasnej Górze u kochanej Matki Bożej byliśmy 30 lat temu. Ten rok jest dla nas małżonków szczególny ponieważ w sierpniu obchodziliśmy 25. rocznicę zawarcia związku małżeńskiego. Postanowiliśmy na Jasnej Górze podziękować Matce Bożej za wszelkie łaski, za nasze małżeństwo, za dzieci którymi nas obdarował, za powołanie nas do wspólnoty Domowego Kościoła. Jesteśmy przekonani, że to właśnie ta wspólnota, jej zasady i chociażby zobowiązania zbliżają nas do Pana Boga jako małżonków, jako rodzinę. Spotkania w kręgu wzmacniają małżonków wspierających się wzajemnie w codziennych troskach. Obserwujemy obecnie kryzys w wielu rodzinach, dlatego serce się radowało gdy zobaczyliśmy tyle szczęśliwych małżeństw z całej Polski, które przybyły do stóp Matki Bożej Jasnogórskiej, aby podziękować za 50 lat. Cieszy nas również to, że takich rodzin jest więcej, ale z różnych przyczyn nie mogli przybyć do Częstochowy.

Dziękujemy Panu Bogu za sługę bożego ks. Franciszka Blachnickiego i za Jego charyzmat.

Dziękujemy również za to, że właśnie w tym czasie byliśmy najbliżej Matki Bożej, bo czuliśmy opiekę w chwili, w której otrzymaliśmy dużo smutnych wiadomości, że mogliśmy nasze troski zostawić u Jej stóp. Daje nam to spokój serca i szczęście.

Nasze dzieci były bardzo zadowolone z wyjazdu i koniecznie chcemy tam wrócić, ale już nie za 30 ani 50 lat.

Joanna i Krzysztof z Barlinka

Świadectwo Agnieszki i Tomka

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Zacznę od tego, że dla naszej rodziny ten rok obfitował w rekolekcje i wyjazdy. Udało nam się wyjechać w lutym na rekolekcje Orar I stopnia do Wadowic. W lipcu służyliśmy w Krajniku w diakonii wychowawczej na Oazie II stopnia. W lipcu również wyjechaliśmy ponownie do Wadowic do domu rekolekcyjnego u Karmelitów, na wypoczynek. Zakończeniem wakacji były dla naszej rodziny odwiedziny u naszej Mamy :).

Świętowanie 50-lecia Domowego Kościoła zaczęliśmy już w piątek 8 września. Świętowanie, bo przecież w tym dniu wspominamy Narodzenie Najświętszej Maryi Panny. Po przyjeździe do Częstochowy zatrzymaliśmy się w domu rekolekcyjnym św. Kaspra. Z radością wspominamy spotkania i rozmowy z małżeństwami z naszej diecezji, które również nocowały w tym miejscu. Z radością wspominamy również spotkania z rodzinami z różnych części Polski, które poznaliśmy podczas rekolekcji i które dane nam było spotkać ponownie na błoniach jasnogórskich podczas obchodów 50-lecia. Takie spotkania zawsze są umocnieniem na kolejne dni, miesiące, a nawet lata. Przypominają one wspólnie przeżyte rekolekcje, czas spędzony na rozmowach, przygotowywaniu posiłków, to budzi w człowieku pewien rodzaj więzi, przynależenia do wspólnoty. Cieszymy się, że na to świętowanie zabraliśmy nasze dzieci (Marcin 7 lat, Ania 5 lat, Karolinka 2 latka). Staraliśmy się im pokazać piękno wspólnoty oraz inne rodziny żyjące duchem bożym. One też spotkały swoich rówieśników z poprzednich rekolekcji, z którymi spędziły czas na placu zabaw nieopodal błoni.

