Świadectwo Agnieszki i Wojtka

Adwent to piękny czas.

Czas zamyślenia, przewartościowania wielu spraw w życiu i własnych decyzji, sprawdzian dla rodziców, którzy swoja wiara, modlitwa, działaniem a nawet przygotowaniami w czterech ścianach własnego domu daje wzór swoim dzieciom jak oczekiwać przyjścia Zbawiciela i jak przygotować swoje serce na wielkie boskie narodziny.

Adwentowy dzień wspólnoty okazał się obfity w owoce.

Pozwolił nam na chwile zatrzymać się w biegu codziennych spraw, znaleźć rozwiązanie dla trudności z którymi się zmagamy, poprzez rozmowy z bliskimi nam siostrami i braćmi ze wspólnoty, którzy zawsze znajdą czas aby wysłuchać i wesprzeć, dać nadzieje. Bo przecież każdy z nas niesie swój krzyż i czasem potrafi on być bardzo ciężki. Współbracia zawsze wskazują nam światło na tyle jasne, aby wrócić z drogi ciemności wprost do Jezusa Chrystusa. Podczas spotkania na kręgu zaskoczyła nas niesłychana ilość symboliki wszechobecnej podczas adwentu. I o ile jest ona zrozumiała dla dorosłego to niełatwym zadaniem jest wytłumaczyć 3-4-5 latkowi oczekiwanie.

Zaskoczyło nas, ze istnieje świeca kalendarzowa, która jest wspaniałym narzędziem – darem dla dziecka, aby widziało na konkretach jak upływa czas adwentu, poprzez systematycznie zapalanie świecy do modlitwy nawet taki maluch głęboko przeżyje oczekiwanie.

Wyszliśmy po agapie z radosna ochotą i postanowieniem wprowadzenia takiego zwyczaju palenia świecy kalendarzowej i ufamy że nasze dzieci modląc się z nami przy jej blasku, również odnajdą spokój i radość w swoich sercach z narodzin Pana.

Jak widać choć dotarliśmy spóźnieni na ADW, to Jezus znów miał dla nas plan.

Piękniejszy niż mogliśmy się spodziewać.

Napełnieni Duchem Świętym zachęcamy Was wszystkich do uczestnictwa w przyszłości w ADW. Dla was Pan tez przygotował dary. I na pewno je odkryjecie tak jak my. Z panem Bogiem.

Agnieszka i Wojtek Szuba

Świadectwo Agnieszki i Tomka

W dniu 10 grudnia w parafii Miłosierdzia Bożego w Stargardzie odbył się Adwentowy Dzień Wspólnoty. Zawiązanie wspólnoty nastąpiło około godziny 11:00. Następnie Ks. Adam poprowadził konferencję na temat bogatej symboliki gestów w Kościele.

Po godzinie 12-stej podzieleni na grupy rozeszliśmy się do salek, gdzie mogliśmy porozmawiać na temat symboliki świec w Kościele.

Świece towarzyszą nam przez całe życie. Świeca zapalana od paschału podczas chrztu świętego dzieci ma uświadomić rodzicom i rodzicom chrzestnym o obowiązku troski o dar wiary i odpowiedzialności za życie chrześcijańskie nowego członka Kościoła. W chwili śmierci świeca chrzcielna, zgodnie ze zwyczajem, winna dopalić się przy trumnie. Spalająca się świeca jest symbolem Chrystusa. Symbolizuje Jego Światło, oznacza także ofiarę. Spalająca się świeca przypomina także o nieuchronnym końcu naszego pielgrzymowania na ziemi. Różnorodność i bogactwo świec jest ogromne.

Po spotkaniach w grupach nadszedł czas na wyciszenie i spotkanie się z Bogiem wystawionym w Najświętszym Sakramencie, podczas Namiotu Spotkania fragment ewangelii wg św. Łukasza, który został nam zaproponowany do rozważania, mówił o starcu Symeonie któremu Bóg pozwolił ujrzeć małego Jezusa. Ten czas rozważania słowa Bożego i czas głębokiej ciszy zaowocował pragnieniem pojednania się z Panem Bogiem (spowiedzią).

Nadszedł wreszcie czas na mszę Świętą, najważniejszy czas dla każdego chrześcijanina. Czas wsłuchania się w Słowo Boże i przyjęcia Komunii Świętej, czas dziękczynienia.
„W Tobie jest światło ,
Każdy mrok rozjaśnia ,
W tobie jest życie
Ono śmierć zwycięża”

Po eucharystii nastąpił czas radosnej agapy. To czas spotkania, rozmowy, radości – Przy pysznej gorącej zupie (oczywiście Doroty), aromatycznej kawie i słodkim co nieco ?.

ADW był dla nas dniem modlitwy, skupienia, ale też radości ze spotkania.

Czasem poświęconym dla Boga i dla bliźnich. Czasem Modlitwy i wyciszenia ale też czasem radości ze spotkania z Braćmi i Siostrami ze wspólnoty. Ważne było dla nas to, że mogliśmy zabrać ze sobą nasze małe dzieci i rodzinnie przeżyć ten dzień skupienia.

Agnieszka i Tomek

Świadectwo Doroty i Jacka

Adwentowy Dzień Wspólnoty rejonu Stargard przeżywaliśmy w tym roku w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Stargardzie. W tym dniu znowu mieliśmy okazję spotkać się z naszymi braćmi i siostrami z całego rozległego rejonu: Gryfic, Goleniowa, Pyrzyc i Stargardu.

Rozpoczęliśmy od zawiązania wspólnoty, do której wprowadził nas proboszcz miejsca (od wielu lat związany naszym Ruchem) ks. kan. Janusz Szczepaniak, który zachęcił nas do naładowania się radością tego spotkania i przeniesienia tej radości na następny dzień tj. szczególną trzecią niedzielą Adwentu, niedzielą radości, Gaudete.

Po zawiązaniu wspólnoty wysłuchaliśmy konferencji ks. Adama Biliźniuka naszego moderatora rejonowego, który przedstawił nam znaczenie postaw i znaków w liturgii. Mnie szczególnie uderzyło przypomnienie znaczenia ciszy w liturgii, ciszy, której niestety tak często brakuje.

Z konferencji rozeszliśmy się na spotkania w grupach, gdzie szczegółowo omawialiśmy znaczenie i rodzaje świec używanych w liturgii, w kontekście tematu roku: „Żyć w świetle”.

Następnie udaliśmy się do Kościoła na adorację Najświętszego Sakramentu połączoną z Namiotem Spotkania, w czasie którego można było skorzystać z Sakramentu Pokuty i Pojednania.

Bezpośrednio po Namiocie spotkania rozpoczęliśmy kulminacyjny punkt dnia czyli Eucharystię, w której dziękowaliśmy Bogu za dar spotkania z Nim i innymi ludźmi.

Spotkanie zakończyliśmy wspólną Agapą, podczas której radowaliśmy się ze wspólnego spotkania i możliwości porozmawiania z innym, czego w ostatnich czasach często brakuje.

Dorota i Jacek

Świadectwo Izabelli i Wojciecha

Adwentowy dzień skupienia rejonu Pogodno przeżywaliśmy w tym roku w parafii pw. Św Jana Bosko. Spotkanie rozpoczęło się od zawiązania wspólnoty a następnie konferencję wygłosił ks. Tomasz Gruszto, moderator diecezjalny DK. Miała ona w dużym stopniu charakter porządkujący zachowania wiernych podczas Eucharystii.

Ks. Tomasz, opierając się na wskazaniach zawartych w Mszale Rzymskim, omówił postawy, zachowania, gesty związane z poprawnością uczestniczenia w liturgii, a przez to też przeżywania Eucharystii w duchu jedności i wspólnoty Kościoła.