Podczas tego wyjazdu szczególnie dotknęły nas słowa, że chrześcijańskie małżeństwo jest drogą do świętości, zarówno dla mężczyzny jako ojca, jak i dla kobiety jako matki. Kapłani odwoływali się również do rodziny Ulmów i ich męczeńskiej śmierci. Zapadły nam w pamięci słowa, że nie udało im się uratować ludzi (rodziny ukrywanych Żydów), ale udało się uratować człowieczeństwo w okrutnym czasie II wojny światowej. Ta rodzina jest dla nas niesamowitym przykładem samarytańskiej postawy wobec bliźnich.

Wyjazd do Matki Bożej nie mógł się odbyć bez udziału w Apelu Jasnogórskim. Codziennie staramy się łączyć w tej modlitwie za pośrednictwem telewizji. Teraz pierwszy raz mogliśmy odśpiewać nasze “jestem, pamiętam, czuwam” przed obliczem naszej Mamy osobiście:)

Dziękujemy Ci Panie za ten czas wyjazdów i spotkań. Za czas radości i nadziei. Niech on umocni nas w naszej codzienności i w naszych obowiązkach.

Z panem Bogiem.

Agnieszka i Tomek

Świadectwo Marii i Leszka

Kiedy usłyszeliśmy, że będzie organizowany pielgrzymkowy wyjazd do Częstochowy z okazji 50lecia DK, od razu podjęliśmy decyzję, że zrobimy wszystko, aby w nim uczestniczyć. Powróciły wspomnienia z wyjazdu na 25lecie DK, na którym byliśmy również w Częstochowie. Tak też się stało.

Dołączyliśmy do diecezjalnej grupy pielgrzymkowej przy Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na oś. Słonecznym.

Po przybyciu do Częstochowy , zakwaterowaniu i kolacji nasze kroki skierowaliśmy na Jasną Górę, pragnąc podziękować Pani Jasnogórskiej za szczęśliwą podróż a nade wszystko za dobro i łaski jakie wyprasza dla naszej rodziny u Swego Syna. Nasz dzień zakończyliśmy uczestnictwem w Apelu Jasnogórskim wraz z licznymi pielgrzymami nie tylko z DK.

Główne uroczystości odbyły się następnego dnia tj. w sobotę 9 września. Zgodnie z planem spotkania, uroczystości miały się rozpocząć o godz.10 w Dolinie Miłosierdzia.

Przed wyjściem na spotkanie, wchodząc do jadalni na śniadanie, zostałem „wywołany do tablicy’’ przez Huberta, ponieważ w czasie wczorajszej podróży autokarem, wypytywałem, czy nasza grupa pielgrzymkowa będzie miała jakiś znak rozpoznawczy. Wtedy nie otrzymałem odpowiedzi.

Odpowiedź jednak otrzymałem, gdy dostrzegłem oparty o ścianę znak Domowy Kościół SZCZECIN, Hubert wskazał na mnie i poprosił abym zaopiekował się tym znakiem.

Oczywiście nie odmówiłem i tak stałem się chorążym naszej grupy pielgrzymkowej. Nie wiedziałem jeszcze jakie będą tego następstwa, ale o tym później.

Po śniadaniu zaczęliśmy się gromadzić przed domem Św. Kaspra. Padła propozycja zrobienia wspólnego zdjęcia. Następnie udaliśmy się na pierwsze spotkanie ze wspólnotą DK, która zjechała z całej Polski i również z zagranicy.

Przygotowany plac przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia Zgromadzenia Pallotynów wypełniał się pielgrzymami, a ja uświadomiłem sobie , że ten znak Domowy Kościół SZCZECIN, który niosę pomoże siostrom i braciom z którymi byliśmy na rekolekcjach miesiąc temu w Brennej odnaleźć nas. Zaplanowaliśmy bowiem wcześniej, że spotkamy się w Częstochowie na Jubileuszu 50lecia DK. Udało się szybko wzajemnie odnaleźć i jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości umówić na spotkanie po rekolekcyjne w czasie przerwy dla „siostry i brata’’ .
Rozstaliśmy się na chwilę z naszą diecezjalną wspólnotą pielgrzymkową.