Podkreślił znaczenie postawy wiernych podczas Eucharystii, gdyż jest ona formą świadectwa, a jednocześnie każda postawa, gest, symbol ma określone znaczenie, którego, niestety, często wierni nie znają. Ważne jest, zdaniem ks. Tomasza, żebyśmy zadawali sobie pytanie, w jaki sposób liturgia mnie formuje, czy wychodzę z niej lepszy.

Jako niezwykle istotne wskazał przy tym zaufanie Kościołowi w nauczaniu, a nie uleganie chociażby prywatnym, niepotwierdzonym objawieniom, co powoduje rozbijanie wspólnoty i tworzenie się równoległych małych wspólnot, idących ścieżkami nie zawsze zgodnymi z nauką Kościoła.

Nauka ks. Tomasza dotycząca liturgii i Eucharystii nie ograniczyła się do „aspektów technicznych”. Podkreślił, że na liturgię idziemy spotkać się z żywym Bogiem, że jest ona uobecnieniem Chrystusa, czego wyraźnymi dowodami są cuda eucharystyczne i że Eucharystia zawiera wszystko, co jest potrzebne do życia. Konkluzją było stwierdzenie, że liturgia powinna być tak przeżyta, jakby była pierwsza, jedyną i ostatnią w życiu.

Po bardzo pouczającej konferencji nastąpiło spotkanie w kręgach. Tematem przewodnim było Światło. Dzieliliśmy się skojarzeniami, wspomnieniami i refleksjami dotyczącymi świecy. Dzięki temu mogliśmy uświadomić sobie, jak wiele treści niesie ona w sobie jako symbol światła, ciepła, miłości, wyjątkowych ważnych chwil, także, że wskazuje na przemijanie – bo się wypala udzielając otoczeniu swego ciepła. Symbolizuje ona moc Ducha Świętego, wskazuje drogę do Nieba. Wśród najważniejszych świec wymieniliśmy paschał jako symbol Zmartwychwstałego Chrystusa, który obecny jest w liturgii od Wielkiej Soboty do Zesłania Ducha Świętego. Dzieliliśmy się refleksjami i doświadczeniem dotyczącym różnych innych ważnych, symbolicznych, towarzyszących nam w życiu świec: chrzcielnej, ślubnej a także innych jak roratnia, adwentowe, ołtarzowe.

Po spotkaniu w kręgach był czas na namiot spotkania w kościele i wspólną Eucharystię. Budzącym uśmiech i ciepłe uczucia był dar dzieci (przeżywających dzień skupienia pod okiem diakonii wychowawczej), które złożyły przed ołtarzem kolorowy, duży rysunek serc…

Dzień skupienia zwieńczyła agape, podczas której w serdecznej atmosferze (jak zawsze) mogliśmy nacieszyć się rozmową i miłym poczęstunkiem ze znajomymi z rejonu…

Izabella i Wojciech Jareccy

Rekolekcje formacyjne 2022/2023

Rekolekcje formacyjne w kraju z udziałem par naszej diecezji – świadectwa

ORDR I – 4-9.7.2022 r. Krościenko n/Dunajcem

Fotorelacja

Świadectwo Moniki i Witka

Pojechaliśmy do Krościenka n/Dunajcem na rekolekcje ORDR I (4-9.7.2022 r.), które prowadzili Ala i Piotr Kuropkowie, śląska para filialna z księdzem moderatorem Janem Kobakiem.

Rekolekcje rozpoczęły się od podniesienia nas na duchu i przypomnienia o przymierzu w którym Pan Bóg ma dla nas plan oraz o roli sakramentów w naszym życiu. Jeżeli wydaje nam się, że sakramenty nic nam nie dają to należy zawsze zapytać samego siebie czy ja faktycznie przyjąłem sakrament i pozwoliłem się dotknąć Panu Bogu, który siebie zawsze daje nam w pełni.