Zostaliśmy porwani przez małżeństwa z Częstochowy, które przygotowały agapę przy kościele Św. Barbary. Przywieźli z sobą stoliki i krzesła turystyczne oraz przyrządzone wcześniej potrawy . Oczywiście nie mogło zabraknąć domowych ciast( np. było drożdżowe z jagodami leśnymi , które sami uzbierali). Tak się złożyło , że na tym spotkaniu było nas 9 małżeństw(z Częstochowy, Blachowni, Rybnika, Rudy Śląskiej, Płocka ,Poznania i my ze Szczecina). Do naszego ucztowania zaprosiliśmy kapłanów-pielgrzymów posługujących w DK , którzy w tym miejscu odpoczywali, a których spotkaliśmy po raz pierwszy.

Spotkanie przebiegało w serdecznej przyjacielskiej atmosferze ,przeplatane wspomnieniami z rekolekcji . Widać ,że rekolekcje mimo ,że formalnie się skończyły , to trwają nadal. Owocem tego spotkania jest to ,że zaplanowaliśmy kolejne spotkanie w przyszłym roku u Św. Józefa w Kaliszu, jak Bóg pozwoli.

Pełni radości wróciliśmy do naszej diecezjalnej pielgrzymkowej wspólnoty, aby uczestniczyć w najważniejszym wydarzeniu tego Jubileuszu tj. uroczystej Eucharystii na Błoniach Jasnogórskich.

Byliśmy pod ogromnym wrażeniem atmosfery panującej wśród pielgrzymów zajmujących wolne jeszcze miejsca na placu. Niekończące się powitania, uściski i rozmowy ucichły w momencie rozpoczęcia Eucharystii. Zapanowało skupienie i zwrócenie oczu na ołtarz i telebim.

Jak przystało na Jubileusz prezbiterium wypełniło się zaproszonymi goś

ćmi: biskupami i kapłanami oraz odpowiedzialnymi świeckimi członkami DK.

Niezapomnianym obrazem był widok małżeństw z dziećmi przystępujących do Komunii św. Po dziękczynieniu odmówiliśmy wszyscy zebrani Akt konstytutywny Ruchu Światło-Życie , powierzając Dzieła Oazy i Ruchu Światło-Życie Niepokalanej Matce Kościoła.

Po zakończonej Eucharystii przemieszczaliśmy się wśród tłumu kolejnych grup pielgrzymkowych podążających na Jasną Górę, a my na Wały Jasnogórskie gdzie odbywała się Droga Krzyżowa prowadzona przez członków KWC.

Po drodze co chwilę spotykaliśmy znajomych z różnych diecezji , z którymi przeżywaliśmy rekolekcje w poprzednich latach. Znak Domowy Kościół SZCZECIN sprawił , że byliśmy łatwiej zauważani.

Kończąc świadectwo pragniemy podziękować Panu Bogu za dar wspólnoty której doświadczyliśmy w czasie trwania pielgrzymki Jubileuszowej. Pomimo trudu podróży i panującego upału przeżyliśmy piękny czas.

Warto było czekać 35 lat(tyle jesteśmy w DK), aby przeżywać Jubileusz 50lecia i dziękować Panu Bogu za Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego założyciela Ruchu Światło-Życie.

Maria i Leszek

Świadectwo Kasi i Jacka

W dniu 9 września u stóp Pani Jasnogórskiej w Częstochowie uczestniczyliśmy w obchodach Jubileuszu 50- lecia Domowego Kościoła.

Udaliśmy się na to wielkie święto z radością i wdzięcznością mając na uwadze ogrom darów jakie otrzymaliśmy i wciąż otrzymujemy przez wszystkie lata naszego małżeństwa, którego obecnie świętujemy 25 Jubileusz i trwanie przez ten czas w Domowym Kościele. Jechaliśmy również ze świadomością bogactwa dziedzictwa, świadectwa, pracy, zaangażowania wielu osób, małżeństw, kapłanów także z naszego rejonu, diecezji, którzy już odeszli do Pana lub są w zaawansowanym wieku, którzy zakładali pierwsze kręgi. Chcieliśmy również uczcić ich pamięć i podziękować za ich służbę.