Ksiądz Jan porównał prawdziwe przyjęcie sakramentów do prezentów, które do czasu rozpakowania, tylko zagracają mieszkanie oraz do czeku, który do momentu zrealizowania jest tylko papierkiem, jak również do motoru, który przy zgaszonym silniku możemy tylko z mozołem pchać przez życie lecz zapalając silnik współpracy z Bogiem możemy lżej pokonywać zakręty życia.

Filozof Tertulian pozostawił nam zdanie „Non nascuntur sed fiunt christiani” – Nie rodzimy się, lecz stajemy się chrześcijanami. I czynimy to przyjmując kolejne sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego, uzdrowienia oraz w służbie bliźnim. Małżeństwo być może dlatego, że jest trudne i ważne, wypływa wprost z chrztu i jest złączone z miłością Chrystusa.

Rekolekcje 15-dniowe DK, są według założyciela naszego ruchu, ks. F. Blachnickiego, podstawową metodą formowania. Formowanie się tylko w kręgu, w ramach pracy rocznej, ale bez wyjazdu na rekolekcje można porównać do ptaka z jednym skrzydłem, który nie może latać. Warto pamiętać, że na rekolekcje nigdy nie jest za późno. Siostra Jadwiga, która wspierała księdza Franciszka, zaczęła intensywny, rekolekcyjny etap swojego życia w wielu 60 lat.

W naszej formacji DK należy stale mieć na uwadze, że jest to droga, która została nam dana aby nią żyć na co dzień. Pierwsi chrześcijanie określali siebie jako „znający drogę”, „kroczący właściwą drogą”, od greckiego słowa „methodos” – metoda czyli droga.

W takim kontekście przejrzyste stają się kolejne etapy naszej formacji w DK od ewangelizacji, do formacji permanentnej. Wszystkie te elementy wraz ze zobowiązaniami DK, według księdza Franciszka, są właśnie realizacją autentycznego chrześcijaństwa.

Dodatkowo w DK duchowość indywidualna jest zjednoczona z duchowością małżeńską, zanurzoną w sakramencie małżeństwa, w którym Bóg uczynił siebie gwarantem uksztaltowania jedności z dwóch odmiennych osób. W takim rozumieniu i wypełnianiu naszej małżeńskiej drogi, jako małżonkowie możemy wspólnie doświadczyć Bożej miłości oraz wspólnie dążyć do zbawienia.

Na koniec myśl, że w stojących przed nami w życiu zadaniach należy czynić, co w naszej mocy i jednocześnie trzeba pokładać ufność w Panu. Tak jak ksiądz Franciszek, który na usłyszane obawy związane z pomysłem zorganizowania za tydzień, jednych z pierwszych rekolekcji w Carlsbergu odpowiedział: to przecież jeszcze bardzo dużo czasu.

Monika i Witek
Archidiecezja szczecińsko-kamieńska

ONŻ III – 15-31.07.2022 r. Zakopane

Świadectwo Anety i Łukasza

Przeżywaliśmy w tym roku wraz z diecezją Lubelską rekolekcje 3 stopnia w Zakopanem.

Był to przepiękny czas działania Ducha świętego. Każdego dnia krocząc po uliczkach pięknego Rzymu odwiedzaliśmy w opowiadaniach ks. Krzystofa Kwiatkowskiego przepiękne i niezwykle ważne dla nas świątynie i miejsca kultu szukając swojego miejsca w Kościele.

Przede wszystkim był to czas dużego rozmodlenia, stawiania na Ducha Świętego, wpuszczania Go do naszych decyzji, planów zapraszania do każdego dnia. Dla mnie szczególnie ważne były dialogi małżeńskie. Spojrzałam na dialog po latach z innej perspektywy. Nie jako czas rozwiązywania problemów, załatwiania spraw, ale jako czas wspólnej rozmowy na tematy ważne, Boże, czasem kontrowersyjne które możemy omówić w obecności Boga.