Dla nas bycie w Domowym Kościele, Ruchu Światło-Życie to najpiękniejsza przygoda jaką możemy razem przeżywać w małżeństwie więc świętowanie Jubileuszu było dla nas czymś oczywistym i naturalnym.

Pierwsza cześć uroczystości w Dolinie Miłosierdzia była dla nas okazją wspólnego dziękczynienia, uwielbienia z bardzo licznie zgromadzoną wspólnotą z całej Polski jak również z wielu innych krajów. Uświadomiło to nam ogromny zasięg działania i skuteczność charyzmatu Ruchu Światło-Życie. Świadectwa wygłaszane przez liczne małżeństwa były żywym przykładem owoców drogi formacji w Domowym Kościele – w różnych warunkach i krajach.

Z dumą i radością patrzyliśmy na Małgorzatę i Tomasz Kasprowiczów – parę krajową Domowego Kościoła, z naszej diecezji, którzy za wezwaniem „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście” zwracali uwagę na radość jubileuszu, bogactwo charyzmatu, podziękowania jak również na dalsze, aktywne działania i odpowiedzialność za przyszłość.

Głównym punktem uroczystości była Msza św. na Błoniach Jasnogórskich pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abp Wacława Depo, podczas której homilię wygłosił bp Krzysztof Włodarczyk – delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie. Słowa Psalmu 78 – Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy – były myślą przewodnią. Ksiądz Biskup podkreślił bogactwo szczególnego daru charyzmatu Oazy – Ruchu Światło-Życie, który otrzymał nasz założyciel sługa boży Ksiądz Franciszek Blachnicki, którego gałęzią jest Domowy Kościół. Otrzymaliśmy w darze szczególne przywileje, dary czy inaczej zobowiązania, wpisane w naszą formację, które są skuteczne i winny być przyjmowane z nową radością. Są one nadal aktualne i prowadzą do piękna i świętości w małżeństwie. Podkreślił rolę eucharystii, darów z niej płynących oraz wskazał konieczność kontynuacji owoców stołu Bożego przy stołach rodzinnych, gdzie dzielimy się słowami – przepraszam, dziękuję, proszę. Wskazał na Maryję, jako wzór dla nas – Niepokalaną.

Niejako dopełnieniem uroczystości była Droga Krzyżowa prowadzona przez członków Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, według rozważań ks. Jarosława Błażejaka – krajowego moderatora KWC, gdzie podczas rozważań mogliśmy usłyszeć świadectwa wielu osób, którzy opowiadali o cudach, przemianach dokonujących się dzięki podjęciu daru abstynencji dla innych. Również my dziękowaliśmy za to, że już wiele lat uczestniczymy w tym dziele i za łaski, które otrzymaliśmy.

Podczas rozważań Moderator Krajowy KWC przypominał, że mamy nie trwać w grobie niepewności i strachu co do radykalnych decyzji w naszym życiu. Tylko takie działania przyniosą pokój. Mamy być gorący, czarno-biali, broń Boże szarzy, czy ledwo ciepli. Mamy przestać dreptać w miejscu. Nie zasypiać. Wzywał aby nowy człowiek powstał w każdym z nas i ożywiał Kościół.

Uczestnictwo w obchodach Jubileuszu było wielka radością, podziękowaniem, uświadomieniem sobie ogromu bogactwa jaki posiadamy oraz także zachętą i zobowiązaniem do dalszego rozwoju przez bezinteresowny dar z siebie w codziennym życiu w małżeństwie, rodzinie, we wspólnocie i społeczeństwie. Chcemy korzystając z bogactwa charyzmatu naszego ruchu nieść z dumą ten szczególny dar-skarb, przekazywać go z radością innym tworząc Kościół Żywy.

Kasia i Jacek Prabuccy – DK Szczecin Gumieńce

Świadectwo Dagmary i Mariusza

Jesteśmy małżeństwem 24 letnim stażem, związani z Domowym Kościołem od 9 lat. Gdy dowiedzieliśmy się o świętowaniu Jubileuszu w Częstochowie, poczuliśmy, że tam musimy być aby razem z rodzinami DK świętować to piękne wydarzenie.