Piękno ale i potęga gór przypomniała mi jak ważna jest postawa pokory.

Wspólnota rekolekcyjna jaką zawiązaliśmy bardzo szybko przypomniała mi jak ważne jest trwanie we wspólnocie i wspieranie siebie nawzajem.

Przepiękny był również Dzień Jedności i on na długo pozostanie w mojej pamięci. Przeżywaliśmy ten dzień wspólnie z 11 innymi aktualnie przeżywającymi w okolicy swoje rekolekcje wspólnotami. Ilość rodzin i młodych ludzi pełna światła, życia, zapału robiła ogromne wrażenie i umacniała ducha. Szczególnie szpaler członków KWC ustawiony wzdłuż całego kościoła oraz długi sznur osób składających swoje zobowiązania KWC.

Swoje miejsce w kościele wciąż odkrywam i przyglądam się podszeptom Ducha Świętego. Czas rekolekcji jak zawsze dał mi siły i potrzebne łaski na kolejny rok. Za ten piękny czas modlitwy i rozeznania – Chwała Panu.

Aneta i Łukasz Pieczyńscy

Oaza Nowego Życia II – gałąź młodzieżowa – 01.08 – 17.08.2022 r. Krajnik Górny

Fotorelacja

Świadectwo Matyldy

Od jakiegoś czasu niektóre ważne dla mnie relacje zaczęły się psuć.

Nie wiedziałam dlaczego tak się dzieję że kolejne osoby odchodzą z mojego życia. Na oazę pojechałam trochę tym wszystkim przygnieciona i bezradna. Gdy rozmawiałam z moją animatorką i opowiedziałam jej o tym wszystkim, ona spytała: „A może to właśnie Jezus chce być Twoim przyjacielem?”.

To zdanie zaczęło we mnie bardzo mocno pracować. Podczas Pustyni oraz wieczornej celebracji VI dnia oddałam Jezusowi wszystko co leżało mi na sercu.

I wtedy zrozumiałam i na prawdę mocno uwierzyłam że on jest moim najlepszym przyjacielem, który zawsze trwa przy mnie bez względu na wszystko.

I za to chwała Panu!

Matylda

Świadectwo Alicji

Tak naprawdę nie chciałam jechać na rekolekcje.

Ledwo co wróciłam z rekolekcji rodzinnych i czułam, że jestem daleko od Boga.

Byłam podłamana – myślałam że nie wpasuję się między ludzi, że przez dwa tygodnie będę się tylko tułać i nudzić, i może jakoś czas minie. Pierwsze dwie wyprawo-namioty przeżyłam myśląc o wszystkim, tylko nie o danym mi zadaniu. I kiedy przyszedł dzień trzeci – narodzenie, poszłam za radą mojej animatorki – i po prostu się przeszłam.
I zadziałało.

Pierwszy raz szłam w ciszy, podziwiałam to, co było wokół mnie. Każdego dnia czułam że jestem coraz bliżej, coraz bardziej czułam po co tam jestem – moje powołanie (które objawiło się też w niesieniu darów na Eucharystii). Odczuwałam też różne przeszkody – okropne zmęczenie, przez które przysypiałam na punktach programu, przez które silentium sacrum tylko zgłośniło niepotrzebne myśli.

Mimo to starałam się iść dalej. Można powiedzieć że moje bolesne były faktycznie bolesne, a zbliżając się do dnia Paschy wszystko się wyciszyło.

I wtedy nastąpił ten moment. Pascha, w środku nocy, która nie odbyła się bez schodów, ale była czymś nowym. Msza rezurekcyjna w pełnym zmęczeniu chyba była tym, co obudziło we mnie emocje, poczucie rekolekcji, poczucie że wiem, co tam robię.

Później przyszedł sakrament pokuty i pojednania – spowiedź, która może była krótsza od innych, ale warta czekania i owocna.

Wracając z Dnia Wspólnoty, byłam z siebie dumna. Tu można powiedzieć że było już tylko lepiej, ale jednak dopadały mnie takie właśnie chwilowe załamania, nawet na agapie.

Wtedy poczułam potrzebę rozmowy i tak w środku nocy, poszłam porozmawiać z księdzem. I była to dla mnie ogromna ulga, troska, wspólne zmęczenie, dobra ludzka rada, było tym czego potrzebowałam.

Myślę że nawet na kompletny koniec jest potrzebna jeszcze jedna rozmowa – najlepiej z samym Bogiem. W głowę zapadły mi też słowa jednej z animatorek – te wszystkie małe rzeczy które się tu dzieją, to takie małe cuda, dzieła rąk Bożych.

Nie wiem gdzie teraz dokładne dążę, ale wiem że to moja droga, droga, którą przyjęłam i chcę tą drogą iść.

Alicja

Świadectwo Alicji

W tym roku podczas wakacji posługiwałam jako animatorka na ONŻ II.

Kiedy tylko padł pomysł zorganizowania rekolekcji wiedziałam, że chce na nich służyć.

Byłam już animatorką Dzieci Bożych u siebie w parafii, byłam animatorką na rekolekcjach ONŻ I.

Były to dobre doświadczenia, ale i trudne, ponieważ nie miałam informacji zwrotnej od uczestników, że mój sposób prowadzenia spotkań do nich trafia, że moje świadectwo im coś dało.

Zaczęły pojawiać się myśli czy ja się na pewno nadaję.

Ale jak już pisałam pragnienie bycia animatorem miałam wielkie. I tak w październiku 2022 padł pomysł abym założyła grupę u siebie w parafii, więc powiedziałam ” Panie Boże jak chcesz to zrób”.

Wszystko było przygotowane, ustalone, ale nie było chętnych. Ale i to nie zgasiło we mnie pragnienia służby. Więc pojechałam na ONŻ II. Dla animatora są to bardzo wymagające rekolekcje, dlatego zmęczenie pojawiło się dość szybko.

W dniu kiedy dosięgło ono zenitu i nie byłam w stanie skupić swoich myśli, po prostu się poddałam i oddałam to Bogu. Była to najlepsza decyzja jaką podjęłam.

Zobaczyłam, że nie jestem sama i nie muszę wszystkiego ogarniać na własną rękę. Wystarczy dać miejsce Bogu, a On uzupełni wszystko to czego ja nie potrafię.

Od początku rekolekcji miałam w głowie cytat, który usłyszałam na swojej dwójce: „Bóg nie powołuje uzdolnionych, ale uzdalnia powołanych” i właśnie tego doświadczałam na tych rekolekcjach.

Jeśli tylko dam się poprowadzić Bogu, to On da mi wszystko czego potrzebuje aby służyć innym. Rozmowy z uczestnikami i ich świadectwa pokazały mi, że jednak się nadaję i bycie animatorem jest dla mnie. Potwierdzenie tego dostałam kilka dni później na KODA, gdzie po prowadzonych przeze mnie spotkaniach dostawałam wiele pozytywnych informacji, że dobrze to robię i że się do tego nadaję.

Teraz z perspektywy czasu wiem, że Bóg dawał mi czas, abym sama mogła Go na nowo doświadczyć i odkryć.

Zabrakło mojego oddania się Jemu. Za bardzo skupiłam się na sobie, na tym że to ja muszę wszystko ogarnąć.

Zabrakło mojej osobistej modlitwy.

Podsumowując – te wakacje były dla mnie czasem odkrywania, że bez Boga się nie da, a wszystko zaczyna się w osobistej modlitwie.