Nasze pielgrzymowanie tak naprawdę rozpoczęło się już 9 dni przed pielgrzymką do Częstochowy, podczas odmawiania nowenny i kolejnych intencji na każdy dzień. Każdego dnia zbliżając się do naszego wyjazdu w głębi serca pojawiała się niepewność przed trudami podróży, a jednocześnie radość na spotkanie z siostrami i braćmi. Możliwości na dotarcie do miejsca było kilka, my wybraliśmy podróż pociągiem, to ciekawe doświadczenie gdyż na ogół podróżujemy własnym samochodem.

W Częstochowie byliśmy już w piątek około 16:00, droga z dworca PKP do domu św. Kacpra jest banalnie prosta, około 20 min. Posługując się nawigacją, nigdy nie miałem z tym problemu, prowadziłem moją małżonkę we „właściwym kierunku”, jakie było moje zdziwienie i lekcja pokory gdy po dwudziestu minutach spaceru w temperaturze przekraczającej 30 stopni spojrzałem za plecy, a w oddali widać było sanktuarium Jasnogórskie.

Oczywiście Pan nie zapomniał o nas bo chwilę wcześniej rozmawialiśmy o wypiciu dobrej kawy i dokładnie w tym miejscu była kawiarnia „Niebo w mieście”, przypadek ? ( kawa jest tam wyśmienita), a pracujące tam kelnerki pokierowały nas na wskazany adres. Gdy już dotarliśmy do miejsce naszego zakwaterowania poczuliśmy moc naszej wspólnoty, były serdeczne powitania uściski no i oczywiście żarty.

Po kolacji udaliśmy się na Jasną Górę przywitać się z Maryją. Na Jasnej Górze czuć było oczekiwanie na rozpoczęcie obchodów jubileuszowych 50 lecia Domowego Kościoła. W sobotę udaliśmy się do Doliny Miłosierdzia na rozpoczęcie obchodów. Serce się nam radowało gdy zobaczyliśmy fizycznie jak wielka jest to wspólnota małżeństw sakramentalnych żyjących na co dzień zgodnie z charyzmatem DK.

Oczywiście były piękne świadectwa członków wspólnoty i bardzo pouczająca, mądra konferencja którą wygłosił bp Wiesław Śmigiel, Przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP. Po zakończeniu tej części obchodów 50-cio lecia nastąpił czas dla siostry i brata i tu można było znowu poczuć wielkość naszej wspólnoty gdy po wyjściu z terenu Ojców Paulinów osoby idące na błonie nie zmieściły się na całym odcinku około 1,5 km drogi (na obu chodnikach).

Szczyt świętowania oczywiście przypadł na Eucharystię. I tutaj to już było nas widać chyba w całej Częstochowie gdzie się nie spojrzało tam były rodziny Domowego Kościoła. Piękny był widok gdy w koncelebrze na Eucharystii było pełne prezbiterium naszych kapłanów (około setki, może więcej, a to tylko część z naszej wspólnoty). Pan zawsze ma dla nas jakiś plan ,zadanie, słowo… , tym razem dla nas to było przypomnienie o pokorze (to taka ważna cnota), a co najważniejsze pokazał nam jak wielkie dzieło, dzięki Łasce Bożej stworzył nasz założyciel o. Franciszek Blachnicki, a później kontynuowali i zaszczepiali w kolejnych pokoleniach członkowie DK, bez ich zaangażowania dzisiaj nas by tu nie było. To był piękny czas modlitwy, dziękczynienia ,spotkań i radości .

Za ten błogosławiony czas wspólnego świętowania, bycia ze wspólnotą Bogu niech będą dzięki.

Dagmara i Mariusz

Jubileusz 50-lecia Domowego Kościoła

Fotorelacja

Dnia 9 września w Częstochowie uczestniczyliśmy w centralnych obchodach Jubileuszu 50 lecia Domowego Kościoła.

Może ktoś jeszcze chciałby się podzielić swoimi zdjęciami lub świadectwem tego jak przeżył ten Jubileusz. Zachęcamy do przesyłania materiałów paradiecezjalnaszczecin@gmail.com

Świadectwa

Świadectwo Dagmary i Mariusza

Jesteśmy małżeństwem 24 letnim stażem, związani z Domowym Kościołem od 9 lat. Gdy dowiedzieliśmy się o świętowaniu Jubileuszu w Częstochowie, poczuliśmy, że tam musimy być aby razem z rodzinami DK świętować to piękne wydarzenie.

Nasze pielgrzymowanie tak naprawdę rozpoczęło się już 9 dni przed pielgrzymką do Częstochowy, podczas odmawiania nowenny i kolejnych intencji na każdy dzień. Każdego dnia zbliżając się do naszego wyjazdu w głębi serca pojawiała się niepewność przed trudami podróży, a jednocześnie radość na spotkanie z siostrami i braćmi. Możliwości na dotarcie do miejsca było kilka, my wybraliśmy … czytaj dalej…

Świadectwo Kasi i Jacka

W dniu 9 września u stóp Pani Jasnogórskiej w Częstochowie uczestniczyliśmy w obchodach Jubileuszu 50- lecia Domowego Kościoła.

Udaliśmy się na to wielkie święto z radością i wdzięcznością mając na uwadze ogrom darów jakie otrzymaliśmy i wciąż otrzymujemy przez wszystkie lata naszego małżeństwa, którego obecnie świętujemy 25 Jubileusz i trwanie przez ten czas w Domowym Kościele. Jechaliśmy również ze świadomością bogactwa dziedzictwa, świadectwa, pracy, zaangażowania wielu osób, małżeństw, kapłanów także z naszego rejonu, diecezji, … czytaj dalej…

Świadectwo Marii i Leszka

Kiedy usłyszeliśmy, że będzie organizowany pielgrzymkowy wyjazd do Częstochowy z okazji 50lecia DK, od razu podjęliśmy decyzję, że zrobimy wszystko, aby w nim uczestniczyć. Powróciły wspomnienia z wyjazdu na 25lecie DK, na którym byliśmy również w Częstochowie. Tak też się stało.

Dołączyliśmy do diecezjalnej grupy pielgrzymkowej przy Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na oś. Słonecznym.
Po przybyciu do Częstochowy , zakwaterowaniu i kolacji nasze kroki skierowaliśmy na Jasną Górę, pragnąc podziękować Pani Jasnogórskiej za szczęśliwą podróż a nade wszystko za dobro i łaski jakie wyprasza dla naszej rodziny u Swego Syna. … czytaj dalej…

Świadectwo Agnieszki i Tomka

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Zacznę od tego, że dla naszej rodziny ten rok obfitował w rekolekcje i wyjazdy. Udało nam się wyjechać w lutym na rekolekcje Orar I stopnia do Wadowic. W lipcu służyliśmy w Krajniku w diakonii wychowawczej na Oazie II stopnia. W lipcu również wyjechaliśmy ponownie do Wadowic do domu rekolekcyjnego u Karmelitów, na wypoczynek. Zakończeniem wakacji były dla naszej rodziny odwiedziny u naszej Mamy :).

Świętowanie 50-lecia Domowego Kościoła zaczęliśmy już w piątek 8 września. Świętowanie, bo przecież w tym dniu wspominamy …czytaj dalej…

Świadectwo Joanny i Krzysztofa

Dnia 9 września 2023r. uczestniczyliśmy z naszymi dziećmi w obchodach jubileuszu 50-lecia Kościoła Domowego na Jasnej Górze w Częstochowie. Było to dla nas wielkie wydarzenie.

Gdy dowiedzieliśmy się, że będzie organizowany wspólny wyjazd na spotkanie autokarem to szybko się zapisaliśmy z myślą aby naszym najmłodszym dzieciom pokazać siłę wspólnoty i oczywiście Jasną Górę.