Alicja

ORDR II – 06.08 – 11.08.2022 r. Mrzeżyno

Fotorelacja

Świadectwo Agnieszki i Krzysztofa

Wezwanie do czynnego apostolstwa – czyli rekolekcje ORDR II stopnia

Szczęść Boże,

Czy urlop w nadmorskiej miejscowości, szum morza, słońce i plaża mogą kojarzyć się z duchowym doświadczeniem ? Naszym zdaniem zdecydowanie tak. :-)

Dogodną okolicznością , aby jeszcze bardziej doświadczyć obecności Chrystusa na wakacyjnych ścieżkach było dla nas uczestnictwo w rekolekcjach Oazy Rekolekcyjnej Diakonii Rekolekcji II stopnia w Mrzeżynie organizowanych przez Centralną Diakonię Domowego Kościoła.

W tym roku wyjątkowo czuliśmy się zaproszeni do przeżycia rekolekcji poprzez Słowo, które Chrystus kierował do nas podczas Namiotów Spotkania przed wyjazdem na rekolekcje.

W dniu 6 sierpnia 2022 roku pełni radości i wiary w to, że ten czas jest nam dany od Pana przekroczyliśmy próg gościnnego domu rekolekcyjnego w Mrzeżynie. Atmosferę pełną akceptacji, ciepła i życzliwej uwagi zapewniła nam para moderatorska – Ewa i Tomasz Czyż oraz duchowy opiekun ks. Grzegorz Lipiec, którzy dzięki swojej dyskretnej obecności wskazywali cały czas na Chrystusa.

Rekolekcje skierowane były do małżeństw, które pragną służyć pomocą ( diakonia) innym małżeństwom w przeżywaniu swoich rekolekcji. Podczas konferencji wsłuchiwaliśmy się w treści skupione wokół ukazania celów i dróg rekolekcji poszczególnych stopni i form. Zwrócono nam uwagę jak istotne jest przekazanie właściwego duchowego celu poszczególnych rekolekcji , wizji drogi jednego dnia oraz wizji drogi wszystkich dni rekolekcyjnych.

Źródło duchowego wsparcia stanowiły dla nas słowa kapłana wygłaszane podczas Jutrzni i Eucharystii. Szczególnie zwróciliśmy uwagę na trzy kwestie:

– Słowo Boże, którym musimy się karmić każdego dnia,

– Modlitwę, której owocem jest przemiana,

– Ufność i zawierzenie Chrystusowi w podejmowanej posłudze.

Na rekolekcjach spotkaliśmy małżeństwa, które podzieliły się z nami własnym doświadczeniem związanym z posługą rekolekcyjną.

Głębia usłyszanych treści uświadomiła nam jak ważną i odpowiedzialną posługą jest diakonia rekolekcyjna , jak istotne jest , aby w przekazywanych treściach zachować formę i charyzmat Ruchu Światło-Życie. To od par posługujących ich przygotowaniu i otwartości na działanie Ducha Świętego w znacznej mierze zależy , czy uczestnicy wyjadą z rekolekcji nawróceni, przemienieni, dotknięci przez Pana Boga i czy zechcą te przeżycia kontynuować.

Mamy w sercu głęboką wdzięczność , że Pan Bóg zaprosił nas na te właśnie rekolekcje, wybrał je dla nas i dla nas je przygotował. Wracając do domu obok wartościowych treści zabraliśmy ze sobą wspomnienia twarzy , wspólnie przeżytych chwil i nadzieję na ponowne spotkanie.

Nie sposób w tym , krótkim świadectwie opisać pełni naszych przeżyć, które jeszcze wciąż w nas pracują i mamy nadzieje, że będą rodziły piękne owoce. Chwała Panu !

Dziękujemy za dany nam czas :-)

Agnieszka i Krzysztof Rostkowscy – Archidiecezja szczecińsko-kamieńska

ORAR I – 01.08 – 05.08.2022 r. Mrzeżyno

Strona w przygotowaniu