W Kościele Domowym jesteśmy od 9 lat, ale ostatni raz na Jasnej Górze u kochanej Matki Bożej byliśmy 30 lat temu. … czytaj dalej…

ORAR II – 15.08 – 19.08.2023 r. Myślibórz

Fotorelacja

Świadectwo Doroty i Macieja

Czas Rekolekcji był dla nas czasem błogosławionym i to w każdym wymiarze. Kolejny raz mogliśmy doświadczyć WSPÓLNOTY, gdy spotykamy nieznanych nam wcześniej ludzi a od pierwszego spojrzenia i uścisku ręki czujemy, że mówimy tym samym językiem, czujemy się otoczeni życzliwością i serdeczną przyjaźnią, czujemy się jak w domu, jak w jednej rodzinie. Ponownie przekonaliśmy się, że Ruch Światło Życie, Domowy Kościół to jest to miejsce dla nas, gdzie chcemy wzrastać w wierze.

Był to dla nas również czas odkrywania naszego powołania – do chrześcijaństwa, do małżeństwa i rodzicielstwa, a także do służby w Domowym Kościele. Odkryliśmy, że zadania i posługa, jakie są nam stawiane, nie wynikają z naszych zdolności, czy talentów – wręcz przeciwnie – „Pan Bóg nie powołuje uzdolnionych, ale uzdalnia powołanych”. Jeżeli dostaliśmy zadanie do wykonania, to również otrzymamy potrzebne siły, „ochotę i zdolności” do jego realizacji. My mamy być narzędziem i nie zostaniemy sami.

Odkryliśmy również, że każda osoba z naszego kręgu jest odpowiedzialna za obecne w nim małżeństwa. Każdy z nas, poprzez świadectwo życia (to co się nam udaje zrealizować, ale również poprzez nasze zmagania i trudności) ewangelizuje pozostałe pary w kręgu, a przez to razem dążymy do świętości, w naszym powołaniu jakim jest małżeństwo.

Dodatkowym błogosławieństwem tego czasu była obecność Jezusa Miłosiernego, który towarzyszył nam od pierwszego dnia rekolekcji. W tym szczególnym miejscu, jakim jest Myślibórz, zostaliśmy obdarowani pokojem, wypływajacym z Miłosiernego Serca Jezusa. I ten pokój zabraliśmy ze sobą na dalsze zmagania i pracę w Domowym Kościele.

Zdajemy sobie sprawę, że te wszystkie łaski i błogosławieństwa, których doświadczyliśmy podczas tych Rekolekcji, były możliwe dzięki niestrudzonej pracy Diakonii Rekolekcyjnej – za Wasz trud i okazałe serce serdeczne Bóg zapłać!

Dorota i Maciej Kucharscy

Świadectwo Moniki i Romka

Uważamy, że czas rekolekcji zawsze niesie ze sobą DOBRO. Słowo Boże cudownie nas prowadziło i wciąż mocno pracuje w naszych sercach. Ono jest żywe i skuteczne i już widzimy pierwsze owoce – nowe spojrzenie na realizację zobowiązań, wskazówki i nowe pomysły do wykorzystania w kręgu, przede wszystkim jednak zebraliśmy „perełki”, które pomogą nam stać się lepszymi ludźmi. Bóg nas powołuje i posyła. By być wiarygodnym świadkiem Ewangelii trzeba stać się CZŁOWIEKIEM – takim, jak Chrystus. Być radosnym i dobrym, mieć serce wypełnione pokojem i miłością, rozdawać miłosierdzie i służyć – tego życzymy sobie i Wam. To jest największy SKARB jaki otrzymaliśmy w tym rekolekcyjnym czasie. Z całego serca DZIĘKUJEMY Agnieszce i Przemkowi oraz ks. Tomaszowi. Jesteśmy wdzięczni i cieszymy się, że mogliśmy poznać Was wszystkich.

Do zobaczenia! Monika i Romek

ORAR I – 31.07 – 04.08.2023 r. Krajnik Górny

Świadectwo Joli i Maćka

W dniach 31.07-04.08.2023 r. uczestniczyliśmy w rekolekcjach ORAR I w Krajniku Górnym. Rekolekcje prowadziła niezwykle zgrana, pełna pozytywnej energii, pomocna i świetnie przygotowana merytorycznie ekipa : Ania i Darek Roman, ks. Mariusz Koluczek, klerycy Rafał i Jakub, diakonia muzyczna – Tomasz, diakonia wychowawcza – Wiesia i Asia z synami.

Pojechaliśmy na rekolekcje po 4-roletniej przerwie spowodowanej pandemią i ochłodzeniem po niej chęci na wyjazd. Podzielimy się z Wami odrębnymi doświadczeniami, bo każde z nas przeżyło je na swoją miarę.

Jola: Rekolekcje poprzedził mój wyjazd na Dzień Wspólnoty w Stepnicy, gdzie usłyszałam w świadectwie jednego z małżeństw słowa, że rekolekcje to sanatorium duchowe – bo niedomagamy, a podczas nich możemy się ubogacić. Trafiły głęboko w moje serce.

W czasie rekolekcji doświadczyłam łaski przejrzenia się w oczach Boga. Zobaczyłam się jako piękną kobietę, mającą dla wielu osób dające wsparcie, pocieszenie słowa, empatyczną, odważną, chętną do podejmowania posług. Jakże był to różny obraz od tego, który nosiłam w sobie do tej pory. To doświadczenie przyjrzenia się sobie przez pryzmat Bożego obrazu dało mi ogromną chęć do działania w nowym roku formacyjnym.

Tak jak na wcześniejszych rekolekcjach, tak i na tych była możliwość przystąpienia do KWC. Przed rekolekcjami biłam się z myślami, czy podpisać deklarację. Chciałam, ale się wahałam. Przyjechało do nas małżeństwo, które użyło słowa – klucza do mnie – że jest to forma postu. W głębi serca chciałam Bogu ofiarowywać inny rodzaj postu – o chlebie i wodzie, ale była to łaska nie dana mi na ten czas. Słowo – klucz trafiło do mnie. Jak podjęłam decyzję o podpisaniu deklaracji, zaczęły się rozwiewać moje wątpliwości, moje „chciejstwo”, moje „muszę jeszcze tylko to czy tamto i potem podpiszę”. Te odczucia zastąpiła radość, że mogę Bogu ofiarować coś od siebie – post od alkoholu.

Z modlitwą w sercu (wg wersetu z Listu do Filipian 2,13) „Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia i działania, zgodnie z [Jego] wolą” wyjechałam z rekolekcji. Ostatnią śpiewaną przez nas piosenką, którą zapamiętałam, była „Nie bój się, wypłyń na głębię, jest przy Tobie Chrystus”.
Maciek: Z rekolekcji wyjeżdżam, jak z każdych poprzednich, z przeświadczeniem i pewnością, że za jakiś czas przyniosą one dla mnie owoce.

Podczas mojego kontaktu z męskimi wspólnotami spotkałem wielu braci, którzy są lub byli członkami DK. I w większości byli to ludzie, którzy dużo wnosili do tych wspólnot, byli twórczy i aktywni. Podczas jednej z konferencji na rekolekcjach szczególnie zapadły mi w sercu słowa księdza Mariusza, że zadaniem Ruchu jest przemieniać martwą wspólnotę Kościoła w żywą tkankę i że musimy wylać się w Kościele. To pozwoliło mi inaczej spojrzeć na odejścia małżeństw z Domowego Kościoła. Zrozumiałem, że zamiast myśleć „dlaczego odeszli”, skoro we wspólnocie DK doświadczamy bogactwa relacji z Bogiem, ze współmałżonkiem, z innymi ludźmi, powinienem pomyśleć „a może dlatego odeszli, aby budować inne wspólnoty”. I może to jest taki powiększający bogactwo DK charyzmat naszego Ruchu.

Za to wszystko Chwała Panu!!!